anka_zz
10.11.08, 22:52
Moje kochane maleństwo doszło do etapu prób wymuszania róznych spraw
krzykiem i płaczem - długim i uporczywym. Nie, żeby kiedykolwiek
takie zachowanie u nas działało (bo jesteśmy twardzi), ale ostatnio
próby wymuszenia czegoś są częste, głośne, długie i wyczerpujące dla
obu stron. Polega to na domaganiu się różnych rzeczy teraz-zaraz-
natychmiast a jak nie to płacze, tupie, wrzeszczy "ja chcę" itp
naprawdę długo i ani ignorowanie tego nie pomaga, ani tłumaczenie
ani wymyślanie kar za te decybele. Dzieciak zacina się, koncentruje
na swoim "chcę" (a moje uszy mają dość). Dodam, że nie jest to
kwestia braku ilości poświęcanego czasu lub uwagi z naszej strony,
tylko raczej on chce zmusić nas, żeby stanęło na "jego".
Rozmumiem, że to może być taki etap w rozwoju ale te "koncerty"
męczą mnie i chciałabym umieć pomóc mu wyjść z honorem z takiego
zacięcia (oczywiście nie metodą, że na krzyk ustępuję

.