bije mnie i męza po twarzy

14.11.08, 14:38
Moja córka ma 1,7 miesięcy.Ostatnio babcia pokazała jej że jak sie
przewróci lub uderzy to może zrobić "aty-aty" i przestanie boleć. Z
początku było to fajne, ale od jakiegoś tygodnia córka bije mnie i
męża po twarzy. (Nikogo więcej z rodziny)Początkowo zwracaliśmy
tylko uwagę, a ponieważ nie przynoiło to rezultatu zaczeliśmy
stawiać małą do kąta. Efekt jest teraz taki, że bije, sama stawia
się do kąta, czeka tam minutkę idzie przeprosić a za chwile robi to
samo. Rutynowo. JUż nie mam pomysłu co robić. Poproszę o rady
    • nangaparbat3 "aty-aty" 14.11.08, 14:51
      I co, przekonalas się, jakie to fajne?
      Rece opadają.
      Jak dziecko sie uderzy, to mama (a najlepiej tata - u nas kilkakrotnie matke
      przebijal w skutecznosci) ma pocalowac bolace miejsce - i już.
      Babcia naucczyla dziecko, ze na bol pomaga tylko wyzycie sie na kimś/na czyms.
      Jest pewnie jeszcze na tyle male, ze mozna to odkrecic - jesli sie zechce.
      A Wy sie po prostu uderzyc nie pozwalajcie - trzeba stanowczo przytrzymac ręke
      zanim uderzy i stanowczo oznajmic, ze "nie wolno".
    • alabama8 Re: bije mnie i męza po twarzy 14.11.08, 15:23
      Nie no, może trzeba powiedzieć słodziutkim piskliwym głosikiem:
      mamusie boli jak dzidzia lobi mamusi aty-aty smile

      Weź dziewczyno się w garść bo tak to daleko nie zajdziesz. Walneła,
      nie działa zakaz, następnij razem krzyknij, pokaż negatywne emocje,
      zezłość się, wyprowadź z pokoju, powiedź że jesteś wściekła.
      Takim "śtawianiem w kąciku" daleko nie zajedziesz. Później będzie
      jeszcze gorzej.

    • wiesiap3 Re: bije mnie i męza po twarzy 15.11.08, 21:55
      my z mężem stawialiśmy córeczkę do kąta, na minutę, jak nie przeprosiła to
      znowu, aż do skutku, z czasem przestała nas bić. czasami też sama szła, stała
      tam zadowolona, tańczyła nawet. czasami tarzała się po podłodze i wrzeszczała.
      Serce pękało, ale nie odpuszczaliśmy. dzisiaj jest w miarę grzeczna, słyszy co
      do niej mówimy smile wydaje mi się, że najważniejsze to nie odpuszczać.
      • mmala6 Re: bije mnie i męza po twarzy 16.11.08, 19:18
        do kąta dziecko które jeszcze nawet dwóch lat nie ma??? Czy Wy, za
        przeproszeniem, powariowałyście? może na karnego jeża? Przecież to
        jest malutkie dziecko, jak bije, to się zabiera rączkę, mówi GŁOŚNO i
        dobitnie, że nie wolno i zmienia temat. A nie robi się wokół tego
        aferę, dziecko się nakręca, że to super zabawa bo rodzice się tak
        strasznie tym przejmują.
        Za chwilę jej przejdzie i będzie ciągnąć za włosy. Po to aby
        sprawdzić co się stanie jak wyciągnie mamie garść włosów? Będzie
        wsadzać palec do oka, nie po to aby go to oko wyjąć ale aby dotkąć co
        to jest, dlaczego się świeci i rusza.
        Dzieci badają świat,granice a rodzice powinni uczyć co jest czym oraz
        co wolno a czego nie. A nie od razu karać. Kara jest wtedy kiedy
        dziecko rozumie, że to co zrobiło jest niezgodne z zasadami, regułami
        i trzeba teraz ponieść konsekwencję. Wybacz, ale skoro TWoje dziecko
        jest na etapie 'aty aty' to nie rozumie, że bicie BOLI.

        Wiesiap, faktycznie, musiała to być straszna kara dla niej jak stała
        tam 'zadowolona i tańczyła'.



        -Mateusz, 30.01.2005
    • 17062008kuba Re: bije mnie i męza po twarzy 20.11.08, 20:07
      Mój synek (teraz ma 17 miesięcy) też miał taki okres, ze bił po
      twarzy nie tylko mnie i męża, ale też inne dzieci, podchodził do
      nich i "klepał" po twarzy. Trwało to kilka miesięcy, zaczęło sie
      jak zaczał chodzic (11m-cy), ale na szczęsćie wyrósł juz z tego.
      Nie pomagało nic, synka to bawiło, moze tak chciał wyrazić swoje
      uczucia, nie umiał jeszcze delikatnie głaskać.
      • 3-maksa Re: bije mnie i męza po twarzy 20.11.08, 21:19
        Zlapac za raczke i stanowczo,glosno i dobitnie powiedziec ze tak nie wolno,ze
        jest bardzo brzytko.Nasz maly bil...z milosci.Gdy mu bylo
        dobrze,milosnie,bezpiecznie wtedy bil,klepal.
        W mojej rodzinie tez bawia sie w aty-aty,sama jak mial kolo roku zaczelam sie z
        z nim w to bawic,ale po kilku razach przestalam,bo zaprzeczalam sama sobie.
        • olilla Re: bije mnie i męza po twarzy 30.11.08, 21:37
          no to gratuluję, że nie umiesz sobie z takim małym dzieckiem
          poradzić ... a jak będzie miało lat 16 to też zapytasz na forum co
          masz robić ????? !!!!!!!!!!!!!!
          • lilu7 Re: bije mnie i męza po twarzy 13.12.08, 17:04
            olilla - ale z ciebie wredna małpa, kobieta ma problem, chce się nim podzielić, znaleźć najlepszy sposób na zaradzenie takiemu zachowaniu, a tu takie krówsko jak ty się odzywa. Po to są fora, żeby ludzie się ze sobą komunikowali i sobie nawzajem pomagali, po co tu wchodziłaś? żeby ludziom krwi napsuć?
            • olilla Re: bije mnie i męza po twarzy 20.12.08, 23:54
              Hej Lilu7
              Za to Ty prezentujesz swoją wypowiedzią bardzo wysoką kulturę ... z
              domu wysniosłaś obsypywanie ludzi niestosownymi epitetami czy jesteś
              jako jednyna niekulturalna i niewykształcona?
    • babsee Re: a co to jest??? 03.12.08, 14:13
      "a ty a ty"??bo ja nie znam i nie wiem na czym polega?kojarzy mi sie
      z paluchem ruszanym w gescie "nie wolno".Dobrze mysle?
    • kaeira Re: bije mnie i męza po twarzy 04.12.08, 19:11
      mal-swit napisała:
      "Ostatnio babcia pokazała jej że jak sie przewróci lub uderzy to może zrobić "aty-aty" i przestanie boleć.

      ???? Co to znaczy?
    • 0golone_jajka ODDAJ! 09.12.08, 22:40
      W przypadku mojego 3-latka zadziałało. A on rozumie tłumaczenie. Niestety udawał że nie. Lekki policzek nauczył go od razu.
      • fiolek_alpejski Re: ODDAJ! 13.12.08, 15:12
        Sorry ale nie tego powinno uczyc sie dzieci: nie nalezy uczyc malucha ze trzeba
        'oddawac'. To chore i w przyszlosci moze zaowocowac agresja. Odnoszenie sie do
        syna z przemoca (nie wazne czy lekki czy mocny - tu nie chodzi o bol - tu chodzi
        o SYMBOL i zasade) moze miec tragiczne skutki.
        • 0golone_jajka Re: ODDAJ! 21.12.08, 10:48
          Sęk w tym, że mały NIE ZDAJE SOBIE SPRAWY Z TEGO CO ROBI. A jak poczuje na własnej skórze jak to jest, to ZROZUMIE. Na moich dzieciach to działa doskonale.
          • anula_pl Re: ODDAJ! 08.01.09, 14:19


            > A jak poczuje na własnej skórze jak to jest, to ZROZUMIE.
            Na mojego synka ktory ma 14 miesiecy to nie dziala!!!Raz pokazalam mu ze
            uderzenie kogos boli a efekt byl znikomy. Ja w takiej sytuacji chwytam raczke
            synka nim zdazy mnie uderzyc i mówie ze nie wolno tak robic poniewaz to mnie
            boli albo nie zwracamw tym momencie na niego uwagi. Pozdrawiam i zycze powodzenia!!!
    • jurek.powiatowy Re: bije mnie i męza po twarzy 13.12.08, 15:13
      Jeżeli córka uderzy Cię w lewy policzek to nadstaw jej drugi. Tak po
      chrześcijańsku. A tak na serio, to musicie z mężem być bardzo stanowczy. Skoro
      kara w kącie nie pomaga to wymyślcie inną. I nie minutkę ale dłużej. I pamiętaj
      konsekwencja. Powiedz, że tak nie wolno, że to boli, że zachowuje się
      niegrzecznie i dajcie jej karę. Tylko na litość boską nie karę cielesną.
    • kupelweiser Re: bije mnie i męza po twarzy 13.12.08, 15:26
      Babcia zastosowała metodę odwrócenia uwagi, w tym wypadku od bólu.
      Na odwrócenie babcinych nauk skutkuje ta sama metoda - np. podmuchać
      na bolące miejsce i jednocześnie zawyć jak wilk. Chodzi tylko o to,
      aby zaproponowane działanie było atrakcyjniejsze od działań babci.
      • smurfmadrala Re: bije mnie i męza po twarzy 13.12.08, 17:47
        Najważniejsze wyeksmitować babkę,widzenia im rzadsze tym lepiej!
    • bordowo Re: bije mnie i męza po twarzy 13.12.08, 17:01
      Też mieliśmy ten problem i nadal się pojawia. Uważam, że dziecko jest za małe na
      surowe kary, nie sądzę, żeby zdawało sobie do końca sprawę, że wyrządza ból.
      Nasz syn bił po twarzy mnie, męża i co najdziwniejsze SIEBIE!!! Pomimo, że syn
      nigdy nie był uderzony ani nie był świadkiem bicia, a telewizji nie ogląda. Nie
      mam pojęcia skąd mu się to wzięło.
      Ale do rzeczy. My reagujemy tak, że przytrzymujemy mu rączkę, mówimy spokojnie,
      że nie wolno, że to boli, mówimy, że mama jest cacy, tata jest cacy i Marcelek
      też jest cacy i przytulamy go. I staramy się odwrócić jego uwagę, takie dziecko
      szybko potrafi się zainteresować czymś innym, można zaproponować czytanie
      książeczki, budowanie z klocków, cokolwiek.
      Takie małe dziecko nie wie jeszcze, co zrobić z emocjami, trzeba to zrozumieć i
      reagować spokojnie. Jeśli sami nie jesteście agresywni i nie spotyka się z
      agresją nie powinno nią przesiąknąć.
      W kwestii uspokajania syna stosuję metodę współczucia. Nie zaprzeczam temu, że
      go boli, po prostu przytulam i mówię, że rozumiem, że go boli. Po chwili staram
      się odwrócić jego uwagę. I wierzcie mi, że nie nadużywa tego! Nie płacze z byle
      powodu, tylko wtedy, gdy naprawdę porządnie się uderzy. A przy okazji uczy się
      współczucia i zrozumienia co to jest ból i że nie należy go sprawiać innym. A! I
      nie biegnę mu na ratunek przy każdej wywrotce. Zazwyczaj sam wstaje, otrzepuje
      się i bawi się dalej smile
      Myślę, że to jest dobra metoda. A czy taka jest rzeczywiście to się okaże za
      jakieś 15-20 lat. Niestety w przypadku wychowania człowieka nie da się
      wszystkiego przewidzieć, trzeba się kierować sercem i czasem intuicją.
      I nie martwcie się, nie ma doskonałych, wszystkowiedzących rodziców i nie ma
      nic złego w pytaniu. Dzieci miewają różne temperamenty i nie jest to winą czy
      zasługą rodziców.
    • naprawdetrzezwy Zgłoś to Drzyzdze lub papieżowi. Bo to cuda... 13.12.08, 22:36
      mal-swit napisała:

      > Moja córka ma 1,7 miesięcy.


      Czyli jakieś 50 dni po urodzeniu się.

      >Ostatnio babcia pokazała jej że jak sie
      > przewróci lub uderzy to może zrobić "aty-aty"

      Kto się przewróci? Babcia?
      I co to za debilizm "atyaty"?
      Czyżby mowę ci odjęło na widok 50-dniowego niemowlęcia?

      > i przestanie boleć. Z

      Co to za lekarstwo (lub zabieg) to "atyaty"?
      Preparat mrożący?

      > początku było to fajne,

      Co?
      Wywracająca się babcia?

      >ale od jakiegoś tygodnia córka bije mnie i
      > męża po twarzy.


      To po jakiego grzyba pozwalacie na to?


      >cryingNikogo więcej z rodziny)

      Rodzina jest mądrzejsza?

      > zaczeliśmy
      > stawiać małą do kąta.

      NIespełna dwumiesięczne niemowlę stoi w kącie?


      > Poproszę o rady


      Po namyśle - tylko Drzyzga.
      • zizia21 Re: Zgłoś to Drzyzdze lub papieżowi. Bo to cuda.. 14.12.08, 00:08
        Trzeźwy , czyścisz mi monitor... hahahhahahahahhahahahhahha smile)
      • mama303 Re: Zgłoś to Drzyzdze lub papieżowi. Bo to cuda.. 14.12.08, 09:26
        Dobry komentarz na klasyczne robienie z igły wideł.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja