agatina8
01.12.08, 13:43
Witam Mamy,
moze ktoraz z was miala taki problem..otoz moj prawie 5letni syn nie slucha
polecen, tzn nie zawsze i nie moge rozgrysc od czego to zalezy.
Jezeli np poprosze go o zgaszenie swiatla, czy przyniesienie czegos, czy
zamkniecie drzwi to moze nie od razu, ale w koncu poslucha, natomiast nie
slyszy prosb o przyciszenie telewizora, albo gdy jest rozbrykany o uspokojenie
sie, musze wtedy uzywac form szantazu.
Caly czas mam problem z posluszenstwem. Niestety takze w przedszkolu niezbyt
chetnie lub wcale nie slucha...
Czy to minie? Czy z tego wyrosnie? Ile mozna dziecko szantazowac?
Mam jeszcze jeden problem, o ile w domu i poza domem (typu lekarz,sklep)
wyraza sie z szacunkiem o i do ludzi (czyli Pan, Pani) to w przedszkolu mowi
do Pań na ty...czyli "jestes niegrzeczna, pojdziesz do kąta" itd. panie sie
skarza a ja rozkladam rece, bo u nas w domu o kazdym mowi sie Pan, Pani i
dziecko tak jest przyzwyczajone i w sumie nie moge nic zrobic tylko mu
tlumaczyc, ze Pani w przedszkolu to Pani, ale wiecie jak to z tym tlumaczeniem
kilkulatkowi jest....jednym uchem....
Moze ktos mi to wytlumaczy, moze uspokoi, ze to przejsciowe i minie, czy
bedzie tylko gorzej?????
Pozdrawiam
Aga