Co gdy dziecko nie slucha?

11.12.08, 09:22
Co robicie, gdy wasze dziecko nie robi tego, o co je prosicie?
Chodzi np o sytuacje, gdy dziecko nie chce posprzatac swoich
zabawek, albo - u nas nagminne, choc niby banalne - cos zrzuci i nie
chce podnieść... To niby nic wielkiego, ale wkurza, gdy po raz setny
dziecko cos strąci i samo z siebie nigdy nie podniesie, a napomniane
udaje, że nie słyszy, zaczyna robić coś innego... My ciągle ostatnio
odliczamy... Gdy nie ma reakcji na prośbę/polecenie mówimy, że
liczymy do... i mała się spręża. Ale nie widzę bardziej
długofalowych efektów, będziemy tak liczyć do osiemnastki big_grin ? Czy
skoro dziecko ma prawie 4 latka, to powinnam się w ogóle spodziewać
w takich kwestiach postępów? No i co, jeśli mała któregoś dnia
zechce sprawdzić co będzie po doliczeniu do 10? Kiedyś stosowaliśmy
na tą okoliczność odebranie dziennego słodycza lub zabieraliśmy
jakąś nieposprzątaną zabawkę na jakiś czas... Ale nagminne
powtarzanie tego samego może przestać owocować... Druga sprawa, że
mała zaczęła czasami strasznie się denerwować, gdy liczymy - nie
skupia się na tym, czego wtedy oczekujemy, tylko płacze i
krzyczy "nie licz, nie licz"... Kontynuuję, a ona zazwyczaj robi to,
o co proszę, ale mam wrażenie, że to staje się bezsensowne...
    • lila1974 Re: Co gdy dziecko nie slucha? 11.12.08, 09:53
      Nie słuchanie poleceń to jest chyba najnormalniejsza rzecz pod
      słońcem - lubisz jak ktoś Tobą rządzi?

      A taki czterolatek tak to własnie odbiera. O czym przekonuję się
      codziennie na przykładzie własnej czterolatki. Ona nawet mówi
      wyraźnie - "mama jest od rządzenia", "nie rządź mną", "nie jestem
      twoją służącą" itp.

      Odliczanie jest jak najbardziej OK. Stosuję od długiego czasu i
      działa praktycznie zawsze. Nawet nie próbuję się łudzić, że dziecko
      jak automat będzie NATYCHMIAST reagowało na moje polecenia.

      Staram się tak wydać polecenie, by ona nie czułą przymusu.
      Oczywiście nie zawsze się tak da. Dość często mówię o konsekwencji
      nie posłuchania mnie, np. ona chce obejrzeć bajkę a w pokoju
      balągan, że nie można przejść, więc ustalam, że nie włączę bajki
      dopóki jest bałagan. Jesli to samo nie skutkuje, to nastawiam jej
      zegarek i uprzedzam, że za jakiś czas zadzwoni a wóczas ja wejdę
      sprawdzić, czy powkładała swoje zabawki do pudełka, jeśli tego nie
      zrobi, nici z bajki.

      Staram się też wystrzegać słwoa "sprzątanie". Mówię jej co
      konkretnie ma zrobić.

      Jesli mam czas, wówczas siadam na sofce w jej pokoju i trzymam
      pudło, do którego ona wrzuca zabawki.

      A nerwy, pretensje ... ostatnio się nasiliły i mam wrażenie, że moje
      dziecko po prostu wkroczyło w faze spadkową - byle co ją irytuje i
      frustruje, staram się więc jak najczęściej dawać jej dowody mojego
      uwiebienia i doceniam ją na każdym kroku.
      • kornelia111 Re: Co gdy dziecko nie slucha? 13.12.08, 14:13
        To że dziecko próbuje nie słychać poleceń to najnormalniejsza rzecz
        pod słońcem i wystarczy trochę (a czasem trochę więcej)
        konsekwencji, aby się nauczyło, ze ma swoje zrobić.
        Natomiast wybacz Lila, ale gdyby moja córka wyjechała do mnie z
        tekstem "nie jestem twoją służacą" to nie ręczę za siebie. Chyba
        uszy by jej napuchły od awantury, która by się wtedy zaczęła. Ja
        sama jeden jedyny raz wystrzeliłam z takim hasłem do mojej mamy.
        Jeden raz, potem już nie próbowałam.
    • jagabaga92 Re: Co gdy dziecko nie slucha? 11.12.08, 09:54
      Nikt nie lubi robienia czegoś, gdy ktoś KAŻE nam to zrobić, stad płacz i krzyk
      "nie licz, nie licz". Piszesz, że widzisz, że córka robi coś, bo zostaje do tego
      "zmuszona". Ja też widzę u synka (4,5 roku), że odliczanie skutkuje wykonaniem
      polecenia, ale z musu. Dlatego od pewnego czasu stosuję, z niezłym skutkiem,
      metodę empatii. Więc może i Ty spróbuj "zagrać" na uczuciach córki, tzn. gdy nie
      chce posprzątać zabawek lub czegoś podnieść, to zacznij mowić jak zrzucona rzecz
      cienkim, smutnym głosikiem np. "Ojej, zrzuciłaś mnie Więc na podłogę. Uderzyłam
      się w brzuszek i bardzo mnie boli. Mogłabyś mnie podnieść, przytulić i odłożyć
      na miejsce?" A jesli ta część nie poskutkuje, to pociągnij dalej "Jest mi bardzo
      źle i smutno; kto mnie podniesie i przytuli?" - i wtedy Ty podnosisz, przytulasz
      i odkładasz na miejsce. Jednak u nas juz ta pierwsza część przykładu skutkuje smile
      • jagabaga92 Re: Co gdy dziecko nie slucha? 11.12.08, 09:58
        Skuteczne są też zawody "Kto pierwszy" - dzieci uwielbiaja rywalizację smile
        • per-vers Re: Co gdy dziecko nie slucha? 11.12.08, 10:34
          Wypróbowałam od razu: gadanie zabawkami jest cudowne! big_grin Balagan
          zniknął od razu, mała jak zaczarowana, wpatrzona w zabawki, które
          ożyły wink
          • jagabaga92 Re: Co gdy dziecko nie slucha? 11.12.08, 12:10
            Cieszę się, że mogłam pomóc smile
          • szarsz Re: Co gdy dziecko nie slucha? 13.12.08, 21:31
            per-vers napisała:
            > Wypróbowałam od razu: gadanie zabawkami jest cudowne! big_grin Balagan
            > zniknął od razu, mała jak zaczarowana, wpatrzona w zabawki, które
            > ożyły wink

            z moim Młodym rozmawia wszystko, syrop na kaszel "wypij mnie, wypij,
            u Ciebie w brzuszku tak ciepło i przytulnie", żel pod prysznic "umyj
            się mną", kotek-przytulanka pilnuje ręcznika i żebym oczu nie zalała
            wodą, autko na środku przedpokoju domaga się sprzątania, bakterie
            wołają, żeby je zostawił w buzi, bo one uwielbiają jego ząbki
            (Młodemu włącza się duch przekory) smile
            Czasem zastanawiam się, czy ja już całkiem nie zgłupiałam i miło mi
            czytać, że jeszcze ktoś tak postępuje.

            Tylko czasem mi się nie chce i wtedy awantura murowana,
            bo "podnieś", "posprzątaj" itp. to nie są słowa, których moje
            dziecię słucha chętnie.
    • alabama8 Re: Co gdy dziecko nie slucha? 11.12.08, 11:45
      Posprzątaj zabawki, podnieś misia, załóż kapcie, nie bierz tego, nie
      rób tamtego ... teraz, natychmiast, już! Taki jest w Polsce stosunek
      do dzieci. Mają szczeniaki robić to co im każemy, natychmiast i bez
      sprzeciwu - bo jako rodzice wiemy lepiej i nie mamy cierpliwości
      żeby poczekać.
      Nie posprzątasz, nie podniesiesz, nie założysz - kara!
      Spróbuj sobie wyobrazić taki system w swojej pracy. Nie dosłyszałaś,
      nie chciało ci się, zawaliłaś - kara! Co zrobisz następnym razem?
      Będziesz się bardziej starać? Nie. Na złość będziesz partolić dalej.
      Chyba jednak warto zmienić sposób odnoszenia się do dziecka - co to
      jest kara? Ja nie znam takiego słowa. Parząc z perspektywy czasu i
      prawie 6 lat matkowania - nigdy nie ukarałam dziecka. Zawsze
      dochodziliśmy do porozumienia.
      • per-vers Re: Co gdy dziecko nie slucha? 11.12.08, 21:40
        Alabama: poruszamy tu kwestię posłuszeństwa w ogóle... Każdy gdzie
        indziej stawia granice swojemu dziecku.. Nie chcę karać swojego
        dziecka, stąd ten i inne moje posty, próba refleksji i przemyśleń
        nad własnym sposobem wychowywania... Jednak próbując dogadywać się z
        małą zaczęliśmy mieć problemy z podstawowymi rzeczami.. Np odkąd
        mała zaczęła się przepięknie "nanibowo" bawić nie było siły, by ją
        odciągnąć od zabawy i np zawołać na kolację czy zrobić kąpiel.
        Mowiliśmy np, że za 10 minut będzie już musiała skończyć zabawę, bo
        będzie kolacja, a po 10 minutach było "zaraz", płacz, krzyk i
        histeria... Co robić, gdy dziecko nie zwraca uwagi na Twoje
        oczekiwania, potrzeby...?
        • lila1974 Re: Co gdy dziecko nie slucha? 11.12.08, 23:16
          Ona nie ma pojęcia, ile to jest 10 minut.
          U nas dlatego funkcjonuje alarm w komórce.
          Kornelka jest uprzedzona, że bawi się do dzwonka, a potem to i tamto.
          Jakiś delikatny sprzeciw jest, ale bez histerii i wrzasków.
        • szarsz Re: Co gdy dziecko nie slucha? 13.12.08, 21:35
          per-vers napisała:
          > będzie kolacja, a po 10 minutach było "zaraz",

          A tu, wiem z autopsji, warto się przyjrzeć swojemu "zaraz" i czy u
          nas zaraz, to rzeczywiście jest "zaraz" czy czasem nie oznacza
          to "odczep się ode mnie"? wink
          Bez urazy, ale widzę po sobie, po moim M. i po moich znajomych, że
          często rzucamy takim słowem, wracamy do tego, czym byliśmy
          pochłonięci i .... no właśnie.
      • barbaram1 Re: Co gdy dziecko nie slucha? 13.12.08, 00:50
        > Spróbuj sobie wyobrazić taki system w swojej pracy.
        Może się mylę, ale chyba w większosci pracach taki system funkcjonuje. Chyba
        przacownik, ktory nie wykonuje poleceń ponosi w końcu jakąś karę - nagana, albo
        zwolnienie. No i w pracy jak ktos dostanie naganę, czy upomnienie to chyba nie
        zaczyna bardziej partolić, bo z reguły obawia się gorszych konsekwencji. Może
        warto jednak wymagać już coś od 3-latka, bo potem 30-latek otworzy szeroko oczy
        ze zdziwienia, że w pracy od niego coś wymagaja
Inne wątki na temat:
Pełna wersja