Jak nauczyc dziecko samozasypiania?

02.11.03, 10:26
Moj synek ma dopiero 3 miesiace. Tydzien temu stracil apetyt. Zaczal jesc
tylko po przebudzeniu, rezygnujac z jedzenia przed snem. Pomijajac fakt, ze
piersi mialam przepelnione mlekiem, uswiadomilam sobie, ze on nie potrafi sam
zasnac! Noszenie, bujanie, przytulanie, spiewanie po pewnym czasie zbieraly
zniwo i wykonczony zasypial mi na reku lub w wozku. Dotychczas zawsze
zasypial podczas jedzenia, przy piersi.
Prosze o wskazowki jak przygotowac malca do samodzielnego zasypiania w
przyszlosci. Obecnie odzyskal apetyt i ponownie zasypia przy piersi.
Chcialabym jednak w jakis sposob (jesli to tylko mozliwe) przygotowac sie na
podobne sytuacje w naszym zyciu, a nie wontpie, ze to sie moze zdarzyc!
Nie wiem czy ten temat jest poruszany czesto ale ja dopiero dzis dolaczylam
do Was.
Z gory dziekuje za wszystkie rady. Pozdrawiam
    • beata985 Re: Jak nauczyc dziecko samozasypiania? 02.11.03, 11:22
      ja z moją małą przeżywałam horror dobre pół roku ,jak nie dłużej.do tej pory
      nie wiem czy to były kolki czy strach przed czymś.przychodziła godzina 16 i po
      prostu cierpłam.tak było przez kilka godzin.a na dodatek nie tolerowała nikogo
      poza mną,także wyręczyć mnie nie mógł nikt.kiedyś zostawiłam ją na 15 min z
      babcią,bo MUSIAŁAM wyjść,jak przyjechałam to nie wiedziałam kim zająć się
      najpierw.a zasypianie,minęły 2 lata i muszę się z nią kłaść.z pierwszym
      dzieckiem też musiałam zasypiać.do tej pory 6 lat lubi i chce zeby się z nim
      położyć przytylić.także to chyba problem przywiązania dziecka do
      matki,niektóre zasną same a niektóre i chyba tych jest wiekszosc trzeba
      usypiać i nie mamy na to wplywu.
      • umargos Re: Jak nauczyc dziecko samozasypiania? 02.11.03, 19:37
        Przeczytaj sobie dyskusję
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=566&w=8655082
        Różnie można do tego podchodzić, ja jednak uważam, że warto. Nie odbierając
        dziecku siebie, ale zastępując noszenie lub bujanie w wózku, obecnością i
        głaskaniem, szeptaniem, śpiewaniem cichutkich kołysanek. Ja zaczęłam w drugim
        miesiącu i usypiać i pocieszać w ten sposób. Bez noszenia. Czasem siedząc i
        tuląc, ale głównie siedząc obok i będąc. Minusem jest to, że przynajmniej na
        poczatku dziecko płacze, a pocieszanie zabiera więcej czasu. Plusów jest
        wiecej - od kilku miesięcy (teraz ma 8) moje dziecko rewelacyjnie samo się
        bawi, oczywiście jeżeli jestem blisko - w zasięgu wzroku lub głosu, i szybko
        zasypia - tak w dzień jak i wieczorem. Jeżeli nie zaśnie przy jedzeniu, to i
        tak zazwyczaj do 10 minut i śpi (moja rola sprowadza się do utulenia, okrycia,
        poszeptania, pośpiewania i ew. posiedzenia obok łózka i potrzymania za łapkę
        albo tylko siedzenia. I to zazwyczaj nie do zaśnięcia - tylko do wyciszenia.
        Pozdrawiam
        Ula
    • ewamiki Re: Jak nauczyc dziecko samozasypiania? 04.11.03, 11:32
      Serdeczne dzieki za zainteresowanie i dobre rady. Mowienie, spiewanie,
      glaskanie pomogly. Udalo mi sie uspic synka w ten sposob dopiero raz ale
      bedziemy trenowac.
      Raz jeszcze dziekuje. JESTESCIE WSPANIAL!!!!
      • katamarynka Re: Jak nauczyc dziecko samozasypiania? 08.11.03, 01:00
        Podpisuje sie pod radami Uli. Stosowalam wlasnie glaskanie i spiewanie
        ciuchutkie kolysanek i Emilka usypiala rewelacyjnie lezac w lozeczku od
        zawsze, chyba ze padla przy cycusiu. Im byla starsza tym bylo to wazniejsze bo
        dziecko ma coraz wiecej bodzcow i zwiazanych z tym emocji i taka nauka
        wyciszania jest bardzo istotna. Mielismy moment krytyczny - EMi ciezko
        zabkowala - wtedy usypialam ja przy piersi. A ostatnio wrocilismy z sukcesem
        do usypiania w lozeczku. Wazne jest zachowanie pewnych elementow, niestety
        konsekwetne przestrzeganie rytualu daje dopiero efekty. My po kapieli 18.30 -
        jemy i czytamy. Potem Emilka sama wchodzi do swojego lozeczka (przez otwor bez
        szczebelka)bo czekaja na nia tam mis, zolw pozytywka ktora sobie puszcza i
        smoczek (to nasze koleje wyzwanie ale nie wszystko na razsmile. Zgaszenie swiatla
        jest dla niej sygnalem do polozenia sie (sama) i ...do 5 minut spi slodko. Emi
        ma 15 mc-y wiec jeszcze wiele przed nami (im wiecej bodzcow tym trudniej) ale
        mysle ze dobre nawyki to polowa sukcesu.
        Dodam, ze w dzien niestety nie zawsze jest tak rozowo ale to kwestia tego ze
        zmieniaja sie opiekunowie (glownie maz i babcia) i kazdy ma inne metody, a
        dziecko to fantastycznie wyczuwa.
        Pozdrawiam
Pełna wersja