mamaula30
14.01.09, 07:52
Witam, córcia jest 2 grupie trzylatków, od początku września
praktycznie nic nie je, choruje przeważnie raz w miesiącu i wtedy ją
podkarmię ale jak jest od 8 rano do 16 to tragedia-pół pązka, albo
kawałek racuszka, to ostatnie dania dnia w ciagu dwóch tygodni..od
Pań z przedszkola żadnej pomocy...jedynie słowa, ze moze się
przełamie i zacznie jesć.Jestem podłamana i martwie się, już w
szatni córcia pyta co mam dla niej do jedzenia, zjada po drodze
rogala, badż bułke a w domu obiad...jest troche grymaśna co do
jedzenia ale bez przesady,dlatego zwracam się z prosba do mam które
miały podobny kłopot z niejadkiem o fachową pomoc, radę.