odrzucenie przez dziecko

16.01.09, 23:19
Od pewnego czasu nurtuje mnie pewien problem, moj 24-miesięczny syn
negatywnie reaguje na mnie, nie chcę żebym go przytulała, myła,
ubierała, powtarza "mama nie, mama nie". Chce, żeby wszystko robił
tata. Takie zachowanie nie mają miejsca codziennie, ale wystepują z
dość dużą częstotliwością. Dodam, że mąż dość często krytykuje mnie,
podnosi głos przy dziecko. Czy takie zachowania dziecka są Wam znane?
    • ollik83 Re: odrzucenie przez dziecko 17.01.09, 15:58
      Mój syn (dwa lata) zachowuje się dokladnie tak samosad Jak jest mąż w domu ja
      robię się niewidzialna, czasami nawet mnie wypycha z pokoju,żeby im nie
      "przeszkadzac" w zabawie. Nie mogę go nakarmić, ubrac, nicsad caly czas tylko
      tata. Najgorzej w miejscach publicznych, bo ludzie patrza sie na mnie jak na
      wyrodną matkęsadjest mi strasznie przykro i nie wiem, jak się zachowywaćsad
      • ik_ecc Re: odrzucenie przez dziecko 17.01.09, 16:15
        Osobiscie bardzo lubie kiedy moja corka ma faze na tate czy babcie.
        Spokojniutko sobie wtedy ide na kawke z kolezanka, czy w koncu moge
        sie wyciagnac na kanapie i poczytac.

        Niestety, jak wszystkie fazy, i ta mija i potem jest "tylko mama" i
        1000 telefonow od corki gdy w koncu mnie wypusci na 20-minutowe
        zakupy.

        Wyluzujcie. I wykorzystajcie. Dajcie dziecku odetchnac, dajcie
        dziecku wybrac kogo chce - i dajcie sobie odetcnac. Dziecko wroci do
        was na pewno...
        • nangaparbat3 Re: odrzucenie przez dziecko 17.01.09, 21:08
          Tak jak pisze ik_ecc - dzieci mają fazy, raz na tatę, raz na mame. W fazie "na
          tatę" mąz zostal posądzony o uprowadzenie, tak sie darla na ulicy, w zaraz potem
          bywalo: Krolewiczu (tato), ratuj, zla macocha (mama) mnie porywa!!!
          Dystans do siebie i luz - to naprawdę dziala smile
    • royalmail Re: odrzucenie przez dziecko 21.01.09, 01:41
      Mój 3,5 letni obecnie syn jest od niemowlęctwa "ukierunkowanyna
      tatę". Tata jest niezbędny, najfajniejszy, i w ogóle debeściak.
      Ponieważ stan taki trwa od kilku lat przyzwyczaiłam sięwink i potrafię
      się z tego cieszyć - no fajnie, że mają rewelacyjny kontakt. Tata
      też jest w nim strasznie zakochany smilei jest baaardzo cierpliwy i
      dbający o dziecko.
      Aczkolwiek to niekiedy bywa upierdliwe nieco - np. rano awantura, że
      tato ma zawieść do przedszkola, wieczorem -że tato ma leżeć i go
      usypiać, tata ma go kąpać, z tatą chce robić wszystko. Co najlepsze,
      to ja byłam z synem 3lata w domu wink. Co do przytulania - no, tu mam
      równy dostęp z tatą.
      Dodam, że mąż mnie nie krytykuje i nie podnosi głosu,jak to ma
      miejsce u Ciebie,więc u nas to nie ma miejsca. ja uznałam,że po
      prostu tak ma być i już, więc nie mam traumy z powodu wyboru
      taty,jako osobnika niezbędnego do życia smile
      • kura17 Re: odrzucenie przez dziecko 22.01.09, 12:53
        u nas jest dokladnie tak samo, tylko synek na poczatku marca skonczy 4 lata smile

        a co do przytulania i calowania. nasz starszy synek generalnie NIE lubi byc za
        duzo przytulany, calowany, pieszczony. tak przez mame, jak i przez
        najlepszego-na-swiecie-tate. tak ma i juz. ja zreszta tez jestem troche
        niedotykalska...

        i ja mu ZAWSZE powtarzam, jak krzyczy/mowi "nie mama, nie chce buziaka!" "OK!
        masz prawo nie chciec!". czasem z nim negocjuje, mowiac mu, ze ja tak bardzo
        pragne tego buziaka, ze go przynajmniej w lapke smokne... wink czasem sie zgadza,
        czasem - nie. i znow ja to akcpetuje! dziecko ma prawo do takiego wyboru i
        trzeba to uszanowac! i trzeba mu powtarzac, ze ma prawo odmowic!
    • efidorek Re: odrzucenie przez dziecko 21.01.09, 16:29
      u nas jest raczej faza na mamę, wnerwia mnie to czasem okropnie,
      mężowi jest często z tego powodu przykro. Córka ma dobry kontakt z
      ojcem, widać, ze bardzo go kocha, często go przytula i lubi spędzać
      z nim czas, ale w wielu sytuacjach (szczególnie, gdy jest zmęczona
      albo ma zły nastrój), to mama jest od "czarnej roboty". Nie
      uczyliśmy ją tego, mąż od małego się nią zajmował, przez kilka
      miesięcy to on był z nią w domu, gdy ja pracowałam, a jednak tak
      jest.
    • iwpal Re: odrzucenie przez dziecko 22.01.09, 19:40
      >>agaiigor napisała:
      Dodam, że mąż dość często krytykuje mnie, podnosi głos przy dziecko.
      Czy takie zachowania dziecka są Wam znane?<<<
      Zachowania dziecka sa znane i jest to taka faza rozwojowa.
      A zachowania meża nazywają sie "przemoc psychiczna" i wcale nie
      wykluczone, że synek po normalnej fazie rozwoju pzrejmie
      patologiczne wzroce po tatusiu.
      • agaiigor Re: odrzucenie przez dziecko 25.01.09, 22:59
        Dziękuję za wszystkie odpowiedzi.
Pełna wersja