mamongabrysi
11.11.03, 22:38
Jak wytłumaczyć 2-latce, że nie należy mówić "Nie lubie babci"? Moja Gabrysia
została z Gabrysią, gdy szłam do pracy od jej 10 miesiąca. Dziecko uwielbiało
babcię. Jesteśmy z mężem nauczycielami więc mieliśmy długie wakacje i wtedy
babcia odwiedzała nas z drugą wnuczką. Po wakacjach nie wróciłam do pracy
ponieważ jestem w ciąży z wszelkimi dolegliwościami (ale to na inne forum).
Mama przychodzi bardzo często żeby mi pomóc i zająć się dzieckiem. Gabrysia
jest "tatusia cureczką" ale tatuś niestety po pracy państwowej rusza do pracy
prywatnej- z czegoś trzeba żyć. Obecnie na widok babci dziecko krzyczy "nie
lubię baci", "nie chcę babci", "ja cię stąd wyprowadzę" itp. Ja wiem, że
widok babci kojarzy się jej z rozstaniem z tatusiem lub ze mną, więc
próbowaliśmy metody wspólnych zabaw. Ze mną jescze może być, ale kiedy jest
tatuś, babcia jest stale atakowana tekstem "nie lubię, nie chcę, ja cię stąd
wyprowadzę" po czym jest spokojnie brana za rękę i wyprowadzana do innego
pokoju. Moje tłumaczenia, że babcia ją bardzo kocha i jest jej przykro/smutno
gdy Gabrysia tak mówi przyniosły taki skutek, cytuję "nie chcę babci, nie
lubię jej. Ona teraz jest smutna i jest jej przykro płacze." Na pytanie
dlaczego nie lubi babci nie odpowiada (myślę, ze słowo 'dlaczego' dla dwu-
latki [23 miesiące] nic lub niewiele znaczy). Gdy zostaje po pierwszej
nieprzyjemnej scenie z babcią świetnie się bawią, ale zapytana wieczorem lub
inneog dnia kogo lubi, konsekwentnie powtarza swoje. Ja wiem, ze babcię lubi
bo inaczej nie zostawałaby z nią ani minuty. Nie wiem tylko jak reagowac na
problematyczny tekst - wyczerpały mi sie pomysły. Babcia mówi, ze należy je
ignorowac - udawać, ze sie nie słyszy lub zagadywać, a ja myślę, że właśnie w
tym zagadywaniu jest pies pogrzebany. Otóż babcia non-stop zagaduje wswzelkie
objawy buntu. Jak mam postępować? Z babcią (moją mamą) próbowałam już
rozmawiąć na temat zagadywania, wciskania jedzenia na zagadywanie i brania na
spacer na zagadywanie (Gabrysia nie chce ostatnio wychodzić na dwór) - bez
skutku: "Dziecko trzeba zagadywać". Widzę jednak, że jest jej przykro
słyszec "nie lubię" i poprostu chciałabym, aby ten tekst zniknął, a on
niestety się utrwalił (2 miesiące).
Przyjechałą do nas druga babcia, której dziecko nie widziało od 2 miesięcy i
została przyjęta bardzo entuzjastycznie i następnie miejscowa babcia została
wygoniona. Jak ja mam reagować?
Ania