4 latek wszystko robi w ślimaczym tempie -pomóżcie

30.01.09, 21:54
Od kilku tygodni mój 4-latek zachowuje się jakby brał udział w konkursie: jak
to można zrobić najwolniej. Pomóżcie bo już nie wytrzymam! Ubieranie, mycie,
jedzenie - trwają całe wieki! Wszelkie próby przyspieszenia czegokolwiek
kończą się histerycznym wyciem. Nie pomagają prośby, wyścigi z czasem,
konkursy kto zrobi to szybciej. Do niedawna przygotowywałam mu wieczorem
ubranie, rano wstawał, ubierał się i przychodził do mnie do sypialni ubrany.
Teraz zrobiliśmy krok wstecz - mówię mu: wstań, podejdź do szafy, wyciągnij
skarpetki - efekt: wstaje, weźmie klocka który leży obok, zaczyna coś budować,
powtarzam podejdź do szafy - podchodzi, po czym odwraca się i mówi: mamusiu co
miałem zrobić? Jak ma przygotowane rzeczy do ubrania siedzi nad nimi i płacze,
że zapomniał jak się zakłada bluzeczkę itp. Najgorzej jest w przedszkolu -
Młody nie chce się ubrać, ja czekam w kurtce, pot mi cieknie po plecach - masakra!
    • maja-pl Re: 4 latek wszystko robi w ślimaczym tempie -pom 31.01.09, 16:49
      Mialam podobny problem nazwe to "bunt czterolatka".Moj synek ma 4,5
      roku pol roku temu przezywalam dramat wlasnie taki jak Ty.Przede
      wszystkim wykarz duzo cierpliwosci.Jezeli powie Ci,ze zapomnial jak
      sie zaklada bluzeczke-pokaz mu,choc wiesz dobrze ze to juz
      umie.Dziecko tez chce sprawdzic u Ciebie na ile sobie moze
      pozwolic.wiem,ze czasem puszcza nerwy a wtedy zanim cos do niego
      powiesz policz do 10.Pomagaj Mu okolo tygodnia i za kazdym razem
      powiedz Mu jaki jest juz duzy i dzielny.U mnie to poskutkowalo ale
      pamietaj bez nerwow.A pewnego ranka Ty wstan pierwsza i idz do niego
      do pokoju i powiedz zeby On Tobie pomogl zalozyc np.skarpetki bo
      zapomnialas jak to sie robismile))Troche na luzie podejdz do
      sprawy.Uwierz ten problem znikniesmilePozdrawiam i jezeli zdecydujesz
      sie zrobic tak jak Ci poradzilam to daj znac jak poszlo.Acha
      zapomnialabym.mozesz jeszcze sprobowac podejsc go troszeczke i
      np.zapytac go gdzie jest kosz na smieci,czy tez gdzie sa male
      lyzeczki do herbaty.Mysle,ze bez oporow Ci pomoze a nawet bedzie
      szczesliwy ze pomaga mamie.Traktuj to w formie zabawysmile
    • 0golone_jajka Re: 4 latek wszystko robi w ślimaczym tempie -pom 06.02.09, 23:47
      U mnie to się zaczęło w wieku 4 lat i nie zauważam końca. A latka lecą. Znaczy nie u mnie tylko u mjego syna.
      • wsb123 Re: 4 latek wszystko robi w ślimaczym tempie -pom 07.02.09, 10:48
        a ja mam inne pytanie
        a gdzie ci sie spieszy odbierajac dziecko z przedszkola?
        ze nie mozesz 10 minut poczekac zdejmij kurtke pot nie bedzie sciekal po plecach
        i tak nic nie przewalczysz a twoja irytacja nic nie pomoze i tak
        ale rozumiem nasze zycie jest zaganiane a sprobuj tak na poczatek choc raz w
        tygodniu dac sobie i dziecku czas na powiedmy nieokreslony czasem powrot z
        przedszkola polaczony z ogladnie trawy przyrody etc
        przekonasz sie jakie masz fajne dziecko
        mozesz przeznaczyc to na rozmowe z wlasnym dzieckiem jego jezykiem
        odpowiedzi na dla nas glupie pytania a wazne dla 4 latka ktory postrzega swiat
        inaczej niz my
        przetestowalem dziela w 100% wzmacnia wiez
        i co z tego ze ludzie beda patrzec sie na ciebie jak na kretynke co jest
        wazniejsze wiez kontakt z wlasnym dzieckiem czy zdanie ludzi
        np zauwazylem idac tak leniwie i wolno z mlodym do przedszkola ze ludzie pedza
        dookola agresja pospiech wykrzywione w zlosci twarze poirytowane matki np
        odprowadzajce dziecko do przedszkola itd
        zwolnij
        a zobaczysz ze masz cudowne madre dziecko i ze w tym jak to nazywasz slimaczeniu
        nei ma nic zlego taki okres trzeba przecekac i raczej motywowac a nie sie irytowac
        • krzysiowamama1 Re: 4 latek wszystko robi w ślimaczym tempie -pom 07.02.09, 21:59
          Ależ ja się z Tobą zgadzam! - powolne rozglądanie się wokół siebie jest
          fantastyczne! I robimy to każdego dnia, np. jesienią codziennie przez dwa
          tygodnie nadrabialiśmy drogę żeby oglądać grzybka którego zjadał robaczek aż w
          końcu grzybka nie było itp. O tym że mam cudowne dziecko też wiem i co
          najważniejsze moje dziecko też o tym wie. Niemniej nie zmienia to faktu, że Mały
          musi się nauczyć, że każdy z członków rodziny ma swoje potrzeby i obowiązki, np.
          tata rano musi zdążyć do pracy - czyli trzeba się ubrać, a synowi się to nie
          podoba bez względu na to czy musi to zrobić w 10 minut czy w godzinę (próbowałam
          dostosować się do jego zwolnionego tempa -efekt zawsze taki sam: płacz i krzyk).
          Po drugi przychodzę po niego do przedszkola z młodszym dzieckiem, które ma 2
          latka - jeżeli zacznę bawić się w rozbieranie siebie, młodszego syna to wyjście
          do domu zajmie nam makabrycznie dużo czasu. Tym bardziej że młodszy tygrys jest
          bardzo żywy i nie siedzi spokojnie patrząc jak braciszek się ubiera, dodatkowo
          przedszkolna szatnia jest maleńka i trzeba się w niej przeciskać. Od razu dodam
          - tak na wszelki wypadek- zachowanie naszego 4-latka nie jest wynikiem
          zazdrości.Ten etap już dawno mamy za sobą i szczęśliwie chłopcy tworzą zgrany
          duet. Pozdrawiam

          PS chwilowo problemu nie me bo wszyscy chorujemy i leżymy w łóżkach sad
          • szarsz Re: 4 latek wszystko robi w ślimaczym tempie -pom 08.02.09, 11:02
            My mamy układ (wynegocjowany i zatwierdzony przez obie strony): w
            dni przedszkolne pomagam ubierać się bez gadania - Młody jest
            dopieszczony, to raz, a dwa, że jest ubrany szybko (to mnie na tym
            zależy w końcu), a w dni nieprzedszkolne Młody ubiera się całkowicie
            sam.

            W przedszkolu pozwalam mu trochę pobiegać, jak wyjdzie z sali - u
            nas szatnia połączona jest z ogromną salą, w której odbywają się
            przedstawienia i np. rytmika. A potem też mu pomagam ubrać buty i
            kurtkę itp.
    • wsb123 Re: 4 latek wszystko robi w ślimaczym tempie -pom 08.02.09, 14:07
      a to da druga metode na takiego asa smile bardziej drastyczna
      np jestesmy w aktivie i zbliza sie okres wychodzenia a wiadomo ze
      sie ociaga to kilka razy fakt zrobilem to z ciezkim sercem ale teraz
      procentuje nie popedzanie itd po prostu wolalem ze wychodzimy itd
      zawsze dawalem 3 szanse jednoczesnie informujac ze wyjde po czym
      wychodzilem (oczyiwscie wracalem- chodzilo o pokazanie ze nie
      zartuje)albo potrafilem wyjsc z kina 3 ostrzezenia potem mimo tego
      ze byla to bajka dla dzieci wychodzilem i teraz jade na tym ale tez
      w druga strone ze np jak czegos nie zrobisz np nici z mc donalda ale
      tez w druga strone i ta staram sie bardziej uwypuklac doceniac i
      nagradzac i przede wszystkim dotrzymywac umowy ze np mlody mowi ze
      chce porysowac i mam z nim porysowac ja na to jak zrobie obiad to
      porysujemy i nawet jak jestem zmeczony dotrzymuje obietnic i na tym
      staram sie budowac relacje a w miedzy czasie staram sie go wdrazac w
      to co robie np na zakupach wklada do koszyka lub pomaga je
      rozpakowac po powrocie do domu na
      spokoju+konsekwencji+dotrzymywaniu umowy w obie strony
      duzo samozaparcia to kosztuje jest to drastyczna metoda ale po kilku
      razach zadzialala i dziala do dzisiaj
      wiem moge budzic mieszane uczucia jestem dosc radykalny
      np nie szanuje zabawek to ida "do smieci" tzn znikaja na jakis czas
      staram sie mu tlumaczyc ze mama i tata tez moga byc jak inni
      zmeczeni itd itp dziala choc bunt maksymalny momentami
      dzisiaj np uslyszalem wasze zasady sa glupie -chodzilo o
      ograniczenie ogladania tv zagotowalo mi sie ale kilka wdechow i na
      spokojnie tlumaczylem ze porownanie do kierowcow i znakow drogowych
      ze sa znaki zeby sie nie pozabijac na drodze i sa zasady zeby sie
      nie pozabijac w zyciu
      pozdrawiam
Pełna wersja