justa_m1
06.02.09, 21:46
Witam. Mam rocznego syna, który heh jest małym marudą, płaczkiem. Wiele rzeczy
doprowadza go do płaczu czy jęczenia. Zastanawiam się czy On z tego wyrośnie.
Zawsze myślałam że to kwestia wychowania i że uda mi się mieć zawadiackie,
odważne dziecko a tu mały cykor. Czy można wpłynąć na Jego postawy czy rośnie
mi mami synek, boidupcia.

dodam ze dziecko całe dnie spędza ze mną, mąż
pracuje do późna, czasem spotykamy się z kolegą rówieśnikiem na spacerach.
Podzielcie się swoimi spostrzeżeniami, proszę. Może ja coś zle robię,
nadopiekuncza chyba nie jestem, a nadmiar buziakow, czułości w str dziecka
chyba jeszcze nikomu nie zaszkodziło

Pozdrawiam