Prosze o rade!!!!dłuzej tego nie wytrzymam.

10.02.09, 14:11
Mam połtoraroczna coreczke i od pewnego czasu sobie nie radze.juz
wychodze z siebiesadwogle nie słucha jak ja o co kolwiek proszesad(
jak przychodzi czas na zmiane pieluszki ,lub poprostu ubieranie jej
to dopiero sie zaczyna.uciekanie,krzyk.kopanie nogami(jak juz lezy
na łozku)juz nie mam poprostu siły,a wczorajszy dzien był koszmarny!!
krzyki i klapsy,płacz jej i moj z tego wszystkiego.ale to nic nie
daje,bo kiedy Zosia dostanie klapsa to potrafi oddac,i musze
przyznac ze probowałam chyba wszystkiego:zagadywałam ja,jakies
wierszyki,ze cos tam chodzi po suficie itd.nie powiem skutkowało ale
na krotko.PROSZE moze WY mi cos doradzicie.pozdrawiam serdecznie Ania
    • kalosze2 Re: Prosze o rade!!!!dłuzej tego nie wytrzymam. 10.02.09, 14:21
      Może poczekaj, aż pielucha sama zacznie dziecku dokuczać. Moje dzieci lubiły
      rozbieranie, ubierania nie cierpiały, tak to już chyba jest. Więc pociesz się,
      że wraz z Tobą cierpi większość rodziców smile Nie denerwuj się, nie płacz, bo
      pogarszasz sprawę. Uśmiech i siła spokoju, żeby nie wiem co. Klaps dla
      półtorarocznego dziecka? Hmmm...Chyba coś nie zrozumiałam...
      • kasiak37 Re: Prosze o rade!!!!dłuzej tego nie wytrzymam. 10.02.09, 14:26
        dajesz klapsy poltorarocznemu dziecku????
        • truscaveczka Re: Prosze o rade!!!!dłuzej tego nie wytrzymam. 10.02.09, 14:52
          A od jakiego wieku są już stosowne?
          • procenka Re: Prosze o rade!!!!dłuzej tego nie wytrzymam. 10.02.09, 14:54
            klapsy nie sa stosowne od zadnego wieku dziecka,
            sa wyrazem bezradnosci rodzicow
            • truscaveczka Re: Prosze o rade!!!!dłuzej tego nie wytrzymam. 11.02.09, 08:58
              Procenka, litości...
              sjp.pwn.pl/haslo.php?id=2561982
    • reninka72 Re: Prosze o rade!!!!dłuzej tego nie wytrzymam. 10.02.09, 15:36
      Dziewczyno, opanuj sie, nie bij dziecka! Taki maluch nie jest w stanie zapanowac
      nad swoimi odruchami, a nie lubi byc unieruchomiony, wiec kopie. To przejdzie.
      Tlumacz, tlumacz i jeszcze raz tlumacz. Jesli kopie i naprawde nie da sie
      zmienic pieluchy, postaraj sie unieruchomic jej nozki, np. miedzy swoimi nogami.
      Moja mala tez przez to przechodzila. Bardzo skuteczne bylo dawanie jej coraz to
      nowych ciekawych przedmiotow do ogladania podczas przebierania, przedmiotow do
      ktorych na codzien nie ma dostepu, np. mojego potrfela. Jezeli bedziesz walczyc
      z dzieckiem, bunt sie tylko pogorszy, wiec po prostu musisz uzbroic sie w
      cierpliwosc.
    • ankak0 Re: Prosze o rade!!!!dłuzej tego nie wytrzymam. 10.02.09, 15:37
      Moim zdaniem o niektórych czynnościach dzieci, zwłaszcza malutkich
      decydują rodzice. Trudno oczekiwać żeby maluch zajęty zdobywaniem
      świata z radością reagował na kilkunastominutowe przymusowe leżenie
      na plecach. Moja dziewięciomiesięczna pociecha też ma z tym
      problem... Ale mam też starszą już siedmioletnią córkę i takie bunty
      też przerabiałam. Klapsy to kiepski pomysł. Chyba lepiej przekonać
      malucha, że czynności te są absolutnie konieczne, nie ma opcji, że
      się nie odbędą, ale jeśli będzie się zachowywał spokojnie to
      przebierzemy się szybciutko i wróci do swoich zajęć.
      Jestem zwolennikiem wpojenia dziecku przekonania, że czynności takie
      jak ubieranie, mycie, czesanie, mycie zębów są nieodwołalne i się je
      wykonuje bez dyskusji... Nie chodzi o to żeby dziecko zmuszać siłą i
      prowokowac jakieś straszne sceny. Ja po prostu oświadczam, że pora
      na mycie zebów i nawet sama do siebie nie dopuszczam myśli, że ten
      punkt dnia omijamy. Z tym, że my z meżem też się nie migamy od tych
      czynności.
      Zmiana pieluszki jest koniecznością, my o tym wiemy, a
      poinformowanie o tym malucha jest naszym zadaniem. Moja córcia
      protestuje gdy kładę ją na pleckach, ale perspektywa pofikania z
      gołą pupką jest kusząca, no i można wtedy poogladac różne
      przedmioty, bardzo ciekawe, a w innych sytuacjach niedostępne.
      Myślę, że połową sukcesu jest pewnośc siebie rodzica i przekonanie,
      że to własnie rodzic ma decydujący głos. Przynajmniej przez pierwsze
      kilka lat.
      • mmpociecha Re: Prosze o rade!!!!dłuzej tego nie wytrzymam. 19.02.09, 18:54
        Zdecydowanie wymierzanie klapsów to zły pomysł, agresja zawsze budzi
        jeszcze większą agresję. Tym sposobem nic nie ugrasz.
        Moim zdaniem powinnaś bardziej przyjrzeć się sobie, swoim uczuciom i
        emocjom ( tym niewyrażonym, trudnym ) i atmosferze jaka panuje u
        was w domu, dziecko jest jak barometr - reaguje błyskawicznie na
        wszystko co się wydarza wokół niego.
        Jak z moim mężem mamy spięcia albo któreś z nas bardzo się denerwuje
        lub złości to nasza córeczka od razu gorzej się zachowuje!!
    • lubie_gazete Re: Prosze o rade!!!!dłuzej tego nie wytrzymam. 10.02.09, 15:48
      Raz w mordę z liścia i spokój-sprawdzone!
      • sloooneczko Re: Prosze o rade!!!!dłuzej tego nie wytrzymam. 11.02.09, 19:19
        mamusia biedaczku tak cię wychowywała? teraz to już wszystko jasne...
        • krzysiowamama1 Re: Prosze o rade!!!!dłuzej tego nie wytrzymam. 12.02.09, 23:16
          w sprawie klapsów zgadzam się z poprzedniczkami!!! Żadnego bicia - bez względu
          na wiek!!!
          Z konstruktywnych porad - miałam podobne problemy z moimi dziećmi - starszy
          uspakajał się jak dostawał np. chrupkę kukurydzianą lub coś do picia. Młodszy
          (jest bardzo upartym i żywym dzieckiem) lubi wszystko negować więc mówię mu:
          proszę przynieś pieluszkę, ceratkę i chusteczki, potem rozkładam wszystko do
          przebierania i z przekorą w głosie mówię: tylko proszę się nie kłaść na ceratkę.
          Mały w podskokach gna na na ceratkę. Pozwalam mu się rozebrać, dostaje swoją
          chusteczkę żeby wytrzeć pupę. Zazwyczaj działa. Jeżeli nie - mówię: nie będę Cię
          gonić to nie jest zabawa pobawić się możemy po zmianie majteczek jeżeli nie
          chcesz trudno - będzie cię piekła pupa. Jak mu już zawartość przeszkadza sam
          przychodzi. W każdym razie ważny jest Twój spokój i opanowanie. Pozdrawiam
      • chusinka Re: Prosze o rade!!!!dłuzej tego nie wytrzymam. 16.02.09, 08:27
        To jak masz takie podejscie do dzieci to ja wspólczuje dziecia.Pomysl troche zanim cos takiego napiszesz a tym bardziej zrobisz
    • dori.28 Re: Prosze o rade!!!!dłuzej tego nie wytrzymam. 12.02.09, 23:37
      Polecę Ci dobrą książkę: Tracy Hogg "Język dwulatka" albo naszej krajowej
      superniani.

    • atenette Re: Prosze o rade!!!!dłuzej tego nie wytrzymam. 13.02.09, 20:56
      Ty bijesz - dziecko oddaje: bije, kopie. Ty krzyczysz - dziecko
      krzyczy. Ty placzesz - dziecko placze. Chyba wiecej nie musze
      dodawac, sama wyciagnij wnioski.
    • zefirekk Re: Prosze o rade!!!!dłuzej tego nie wytrzymam. 14.02.09, 08:21
      jak ma półtora roku to po co jej zakładasz pieluchę? naucz ją nocnika i problem się rozwiąże - Ty nie będziesz jej katować pieluchami a ona Ciebie wrzaskami smile Półtora roku to już czas na naukę. Lepiej teraz, niżby Twoje dziecko miało iść do 3latków z pampersem - tam to dopiero będzie problem z przewinięciem big_grin
      • ankak0 Re: Prosze o rade!!!!dłuzej tego nie wytrzymam. 16.02.09, 10:57
        Z tą nauką załatwiania potrzeb do nocnika, bywa bardzo różnie. Wiele
        zależy od tego co się akurat dzieje w zyciu rodziny, no i od
        dziecka. Kiedy moja starsza córka miała półtora roku też próbowałam
        ją przestawic na nocnik. Pora wydawałoby się idealna, bo lato. Ale
        akurat przeprowadziliśmy się wtedy do teściów. Była to tak duża
        rewolucja w zyciu malucha, że jesli chodzi o nocnik całkowicie
        odmówiła współpracy. Z drugiej strony w szyscy domownicy tak bardzo
        chcieli mi "pomóc", ze mała widzac nocnik uciekała z krzykiem.
        Odpuściłam. Za rok sama stwierdziła, że chciałaby nosić majteczki
        takie jak ja i przestaiwła się na nocnik z dnia na dzień niemal.
        Dlatego uważam, że niezawsze warto się przy nocniku upierać.
        • jestem.mama Re: Prosze o rade!!!!dłuzej tego nie wytrzymam. 16.02.09, 11:47
          ja w takich sytuacjach staram się dziecku odwrócić uwagę już wcześniej, np.
          przed przewijaniem opowiadam ulubioną historyjkę, albo daję nowy ciekawy
          przedmiot do zabawy. Tylko wtedy mam szansę na spokojną zmianę pieluchy/ubrania
          itp. szarpanie się z dzieckiem tylko pogarsza sprawę. Musisz spokojnie odwrócic
          jej uwagę.
        • zefirekk Re: Prosze o rade!!!!dłuzej tego nie wytrzymam. 18.02.09, 12:08
          oczywiście -ale autorka może spróbować.
          Ale łatwiej się poszarpać z dzieckiem, załadować mu pieluchę i na parę godzin spokój. (to była ironia)
    • babka33 Re: Prosze o rade!!!!dłuzej tego nie wytrzymam. 19.02.09, 16:25
      mam podobną sytuację, też Zosię półtoraroczną smile. Ja zagaduję w takich
      sytuacjach. Wciągam ją w rozmowę (jeśli to ubieranie, to o ubrankach) i skutkuje
      najczęściej, do tego sama pokazuje i nazywa różne części garderoby: body, bluza.
      Zaczęłam też kupować pieluchy zakładane jak majtki, bez rzepów - była to dla
      niej dość długo atrakcyjna zmiana. Może tego spróbuj - nie ma potrzeby
      unieruchamiania dziecko na leżąco. A krzyk i bicie jest beee.
    • ila79 Re: Prosze o rade!!!!dłuzej tego nie wytrzymam. 28.02.09, 22:31
      A nie możesz tego ubierania zamienić w fajną zabawę?? Jak mój młody
      miał 1,5 roku to też robił cyrki, bo to taki wiek. I tak np
      zakładanie rajstop odbywało się w ten sposób, że najpierw zakładałam
      je sobie na rękę i rajtuzki były pacynką, która mówi do
      młodego : "cześć! jesteśmy twoje rajstopki! chcemy wejść na twoje
      nóżki!", czy coś takiego. To tylko taki przykład, pomysłów jest
      masa. Możesz opowiadać też o tym co przedstawiają obrazki na
      ubrankach, czy pieluszkach. Działało również opowiadanie bajek,
      wierszyków, ale musiały się zmieniać co jakiś czas. Poza tym- dzieci
      uwielbiają być gołe! Jak przebieram synka, to do tej pory daję mu
      trochę czasu na polatanie po domu na golasa.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja