Poranne roztanie w przedszkole

12.02.09, 09:22
Witam mam 4-ro letnią córkę.Od września chodzi do przedszkola.
Na początku było rewelacyjnie.Córka żegnała się grzecznie ze mną i
szła do sali.Byłam bardzo dumna z mojej córeczki.Potem zaczęły się
choroby nieobecności w przedszkolu.Jak wracała do przedszkola to
miała różne okresy.Płakała przy jedzeniu,minęło to.A teraz nie może
się ze mna roztać rano,to przytulić to ucałować i tak w
nieskończoność.
Zauważyłam,że czym dłużej jej ulegam to jest gorzej.Jak wychodzę
jest płacz ale po chwili sie uspokaja a potem jak przychodzi jej
pani i idą do swojej sali jest dobrze.A po południu jak przychodze
to jest usmiechnięta i zadowolona.Jak mam rozwiązać problem
porannych roztań?Nie wiem z czego to wynika.Czy ktoś może mi pomóc
    • maginek Re: Poranne roztanie w przedszkole 12.02.09, 10:34
      Posłuchaj, moja 4 latka jest juz w drugiej grupie przedszkolnej, zna
      dobrze wszystkie dzieci, nauczycielki, na początku też super
      chodziła, szczęśliwa i zadowolona. W 3-latkach na początku przez dwa
      tygonie trochę marudziła.
      Od grudnia mam z nia problem, płacze przy rozstaniu, mówi mi ze za
      mną tęskni, upodobała sobie jedną panią z którą chce wchodzić na
      salę, ale też ze smutną miną, mam wrażenie że ten kryzys się
      pogłębia. Teraz nie chce sie bawic z dziećmi, rozmawia z koleżankami
      ale woli byc blisko pani, spełnia jej polecenia, pomaga, prosi panią
      aby ją przytuliła.
      Ja też zastanawiam sie co moze być powodem takiego zachowania.
      Analizowałam nasze stosunki w rodzinie, nic się złego nie dzieje, ja
      i mąż jesteśmy zgodni, poswięcamy jej dużo uwagi, napewno nie ma
      powodu źle sie czuć. Mam tylko wrażenie że nie mówi mi wszystkiego,
      być moze ktoś jej dokucza. Dziecko w tym wieku jest bardzo wrażliwe,
      pewnie słyszałaś też o tzw "buncie czterolatka"?
      Tu masz cytat ze strony www.przedszkolak.pl na temat czterolatków:
      "Wrażliwe 4 latki
      Rozwój dziecka w okresie przedszkolnym jest bardzo dynamiczny i
      poszczególne etapy rozwoju mogą czasami powodować wrażenie, że
      dzieje się coś złego, tymczasem dziecko zwyczajnie doświadcza na
      poziomie zachodzących w nim indywidualnych przemian, jednak wszystko
      w granicach normy i zachowań odpowiednich dla wieku.
      Zgodnie z prawami rozwoju dziecko w wieku 4 lat może jeszcze łatwo
      tracić poczucie bezpieczeństwa, poza tym zaczyna przeciwstawiać się
      wszelkim poleceniom które do tej pory wykonywało grzecznie i bez
      protestów. Różnymi sposobami, również poprzez upór i bunt dąży do
      wzbogacenia własnego „ja”. Czterolatek odczuwa też chęć podobania
      się, pragnie skupiać na sobie uwagę. Dziecko w tym wieku nawiązuje
      pierwsze przyjaźnie i doświadcza pierwszych rozczarowań. Dzieci w
      tym wieku często przejawiają wręcz fanatyczny stosunek do prawdy i
      może też odczucie zagrożenia w pewnych okolicznościach.
      W wielu przypadkach szczególnie podczas uporu czy buntu bezcelowe
      jest przesadne tłumaczenie czy stosowanie jakichkolwiek kar. Bardzo
      potrzebna jest w tym okresie określenie jasnych granic, stanowczość
      i konsekwencja. Konieczne są też dowody miłości do dziecka,
      zainteresowania jego problemami i wspierania poczucia własnej
      wartości dziecka, pewności siebie i utwierdzania jak duże są jego
      możliwości, podpowiadanie rozwiązań i sposobów na pokonanie strachu
      czy smutku. Takie postępowanie w miarę upływu czasu spowoduje z
      pewnością łatwiejsze i szybsze dostosowanie się dziecka pobytu w
      przedszkolu, poprzez co nastąpi wzrost jego poczucie bezpieczeństwa."
      Twoja córka dopiero zaczęła przedszkole od września, więc to jej
      zachowanie według mnie jest naturalne, to tylko taki kryzys, który
      powinien szybko minąć, pozdrawiam i życzę Ci wytrwałosci i powodzenia
      • jo153 Re: Poranne roztanie w przedszkole 12.02.09, 10:45
        Zastanawiam sie jeszcze,że mała jak była młodsza to była bardziej
        odważna a teraz wszystkie nowe sytuacje(mam wrażenie)ją przerażają i
        boi się.Kiedy się oswoji to jest ok.Dziękuje za rady i pozdrawiam
        • maginek Re: Poranne roztanie w przedszkole 12.02.09, 11:20
          Właśnie w tym okresie czyli w czwartym roku życia może jeszcze
          łatwo tracić poczucie bezpieczeństwa, obawiać się różnych sytuacji,
          dziecko już więcej rozumie. Np. wczoraj mój tata spóźnił się i
          odebrał ją z przedszkola 20 minut później niz zwykle i co się stało:
          rozpłakała się, zauważyła ze jest już mało dzieci i według niej było
          coś nie tak. Później gdy z nią rozmawiałam, pytałam co dziś robiła w
          przedszkolu, ona z płaczem powiedziała, że płakała bo myślała że
          nikt po nią już nie przyjdzie, że ją zostawimy. Zapewnilismy ją że
          zawsze ktoś ją odbierze.
          U Ciebie ten płacz występuje tylko rano? Przy pożegnaniu?
          Nadal myślę, że to chwilowe. Pozdrawiam serdecznie.
    • e-kieszonka Re: Poranne roztanie w przedszkole 12.02.09, 12:00
      Witam
      W zeszłym roku moja córeczka poszła do przedszkola mając 2 lata i 8 miesięcy. Rozstania były okropne, często chorowała, więc jeśli już było troszkę lepiej, znowu miała przerwę w chodzeniu do przedszkola i wszystko zaczynało się od początku. Teraz kiedy chodzi drugi rok do przedszkola mniej choruje, ale też rano często słyszę, że nie chce iść do przedszkola, przy rozstaniu ściskania, całowania bardzo dużo i pani przedszkolanka musi ją ode mnie "odebrać". Po południu jest tak jak u Ciebie - zadowolona, uśmiechnięta. Powiem tak, ja nie znalazłam dobrego rozwiązania. Staram się odwrócić uwagę, opowiadam jaki mamy plany na popołudnie, staram się przypomnieć jej jakąś zabawną sytuację z dnia poprzedniego, z ranka, a że jest gadułą, to zaczyna mi opowiadać jakie to było zabawne kiedy... i zapomina, przynajmniej na chwilę. A tak szczerze to liczę na czas -czyli że będzie lepiej, po prostu trzeba przeczekać.
      Pozdrawiam!
    • iw Re: Poranne roztanie w przedszkole 16.02.09, 08:43
      na początku jak mój zaczynał chodzić do złobka - panie "szkoliły"
      nas jak powinno wyglądac rozstanie - czyli krótko - po rzołniersku -
      wtedy dziecko nie ma czasu żeby sie rozckliwić - a z innego źródła -
      od pani psycholog - słysząłam ze nienormalne by było jakby dziecko
      nie protestowało przy rozstaniu - choć są oczywiście wyjątki..pozdro
      • epb3 Re: Poranne roztanie w przedszkole 16.02.09, 09:23
        nei z wlasnego doświadczenia a z opowiesci kolegi:
        Mala strasznie plakala przy rozstaniu, pozegnaniom i caluskom nie bylo końca.
        Potem bylo juz dobrze.
        1) zamiast Mamy zaczął ją odprowadzać Tata(ten kolega) - nic nie dalo.
        2) Tata wziął sie na sposób - juz w drodze mówił, że muszą się spieszyć bo sie
        spoźnią do przedszkola no i on sie spóźni do pracy.
        Biegiem z samochodu, szybkie rozbieranie, buziaczek - pobiegła do sali. Jeszcze
        mówiła, idz Tato ja się sama przebiorę smile

        Kolega mówi, ze po jakims czasie minął ten placz przy rozstawianiu i mogli
        normalnie przychodzic do przedszkola.
        Mi się ten sposob wydaje genialny smile
Pełna wersja