Zbyt dojrzały 16-latek?

22.11.03, 11:22
Czy wnikacie w to, czy wasi nastolatkowie uprawiają seks?
Z sytuacji, w jakiej jest mój syn wynika na pewno, że tak. Jest wyrośnięty i
wygląda na 18 lat. Nie brak mu dojrzałości psychicznej. Ma dziewczynę,
starszą o 2 lata.
Miotam się, ale chyba matka i tak nie może nic zrobić. Byłoby śmieszne
gdybym mu zabroniła. Przecież i tak zrobi co zechce.
Jak to było u waszych dzieci lub u was samych?
    • agniecha293 Re: Zbyt dojrzały 16-latek? 22.11.03, 14:03
      CZEŚC.
      Osobiście nie mam jeszcze dziecka w tym wieku,ale opiszę ci jak to jest u
      sistry mojego męża.Więc ona ma syna,którego wychowuje sama ,syn ma 19 lat,ma
      dziewczynę i sypiają ze sobą.Matka o wszystkim wie,rozmawiała z
      nimi,powiedziała skoro już do tego doszli muszą zdawać sobie sprawę z
      sytuacji.Porozmawiała z synem o zabezpieczeniu,daje mu pieniądze na
      prezerwatywy,rozmawiała również z dziewczyną o formach zabezpieczeń itd.
      Rozmawia z nimi nie tylko jak,i jako matka,ale ma taki koleżeński układ,syn o
      wszystkim jej mówi,nie boi się że np,zostanie skrytykowany,dziewczyna
      również.Moim zdaniem to fajny układ,bop matka ma jakby rękę na pulsie,wie o
      wszystkim,nie na siłę,ale bez krzyku itd.Sama będę tak postępować ze swoim
      synem.Ciekawe co inni o tym sądzą???
      • mamaadama4 Re: Zbyt dojrzały 16-latek? 22.11.03, 16:07
        Ja mam w domu prawie 17 latka. (syn mojego męża) Nigdy nie padło pytanie, czy
        pierwsze doświadczenia ma juz za sobą, myslę jednak, że tak. Natomiast często
        inicjuje rozmowy na ten temat. Z ojcem nie rozmawia tylko ze mną. Wykorzystuję
        wtedy okazję żeby nauczyc go "zasad bezpieczeństwa". Poza tym rozmawiamy też o
        tym jak dziewczyny w tym czy zblizonym wieku patrzą na sprawy seksu. Mam
        nadzieję, że w ten sposób choć troche uda mi się wprowadzić "rozsądku" w
        hormonalną burze 17-letniego mężczyzny.
        danka
      • youlla Re: Zbyt dojrzały 16-latek? 23.11.03, 20:02
        Moim zdaniem to fajny układ,bop matka ma jakby rękę na pulsie,wie o
        > wszystkim,nie na siłę,ale bez krzyku itd.Sama będę tak postępować ze swoim
        > synem.Ciekawe co inni o tym sądzą???

        Łatwo powiedzieć, trudniej zrobić. Wiele rzeczy można planować, ale później
        może się okazać, że z tych planów nic nie wychodzi. W wychowaniu jest tyle
        niewiadomych; nigdy nie wiesz jaką osobowość będzie miało twoje dziecko i jak
        wpłyną na niego twoje metody. Po czasie zastanawiasz się, czy gdybyś postąpiła
        inaczej to dziecko byłoby inne?
        Mój syn jak narazie odpowiada mi, że nie chce o tym ze mną mówić.
      • wieczna-gosia no... czy ja wiem..... 28.11.03, 00:06
        agniecha293 napisała:

        > CZEŚC.
        > Osobiście nie mam jeszcze dziecka w tym wieku,ale opiszę ci jak to jest u
        > sistry mojego męża.Więc ona ma syna,którego wychowuje sama ,syn ma 19 lat,ma
        > dziewczynę i sypiają ze sobą.Matka o wszystkim wie,rozmawiała z
        > nimi,powiedziała skoro już do tego doszli muszą zdawać sobie sprawę z
        > sytuacji.Porozmawiała z synem o zabezpieczeniu,daje mu pieniądze na
        > prezerwatywy,rozmawiała również z dziewczyną o formach zabezpieczeń itd.
        > Rozmawia z nimi nie tylko jak,i jako matka,ale ma taki koleżeński układ,syn
        o
        > wszystkim jej mówi,nie boi się że np,zostanie skrytykowany,dziewczyna
        > również.Moim zdaniem to fajny układ,bop matka ma jakby rękę na pulsie,wie o
        > wszystkim,nie na siłę,ale bez krzyku itd.Sama będę tak postępować ze swoim
        > synem.Ciekawe co inni o tym sądzą???

        syna 17 latka nie mam. Mam 13 latke corke. I chociaz chcialabym zeby miala do
        mnie zaufanie i umiala rozmawiac o rzeczach trudnych a seks do nich nalezy i
        bliskosc z druga osoba w ogole, to dziwnie bym sie czula w takiej sytuacji.
        Kupowac corce pigolki? Rozmawiac o tym co zrobic jak on ma duzego/ malego?
        Seks dla mnie jednak ma w sobie duzy ladunek intymnosci. Kazdy seks. Tak jak
        ja nigdy nie poprosze corek by wyszly do kina bo mam ochote na tete a tete z
        tatusiem, tak nie chcialabym byc poproszona o to samo. Sporo rozmawiam z corka
        o seksie, bliskosci, milosci itp, ale mysle ze wlasne wspolzycie to juz jednak
        sfera gdy rodzic nie powinien miec reki na plusie. To czas zbierania owocow,
        oraz raczej ukladania obrazu z fragmentow i aluzji wink))
    • edytka73 Re: Zbyt dojrzały 16-latek? 23.11.03, 21:22
      W naszym życiu sa podobno dwa trudne momenty: pierwszy, gdy dowiadujemy się,
      ze robia TO nasi rodzice, drugi - gdy robia TO nasze dzieci. Gdzies to
      przeczytałam. Nie mam jeszcze dziecka w tym wieku, ale pracuję w szkole więc
      mam jakieś rozeznanie w temacie. Zabronić mu tego nie jesteś w stanie, mozesz
      co najwyżej opowiedzieć o możliwych konsekwencjach (dla niego, dziewczyny,
      obojga), z czego najpowazniejszą jest ciąża. Przeciez gdyby nie ten ewentualny
      dzidziuś to nie martwiłabyś się tym tak bardzo, prawda? Jesli jest faktycznie
      tak dojrzały psychicznie, jak mówisz, to problem jest raczej mniejszy. Pogadaj
      o tym, czemu Cię to martwi, co budzi twoje obawy itd. Niech wie. Co z tym
      zrobi to juz inna sprawa. I polecam do poczytania Andrzeja
      Jaczewskiego "Rozwój erotyczny" i Marie Beisert "Życie seksualne twojego
      dziecka" (drugiego tytułu nie jestem do końca pewna, ale ajkoś tak).
      Pozdr. Ed.
    • judytak Re: Zbyt dojrzały 16-latek? 24.11.03, 12:05
      Pewien węgierski psycholog, który pisuje do pewnej węgierskiej gazety, powtarza
      często, że nasze dzieci możemy wychowywać gdzieś do wieku 14-15 lat, a potem
      już tylko zbieramy owoce naszej pracy wychowawczej.
      Przyglądając się różnym przykładom z życia (w tym własnej) stwierdzam, że dużo
      w tym racji.
      Pozdrawiam
      Judyta
    • mader1 Re: Zbyt dojrzały 16-latek? 24.11.03, 16:44
      Dziecko w tym wieku, to juz wlasciwie jakby nie dziecko... Dobrze wiemy,
      ze jezeli cos pojdzie nie tak okaze sie, ze jest tylko dzieckiem, ktore OBY
      zwrocilo sie do nas. Jezeli bedzie dobrze - bedzie dorastal, dorastala i mozna
      powoli traktowac go,ja jak doroslego. Ja mam 13-letnia corke, dziewczyny to co
      innego niz chlopcy. W zasadzie traktuje ja jak dorosla i wiem, ze poniesie
      konsekwencje ( juz ponosi) calego swojego zycia spolecznego. Boje sie, mam
      pokuse trzymania reki na pulsie, ale... nie bede tego robic. Rozmawiam ze swoja
      corka wiele razy na tematy mesko-damskie.Rozmaiwam o tym, co czuja dziewczyny,
      chlopcy.Rozmawiam o konsekwencji wspolzycia, ale nie tylko o ciazy. O
      zranionych sercach, o tym, ze nawet najmadrzejsza dziewczyna w wyborze milosci
      i chlopaka moze sie bardzo pomylic i zawiesc. O tym, ze wspolzycie zbliza
      baaaardzo i czasem decyzje o rozstaniu trudniej jeszcze wtedy podjac.Mowie, ze
      nieraz bedzie ja bolalo, innym razem bedzie najszczesliwsza pod sloncem...Dla
      mnie wspolzycie to szerszy aspekt calego zycia.Dlatego nie kupie jej
      prezerwatyw, bedzie mogla zrobic to sama lub nie. Moj brat po tym, jak rzucila
      go dziewczyna, z ktora byl juz dlugo, chcial popelnic samobojstwo.Leczyl sie z
      tego bardzo dlugo - choc moja mama byla z obojgiem zaprzyjazniona, mowila o
      zabezpieczeniach i z dziewczyna przegadywala cale dnie.Byla w przyjazni z
      obojgiem Nie jest to takie proste.
    • odalie Re: Zbyt dojrzały 16-latek? 24.11.03, 17:42
      Ale czy nie o to chodzi?

      Aby wychować osobnego, samodzielnego człowieka - a seks to jest właśnie to,
      czego dziecko nie będzie nigdy dzieliło z rodzicami (pomijając patologie). Może
      o tym rozmawiać, zwierzać się mniej lub bardziej, ale to całkowicie integralna
      sfera, coś osobnego, na co nie mamy wpływu.
      • youlla Re: Zbyt dojrzały 16-latek? 24.11.03, 21:28
        No tak, ale czy nie za wcześnie na seks?
        A jeśli spotka go zawód miłosny - czy wogóle można do czegoś takiego
        przygotować swoje dziecko, które nie bardzo ma ochotę się zwierzać?
        Konsekwencje psychiczne mogą być przecież dużo poważniejsze niż nam się wydaje.
        • mader1 Re: Zbyt dojrzały 16-latek? 24.11.03, 22:06
          No wlasnie o tym pisalam sad Jak juz wspolzyje, to nic nie zrobisz.I nie chodzi
          tu o ciaze.Po prostu jak sie ma dziewczyne w wieku 16 lat, male jest
          praawdopodobienstwo, ze to na cale zycie... A potem jeden jest bardziej
          wraazliwy, drugi mniej. aa czasem ktos traci te wrazliwosc w ciagu tych paru
          partnerek...Jaa mysle, ze to ty powinnas mu sie zwierzyc.Pisze to
          powaznie.Opowiedz mu jak to bylo z toba. Wtedy go przygotujesz.
          • edytek1 Re: Zbyt dojrzały 16-latek? 25.11.03, 00:55
            Drogie dziewczyny studiuję edukację seksualną (studia podyplowe) i powiem Wam,
            że aktywny seksualnie nastolatek to nie żadkość. Z badań ( Izdebskiego )
            wynika, że mniejsze jest pradopodopodobieństwo wspołżycia gdy miedzy parą jest
            ponad 4 lata różnicy niż gdy spotykają się równolatkowie. Do Was rodziców
            należy wytłumaczenie dziecku, że sex to jedyny element dorosłości. Przykrych
            konsekwencji można uniknąć.... ale niestey nie tylko o to chodzi. JeSli koś ma
            ochotę na dyskusję zapraszam na priva.
            • agniecha293 Re: do autorki 25.11.03, 08:10
              Koleżanko,wiem że łatwiej się mówi i pisze,gożej natomiast jest to w praktyce.
              Myślę jesdnak że dyskusje delikatne na te tematy mogą odnieść sukces,pracowałam
              kiedyś z młodzodzieżą,i coś wiem na ten temat.Kiedy rozmawialiśmy tak
              przypadkowo na takie tematy,okazywało się że nigdy nikt z nimi oczywiście
              rodzic nie rozmawiał,a kiedy zaczął chodzić z dziewczyną,lub odwrotnie,to nagle
              zrobiło się wielkie wypytywanie itd.
              Mimo wszystko,albo buduje się więż bliskośći od najmłodszych lat,albo
              delikatnie nadrabia się jego brak,właśnie w takich sytuacjach.
              • evee1 Re: do autorki 26.11.03, 13:48
                No to kiedy zaczac uswiadamiac. Jak dziewczynka dostanie okres,
                to juz nie za pozno? Moja corka ma dopiero 8 lat, ale widze, ze
                juz sie zaczyna rozwijac, czyli pewnie za dwa lata zacznie
                miesiaczkowac.
                • youlla Re: do autorki 29.11.03, 09:33
                  Dziękuję wszystkim za wypowiedzi.
                  Sprawiły, że uspokoiłam się trochę i nabrałam dystansu.
                  W końcu to wiek kiedy zaczyna się wyfruwanie z domu.

                • edytek1 Re: do evee1 29.11.03, 22:21
                  ja jestem za tym aby świadomienie było procesem a nie jedną rozmową , bo już
                  czas. Mówi się 2 -3 letniej dziewczynce o wycieraniu pupy, że od dołu do gory
                  i powtarza się to setki raz a o podpaskach w polskich domach mówi się raz. ja
                  jestem za tym ,aby córka (już 7-8 letnia) wiedziała, że mama ma miesiączkę, że
                  ma wtedy podpaski, że i ona będzie miała, bo jest kobietą. Ciąża własna lub
                  kogoś z rodziny lub znajomych to dobry początek do rozmowy o seksie ,
                  okazywaniu uczuć oraz o tym jak to było z Wami gdy czekaliście na nią jak była
                  jak rosła i jak staje się kobietą. To też czas na powtórzenie rozmowy o złym
                  dotyku ( pierwsza z przedszkolakiem)o tym, że na dotykanie trzeba wyrazić zgodę
                  i nie może on sprawiać bólu. I nikt nie może do tego zmusić.
                  To moje zdanie nie tylko mamy ( mama 19 m malucha) ale też pedagoga i
                  studentki edukacji seksualnej.
                  • odalie Re: do evee1 29.11.03, 22:39
                    Hej!

                    Zgadzam się z Edytek. Uświadamianie to proces rozłożony na lata. Seks i w ogóle
                    ludzka seksualność oraz życie erotyczne są nieodłączną częścią egzystencji. Nie
                    da się załatwić uświadomienia jedną rozmową. Uświadamianie zaczyna się, gdy
                    mama wyjaśnia dziecku, po co jej co miesiąc podpaski, albo gdy opowiada, jak
                    poznali się i pokochali rodzice, dlaczego są (albo nie są...) razem.

                  • youlla Re: do evee1 30.11.03, 10:25
                    Ja właśnie w ten sposób starałam się rozmawiać z moimi dziećmi.
                    Już od dziecka pokazywałam książeczki o jajeczkach, zresztą były rewelacyjne
                    filmy rysunkowe na temat zapłodnienia.
                    Podpaski nie są niczym obcym ani wstydliwym; również na pytanie: skąd się
                    biorą dzieci odpowiadałam obszernie, bez żenady. Wiem, że moment kiedy dziecko
                    pyta o to, jest najodpowiedniejszy na wyjaśnienia.
                    A jeśli tak postępowałam, czy mogę być spokojna?
                    Myślę, że tak.
                    Ale jednak serce matczyne się o wszystko trwoży.
                  • evee1 Re: do evee1 01.12.03, 18:07
                    Hmm, moja corka juz o tym wszystkim wie. Ba, nawet jej mlodszy
                    o dwa lata brak tez! Uwazam, ze chlopaka tez nalezy uswiadamiac
                    na temat babskich spraw. Jak nie jego dziwczyna, to on sam bedzie
                    wiedzial o co w tym wszystkim chodzi smile).
                    Oczywiscie ma ksiazeczke "Skad sie biora dzieci", ale tam jest
                    wytlumaczone "skad", ale nie "jak", to znaczy skad sie tam
                    w tym brzuszku mamy biora. Jest taki rysuneczek jak pan i pani
                    laza w lozku i otoczeni sa serduszkami.
                    Juz nawet przerabialysmy (na jej wlasne pytanie) jajeczka i nasionka.
                    Jak narazie jeszcze nie bylo pytania jak dokladnie nasionka dostaja
                    sie do jajeczek. Ale czuje, ze niedlugo nadejdzie ....
Pełna wersja