Boję się ze 10 msc dziecko jeszcz

11.03.09, 19:34
Moja Mała ma 10msc...zaczynam sie pomału martwic bo nie wiem jak poradzic
sobie z jej hosteriami.Np bawi sie np bryloczkiem gdy jej zabiore jest płacz i
lament...np sciągnie z łóżka mój tel czy cokolwiek co nie zdąrzyło byc
schowane.Gdy jej tylko się to zabierze jest lament dopóki sie jej tego nie
odda.Tak samo jest ze wszsytkim jak ccos chce wymusza to zaraz płaczem i
piskiem.Dopóki nie osiągnie tego co chce nie odpuści.Ostatnio zaczełam udawac
ze nie słysze jej posku.Jest lepiej ale nie przynosi to wielkich
rezultatów.Nie jest juz to przejaw pokazania przez nią jej potrzeb ale robi
sie z niej mała terrorystka smile.Nie wiem jak się za to zabrac zeby nie poszło
to w nie w tym kierunku co trzeba.Doradzcie jak z nią mam postępowaćsmile
    • green_land Re: Boję się ze 10 msc dziecko jeszcz 11.03.09, 20:33
      Konsekwentniesmile Na początku będzie bardzo ciężko, ale efekty przyjdą
      szybciej niż myślisz.
      Pomyśl - gdybyś mogła krzykiem i płaczem wymóc na szefie podwyżkę
      pewnie nie miałabys skrupułów, by to robić. To samo Twoje dziecko -
      wie, że wybrany sposób jest dobry, bo przynosi - dla niej -
      oczekiwane rezultaty. Jak zobaczy, ze jego skuteczność jest żadna,
      zacznie szukać innego rozwiazania. To normalne, dziecko się tak
      uczysmile Sprawdza na ile moze sobie pozwolić i szuka najlepszego
      rozwiązania dla dotarcia do celu.
      Uzbrój się w cierpliwość. Bo jak teraz odpuścisz, będzie coraz
      gorzej i nie będzie to bynajmniej winą dziecka - przecież mu na to
      pozwoliłaśsmile A że jego sposób okazał się lepszy w postawieniu na
      swoim... smile Pozdrawiam serdecznie i trzymam kciuki, na pewno się
      udasmile
    • agazuchwa Re: Boję się ze 10 msc dziecko jeszcz 11.03.09, 21:04
      niestety nie ma innego wyjścia tylko zabrać i jeśli nie powinna tego
      miec to nie oddać..pierwszym razem przeżyje szok, ale im wczesniej
      odkryje ze nie jets to sposób tym lepiej
      uh współczuję bo początki bedą strasznesmileale jak
      pisala "przedmówczyni" zdziwiwsz sie jak szybko przyjdą efekty
    • d.o.s.i.a Re: Boję się ze 10 msc dziecko jeszcz 12.03.09, 02:04
      Nie zostawiac w zasiegu dziecka niczego, czego nie moze ono dotykac, to i
      zabierac nie bedzie trzeba.
      • anaconde Re: Boję się ze 10 msc dziecko jeszcz 12.03.09, 09:08
        jesli dziecko bawi sie czyms co niepowinno to delikatnie zabierz dajac w raczke
        jednoczesnie cos innego inna zabawke czy rzcz ktora moze sie bawic ,dzieki temu
        bez niepotrzebych awantur odwrocisz uwage i zapobiegniesz histeriismile
      • tijgertje Re: Boję się ze 10 msc dziecko jeszcz 16.03.09, 09:49
        d.o.s.i.a napisała:

        > Nie zostawiac w zasiegu dziecka niczego, czego nie moze ono
        dotykac, to i
        > zabierac nie bedzie trzeba.

        Nie moge sie zgodzic. Spotkalam sie z takimi mamami, ktore przed
        dzieckiem wszystko chowaly i przychodzac do mnie usilowaly robic to
        samo, a nie zawsze sie da. Mlodego od kiedy tylko zaczal sie
        samodzielnie przemieszczac uczylam,z e nie wolno grzebac w
        kwiatkach, ciagnac za kable, ruszac niczego z obszarow nalezacych do
        mamy i taty (taty biurko, mamy szafka nocna itp). jak cos zlapal,
        zabieralam, odkladalam na miejsce i jesli trzeba bylo, to
        powtarzalam to nawet 20 razy po kilka dni z rzedu. Efekt? mlody
        szybko zalapal, gdzie leza granice, zawsze staralam sie mu
        zaproponowac w zamian jego zabawke. Teraz ma 5 lat i doskonale wie,
        czym moze sie baeic do woli, czego absolutnie nie wolno ruszac.
        Dzeiki temu nie musimy wszystkiego przed nim chowac, martwic sie,z e
        podwedzi cos z tatowego biurka czy godzinami bedzie dzwnic.
        kolezanka miala juz kilka razy taka sytuacje, byli godzinami
        nieosiagalni, bo jeden albo drugi syn wciskal sobie guziczki,
        wybieral powtarzanie numeru i nawert jak odkladal telefon, to go nie
        odwieszal, dzieki czemu dostali kilka fajnych rachunkow. Jak sobie
        wnusi do babci za granica kiedys przez zadzwonil i rodzice dostali
        rachunek za kilkunastogodzinne polaczenie, to dopiero sie wzieli za
        konsekwentne uczenie, ze dorosly telefeon nie jest dla roczniaka czy
        2-latkawink Niestety, dzieci sa tak skonstruowane ze zawsze
        sprawdzaly, sprawdzaja i beda sprawdzac na ile im rodzice pozwola,
        usiluja przesuwac granice i ich wychowanie wymaga anielskiej nieraz
        cierpliwosci i zelaznej konsekwencji. Moj mlody tez byl rozdarty,
        wlaczal syrene, jak nie dostal tego czego chcial, ale szybko mu to
        minelo, jak widzial ze nic nie wskora. tylko tacie czasem numery
        wycina, ale tatus sam sobie jest winny, bo nieraz ustepuje dla
        swietego spokoju, tylko w danej sytuacji nie mysli, ze nastepnym
        razem syrena zostanie wlaczona glowsniej i dluzej, bo skoro raz
        zadzialalo, to i nastepnym razem powinno wink dziecieca logika jest
        bardzo prostawink
    • marychna31 OT 15.03.09, 16:54
      OT ale ciekawa jestem czemu nie pozwalasz dziecku obejrzeć telefonu? Co on mu
      niby może zrobić?

      Ja pozwoliłam mojemu dziecku zaspokoić ciekawość, obejrzeć dokładnie telefon,
      powciskać klawisze itp. i teraz telefon sobie może leżeć a moje dziecko albo się
      nim nie interesuje albo spokojnie go sobie poogląda.
      Nie pozwalałam tylko brać telefonu do buzi bo to nie higieniczne ale przecież,
      żeby taki telefon zepsuć to chyba trzeba by go było z 10 piętra na beton spuścić...
      • bloopsar Re: OT 15.03.09, 23:37
        > przecież,
        > żeby taki telefon zepsuć to chyba trzeba by go było z 10 piętra na
        > beton spuścić...

        Mowimy o telefonie komorkowym?? Ja juz mam za soba kilka napraw i kilka wymian
        komorek ktore jedynie upadly na podloge z wysokosci stolu czy biurka. Wiec nie
        dziwie sie ze autorka watku chroni telefon przed dzieckiem. Male dzieci
        uwielbiaja rzucac przedmiotami a to dla telefonu moze sie kiepsko skonczyc smile
    • allija Re: Boję się ze 10 msc dziecko jeszcz 16.03.09, 01:34
      jak sie rodzi dziecko to warto troche wiedzy sobie przyswoic na
      temat jego rozwoju. Takie zachowanie jest normalne a najlepsza
      reakcją w przypadku tak małego dziecka jest odwrócenie uwagi, tak
      radzą specjaliści i to sie raczej sprawdza.
    • alabama8 Re: Boję się ze 10 msc dziecko jeszcz 16.03.09, 08:39
      Dostosować dom do dziecka i tyle. Pocoś dała jej ten breloczek skoro
      zaraz chcesz zabrać? Od dorosłego można wymagać żeby przedmioty
      których dziecko nie powinno dotykać - kładł poza jego zasięgiem.
      Sama stwarzasz sytaucje stresowe dla dziecka, sama prowokujesz
      awantury. Z resztą mówimy o 10 miesięcznym niemowlęciu, jakie ma ono
      doświadczenie w kontaktach międzyludzkich? Chyba zbyt wiele wymagasz
      od niemowlaka, nie wymagając niczego od siebie.
    • justyna19gd Re: Boję się ze 10 msc dziecko jeszcz 17.03.09, 20:10
      Przedewszsytkim nie chce chowac wszytskiego co tylko możliwe.Na poczatku tak
      zrobiłam tak jak pojechaliśmy do rodziców to jak szarańcza łapała wsztytko co
      jej w rece wpadło hihihi.Akurat takich sytuacji praktycznie nie ma kiedy cos
      mam a ja jej zabieram.chodzi mi głównie o to ze gdy cos chce wymusza to ODRAZU
      placzem.Potrafi wpasc w taki płacz jakby dziecko obdzierali.Z dnia na dzien jest
      coraz gorzej.dzis dała taki popis płakała dobre 10 min ale z przerwami na jej
      ulubione reklamy.jak zobaczyłam jak ona mną manipuluje to zdębiałam!! Nie wiem
      jak mam reagowac.Konsekwentnie czekac az przestanie płakac??I dopiero wtedy ją
      wziąsc na rece i przytulic??Udawac ze jej nie widze jak płacze czy usiąść obok i
      patrząc na nią czekac az przestanie??Nie wiem jaki sposób jet dobry.Momentami mi
      się serce kraja jak tak płacze..
      • marcysia51 Re: Boję się ze 10 msc dziecko jeszcz 17.03.09, 22:57
        No cóż,mój młodszy synek ma 14 miesiecy i tez jak nie dostaje tego co chce to
        bach na podłoge i w ryk,a co ja robię? Informuję go spokojnie,że nie ruszają
        mnie te sceny i nie zwracam na niego uwagi.Przechodzi mu błyskawicznie i teraz
        takie histerie zdarzają sie coraz rzadziej.
        Telefonu nie chowam,pilota też.Majątku nie kosztuje.
    • uullaa Re: Boję się ze 10 msc dziecko jeszcz 17.03.09, 23:00
      Justyna19gd, sposób jest jeden: zainteresuj dziecko czymś innym. I
      szlus.
      • justyna19gd Re: Boję się ze 10 msc dziecko jeszcz 18.03.09, 09:04
        Zainteresowac ja czyms innym to jest bardzo trudno.Moje dziecko bardzo rzadko
        bawi sie swoimi zabawkami.Jedyne co ja interesuje zawsze to jej samochodzik
        jezdzik.A tak najlepszymi zabawkami sa garnki łyzki drewniane,pudełka po kremach
        itd.Dziekuje za pomoc zastosuje wasze rady.Zobaczymy jak szybko przyjda
        rezultaty( o ile przyjdąsad )
Pełna wersja