justyna19gd
11.03.09, 19:34
Moja Mała ma 10msc...zaczynam sie pomału martwic bo nie wiem jak poradzic
sobie z jej hosteriami.Np bawi sie np bryloczkiem gdy jej zabiore jest płacz i
lament...np sciągnie z łóżka mój tel czy cokolwiek co nie zdąrzyło byc
schowane.Gdy jej tylko się to zabierze jest lament dopóki sie jej tego nie
odda.Tak samo jest ze wszsytkim jak ccos chce wymusza to zaraz płaczem i
piskiem.Dopóki nie osiągnie tego co chce nie odpuści.Ostatnio zaczełam udawac
ze nie słysze jej posku.Jest lepiej ale nie przynosi to wielkich
rezultatów.Nie jest juz to przejaw pokazania przez nią jej potrzeb ale robi
sie z niej mała terrorystka

.Nie wiem jak się za to zabrac zeby nie poszło
to w nie w tym kierunku co trzeba.Doradzcie jak z nią mam postępować