renoult
12.03.09, 16:06
mam11l corcie.W 3kl zaczely sie docinki od str kolezanek-bo ladnie
ubrana,bo zawsze przygotowana itd.niby nic zlego,ale jak nagle jedna
buntuje wszystkie kolezanki?Moja coraz czesciej przychodzila z
placzem,poszlam do pani,na troche ustalo.w 4 kl nowa
wychowawczyni,problem sie powtorzyl,zglosilam.Pani porozmawiala z
dziewczynkami,mojej pow,ze zawsze moze przyjsc jakby cos.Obecnie
czasem dokuczaja,moja proboje nie zwracac uwagi,ale wiem,ze jej
przykro.Kazda jest dla niej mila jak cos chce-pomoc w ang,wspolny
plakat(robi b.ladne prace plast to sie chca dolaczyc)itp.Potem
oczywiscie ja olewaja.Dlatego pow,ze nie bedzie pomagac.Dodam,ze
sama nie dokucza,nie zaczyna.Niewiem co mam robic.Mloda chodzi na
basen,tance,ang,jezdzi na zimowiska,wczasy,poznaje tam nowe
dzieci,dogaduje sie bez problemu,jest lubiana.Nie ma ztym
problemu,tylko te kolezanki w szkole.Mialy nawet ostatnio pogadanki
u p.pedagog na temat wspolnych relacji.nic to nie dalo.PODSUNCIE
POMYSLY CO ZROBIC BO JA JUZ NIE MAM SILY,A MALA CORAZ BARDZIEJ
PRZYGNEBIONA!