jak dzieci (male) reaguja na niesprawiedliwosci...

07.04.09, 12:45
... ze strony opiekunow.

wiadomo, ze staramy sie niesprawiedliwosci unikac. pewnie na ogol sie udaje, ale zdarzaja sie sytuacje (przymajniej mi), ze takowe sie zdarzaja, z najrozniejszych powodow, nie powodowane moja "zlosliwoscia", czy checia postawienia na swoim.
i, choc nasz syn (4 lata), swoje kary, dosc rzadkie i na ogol bedace zwykla konsekwencja jego dzialan (niszczy zabawke - to ja zabieramy), przyjmuje (generalnie) z godnoscia, to w sytuacji, gdy ma poczucie niesprawiedliwosci, reaguje bardzo gwaltownie. az mnie zadziwia swoja reakcja. zwlaszcza, ze na ogol MA racje - stalo sie cos, co bylo dla niego niesprawiedliwe! bardzo dobrze wyczuwa takie sytuacje.

na ogol odnosi sie to sytuacji, gdy cos zostalo mu obiecane, lub tylko powiedziane/zaproponowane, a potem robi sie jednak cos innego... i wtedy slyszymy zduszone "ale przeciez MOWILAS ..."

i widze bardzo wyraznie, jak dla niego to "mowilas/obiecalas" jest wazne! jak on bardzo wierzy, ze nasze slowo jest "swiete". jest to jednoczesnie bardzo rozczulajace (taka wiara w nas wink, jak i napawa mnie optymizmem, ze uda mi sie nauczyc dzieci brania odpowiedzialnosci za wlasne czyny.
bo ja rowniez wymagam dotrzymywania danych mi obietnic (nie zawsze jest to latwe!). oraz widze, ze nie tylko nasze "obiecywanie" jest brane powaznie, tlumaczenia, pouczenia lub "grozby" (jak nie przestaniesz niszczyc zabawki, to zostanie Ci odebrana) takze.

i przyznam sie szczerze, ze w sytuacjach, gdy widze, ze dziecko rzeczywiscie zostalo potraktowane niesprawiedliwie, ze dana mu obietnica zostala zlamana (lub zapomniana!), to odpuszczam konsekwencje i ZAWSZE dziecko przepraszam i staram sie mu to wynagrodzic. nie upieram sie przy swoim, a jesli (z jakiegos nadrzednego powodu) musze, to dziecko dostaje propozyjce jakies rekompensaty, na ogol wybranej przez siebie. i bardzo pilnuje, zeby wtedy juz dziecka zaufania nie zawiesc... i przyznaje sie otwarcie do bledu, mowie, ze zle zrobilam, ze zapomnialam, pomylilam sie, myslalam, ze to wyjdzie inaczej (mowie prawde, czasem nawet, ze mi sie nie chcialo, bo nie wiedzialam, jakie to dla niego wazne).

jak slysze marudzenie mojego dziecka "ale przeciez mowilas ...", to cokolwiek bym nie robila i jakkowiek bym sie nie czula, to przystaje, zwalniam, wysluchuje go. kurcze, na ogol ma racje - bylam niesprawiedliwa... i na ogol mi smutno, ze zawiodlam jego zaufanie. dobrze, ze nie zdarza sie to czesto wink

a jak Wy reagujecie na niesprawiedliwosci wyrzadzone przez Was Waszym dzieciom? jak im to rekompensujecie? chetnie sie czegos naucze smile
    • asia.sthm Re: jak dzieci (male) reaguja na niesprawiedliwos 07.04.09, 13:31
      > - stalo sie cos, co bylo dla niego niesprawiedliwe! bardzo dobrze
      > wyczuwa takie sytuacje.

      Bo dzieci sa genialne od poczatku, z zalozenia, cudowne istoty. Od
      dzieci nalezy sie uczyc, a nie odwrotnie wink



      > a jak Wy reagujecie na niesprawiedliwosci wyrzadzone przez Was
      > Waszym dzieciom?

      Natychmiast przepraszam kiedy tylko sie zorientuje. Przepraszane
      dzieci tez chetnie przepraszaja, bo wiedza jakie to mile uczucie. To
      uczy ich szacunku.
      • kura17 Re: jak dzieci (male) reaguja na niesprawiedliwos 07.04.09, 14:47
        > Przepraszane dzieci tez chetnie przepraszaja, bo wiedza jakie to mile
        > uczucie. To uczy ich szacunku.

        dokladnie tak jest, jak piszesz!
        nasz starszy synek na poczatku mial jakies straszne opory przed przepraszaniem,
        nawet jesli zrobil cos niechcacy.
        nie bardzo mialam ochote go zmuszac do robienia tego (do przepraszania), wiec
        sama zaczelam bardzo wyraznie przepraszac, gdy ja cos zrobilam (chcacy lub nie).
        wrecz male przedstawienie urzadzalam wink
        i widze ze problemy z przepraszaniem mu przeszly smile
        w dodatku widzialam, ze to sie dzialo stopniowo - najpierw szybkie, jakby od
        niechcenia "przepraszam" i znikal, a teraz przeprasza juz normalnie, bez
        przypominania smile
        • kocianna Re: jak dzieci (male) reaguja na niesprawiedliwos 08.04.09, 11:15
          Kiedyś moja (3,5 letnia wówczas) córka spierała się ze swoim najlepszym kumplem.
          Kiedy doszło do tego, że ona rzuciła w niego łopatką, a on obsypał ją piaskiem,
          zareagowała matka kumpla, dając mu klapsa i sugerując natychmiastowy powrót do domu.

          Reakcja mojego dziecka: TO NIE BYŁO ŁADNIE, CIOCIU! Mi nie przeszkadza, że on na
          mnie sypie! Ja już jestem duża i sama sobie dam radę! A w ogóle to moja mama
          mnie przeprasza, jak mnie uderzy, bo nie wolno nikogo bić!

          Nie wiem, jak ja powinnam się była zachować (moja mama była oburzona - gdzie
          autorytet starszych?), ale czułam w tym momencie autentyczną dumę z mojego dziecka.
          • kura17 Re: jak dzieci (male) reaguja na niesprawiedliwos 08.04.09, 12:00
            tez bym byla z niej dumna smile swietna reakcja!
            ja bym sie tam chyba poplakala ze smiechu...

            pamietam, jak nasz syn nie mogl zrozumiec "co ta pani zrobila???", gdy zobaczyl,
            jak jakies dziecko na ulicy dostalo klapsa od matki...
          • szarsz Re: jak dzieci (male) reaguja na niesprawiedliwos 08.04.09, 12:04
            kocianna napisała:
            > Reakcja mojego dziecka: TO NIE BYŁO ŁADNIE, CIOCIU! Mi nie
            > przeszkadza, że on na mnie sypie! Ja już jestem duża i sama sobie
            > dam radę!

            No, mój syn (3.5 roku) też mnie nie raz ochrzanił: "NIE KRZYCZ NA
            MNIE! Na dzieci się nie krzyczy! Jestem zły na Ciebie!" Też byłam
            dumna z niego i opamiętałam się w momencie.

            > Nie wiem, jak ja powinnam się była zachować (moja mama była
            > oburzona - gdzie autorytet starszych?)

            Ja bym Twoje dziecko pochwaliła i przyznała rację smile
            • kura17 Re: jak dzieci (male) reaguja na niesprawiedliwos 08.04.09, 12:06
              u nas tak samo z tym krzyczeniem! smile

              ja mu wtedy czasem mowie "krzycze, bo jestem BARDZO zla, cos zezloscilo mnie
              bardzo (np jego krzyki). staram sie opanowac, ale nie zawsze mi wychodzi. jesli
              ty jestes bardzo zly, tez czasem mozesz sobie krzyknac".
              • anajas Re: jak dzieci (male) reaguja na niesprawiedliwos 08.04.09, 13:04
                A ja apropos obiecywania. ZAWSZE staram się dotrzymywać obietnic a wzięło się to
                stąd, że moja mama rzadko ich dotrzymywała. Jeszcze się dziwiła ("nic ci nie
                można powiedzieć"),że upominam się o coś co mi obiecała. Bardzo to przeżywałam i
                doskonale wiem jak czuje się małe dziecko, któremu coś się obiecało: czuje się
                oszukane. Niestety moja mama niczego się nie nauczyła przez lata i to samo robi
                z moją córką: obiecuje jej coś, wiedząc że nie zamierza dotrzymać słowa. Trudno
                wytłumaczyć dziecku, że babcia nie zawsze robi to obiecuje... Odnoszę wrażenie,
                że poczucie sprawiedliwości to jedna z najważniejszych dla dziecka zasad.
    • ik_ecc Re: jak dzieci (male) reaguja na niesprawiedliwos 08.04.09, 17:06
      kura17 napisała:

      > konsekwencja jego dzialan (niszczy zabawke - to ja zabieramy),

      (Wiem ze nie o to pytasz, ale) ja tego nie robie. Gdy widze, ze corka
      niszczy zabawke (czasami nieswiadomie), mowie jej (1) ze zabawka
      bedzie nieuzyteczna, (2) nie odkupie jej, ale (3) jest to jej
      zabawka, wiec decyzja nalezy do niej. Wg mnie dziecko musi zniszczyc
      pare rzeczy i doswiadczyc konsekwencji wlasnie zniszczenia - nie ma
      zabawki, trzeba posprzatac balagan, itd. Wg mnie edukacyjna jest tez
      sama czynnosc niszczenia - zeby dziecko wiedzialo ile sily w to
      wklada (zeby na przyszlosc wiedziec, ze wlasnie jesli np. stanie na
      czyms to sie zepsuje).

      > a jak Wy reagujecie na niesprawiedliwosci wyrzadzone przez Was
      > Waszym dzieciom?

      Podobnie jak Ty. Przepraszam, przyznaje, ze zapomnialam czy
      popelnilam blad i staram sie zrekompensowac. Szczegolnie dlugo
      przepraszam jesli palnelam bylam glupstwo wczesniej i obiecalam cos
      nieosiagalnego. Ale to sie bardzo rzadko zdarza. Uwazam na to co
      obiecuje.

      Koszmarna pod tym wzgledem jest moja matka (poza tym wspaniala,
      kochajaca babcia), ktora obiecuje bezustannie (glownie zeby naklonic
      corke do czegos) i slowa nie dotrzymuje. Juz jako 2-latka moja corka
      mowila, ze babcia "mowi a potem tak nie jest". Teraz jako 4-latka
      potrafi lepiej babcie przycisnac zanim sie zgodzi na jakistam uklad.
      Tez jest to jakastam lekcja...


    • ga-ti Re: jak dzieci (male) reaguja na niesprawiedliwos 09.04.09, 20:25
      Też przepraszam mojego syna (4 i pół). Jak mnie nerwy poniosą (a jestem dośc wybuchową osóbką) to po ochłonięciu idę do niego na poważną rozmowę, siadam obok i mówię dlaczego tak się zachowałam i razem próbujemy szukac innych możliwych reakcji... Paradoksalnie nawet lubię te nasze powazne-dorosłe rozmowy, takiego dużego i mądrego mam synka!
      Też potrafi zapytac "dlaczego na mnie krzyczysz?" i poczucie niesprawiedliwości też ma i to w różnych sytuacjach.
Pełna wersja