Obgryzanie paznokci - reagować czy nie?

08.04.09, 17:51
Moja trzyletnia córka od jakichś dwóch tygodni obgryza paznokcie, szczególnie
w sytuacjach dla niej stresowych.
Póki co nie reagowałam na to w żaden sposób. Nie komentowałam tego, nie
zabierałam jej palców z buzi, nie tłumaczyłam, że tak brzydko itd. Oczywiście
uważam, że to źle, że obgryza paznokcie. Powoduje to u mnie coś w rodzaju
poczucia winy, że moje dziecko ma problemy z nerwami. Ale czy jakiekolwiek
tłumaczenia spowodują, że przestanie obgryzać pazurki? Powinno się na to w
ogóle reagować czy dać sobie spokój?
    • d.o.s.i.a Re: Obgryzanie paznokci - reagować czy nie? 08.04.09, 18:16
      Zdecydowanie reagowac - zapewnic dziecku spokoj i wyeliminowac
      stresujace sytuacje.
    • mariefurie Re: Obgryzanie paznokci - reagować czy nie? 08.04.09, 18:17
      Reagować, ale nie poprzez mówienie, ze to brzydko obgryzać paznokcie itp., bo tym tylko możesz wzmocnić niechcący taki odruch.
      (brzydki wink)
      Trzeba się zastanowić, dlaczego zaczęła obgryzać.
      Sama mówisz, że w "sytuacjach stresowych". Jesteś w stanie okreslić, co konkretnie budzi niepokój u Twojego dziecka?
      Jak się dowiesz, to trzeba wyeliminować wyeliminować (zminimalizować) źródło stresu i niepokoju. Jeśli nie wiesz, to obserwuj dziecko, w jakich sytuacjach zaczyna obgryzać paznokcie.
      Może też obgryzać paluchy bezposrednio w sytuacji stresowej, tylko "po fakcie", kiedy niepokój jeszcze tkwi w niej i gdzies tam po małej główce coś buszuje wink.
      Najczęściej,tak mi się wydaje( tym bardziej, że chodzi o tak małe dziecko) źródło stresu jest w rodzinie.
      • koza_w_rajtuzach Re: Obgryzanie paznokci - reagować czy nie? 08.04.09, 20:23
        > Sama mówisz, że w "sytuacjach stresowych". Jesteś w stanie okreslić, co konkret
        > nie budzi niepokój u Twojego dziecka?

        Tak. Sam pobyt na placu zabaw wywołuje u niej stresy. Ostatnio np. podszedł do
        niej chłopiec, zachęcał ją do wspólnej zabawy, podawał jej rączkę. Córka zaczęła
        wtedy obgryzać paznokcie. Albo sypnęła piaskiem w jakieś dziecko i od razu po
        tym zdarzeniu łapki wylądowały w buzi. Ogólnie jak coś spsoci, to zaraz zaczyna
        obgryzać paznokcie.
        Dużym źródłem stresu jest dla niej moja siostra (12 lat) z którą dzielimy
        podwórko. Razem grają w piłkę itd., ale siostra też lubi małej dokuczyć, a jest
        wyjątkowo złośliwą osobą. Często mówię dziewczynom, żeby spróbowały się dogadać
        i rozwiązały same jakoś ten problem, bo nie mam siły, aby to wszystko
        nadzorować. Strasznie mnie to jednak stresuje. Nerwy mam ostatnio w strzępach,
        choć staram się je trzymać na wodzy.
        • mariefurie Re: Obgryzanie paznokci - reagować czy nie? 11.04.09, 00:15
          Słowem, nerwówka wink
          Pierwsze co mi się rzuca w oczy, to że dwunastoletnia dziewczynka ma potrzebę
          dokuczania trzyletniej. Trochę dziwne wink Poza tym, jak możesz do dziecka
          trzyletniego mówić, aby rozwiązało "ten probleM" - konfliktu z Twoja siostrą.
          Takie treści możesz kierować do swojej siostry, a nie do swojego dziecka. stara
          baba, to powinna zrozumieć przeciez, ze sie nie krzywdzi maluchów.

          A Twoja mała z tego co powiedziałaś, wydaje się być mocno ograniczana przez
          Ciebie (ojca? czy kogoś jeszcze). Chce byc odważna, albo jakos sie pokazać,
          wyróznić, - ale się boi konsekwencji, więc sie tym strersuje i ...łapki do buzi.
          Wie, że źle robi, ale chce tak robić, bo czegoś jej najwyraźniej brakuje. W
          sensie - jakiejś takiej dziecięcej swobody? beztroski?
          Przy tym wszystkim pewnie jest nieśmiała? Pytanie - dlaczego?
          • koza_w_rajtuzach Re: Obgryzanie paznokci - reagować czy nie? 16.04.09, 11:43
            Gdy mówię, żeby moja siostra i córka rozwiązały jakiś konflikt, to liczę na to,
            że to właśnie siostra znajdzie rozwiązanie, które zadowoli je obie. I tak z
            reguły jest. Gdy ganię siostrę, to ona staje się wtedy jeszcze bardziej złośliwa.

            Córka nie jest przeze mnie ograniczana. Nigdy nie usłyszała ode mnie "nie
            biegnij tak szybko, bo upadniesz". Może też wychodzić na podwórko sama. Ma dużo
            swobody i raczej mało ograniczeń. Rzecz może tkwić w tym, że córka zawsze była
            grzeczną, odpowiedzialną i rozsądną dziewczynką, którą można było stawiać na
            wzór dla innych dzieci. Ona chyba boi się tego, że ktoś może być na nią zły,
            stąd może to obgryzanie pazurów gdy ma potrzebę rozrabiać. Nawet gdy była
            młodsza i jeszcze "idealnie grzeczna" wink, a ktoś obcy zwrócił jej uwagę, żeby
            np. czegoś nie dotykała, to córka nie potrafiła sobie z tym poradzić i potrafiła
            płakać godzinę. Nie dlatego, że ktoś jej czegoś zabronił. Czuła się chyba
            skrzywdzona czy coś tego rodzaju.
            Co do nieśmiałości, to nie powiedziałabym, że jest nieśmiała. Tzn. jest i nie
            jest. Czasem jest bardzo odważna, zagaduje innych, uśmiecha się, śmieje, a innym
            razem peszy się gdy ktoś do niej zagada i zaczyna obgryzać pazury. Ale patrząc
            na nią sądzę, że ona szybko się z tą nieśmiałością upora.
    • 7marchefka7 Re: Obgryzanie paznokci - reagować czy nie? 10.04.09, 23:42
      hm, mam znajoma, ktora twierdzi, ze takie rozne rzeczy (m. in. obgryzanie
      paznokci), wynikaja z potrzeby stymulacji. I byc moze rzeczywiscie
      wystarczyloby, zebys np. masowala corce dlonie/opuszki palcow miekka szczotka.
      Tak ze 3 razy dziennie przez chwile. Ponoc po 2 tygodniach obgryzanie paznokci
      zniknie.
      Ale od razu przyznam, ze nie wiem, czy to prawda, bo osobiscie nie sprawdzalam.
      W kazdym razie zycze powodzenia w walce z nalogiem smile
    • marghe_72 Re: Obgryzanie paznokci - reagować czy nie? 11.04.09, 00:33
      W naszym przypadku upomnienia, zwracanie uwagi itp nie dawały NIC.
      Nagordy, prośby itp tez nie.
      Weszło jej to w krew (spowodowane było stresującą sytuacja w
      przedszkolu, z kórego ją dośc szybko zabrałam..), stało się nawykiem.

      Po kilku latach samo przeszło. Tak po prostu smile
    • jagabaga92 Re: Obgryzanie paznokci - reagować czy nie? 11.04.09, 21:27
      ja tępię obryzanie paznokci, bo mnie do szału doprowadza, ale mój syn obgryza
      WYŁĄCZNIE w sytuacjach, gdy nie chce mu się poprosic o obcięcie nożyczkami (bo
      obcinanie go... łaskocze wink)
    • tym08 Re: Obgryzanie paznokci - reagować czy nie? 19.04.09, 00:37
      reaguj, poki nie wciagnela sie na dobre! moze sprobuj z gorzkim
      lakierem? moze z ladnym kolorowym? ktos juz napisal o masowaniu
      dloni - na sucho, czy z uzyciem kremu (masowanie wnetrza dloni
      przeciwnie do ruchu wskazowek zegara - dziala uspokajajaco).
      osobiscie obgryzam paznokcie od dziecinstwa, oczywiscie dostawalam
      po lapach, slyszalam jakie to niezdrowe (zly zgryz - fakt!) i
      paskudnie wyglada. niestety nic nie pomagasad wystarczy ze ogladam
      film i rece same ida do buzisad a tak bym chciala miec ladne
      paznokcie.
      • meaby Re: Obgryzanie paznokci - reagować czy nie? 19.04.09, 13:59
        moja, mając 5,5 lat obgryzała przez miesiąc
        to był trudny miesiąc
        przedszkole "wakacyjne"
        ja zajęta małym braciszkiem

        nie ganiłam
        zauważyłam problem (mała domagała się więcej mnie dla siebie)
        wyeliminowałam
        i po miesiącu przeszło
        • verdana Re: Obgryzanie paznokci - reagować czy nie? 19.04.09, 14:15
          Obgryzanie paznokci na tle tego co piszesz o przyczynach wydaje mi
          sie w ogóle nieistotnym problemem.
          problemem jest Twoja siostra. Nie ma co prosic, aby rozwiazała
          sytuację, bo ona ja rozwiazuje - kosztem Twojej corki.
          Prawdopodobnie pokazywanie swojej wladzy i zlosliwość sa dla niej
          najprzyjemniejsza forma zabawy i nie ma co liczyć, ze zrezygnuje z
          tego na uprzejma prosbe. To Ty masz bronic corki, a nie czekać, aż
          Twojjej siostrze się znudzi.
          Na razie po prostu nie pozwalałabym dziewczynkom bawić sie rzem,
          wyraźnie mowiac siostrze, ze nie uwazasz jej obecnie za dobre
          towarzystwo i ze może sie bawic z kuzynka tylko, o ile przestanie
          jej dokuczać. I tyle.
Pełna wersja