loolunia
22.04.09, 10:31
Pomóżcie proszę...jak przekonać szanownego partnera żeby
1) zaczął pomagać w domu
2) zaczął zajmować się maleństwem częściej a nie "w ostateczności"
3) zaczął doceniać to co robię
... problem tkwi w...
AD1) nie robi nic, raz od wielkiego dzwonu posprzata lub smieci wyniesie,
nawet jak jest posprzątane to CHODZI W BUTACH PO DOMU, np. kubki po jogurtach
wyrzuca do zlewu i kazdego dnia wieczorem zbierasm po nim kilkanascie kubków i
talerzy ze stołu - tłumaczy się tym że w domu mama po nim sprzątała i tak się
nauczył
AD2 - od kiedy szkrab się urodził NIGDY nie wstał do niego w nocy..mały wstaje
na dobra o 6 rano - ja mimo ze mam kilka pobudek w nocy musze dbac by w
weekendy moj facet wyspal sie przynajmniej do 9 rano, pampersow nie zmienia a
jak jest kupa to juz tragedia, karmi czasem i to wtedy kiedy się drze
maleństwo. W nocy nie posiedzi z małym bo jest z męczony a po dyskotekach lata
do 6 rano nieraz!
AD3 - jak czasem nie mam czasu zrobic obiadu lub innej rzeczy wypomina mi ze
PRZECIEZ SIEDZE W DOMU TO JAKIM CUDEM NIE MAM CZASU i ciągle pyta CZYM JA
JESTEM TAKA ZMĘCZONA! bo przecieżnic nie robię prawda?? Pomocy... wysiada mi
psychika już!