jak przygotowac dziecko na braciszka?

04.12.03, 10:09
Poszukuje mam,ktore sobie poradzily z takim problemem...Jak o tym mówiç
dziecku, jak poradzic sobie z tym, zeby nie czul sie odrzucony. Pomozcie
    • akcept3 Re: jak przygotowac dziecko na braciszka? 05.12.03, 09:40
      Wiesz to jeszcze zależy od tego w jakim wieku jest twoje dziecko i płeć też tu
      nie jest bez różnicy. U małej dziewczynki zawsze można już bazować na jej
      instynkcie opiekuńczym. Można powiedzieć, że będzie miała braciszka z którym
      będzie chodzić na spacer, pomagać mamie przewijać- dziewczynki lubią takie
      rzeczysmile. Ale jak z chłopcem to sama nie wiem, zwłaszcza że mam z tym problem bo
      mój mały ma 1,5 roku i trudno jakoś go przygotować. Staram się często opowiadać
      o siostrze, zaczynam czytać bajki w których jest brat i siostra. Ale bardzo się
      boję właśnie uczucia odrzucenia.
      • annba1 Re: jak przygotowac dziecko na braciszka? 06.12.03, 14:18
        Ten problem jest dla mnie także bardzo ważny. Ostatnio miałam nawet tego
        przedsmak. Przyjechali do mnie goście z maleńką 3 miesięczną "Zosinką" -jak
        nazwał ją mój Jasio. Wszystko było ok, malutka bardzxo mu się podobała, jednak
        nadmierne i nieumiejętne zainteresowanie innych gości Zosią (którzy oczywiście
        nie mieli nic złego na myśli) bardzo ubodło Jasia. Mimo, ze tego nie okazywał,
        jego wielkie oczy stały się jeszcze większe i szkliste, buzia zmieniła wyraz,
        gdy mój chłopczyk tak stał ze swoimi traktorkami w rączkach i zawiedziony
        obserwował sytuację. Najgorsze było to, ze Ci goście to jego ulubieńcy, którzy
        mieszkają daleko i rzadko przyjżdżają i Jasio pokładał wielkie nadzieje w ich
        przyjeździe.
        Oczywiście zareagowałam najszybciej jak umiałam, jednak mój Miś już zdążył to
        sobie w łepku poukładać i teraz, gdy zagaduje naszego dzidziusia w brzuszku, ma
        momenty głębokiej zadumki - ja doskonale wiem o czym on myśli i przez to serce
        mi się kraja.
        Zakładam, że ja z mężem jakoś sobie poradzimy, ale czy damy rade pilnować
        wszystkich przychodzących gości po narodzeniu Maleństwa? Wątpię i to mnie
        boli sad
        • mamongabrysi Re: jak przygotowac dziecko na braciszka? 07.12.03, 11:22
          Mnie ten problem czeka za niecałe dwa tygodnie. Nasza Gabrysia wczoraj
          skończyła dwa latka. Od jakiegoś czasu mówimy jej że mama ma dzidziusia w
          brzuszku i opowiadamy, że kiedys też była u mamy w brzuszku i pokazujemy
          zdjęcia jak była malutka. Opowiadamy jak to było kiedy się urodzuiła - tauś i
          mamusia pojechali do szpitala i spadł śnieg itp. Na spacerkach oglądamy
          znajome dzidziusie w wózeczkach. Nie obiecuję małej jak to będzie fajnie kiedy
          dzidziuś będzie w domu z nami, bo wiem, że dziecku nie zawsze będzie fajnie...
          Do szału doprowadzają mnie życzliwe pytania sąsiadek i cioć skierowane do
          dwulatki:"Cieszysz sie, że będziesz miała braciszka?", a moje maleństwo milczy
          wymownie. Bardzo obawiam się, żeby mała nie poczuła się odrzucona ale wiem ze
          gościom nie zamkne buź...
          Pozdrawiam
          Ania
          PS. Ostatnio mała zadała męzowi pytanie skąd ten dzidziuś wziąl się w mamy
          brzuszku i zanim mąż odpowiedział mała odpowiedziała sobie sama:"Ziadła
          go" wink))
    • evee1 Re: jak przygotowac dziecko na braciszka? 08.12.03, 14:43
      Nie wiem czy goscie sa takim problemem, bo przeciez nie siedza
      w domu w kolko na okraglo. Jezeli sa to dobrzy znajomi czy rodzina,
      to moze warto ich uczulic na to ze starsze dziecko moze sie czuc
      odepchniete na bok, jezeli beda jedynie interesowac sie nowa istotka.
      Moze zasugerowac przed wizyta, zeby zagadali rowniez do starszego dziecka,
      albo przyniesli jakas czekoladke, ksiazeczke. To zalezy na jakiej stopie
      sie z nimi jest.
      A w domu... Ja bardzo zwracalam uwage na to, zeby starsza coreczka nie
      czula, z emniej sie nia zajmuje po urodzeniu braciszka. Miala 20 miesiecy
      jak urodzil sie jej brat. Jak zdarzala sie sytuacja, ze jedno i drugie
      cos chcialo w tym samym momencie, to zawsze zajmowalam sie najpierw
      corka. Przy pierwszym dziecku, to czlowiekowi sie wydaje, ze jak od
      razu nie poleci do placzacego niemowlaka, to odbije sie to niekorzystnie
      na jego psychice, ale przy drugim dziecku jest sie juz nieco madrzejszym
      i wiadomo, ze nic takiego sie nie stanie smile)). Natomiast znacznie
      gorzej bedzie jezeli potrzeby starsze dziecka ciagle beda spychane
      na p0lan dalszy, bo "maluszek placze".
      • cwikrut Re: jak przygotowac dziecko na braciszka? 08.12.03, 23:13
        To zalecy od roznicy wieku. U mnie jest 4,5 roku. Podczas ciazy Jasiek byl
        strasznie zazdrosny, straszyl ze nie wpusci do domu tego malego, ale po
        urodzeniu Adasia jest jego najwierniejszym "fanem". Zobaczyl, ze to male nie
        odebralo mu mojej czulosci, zainteresowania, no i przede wszystkim uczulilam
        babcie i dziadkow, zeby zajmowali sie glownie Jasiem podczas odwiedzin...
        mysle, ze to wszystko zadzialalo. Do tego Adas przyniosl Jasiowi duzy prezent z
        okazji swojego pojawienia sie na swiecie... To tez dziala...
    • miola Re: jak przygotowac dziecko na braciszka? 09.12.03, 09:48
      Pewnie łatwiej ze starszym dzieckiem. My przy różnicy 4 lat kładliśmy nacisk na
      bycie starszym bratem i wynikajace z tego "zaszczyty", np. nie będzie chodził
      pierwszy spać wieczorem. Mierzenie temperatury wody do kąpieli to był jego
      obowiązek, do którego był odrywany od zabawy, bajeczki itp, "bo sobie nie
      poradzimy". Również był prezent od siostry, a także odbieranie ze szpitala
      tylko z tatusiem. Gościom (nieraz oburzonym że przypominam) przypominałam zeby
      pamiętali o synku i od niego zaczynali wizytę, więc to on pokazywał siostrę.
      Moje dzieci są w sobie zakochane, raz czy dwa przez te dwa lata pojawił się
      jakiścien zadrości, nie było żadnej gresji czy "uwstecznienia" się starszego
      dziecka w celu zwrócenia na siebie uwagi.
      • annba1 Re: jak przygotowac dziecko na braciszka? 09.12.03, 22:45
        Wiadomo, że kobiery ciężarne często nieświadomie wyolbrzymiają problemy, choć w
        tym przypadku nadmiar ostrożności i teoretycznej wiedzy nie zaszkodzi na
        pewno.
        Dziękuję Ci evee1, że uświadomiłaś mi (co prawda rzecz bardzo oczywistą), że
        maluszkowi nic się nie stanie, jeśli nawet chwilkę popłacze. Zupełnie zmienia
        to moje zapatrywanie na cały problem. Najczęstrze pytanie " Jak sobie poradzę,
        kiedy dwójka zechce czegoś na raz i jak z tego wybrnę???" przestało byc tak
        wielkim problemem. Niektóre rozwiązania sa tak banalne i oczywiste, że aż
        trudno na nie wpaść!smile
        Pozdrawiam
        Ania
      • cwikrut Re: jak przygotowac dziecko na braciszka? 09.12.03, 23:58
        U mnie odbywa się to bardzo podobnie- prosiłam wszystkich (również
        konfidencjonalnie) o zwracanie najpierw szczególnej uwagi na Jasia, dopiero
        później na Adasia, i udało się Jaś nie jest ani trochę zazdrosny. Bałam się, że
        zazdrość może się pojawić pod wpływem częstych karmień piersią- wiadomo-
        przytulenie, bliskość itp, ale starałam się podchodzić do tego czysto
        fizjologicznie, tzn. jak do normalnego posiłku, pytając np Jasia" A pamiętasz
        może, z której piersi ostatnio karmiłam" na to Jaś ogląda mnie krytycznie z góy
        na dól i wskazuje, albo mówi "Wiesz, ta wygląda na większą - chyba jej
        kolej"...smile Staramy się też znajdować mu zajęcia, z którymi sami byśmy sobie
        nie poradzili, np. uspokajanie małego- twarz Jasia działa na niego jak balsam-
        i Jaś to wie- jest z tego dumny- to chyba jego największy sukces jako brata.
        Nie zrezygnowaliśmy z wypadów do centrów zabaw (czyli "w kulki") itp, targając
        po prostu ze sobą Adasia... Jeśli nic poza pojawieniem się malca się nie
        zmienia, myślę, że wszystko musi być ok. W końcu to fajne mieć brata (siostrę),
        którego trzeba będzie wszystkiego nauczyć.
        Pozdrawiam i życzę powodzenia
        Ania
Pełna wersja