trojard 03.05.09, 12:18 znalazlem ciekawa bezplatna publikacje o wychowaniu dzieci www.e-book.liiil.pl/viewtopic.php?t=2Polecam. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
asia.sthm Re: ciekawa publikacja o "trudnym wieku" u dzieci 03.05.09, 16:46 Znakomite! Dzieki. Powinno byc obowiazkowa lektura. Tez polecam, choc mam obiekcje w sciaganiu lektur z internetu za darmo. Cel uswieca srodki, no jakos tak. Odpowiedz Link Zgłoś
trojard Re: ciekawa publikacja o "trudnym wieku" u dzieci 03.05.09, 20:33 Ta publikacja nie jest kradziona. Jest to bezplatna publikacja, ktora w.g. mnie powinna byc jak najszerzej rozpropagowanana i polecana. Moze jak przeczyta to wiecej ludzi, to sie cos zmieni. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
trojard Re: ciekawa publikacja o "trudnym wieku" u dzieci 03.05.09, 20:37 Polecam rowniez baedzo ciekawa publikacje tej samej autorki o mobbingu. www.e-book.liiil.pl/viewtopic.php?t=3 Odpowiedz Link Zgłoś
verdana Re: ciekawa publikacja o "trudnym wieku" u dzieci 03.05.09, 21:58 sciaganie lektur z Internetu jest całkowicie legalne - po to zostaly tam umieszczone. Ale do calego artykulu mam jednak watpliwosci. Dosyć zasadnicze, bo - co moze dziwic w swietle idei, ktora przekazuje autorka - ona nie bardzo widzi w dziecku myslacego czlowieka. To raczej "plastelina" w rekach rodzica, od ktorego zalezy całokształt relacji z nastolatkiem. Wynika z tego, ze nastolatek jest tylko przedmiotem wychowania, jego wszelkie decyzje podejmowane w kontaktach z rodzicem sa iluzja - sa tylko taka, a nie ina reakcja na to, co rodzic z nim robi. Nie ma tu miejsca na ksztaltowanie tych relacji przez dorastajace, bądź co bądż myslace dziecko, ktore moze wyobrazać sobie te relacje w zupelnie inny sposob niz matka - i chciec także zupelnie czego innego. Tymczasem wydaje się, ze mysli o tym, ze cos w dziecku moze dziać sie niezaleznie od rodzicow, jest autorce obca. Dla mnie kryje sie w tym jednak pewne lekcewazenie, zeby nie powiedziec - pogarda. Samo pisanie "synek" o nastolatku, opisywanie tego co powiedział (o ile jest to prawda) swiadczy o tym, ze dziecko nie ma wlasnej tozsamosci, tylko odbita. Jak można cytować pewne, zupełnie prywatne wypowiedzi. Nie podoba mi sie także to, ze rodzic ma być idealny. Nie widze nic zlego w tym, ze dziecko wie, ze czasem mogę powiedziec nieprawdę. I ono też może. dziecko, nauczone przez własną matke, ze nie wolno nigdy, w zadnych okolicznosciach sklamać ma dwa wyjścia. Albo uzaleznic sie całkowicie od rodzica - bo prawdziwe odpowiedzi na część pytań niszczą jego intymność (podoba ci się Ania? Zakochaleś się już? Czy twój przyjaciel pali?), albo klamać. Tertium non datur. A reszta twierdzeń - o nie etyietowaniu, ocenianiu czynu nie dziecka, o tym, ze jak się w kogos nie wierzy, to niewiele osiagnie - raczej banalna. Ja zapytałabym jeszcze, po co odrabiać lekcje z nastolatkiem... Odpowiedz Link Zgłoś
asia.sthm Re: ciekawa publikacja o "trudnym wieku" u dzieci 04.05.09, 09:15 Verdano litosci! Czy my przeczytalysmy ten sam tekst? Synek w momencie ocknienia matki mial 9 lat. Co do klamstw to zupelnie sie z toba nie zgadzam. Dziecko przekonane, ze prawda zostanie nalezycie przyjeta, nigdy nie bedzie mialo potrzeby klamac. Steku wscibskich pytan nie biore pod uwage. No nic, milego poniedzialku. Odpowiedz Link Zgłoś
verdana Re: ciekawa publikacja o "trudnym wieku" u dzieci 04.05.09, 09:39 Ten sam. To dziecko i synek powtarza się dalej, gdy dziecko jest juz starsze. Poza tym dla mnie taka niedyskrecja jest nie do przyjęcia - jak mozna opisywać, co dziecko powiedziało matce zupelnie prywatnie? Absolutnie nie zgadzam się , ze dziecko, ktore ma do matki zaufanie, ma mówic jej zawsze prawdę. Prawda, jakkolwiek zostanie przyjęta, czasem jest tajemnicą - kogos albo samego dziecka i ma prawo zatrzymac ja dla siebie - choćby informacje o swym życiu seksualnym, zauroczeniu, nieszczęsliwej miłosci. Niedyskretne pytania pojawiają się zawsze, bo rodzice nie wiedzą czesto, co dla dziecka jest już "wciskaniem" się w jego życie. A nieumiejetność zatajenia czy nie powiedzenia prawdy jest całkowitym uzaleznieniem od rodziców. Nie mówie tu o malych dzieciach, ale o dzieciach starszych, dorastajacyh, ktorych PRAWEM powinno byc zachowanie części spraw dla siebie i nie dzielenie się nimi z rodzicami. Dziecko wychowane w kulcie prawdy nigdy tego nie będzie miało. Uwazam tez, ze wymaganie od matki mowienia wyłacznie prawdy jest iluzja. Szkodliwą. W ten sposob na pewne pytania dziecka należaloby odpowiedzieć w sposób, ktory zniszczyłby dziecko, prawda? Chocby "absolutnie nie chcialam cie mieć", "uwazam, ze nie jesteś inteligentny", "rozumiem, ze koledzy cię nie lubia, ja tez nie bardzo" - całość artykulu wskazuje na to, ze w dziecku, nawet czasem wbrew wlasnym opiniom nalezy podbudowywac pewność siebie, a to wiąże się czesto z nie mowieniem prawdy, lub naginaniem jej. Odpowiedz Link Zgłoś
asia.sthm Re: ciekawa publikacja o "trudnym wieku" u dzieci 06.05.09, 07:57 Verdano, poniewaz nadal nie wiem jak twoj stosunek do prawdomownosci ma sie do do tego co autorka nam przekazala w szczerej, autobiograficznej publikacji, postanowilam tekst przeczytac jeszcze raz i sie odniesc. Na poczatku, podsumowujac swoje tradycyjne metody matkowania, pani Hanna Lipinska pisze tak: "Bardzo starałam się wpoić dziecku wszystko to, co sama uważałam za najważniejsze w życiu: uczciwość, odwagę, prawdomówność, szlachetność, zdolność do empatii." Czyli normalnie, tak jak kazdy rodzic. Nic dobrego z tego nie wyszlo, synek lekcewazyl nauki...same klopoty i nastawienie do nadchodzacego trudnego a potem jeszcze trudniejszego wieku. Teraz nie da sie kopiowac, wiec podaje haslo i nr strony: Str.6 - jak ja mam sie uczyc, kiedy ty we mnie nie wierzysz.. Str.7 - .. uczucia przekazywane sa na zasadzie telepatii absolutnie wykluczajacej klamstwo.. Str.8 - telepatia mozna wyjasnic zjawisko intuicji, powszechnie wystepujace u dzieci, znacznie rzadziej wsrod doroslych Dalej czytamy o wspanialaych rezultatach zrozumienia owej najprawdziwszej prawdy, o przekazywaniu uczuc telepatycznie, a nie slowami. I kiedy te prawde sie wreszcie dostrzeze oraz zrozumie, to nie da sie juz zyc w klamstwie. Ot i tele. Az tyle. Nie przypuszczam aby ow Synek mial pretensje do Matki o "wykorzystanie" siebie w publikacji. Z cala pewnoscia zaakceptowal pomysl podzielenia sie ze swiatem swoim i Matki procesem dojrzewania. Ja jestem wdzieczna czytelniczka. -- po prostu, prosto z mostu.... Odpowiedz Link Zgłoś
marta_51 Re: ciekawa publikacja o "trudnym wieku" u dzieci 07.05.09, 19:07 Alez Verdano! Tu autorka - bardzo mnie zdziwila taka Twoja interpretacja mojego tekstu. Wyjasniam, ze pisany byl przed mniej wiecej 15-tu laty, kiedy synek byl jeszcze maly. Wszedzie chyba jest "syn", gdzie chodzi o w miedzyczasie doroslego czlowieka. Oczywiscie nie odrabialam lekcji z nastolatkiem. Dopatrujesz sie lekcewazenia, a nawet pogardy, nie do wiary! To jak najdalsze od tego, co czulam i czuje. Wlasnie uswiadomilam sobie, ze jest indywidualnoscia, myslaca istota, ktorej nie musze urabiac, bo jest mniej ode mnie wewnetrznie zdeformowany, Mam nadzieje, ze tylko Ty tak to odbierasz. Przyznam, ze syn nie czytal mojego tekstu, bo wprawdzie po polsku mowi, ale z czytaniem trudnych tekstow ma klopoty. Jestem jednak pewna, ze nie mialby mi za zle, bo o tym oficjalnie sobie rozmawiamy z gronie znajomych. Oczywiscie ma swoje zycie, oczawiscie mowi mi tylko to, co uwaza za stosowne i ja to respektuje. Odpowiedz Link Zgłoś
verdana Re: ciekawa publikacja o "trudnym wieku" u dzieci 08.05.09, 23:28 Wybacz, ale dla mnie to, co dziecko mowi wlasnej matce, nie powinno byc przedstawiane publicznie kazdemu. Dlaczego uwazasz, ze masz prawo opisywać bez jego zgody coś, co jest Wasza prywatną sprawa? Oczywiscie, on ma prawo o tym mowic, ale to zupelnie co innego, niz oglaszanie tego publicznie. Dlaczego - nawet teraz, gdy dziecko jest dorosle - uzurpujesz sobie prawo do tego , aby "miec pewność" , ze nie mialby za zle, zamiast po prostu go zapytac? Ja pytam dziecki o kazdy drobiazg, o ktorym pisze nawet na forum zamknietym, bo nie mam prawa wywlekać ich prywatnuch spraw na forum publiczne. Ty uwazasz, ze masz takie prawo. I to utwierdza mnie w przekonaniu, ze jednak za bardzo uznajesz wałsne dziecko za część siebie. Za kogos, o kim wiesz wszystko i o kogo sprawach mozesz decydować. Jesli to nie jest lekcewazenie... oczywiscie, pewne rzeczy w Twoim tekscie podobaja mi się, tym bardziej, ze mialam podobne doswiadczenia z nauka syna i doszłam do podobnych wniosków. Natomiast nie wierze w nieklamiacych ludzi - bo ktos, kto zawsze mówi tylko prawdę nie jest w stanie zyć w spoleczenstwie. Bo zwykle "dobre wychowanie" kaze czasem mijac się z prawdą. Powiedziec "przepraszam bardzo, musze już konczyc", zamiast "Nudzisz mnie, nie mam ochoty dalej rozmawiac", mowienia "oczywiście, mów dalej, nie przeszkadzasz", zamiast "nie, twoje kłopoty mnie nie interesują, wole obejrzec film". Nawet "Życze Ci wszystkiego najlepszego" bywa klamstwem... Odpowiedz Link Zgłoś
mariefurie Re: ciekawa publikacja o "trudnym wieku" u dzieci 09.05.09, 00:09 verdana napisała: Natomiast nie wierze w nieklamiacych ludzi - bo > ktos, kto zawsze mówi tylko prawdę nie jest w stanie zyć w > spoleczenstwie. Nie wierzysz? To Cię zapewniam, ze tacy są. Inna sprawa - jak im się z tym zyje(egzystuje). Odpowiedz Link Zgłoś
verdana Re: ciekawa publikacja o "trudnym wieku" u dzieci 09.05.09, 17:12 A nie, źle się wyrazilam. Pewnie, ze takie osobniki nie wyginą, nawet zone i dzieci miewaja, ale ich zachowania sa postrzegane jako wyjątkowo nieprzyjemne, a czasem wrecz sa objawem choroby. Odpowiedz Link Zgłoś
asia.sthm Re: ciekawa publikacja o "trudnym wieku" u dzieci 04.05.09, 09:18 Dzieki Trojard. O mobbingu przeczytam wieczorem. Czyli moge te teksty rozpowszechniac do woli, prawda? Cudnie! Odpowiedz Link Zgłoś
trojard Re: ciekawa publikacja o "trudnym wieku" u dzieci 04.05.09, 21:06 Mozesz, wg mnie nawet jest to bardzo wskazane. Nie wolno tylko powielac tej publikacji w celach komercyjnych. Na uzytek prywatny mozna czytac i polecac innym do woli. Prosze tylko zawsze podawac link do zrodla i autorke. Odpowiedz Link Zgłoś
asia.sthm Re: ciekawa publikacja o "trudnym wieku" u dzieci 06.05.09, 08:04 Zrozumiano. Dziekuje. Pozdrawiam serdecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
marta_51 Re: ciekawa publikacja o "trudnym wieku" u dzieci 07.05.09, 19:21 Asiu! Ogromnie sie ucieszylam, ze moje teksty sa przedmiotem dyskusji na forum. Pewnie, ze mozesz je rozpowszechniac do woli! Koncze wlasnie tekst o doswiadczeniach z Casanowa, za jakies dwa tygodnie pojawi sie w sieci Pozdrawiam Hanna Lipinska Odpowiedz Link Zgłoś
asia.sthm Re: ciekawa publikacja o "trudnym wieku" u dzieci 07.05.09, 21:28 Zacieram juz łapy na tego Casanowe,.. oczy raczej chyba Skoro mam twoje potwierdzenie, to bede sobie teraz smialo pozwalac.Dziekuje. Pozdrawiam i hej macham z majowego Sztokholmu. Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: ciekawa publikacja o "trudnym wieku" u dzieci 06.05.09, 10:53 Dla mnie to nie jest publikacja o wychowaniu dzieci, tylko wyznanie- opowiesc o przemianach, jakich doswiadczyla Autorka, w postrzeganiu świata, ludzi i samej siebie. I jako wyznanie ten teks budzi we mnie szacunek i sympatie - wierzę, ze świat byłby zdecydowanie lepszy, gdyby wiecej ludzi miało zblizony chociaz poziom autorefleksji i gotowosc zmiany. Pewnie, ze Autorka nie jest ideałem, i mnie razil "synek", zaskoczyło nazywanie "telepatią" komunikacji pozawerbalnej i sygnałów podprogowych, zaniepokoiło tak jawne, nieanonimowe opowiadanie o synu, cytowanie jego wypowiedzi, wzbudziło wątpliwosc bezkompromisowe podejscie do klamstwa. Myślę jednak, ze to drobiazgi - drobiazgi wobec naprawdę wielkiej zmiany, jakiej dopracowała sie Autorka. Z jak wielkim trudem, a nieraz cierpieniem trzeba sie zmierzyc, by dokonac zmiany w samej sobie, wiem aż za dobrze. I myśle tak - nigdy nie bedziemy doskonali, żadna, zaden z nas - dobrze, kiedy niedoskonałosc nie przeslania nam tego, co jest naprawdę dobre. Odpowiedz Link Zgłoś
verdana Re: ciekawa publikacja o "trudnym wieku" u dzieci 08.05.09, 23:19 No i tu się róznimy. Dla mnie własnie to cytowanie dziecka, to, ze nadal autorka postrzega związki miedzy dzieckiem a rodzicem jednokierunkowo (tzn. wszystko zalezy od rodzica, nic od dziecka) nie świadczy wcale o wielkiej zmianie. Jest to zmiana zachowania matki, bez zmiany postrzegania dziecka nie jako odrębnej jednostki, a jedynie jako podmiotu wychowania. jakos to do mnie nie przemawia, niestety. Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: ciekawa publikacja o "trudnym wieku" u dzieci 08.05.09, 23:41 Wiesz, ja sie ostatnio nauczyłam, zeby wlasnie dostrzegac zmiane - a nie ile jeszcze brakuje do idealu. Bo zawsze bedzie brakowac - przede wszystkim mnie samej. A moze nie ma wazniejszej sprawy niz poczuc (to zupelnie co innego niz wiedziec na rozum, od co najmniej 30 lat wiedzialam, i figa z tej wiedzy), że nie musze byc doskonała, że inni nie muszą. Odpowiedz Link Zgłoś
verdana Re: ciekawa publikacja o "trudnym wieku" u dzieci 09.05.09, 17:08 Nigdy nie podziwialam ideałów. Zmiana to dobra rzecz i to akurat popieram, tylko jak już pisalam - ja tu widzę zmiane w zachowaniu, nie w mysleniu o wlasnym dziecku jako drugiej osobie, niezaleznej i odrebnej od matki. I dlatego ta akurat zmiana wydaje mi się pozorna, niestety... Odpowiedz Link Zgłoś
asia.sthm Re: ciekawa publikacja o "trudnym wieku" u dzieci 09.05.09, 18:43 verdana napisała: > Nigdy nie podziwialam ideałów. ...> Verdano, a gdzie ty widzialas jakiegos absolutnego ideala do podziwiania? Widzialas, poznalas jakiegos aby miec wybor czy go podziwiac, czy znalesc w nim cos nieidealnego? Ja nawet nie potrafie sobie wyobrazic ideala z krwi i kosci. To jest absolutnie abstrakcyjne pojecie. Idealy sa bardzo uspecjalizowane w waskich dziedzinach i bardzo dobrze. Jak dla mnie to Ty jestes idealem Rzecznika Praw Dziecka. Ubiegaj sie o to stanowisko, prosze i blagam. Odpowiedz Link Zgłoś
verdana Re: ciekawa publikacja o "trudnym wieku" u dzieci 10.05.09, 11:30 Zaręczam Ci, ze moje własne potomstwo miało by "w tym temacie" zdanie odrębne. To im by się rzecznik czasem przydał, dla obrony przez matką (działającą poczatkowo podobnie jak autorka tekstu przed zmianą...). Ideałów nie widziałam, ale widziałam rodziców, które dzieci uznawały za ideał. Brrr... Odpowiedz Link Zgłoś
asia.sthm Re: ciekawa publikacja o "trudnym wieku" u dzieci 10.05.09, 15:15 > ..zdanie odrębne. To im by się rzecznik czasem przydał,...> Toz my cie na rzecznika wtedy bysmy nie wybierali tylko teraz....po zmianie A generalnym idealom to mowimy brrrr... Odpowiedz Link Zgłoś
marta_51 Re: ciekawa publikacja o "trudnym wieku" u dzieci 09.05.09, 18:58 Az przeczytalam ponownie tekst, bo mialam wrazenie, ze ktos go chyba podmienil. Czy to mozliwe, ze da sie wyciagnac z tego, co napisalam wnioski lekcewazeniu i przedmiotowosci dziecka? Zacytuje: "Odkąd jednak dostrzegłam w moim synku istotę obdarzoną rozumem, wolą, ogromną wrażliwością i zdolnością rozwoju, istotę, której nie muszę urabiać ani formować, nabrałam też przekonania, że silny moją wiarą sam nauczy się rozpoznawać granice, podejmować stawiane mu przez życie wyzwania i wyciągać wnioski z porażek. Zaczęłam uczyć go, żeby starał się żyć w zgodzie ze swoim sumieniem, nie hołdował bezkrytycznie tradycjom, szukał własnej drogi i nie brał we wszystkim przykładu z nas – rodziców, mając być może szansę uniknięcia naszych błędow" Albo: "Pojęłam w porę, że posiadając nad nim władzę właściwie absolutną mam wprawdzie do dyspozycji bogaty arsenał środków przymusu, presją nie zdołam jednak nigdy osiagnąć tego, na czym najbardziej mi zależy: jego zaangażowania, satysfakcji z dobrze wykonanej pracy a także respektu i przyjemności bycia razem po prostu" Odpowiedz Link Zgłoś
asia.sthm Re: ciekawa publikacja o "trudnym wieku" u dzieci 09.05.09, 20:01 Tez ni cholery nadal nie wiem skad wnioski o lekcewazeniu dziecka. Kiedy przyjechalam do Szwecji wydawalo mi sie, ze wszyscy zupelnie niepotrzebnie cackaja sie z dziecmi wprost nieziemsko. Po tradycyjnym polskim wychowaniu, uwazalam ze wystarczy nakazac posluszenstwo, wymagac, kontrolowac, krytykowac i dziecko po paru wyglupach zwiazanych z okresleniem "trudnego wieku" jakos pojdzie po rozum do glowy. Sama doszlam...hi hi moje wlasne dzieci mnie nauczyly, plus szwedzka cudowna tesciowa, plus moje dwie wspaniale tutejsze szwagierki, mlodziutkie wtedy, a madre jakby z mlekiem od swoich matek wyssaly cala madrosc. Zupelnie odwrotnie niz ja. Straszna, ale najprawdziwsza prawda. Dlaczego zawczasu nie mozna doczytac sie, doumiec tego co dane jest nam w genach, a tak cholernie trudno doszukac sie tego samemu, po absolutnym praniu mozgu juz od urodzenia? A no nie mozna. Szkoda, ze kazde zywe swiadectwo przemian jest az tak poddawane analizie krzywego lustra. Odpowiedz Link Zgłoś
marta_51 Re: ciekawa publikacja o "trudnym wieku" u dzieci 10.05.09, 11:07 Asiu, tak było też ze mną w Niemczech. Długo trwało, zanim pozbyłam się tych wszystkich wyniesionych z Polski stereotypów i niedobrych naleciałości. Nie wiem, czy pamiętasz piosenkę Młynarskiego pt. "Szajba" - myślę, że nikt lepiej nie określił typowo polskiej mentalności. Ta potrzeba ściągnięcia w dół każdego, który choć odrobinkę wychyla się z przeciętności, wszelka inność (także inne zdanie) automatycznie budzi niechęć i potrzebę dyskredytacji. Zawsze mnie to zdumiewało: mówię albo piszę coś, a do niektórych osób dociera coś zupełnie innego, przekręcą, przypiszą fałszywe intencje albo mówienie nieprawdy. Powiedz mi szczerze, czy w tekscie znalazłaś jakiś ustęp, który przynosiłby ujmę mojemu synowi, postawił go w złym świetle? Całość w moich intencjach jest hołdeem złożonym dziecku, które okazało się dojrzalsze i mądrzejsze ode mnie - starej baby. W najgorszym świetle to co piszę stawia mnie samą, ale nie mam oporów, bo to już zamierzchła przeszłość. Także dziś nie jestem ideałem, ale napewno nieco sie do niego zbliżyłam - w końcu nie każda matka słyszy, że zasługuje na Nagrodę Nobla... Odpowiedz Link Zgłoś
verdana Re: ciekawa publikacja o "trudnym wieku" u dzieci 10.05.09, 11:34 A tak, choćby zdanie powiedziane do Twojego faceta. Przepraszam bardzo, ale pisanie nawet o swoim dziecku bardzo dobrze, opisywanie jego zachowań pozytywnych, ale prywatnych - to dla mnie przekroczenie pewnej granicy. To, co dzieje się w domu, to co dziecko robi i mwi matce powinno pozostać w domu, a nie stać się własnoscią ogółu. Bo mozna opisywać swoje życie i swoje sprawy, natomiast życie i wypowiedzi najblizszych - tylko za ich zgodą. Dla mnie to podstawa poszanowania odrebnosci i prywatności w rodzinie. Nie chiałabym, aby kiedykolwiek to , co mówiew absolutnie prywatnie w czterech ścianach domu znalazło się w druku. Nawert gdybym wygłaszała wiekopomne frazy, świadczace o mnie jak najlepiej. Odpowiedz Link Zgłoś
marta_51 Re: ciekawa publikacja o "trudnym wieku" u dzieci 10.05.09, 12:27 Verdano, masz prawo tak myśleć, ja mam prawo inaczej i niech tak pozostanie. Tym kończę polemikę, bo nie ma dla mnie najmniejszego sensu. Odpowiedz Link Zgłoś
mulinka Re: ciekawa publikacja o "trudnym wieku" u dzieci 12.05.09, 00:32 "To, co dzieje się w domu, to co dziecko robi i mwi matce powinno pozostać w domu" ( tak mi sie przypomnialo : nie mow nikomu, co sie dzieje w domu! Verdano, ta "prawda" powtarzana przez rodzicow swoim dzieciom moze przyniesc wieeeeele krzywdy, niepotrzebnego bolu i cierpienia... nie bardzo podoba mi sie taki sposob myslenia jaki nam tu przedstawiasz, ale CIEBIE serdecznie pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
asia.sthm Re: ciekawa publikacja o "trudnym wieku" u dzieci 10.05.09, 15:12 > Powiedz mi szczerze, czy w tekscie znalazłaś jakiś ustęp, który > przynosiłby ujmę mojemu synowi, postawił go w złym świetle? Nawet przez lupe nie umiem sie dopatrzec niczego takiego. Wrecz przeciwnie, widze wyraznie wielka milosc, szacunek, wdziecznosc....hold a jakze, tez widze. To, co mnie zachwycilo to wlasnie ta ujmujaca prywatnosc, szczerosc. Calosc odebralam z wielkim wzruszeniem, wdziecznoscia. Wstawilam link na Kobiecej Poloni. Zobaczymy jak sie dyskusja rozwinie wsrod polonijek rozsianych po naszej planecie.... jesli sie rozwinie. Milej niedzieli. Odpowiedz Link Zgłoś
marta_51 Re: ciekawa publikacja o "trudnym wieku" u dzieci 11.05.09, 18:55 Asiu, dzieki! Z cala pewnoscia nadajemy na tych samych falach. Od dawna wiem, ze sa ludzie, z ktorymi nie da sie dogadac, chocby czlowiek na rzesach stanal, bo mysla wylacznie w kategoriach co ja-bym-czula-na-jej-miejscu i wszystko przykrawaja do swoich horyzontow, absolutnie niezdolni po prostu przyjac do wiadomosci tego, co sie do nich mowi. Cale szczescie, sa tez inni - tacy jak Ty. Pozdrawiam najcieplej z zachmurzonej dzisiaj Nadrenii-Westfalii Hanna Lipinska Odpowiedz Link Zgłoś
asia.sthm Re: ciekawa publikacja o "trudnym wieku" u dzieci 11.05.09, 23:37 No nie moge sie nie zgodzic w chwile po tym jak mi sie ciegi dostaly w innym watku Mit trudnego wieku zostal przyjety, mozna powiedziec, bardzo cieplo na Kobiecej Polonii. Na forum Mamy w Stanach jeszcze bez komentarza. Moje dzieciate kolezanki, po dostaniu e-booka mejlem zachwycily sie tak jak przypuszczalam, dziekuja, pozdrawiaja. Serdecznosci. Odpowiedz Link Zgłoś
mulinka Haniu - Marto 12.05.09, 00:23 Przeczytalam na Kobiecej Polonii Twoja publikacje wklejona przez Asie - dziekuje Ci za ten tekst, ciesze sie, ze moglam go przeczytac i gratuluje i madrosci i odwagi. Twoja opowiesc jest poruszajaca. Ten tekst mial wplyw na zmiany w moim sposobie myslenia (mysle, ze na lepsze - i za to Ci dziekuje! Odpowiedz Link Zgłoś
mulinka Re: ciekawa publikacja o "trudnym wieku" u dzieci 12.05.09, 00:25 Asiu - slowo, ze nie szpiegowalam ) Po prostu wykombinowalam sobie, ze takie madre teksty trzeba rozpowszechniac (i...przyznaje bez bicia, ze bez zgody autorki wyslalam do kilku osob i wkleilam na pewnym forum) i chcialam TU podrzucic Odpowiedz Link Zgłoś
asia.sthm Re: ciekawa publikacja o "trudnym wieku" u dzieci 12.05.09, 00:43 Mulinko, bardzo dobrze kombinujesz. Jest zgoda, wszystko legalne Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: ciekawa publikacja o "trudnym wieku" u dzieci 09.05.09, 23:02 To sa czasem - takze - językowe niuanse. Na przyklad uzycie słowa "istota" tam gdzie ja bym napisala "osoba". Odpowiedz Link Zgłoś
verdana O mowieniu prawdyi 10.05.09, 13:10 Nie moge sie powstrzymać, zeby nie podlinkować forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=46&w=95001347&a=95001347 To dziecko powiedzialo prawdę. I tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
mariefurie Re: O mowieniu prawdyi 10.05.09, 17:30 Verdano, mnie osoboście bardzo ciekawi temat "mówienia prawdy" czy jak go tam zwał. ale rozumiesz, o co mi chodzi. Zauważyłam też, ze masz mocno skrystalizowany pogłąd dotyczący tego zagadnienia, i chcialabym, jesli mozna, prosić Cię o rozwinięcie tego tematu (jęsli zgodzisz się) w osobnym wątku. Przede wszystkim o "prawdę" jaka serwują dzieci rodzicom i rodzice dzieciom. W jakim zakresie ta prawda ma byc wyartykulowywana ze tak powiem i kiedy, a kiedy nie. Jeśli chodzi o przykład zalinkowany, to moje osobiste odczucia sa takie, ze człowiek, który napisał coś takiego, albo byl sterowny przez rodzica i wten sposob przelał swoją niechęć, albo odpowiedział na złość, bo sie nie lubi z tym kolegą, a chciał dołozyć. Ten, dokładnie ten przykład , w moim mniemaniu, nie ma nic wspólnego z zagadnieniem mowienia prawdy. Bo to było zwyczajne chamstwo w odpowiedzi na zaproszenie. A wracając co wcześniej napisałam, to.. czy mogłabys ten temat rozwinąć, ewentualnie, podac jakąś literaturę na ten temat. Bardzo to mnie interesuje. Odpowiedz Link Zgłoś
marta_51 Re: ciekawa publikacja o "trudnym wieku" u dzieci 12.05.09, 17:50 Halo mile panie na forum! Chcialabym wiedziec, dlaczego nikt nie skomentowal czesci filozoficznej mojego tekstu? Czy nie zgodzicie sie ze mna, ze przykazania prawdziwie boskie sa zakodowana w duszy i stoja w sprzecznosci z Dekalogiem, na ktorym opiera sie cala nasza chrzescijanska moralnosc? Czy zadawanie takich pytan to swietokradztwo? Moze po paru tysiacleciach uwazania za absolutne tabu pora zaczac je zadawac? Odpowiedz Link Zgłoś
asia.sthm Re: ciekawa publikacja o "trudnym wieku" u dzieci 13.05.09, 00:46 Dla mnie nie jest to swietokradztwem gdyz juz w dziecinstwie poddalam w watpliwosc, a nastepnie sporo pozniej pozbylam sie jarzma obowiazujacych nauk koscielnych. Mozna jednak smialo wysunac nastepujaca teorie: Mojzesz pisane przez samego Boga po obu stronach tablice, potlukl w zlosci. Przy drugich cos albo mu sie pokickalo (wiekowy byl) albo celowo zmienil tekst prawa. Ja nie wiem, dowodow nie ma, ale tak moglo byc (2Moj.32.17-18) Odpowiedz Link Zgłoś
mulinka Re: ciekawa publikacja o "trudnym wieku" u dzieci 13.05.09, 02:46 "pozbylam sie jarzma > obowiazujacych nauk koscielnych." ) - ja tez ale... wg Marty rodzimy sie z "wkodowanym" systemem moralnym powiem szczerze - nie wiem, czy tak jest chcialabym wierzyc, ze tak Odpowiedz Link Zgłoś
marta_51 Re: ciekawa publikacja o "trudnym wieku" u dzieci 13.05.09, 16:58 To taka moja hipoteza, ale rzeczywiście uważam, że wszystkie nieszczęścia w relacjach między ludźmi wynikają z nieprzestrzegania wrodzonych regół współżycia. Moim zdaniem wszystko wskazuje na ich istnienie - spróbuj zbudować sobie szczęśliwy związek praktykując notoryczną niewierność, albo przyjaźnić z osobą, której bardzo nie lubisz, albo kochać się z mężczyzną budzącym odrazę albo albo... Odpowiedz Link Zgłoś
mulinka Re: ciekawa publikacja o "trudnym wieku" u dzieci 14.05.09, 17:34 mozliwe, ze Stworca obdarzyl nas wewnetrzna umiejetnoscia odrozniania dobra od zla, chyba juz od narodzin (a moze wczesniej?) umiemy wyczuc, co jest DLA NAS dobre jednak uwazam, ze o tym, co "obiektywnie" dobre badz zle, decyduje kultura w jakiej sie ksztaltujemy czytalam kiedys o badaniach systemow prawnych w okolo 50 spolecznosciach (wlaczajac spolecznosci plemienne) okazalo sie, ze jedynym wspolnym punktem bylo kaziroctwo, wszedzie karalne ale np.kradziez - w cywilizowanym swiecie (teoretycznie) karalna, wsrod niektorych plemion uchodzila za ceche pozytywna p.s. "...aby jezyk gietki powiedzial wszystko, co pomysli glowa" - chcialabym umiec tak jak Ty jasno i klarownie wyrazac na pismie swoje uczucia, przedstawaic poglady, ale chyba nie do konca potrafie szkoda, ze nie mozemy usiasc sobie razem i podyskutowac (nie patrzac na zegarek) buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
marta_51 Re: ciekawa publikacja o "trudnym wieku" u dzieci 14.05.09, 19:32 Czesc mulinko! Bardzo szkoda, ze nie mozemy sobie pogadac, tez czuje w Tobie bratnia dusze! Tylko kazirodztwo, naprawde? Ja widze co najmniej jeszcze jedna ceche charakterystyczna dla wszystkich spolecznosci od zarania dziejow: zawsze i wszedzie najciezej pracujacy najmniej z tego mieli, stanowiace kilka procent elity zgarnialy w przeszlosci i zgarniaja do dzis wiekszosc wspolnie wypracowanych dobr. A moze Twoja wiedza jest pelniejsza? Jesli tak, to podziel sie ze mna, prosze. Tylko nie uswiadamiaj mi pieknych teorii komunizmu - wiadomo, co z tego wyszlo w praktyce Buziaczki Odpowiedz Link Zgłoś
asia.sthm Re: ciekawa publikacja o "trudnym wieku" u dzieci 15.05.09, 09:44 No i pewnie jeszcze to, ze uprzywilejowani nigdy nie wzniecaja buntow. Hej. Odpowiedz Link Zgłoś