Wybredny i uparty - co robić?

05.12.03, 13:57
Cześć, chciałabym się Was poradzić w kwestii jedzenia mojego 4,5-latka,
który jest bardzo wybredny - je dosłownie kilka rzeczy na okrągło i nie ma
siły ani sposoby, aby go przekonać do spróbowania czegoś poza Bebilonem
Pepti z płatkami kukurydzianymi, kanapką z masłem i serem żółtym lub dżemem
(czerwonym), ziemniakami, gotowanym indykiem i jabłkami ze słoiczka Gerbera.
Z zup tylko pomidorowa, ale nie zabielana i bez ryżu czy makaronu (na
Wigilię znów nic nie tknie...).
Dodam, że synek miał straszną alergię pokarmową w dzieciństwie, poznał mało
smaków, więc może stąd ta niechęć do nowości. Obecnie jest dość chudy, ale
zdrowy i mieści się w normie. W ogóle jest bardzo konserwatywny i źle znosi
wszelkie zmiany. Aha, próby typu: jest tylko to, co na talerzu, jeśli ci nie
smakuje, możesz nie jeść, ale nic wzamian nie dostaniesz, nie sprawdzają
się - synek nie je NIC do skutku (po dwóch dniach się zlitowałam).
Ta sytacja dość mnie już zmęczyła i zirytowała. Nie wspomnę już o babciach,
wizytach w gościach, wyjazdach na wakacje itd. No więc co? Próbować dalej
(szykować, podsuwać, zachęcać i ... wyrzucać) czy odpuścić (jak będzie
starszy, nauczy się, polubi, wyrośnie z tego itd.). Czekam na odzew, bo mam
jeszcze malutką córeczkę i nie chciałabym popełnić podobnych błędów (jeśli
je popełniłam) w stosunku do niej. Pozdrawiam i dziękuję.
ULA
    • matrasza Re: Wybredny i uparty - co robić? 05.12.03, 14:16
      Ula, może i rzeczywiście nie jest to jakaś urozmaicona dieta, ale przecież
      jada. Ja mam dużo młodsze dziecko (za tydzień kończy 2 latka) ale przez to
      przechodzę właśnie teraz. Jedyne jedzenie jakie mu odpowiada i można w niego
      wcisnąć to: Danonki, zarówno jogurty, jak i te do picia gęste, czy z rurką,
      banany, kaszka (na śniadanie i kolację) i to w małych ilościach i parówka z
      pomidorem. Tak więc z obiadami mam straszny problem (a właściwie moja kuzynka,
      która się nim opiekuje, jak ja jestem w pracy), bo on po prostu nie chce jeść
      nic, albo łaskawie weźmie dosłownie 2 lub 3 kęsy jakiegoś mięska najchętniej
      bez ziemniaków, a z warzywami ostatecznie. Aż zaczęłam się martwić, że jak on
      nie zjada nic ciepłego czy nie dostanie jakichś wrzodów na żołódku czy innego
      świństwa.
      Też jestem załamana, ale przecież na siłę nic mu nie wepchnę. Staram się
      czasami podsunąć mu coś nowego. I powiem Ci że czasami "zapomni" że jest uparty
      i spróbuje ale z regóły upiera się jak to zwykle bywa jak osiołek i nawet nie
      chce skosztować. Mam nadzieję że z tego wyrośnie, że znudzi mu się jedzenie w
      kółko tego samego i czekam, czekam, czekam........
      Pozdrawiam
      PS. tak mi się jeszcze przypomniało, chociaż nie wiem czy Twoje dziecko chodzi
      do przedszkola czy nie - już kilka osób mi mówiło, że ich dzieci zaczęły jeść
      po prostu niesamowicie kiedy poszły do przedszkola. Tak więc może to byłoby
      dobrym rozwiązaniem (ha ha ha)
      Pozdrawiam
      Marta
    • gocha71 Re: Wybredny i uparty - co robić? 06.12.03, 16:48
      Mam podobny problem z ponad czteroletnim synem: gdyby mógl, to jadłby tylko
      danio (waniliowe) i danonki (waniliowo - malinowe), chleb z nutellą i zupki ze
      sloiczków (tylko bobovita), mięsa wcale za wyjątkiem kotletów mielonych od
      czasu do czasu (dopiero od dwóch miesięcy).
      W jego przypadku faktycznie dużo pomoglo przedszkole: zaczął jeść zupy mleczne
      z różnymi platkami, chleb (ale tylko z masłem, ewentualnie z bialym serkiem i
      miodem) i sukces w przedszkolu jada wszystkie zupy!!!
      Właśnie: w przedszkolu, bo w domu w weekend to już jest różnie, ale ja ciesze
      się z tego co jest, bo było gorzej.
      Też mam mlodszą córę i tez obawiam się powtórki z rozrywki, tym bardziej, że
      córa jest wyjątkowo cycuśna, ale mając trzynaście miesięcy próbuje chętniej
      nowego jedzenia niż syn w tym wieku a nawet obecnie, więc może...
      Dodam, że syn też jest malym konserwatysta i najlepiej niczego nie zmieniać;
      gdy mial dwa lata trudno było go nawet przekonac do nowych ubrań.
      Pozdrawiam, Gocha71
      • ulala72 Re: Wybredny i uparty - co robić? 06.12.03, 20:36
        Ojej, to chyba podobny model wylosowałyśmy... U nas przedszkole też trochę
        popchnęło sprawę naprzód, więc nie martwię się aż tak bardzo o zdrowie syna
        (zbilansowanie jego diety), ale drażni mnie ten ośli upór i ta zachowawczość
        (w sprawie ubrań też - zasadniczo granatowe i z kieszeniami). Kiedy porównuję
        synka z innymi dziećmi w tym wieku (oj, wiem, wiem, nie powinno sie tego
        robić), to wydaje mi się jakiś mało ucywilizowany (barszcz z krokiecikiem -
        błeee; pączek - nie lubię, herbata - nie będę pić...). I jeszcze te pytania z
        otoczenia - to nie nauczyła go jeszcze Pani jeść surówek? (to chyba nigdy nie
        nastapi); jak to możliwe, żeby dziecko nie lubiło nalesniczków? (no właśnie);
        a córka tylko na cycusiu? (praktycznie tak). Ech! Lepsze jednak takie problemy
        niż choróbska jakieś...
        Pozdrawiam i lecę robić małemu kanapki z masłem...
    • osmag Re: Wybredny i uparty - co robić? 07.12.03, 14:46
      Moze was troszeczke pociesze bo moj niejadek ma dzis 12 lat. Jak byl w wieku
      waszych dzieci to jadal tylko mleko, bialy ser i 2 rodzaje zup( pomidorowa i
      ogorkowa)- zadnego miesa. Cierpliwie czekalam nie zmuszajac( bo mozna tylko
      zniechecic). Dzisiaj jak trzeba to zjada wszystko chociaz sa rzeczy, ktore
      chetniej jada niz inne. W wieku 10 lat przeszedl bunt w stosunku do pomidorow.
      Przez rok ich nie tknal, ale teraz zjada chetnie. Powodzenia, mysle ze nic na
      sile i prubowac cos podsuwac malymi kroczkami. Trzymam kciuki
    • monika.zdz Re: Wybredny i uparty - co robić? 08.12.03, 10:27
      Powinnaś się cieszyć ,że twoje dzieko je wymienione przez ciebie
      produkty.Według mnie są wystarczające,a ,że nie urozmaicone to inna para
      kaloszy.Moje dziecko nie lubi niczego. Chciałabym,żeby chociaż jedna potrawę
      wcinał na okrągło i z upodobaniem. Muszę sie nieźle nagimnastykować,żeby wziął
      do ust cokolwiek. Natomiast w żłobku podobno je w miarę dobrze,więc w domu juz
      go nie dręczę za bardzo jedzeniem.
      • o.zi Re: Wybredny i uparty - co robić? 08.12.03, 23:10
        A ja już myślałam, że tylko z moim dzieckiem jest coś nie w porządku.
        Wiek 3 lata i 8 m-cy . Od 2,5 roku pije Nutramigen. I choć ja wącham z
        obrzydzeniem to mleko, mojemu synowi najwyraźniej to smakuje, ponieważ pije je
        najchętniej. Poza tym obiady mogłyby dla niego w ogóle nie istnieć. Nie je
        ż a d n e g o z warzyw (nawet ziemniaków), żadnych zup, nawet nie próbuje
        posmakować. Chleb z masłem i serem , ewentualnie jajko, jabłka, banany, od
        czasu do czasu pieczonego kurczaka, ryż sporadycznie. Z marchewki zrezygnował
        niedawno. Przy jedzeniu ma czasami odruchy wymiotne. Łudziłam się,że w
        przedszkolu przy dzieciach zacznie jeść. Niestety jest jeszcze gorzej.
        Ostatnio panie powiedziały mi ,że nie spotkały jeszcze takiego niejadka, co
        zupełnie mnie załamało.
        Poza tym nadal jest alergikiem pokarmowym i wziewnym
        Pozdrawiam.Iza
    • plucha Re: Wybredny i uparty - co robić? 09.12.03, 13:39
      Chyba każde dziecko przechodzi taki okres, że je tylko kilka produktów i nic
      innego. Moje obecnie już stare dziecko przez pewien czas jechało tylko na
      kanapkach z masłem i tuńczykiem (w wieku ok. 4-5 lat). A np. jeśli chodzi o
      pomidory - nie wzięła ich W ŻYCIU do ust. A ma już 20 lat ! I naprawdę nie zna
      smaku świeżych pomidorów, odrzuca ją sam zapach.
Pełna wersja