Przedszkolak - traci wiarę w siebie

13.05.09, 15:20
Dziewczyny, potrzebuję Waszej rady.
Mam córkę w przedszkolu w grupie zerówkowej.Fajna, bystra
dziewczynka. Szkopuł w tym, że jest młodsza od wszystkich dzieci o
rok, co dziewczynki wykorzystały i nie lubią się z nią bawić, w
zwiazku z czym bawi się z chłopcami lub sama. Widzi, że odstaje od
grupy np.sprawnością manulaną (brzydko rysuję, więc już nie będę).
Nie miała szansy w żaden sposób zabłysnąć przed grupą - nawet panie
anuczycielki nie pomagają - traktują ją jak malucha, przykład:
zawody sportowe w zaprzyjażnionym przedszkolu. Wszystkie dzieci
uczestniczą w zawodach, moje dziecko (pomimo, że baaardzo chciało)
musiało jedynie kibicować (w efekcie się popłakała i siedziała w
kącie). Konkursy plastyczne w przedszkolu odpadają, muzyczne także -
panie jej nie wybierają. Co mogę zrobić? Zaznaczę, że przedszkole
jest fajne, nie mam zastrzeżeń do opieki, wszystko super, tylko jak
pomóc jej uwierzyć w siebie??
A może przesadzam? Sama nie wiem...
    • morelee Re: Przedszkolak - traci wiarę w siebie 13.05.09, 16:16
      Zaznaczę, że przedszkole
      > jest fajne, nie mam zastrzeżeń do opieki, wszystko super,
      ???? Dziecko przez nauczycielki odstawiane na bok, nierówno traktowane, a Ty
      piszesz że wszystko super?
      Poważnie porozmawiaj z nauczycielką.
      • verdana Re: Przedszkolak - traci wiarę w siebie 13.05.09, 17:35
        Nie masz zastrzezeń do opieki? No, nie wierzę wlasnym oczom!
        • myelegans Re: Przedszkolak - traci wiarę w siebie 13.05.09, 17:50
          To jest FAJNE przedszkole? To jest okropne przedszkole. To jest ich
          OBOWIAZKIEM, zeby dziecko nie czulo sie odrzucone, to ich zakichana
          praca i obowiazek.

          Moje dziecko (niesmiale w duzej grupie) zaczelo kariere
          przedszkolaka jak mial prawie 4 lata, grupa mieszana, nigdy sie do
          niczego sam nie wyrywa, nigdy sam sie nie zglasza, bedac w duzej
          grupie wycofuje sie. Od poczatku dyskutowalam z nauczycielkami czego
          JA i moje dziecko oczekujemy od przedszkola - glownie socjalizacji i
          zachowan w grupie, przelamywania barier, zachecania do otwierania
          buzi w wiekszej grupie itd.. Raz w miesiacu mam konferencje z jego
          glowna nauczycielka, ktora mi zdaje relacje. To jest wspolpraca
          rodzic-szkola od poczatku. Raz na kwartal kazdy rodzic dostaje
          raport na 3 strony o postepach rozwojowych dziecka.

          Nie pozwol by Twoje dziecko tak bylo traktowane, to niesprawiedliwe
          i krzywdzace. Jaka ma miec samoocene po takim traktowaniu?
          Noz sie w kieszeni otwiera.
          NIe przesadzasz, TY masz byc dziecka adwokatem w takich sytuacjach.
          ja bym powaznie porozmawiala, dala czas, jak sie nie zmieni, to
          zmienila przedszkole.
          • ga-ti Re: Przedszkolak - traci wiarę w siebie 14.05.09, 12:07
            Dziewczyny mają rację, Ty nie jesteś z dzieckiem w przedszkolu i nie możesz mu pomóc w konkretnej sytuacji, nie możesz jej zachęcic, zdopingowac, nagrodzic, pochwalic, pokazac, jak jest wspaniała właśnie "tu i teraz", czyli w sytuacji, która się dzieje i w tedy, kiedy dziecko tego potrzebuje.
            Tłumaczenie "po czasie", chwalenie itp oczywiście jak najwięcej, ale dziecko potrzebuje odrazu!
            Akceptacja grupy, koleżanek jest b. ważna, to start Twojej córki w szkolne życie, w życie w grupie, jaki ma ten start, jaki ma grunt na rozwój swojej "kariery" szkolnej=rówieśniczej?
            Według mnie to jest obowiązek nauczyciela, tak poprowadzic zajęcia, dostosowac poziom trudności, wymyślec takie konkursy, żeby każde dziecko mogło odnieśc SUKCES! Poprowadzic takie zajęcia, zabawy, żeby zintegrowac grupę.
            Walcz o dziecko póki czas!
    • aluc Re: Przedszkolak - traci wiarę w siebie 14.05.09, 13:17
      zgadzam się z poprzedniczkami - to jest antyprzykład dobrej opieki,
      zdecydowanie powinnaś interweniować w przedszkolu

      mój syn był jako pięciolatek w mieszanej zerówce, teraz jest w
      pierwszej klasie - jeżeli walczę o równe traktowanie, to raczej w
      drugą stronę, to znaczy domagam się traktowania go bez taryfy
      ulgowej

      a twoja córka jest traktowana lekceważąco i gorzej od innych dzieci,
      nic więc dziwnego, że nie ma wiary we własne możliwości
    • efidorek Re: Przedszkolak - traci wiarę w siebie 14.05.09, 15:06
      a czym panie uzasadniają to, że tak dyskryminują małą? Dla mnie to
      kompletnie niezrozumiałe. Mała jest najmłodsza w grupie dzieci, ale
      ktoś wyraził zgodę na jej obecność w tej grupie (np. dyrektor
      przedszkola), tzn. że jest to dopuszczalne w tej placówce i mała
      powinna być przez wychowawczynie traktowana na równi z innymi, a
      nawet więcej - powinna być zachęcana do wszelkich działań, które
      mogłyby jej pomóc trochę dogonić starsze dzieci w rozwoju. Poza tym
      rozumiem, że jest z innego rocznika, ale przecież w grupie na pewno
      są też dzieci z różnych miesięcy tego starszego rocznika, więc
      między nimi też są znaczne różnice wieku (jeśli jeden dzieciak jest
      ze stycznia a drugi z grudnia, to jest to prawie rok różnicy). Czy
      dzieci z grudnia są gorzej traktowane niż te ze stycznia? Pewnie
      nie.
    • hanunatu Re: Przedszkolak - traci wiarę w siebie 15.05.09, 13:20
      Dziękuję za Wasze odpowiedzi.
      Macie rację, wezmę Persenwink i wybiorę się na rozmowę do przedszkola.
      Na szczęście za kilka miesięcy zmiana grupy i będzie można rozpocząć
      od nowasmile
      • epb3 Re: Przedszkolak - traci wiarę w siebie 15.05.09, 14:23
        kilka miesiecy to dla takiego malucha wiecznosc. utraconą wiarę w siebie moze
        byc trudno odzyskac.
        masz obowiązek jej bronic gdy dizeje jej sie ewidentna krzywda
      • aurita Re: Przedszkolak - traci wiarę w siebie 16.05.09, 08:46
        ale sama tez mozesz z dzieckiem rozmawiac i tlumaczyc roznice wiekowa, chociaz
        to trudne. Opowiadaj jak sama sie roznych rzeczy musialas uczyc.

        Po cholere poslalas ja ze starszymi dziecmi?

        A przedszkole wydaje mi sie byc OKROPNE! panie ktore nie reaguja i nie zachecaja
        dziecka do wspolnej zabawy?
Pełna wersja