pomocy co robić

21.05.09, 00:57
Jestem mamą dwójki dzieci (10 i 12 lat). Mój ex faworyzuje starszą córkę - drogie prezenty, ubrania, obiecywanie przysłowiowych gruszek na wierzbie natomiast młodszą traktuje jako zło konieczne: podczas ostatniej wizyty (marzec)u "tatusia" usłyszała wyzwiska zakończone słowami"...Nie chcę cię tu widzieć" do tego oczernia mnie przed dziekiem - pomagają mu w rym jego rodzice. Ja córki traktuję równo ale po wizytach u exa starsza córka staje się bardzo złośliwa w stosunku do siostry - pyskowanie, wyśmiewanie, złośliwości. Pomóżcie jak mam pomóc młodszej córce?
    • bi_scotti Re: pomocy co robić 21.05.09, 02:51
      Domyslam sie, ze kontakty z exem masz kiepskie i ciezko by Ci bylo
      przedyskutowac sprawe z Nim choc to pewnie byloby najlepsze wyjscie.
      Jest kilka kwestii, o ktorych nie piszesz. Czy Mlodsza chce sie
      spotykac z tata? Jakie sa uklady miedzy siostrami tak w ogole? Na
      ile dojrzala (na swoich 12 lat smile ) jest Starsza?
      Bo ja mysle, ze Twoim sojusznikiem powinna byc wlasnie Starsza. To w
      Niej musi sie pojawic potrzeba i chec "ochrony" Mlodszej i
      solidarnosci z Nia. Nie tylko zreszta w kontaktach z tata!
      Jezeli Starsza jest taka w miare sensowna (rozne sa 12-latki) i
      mozna "zagrac na Jej ambicji", podbudowac Jej poczucie "doroslosci",
      odpowiedzialnosci za Mlodsza jak rowniez poczucie "babskiej"
      wspolnoty i solidarnosci, to to by pewnie bardzo pomoglo w
      sytuacjach gdy tata jest nie fair wobec Mlodszej. Wyrozniana Starsza
      winna w takich momentach stanac po stronie siostry i "tej slabszej"
      osoby obok. Bo to jest tez sprawa uczenia dzieci wlasnie takiej
      odwagi cywilnej i wewnetrznej potrzeby stawania po stronie
      slabszego. W roznych sytuacjach zyciowych, nie tylko w konfliktach z
      rodzicami.
      Konsekwencja budowania "wspolpracy" miedzy rodzenstwem moze byc Ich
      stawanie murem przeciwko obojgu rodzicom (Tobie tez) ale tak dlugo
      jak nie jest to w sprawach kryminalnych to jest to najczesciej
      pozytywny odruch smile
      Ja mam 3 dzieci, sa miedzy Nimi ostre konflikty (od czasu do czasu),
      ale wobec nas - starych, Oni wszyscy zawsze jak 3 muszkieterowie:
      jeden za wszystkich, wszyscy za jednego. Taka postawe warto w
      rodzenstwie wspierac, krzewic, hodowac, bo jesli tego brak to
      wlasciwie po co miec siostre lub brata?
      Napisz cos wiecej o swoich corkach i Ich wzajemnym ukladzie... I
      moze jednak uda Ci sie pogadac bez wiekszego bolu z exem.
      Powodzenia!
      • mama-ewka Re: pomocy co robić 21.05.09, 07:29
        Kontaktów z exem nie ma żadnych no może poza kilkoma sms w których
        zawiera się cała łacina kuchenna pod moim adresem. to zresztą chyba
        on jest przyczyną całej tej sprawy bo ostatnio zaczął namawiać
        starszą córkę do tego aby u niego zamieszkała - "roztacza przed nią
        wspaniałe widoki jak to będzie ekstra". Boję się tego ponieważ ex
        stosował przemoc w domu i obawiam się że po pierwszym zachwycie
        powtórzy się cała sytuacja tylko że w stosunku do dziecka. Wydaje mi
        się że starszej jest ta segregacja na rękę bo wtedy to dla niej jest
        więcej prezentów, kasy. Próbowałam już niejednokrotnie z nią
        rozmawiać na te tematy nie jeden raz ale kiedy myślałam że już
        wszystko jest w porządku to sytuacja zaczyna się powtarzać ostatnio
        po powrocie od "tatusia" nawet powiedziała że chciałaby aby jej
        siostra umarła, dlatego wydaje mi się że nie jest to normalne
        zachowanie.
        Ja też zawsze starałam się aby dzieci miały ze sobą dobre relacje
        nawet jak karałam to po równo i wtedy to działało, stawały po
        drugiej stronie barykady, ale są to teraz sporadyczne przypadki.
        zastanawiam się nad pomocą psychologa.
      • mgla_jedwabna Re: pomocy co robić 08.06.09, 00:19

        To może być bardzo ciężkie dla dwunastolatki - być mądrzejszą niż własny ojciec i bardziej dorosła niż dorośli wokół. W dodatku może się to wiązać z rezygnacją z dóbr materialnych (jeśli miałaby się np. dzielić tym, co dostała tylko ona, a młodsza nie). To dziecko i tak ma ciężko w związku z rozwodem rodziców, robienie z niej bufora dla ich złośliwości (ojciec) i bezradności (matka) to średni pomysł.

        Oczywiście, fajnie by było, jakby ona sama z siebie tak potrafiła. Ale nie można mieć pretensji, że nie potrafi, ani dawać jej do zrozumienia, że powinna.
    • figrut Re: pomocy co robić 21.05.09, 09:12
      Dużo mądrych rzeczy napisała Ci już Bi_skoti. Ja od siebie dodam, że u mnie
      sytuacja jest podobna, aczkolwiek nie aż tak drastycznie podobna tyle, że ja mam
      za sobą jeszcze teściową która pomaga mi pracować nad dziećmi. Piszesz, że
      starsza się traktować obie dziewczynki równo, ale czy TRAKTUJESZ, czy właśnie
      starasz się, bo to ogromna różnica. Ja na początku właśnie STARAŁAM się, zamiast
      rzeczywiście równo traktować i konflikt między braćmi był coraz większy, bo mnie
      było żal tego mniejszego, który był tym odtrąconym. Starszy zachowywał się coraz
      gorzej w stosunku do młodszego, a młodszy stał się bardziej zaczepny. Zmieniłam
      mój sposób postępowania, kiedy dobrze zaczęłam się dzieciom przyglądać. Dotarło
      do mnie, że starszy jest rozbity między mną a ojcem i reaguje agresją aby się
      niejako dowartościować. Dopiero kiedy to do mnie dotarło, zaczęłam traktować
      równo dwóch synów, a nie tylko starać się traktować równo. Relacje między
      dziećmi diametralnie się zmieniły. Starszy czuje się kochany i akceptowany
      przeze mnie i choć ma dopiero 7 lat, tak samo traktuje swojego brata -
      odpowiedzialnie i jak starszy brat, a kiedy ojciec coś jemu obiecuje, wymaga też
      tego samego dla młodszego brata. Nie ma już wpadania do domu i chwalenia się
      jedną sztuką czegoś, bo tatuś kupił, tylko jest wpadanie do domu, aby młodszemu
      przynieść to samo, co i starszy dostał.
      • mama-ewka Re: pomocy co robić 21.05.09, 15:52
        dzięki za radę muszę to sobie dokładnie przemyśleć ponieważ coś
        chyba w tym jest. Co prawda kupuję wszystko razy 2, gdy idziemy do
        kina, spacer to zawsze razem. Tylko trudno chwalić mi obie córki tak
        samo ponieważ młodsza pomaga mi we wszystkim, jest sumienna i pilna
        w2 szkole. Starsza nic nie musi nie robi kompletnie nic (sprzątanie
        pokoju, jajakolwiek pomoc w domu)gdy ją o cokolwiek proszę odpowiada
        z kpiną że u taty nie musi nic robić to i w domu nie będzie.Do tego
        od pewnego czasu bardzo pogorszyła się w nauce(choć była dobrą
        uczennicą), nie chce jej się odrabiać zadań(gdy jest u ex to tatuś
        za nią je robi )ja natomiast nie zamierzam robić tego samego i
        dlatego jestem ta zła. Wiem że ex wmawia jej że ona nic dla mnie nie
        znaczy choć to nie prawda dzieci są dla mnie wszystkim!!!! A może
        coś nieświadomie jej przekazuję?
        • bi_scotti Re: pomocy co robić 21.05.09, 17:06
          Czasem naprawde jest ciezko znalezc powod do pochwalenia dziecka ALE
          wtedy warto byc kreatywnym i umozliwic dziecku zrobienie czegos za
          co mozna z je z czystym sumieniem pochwalic. To taka uwaga ogolna
          odnosnie Twoich klopotow z 12-latka.
          Wiesz, ja bym pewnie mimo wszystko, podejmowala proby komunikacji z
          exem. Niechby to byly nawet i sms chociaz spotkanie twarza w twarz
          jest zawsze lepsze. Bo z jakichs powodow podzieliliscie Wasze corki
          bardzo jednoznacznie: Starsza tatusiowa, Mlodsza mamusina - wszyscy
          na tym traca.
          Nie wiem jakie masz plany na wakacje ale byloby pewnie dobrze
          gdybyscie we 3 mogly pojechac gdzies na dluzej. Takie "kumpleskie"
          wyjazdy mamy z corkami najczesciej buduja lepsze wiezi pod
          warunkiem, ze mama nie traktuje takich wakacji wylacznie jako
          wlasnego urlopu a wlasnie jako mozliwosc nieskrepowanego budowania
          lepszego zwiazku z dziecmi. I pomiedzy dziecmi!
          Ja bym tez pewnie wziela TYLKO Starsza raz na jakis czas na
          zakupy/rozmowe/przechadzke i potraktowala Ja troche na wyrost jako
          wlasnie te starsza, madrzejsza, na ktorej Ty chcesz i czasem musisz
          polegac w Waszej malej 3-osobowej rodzinie. I unikalabym w takich
          momentach tematu taty, tego co sie robi lub nie robi u taty.
          Skupilabym sie na zwiazku Was dwoch i na tym, ze Ona - Twoja Starsza
          corka jest Twoja pomoca, super-waznym partnerem w domu itd. Jej jest
          eweidentnie potrzebne docenienie przez Ciebie i nawet jesli w tej
          chwili, z Twojego punktu widzenia, Ona na zadne docenianie nie
          zasluguje, pomoz Jej w zrobieniu czegos SUPER i najlepiej na
          swiecie.
          Zadan, oczywsicie, za dziecko odrabiac nie nalezy ale warto z
          dzieckiem pogadac ogolnie o pozytkach nauki, szkoly, samodzielnego
          uczenia sie. Tata postepuje nagannie i niewychowawczo, zdaje sie, ze
          nie bardzo masz na to wplyw ale to w corce mozesz probowac budzic
          ambicje zeby Jej sie "chcialo chciec".
          Wracajac jednak do poczatku, ja bym sie pewnie zawziela nie raz i
          nie dziesiec, i probowala nawiazac jakis dialog z facetem, bo macie
          male dzieci i jeszcze pare ladnych lat koniecznosci wspolpracy Was
          czeka.
          • mama-ewka Re: pomocy co robić 21.05.09, 21:28
            dzięki za radę myślę że zrobię tak jak mi radzisz, na pewno będę walczyła do końca o dzieci. Ale co do kontaktów z exem to wiem że nie ma szans, próbowałam już niejednokrotnie tłumaczyć jak takie zachowanie się odbija na dzieciach ale zawsze scenariusz się powtarza: przekazuje dzieciom każdą rozmowę, tylko podaną w taki sposób nie mówcie że byłem pijany, wyzywałem was itp bo Ta s... grozi że nie pozwoli wam kontaktować się ze mną - koszmar!Myślę że kiedyś dzieci dostrzegą zakłamanie "tatusia" i wyciągną odpowiednie wnioski ale nie chcę by cierpiały przez ten czas.
            • semi-dolce Re: pomocy co robić 25.05.09, 20:50
              przekazuje dzieciom każdą rozmowę, tylko podaną w
              > taki sposób nie mówcie że byłem pijany, wyzywałem was itp bo Ta s... grozi że
              > nie pozwoli wam kontaktować się ze mną - koszmar!

              Nie rozumiem. Czy to znaczy, że twój były mąż jest pijany i wyzywa córki, kiedy
              sa u niego?
            • mgla_jedwabna Re: pomocy co robić 08.06.09, 00:32
              Tłumaczyć, tłumaczyć i jeszcze raz tłumaczyć. Jak dzieciom. Że masz zamiar traktować córki sprawiedliwie, że ojciec kłamie, że nie mają się stosować do jego wskazówek, że jego uwagi to czysta złośliwość itd. Zreszta jeśli dzieciaki wiedzą, ze był sprawca przemocy, to nie powinny mieć problemów z rozróżnieniem, kto tu jest zły, a kto dobry.

              Sprobuj porozmawiać ze starszą córką o jej traktowaniu młodszej. Wprost ci tego nie powie, ale byc może np. stara sie w ten posób pozyskać miłość ojca, albo jest zazdrosna, bo młodsza jest faworyzowana przez ciebie w ramach "rekompensaty za tatusia", albo z racji bycia młodszą.

              Dzieci muszą mieć wszystko jasne, żeby nie cierpieć, a na razie nikt im nie powiedział chyba dostatecznie jasno, czym jest zachowanie tatusia.
          • mgla_jedwabna Re: pomocy co robić 08.06.09, 00:26
            "Starsza raz na jakis czas na
            > zakupy/rozmowe/przechadzke i potraktowala Ja troche na wyrost jako
            > wlasnie te starsza, madrzejsza, na ktorej Ty chcesz i czasem musisz
            > polegac w Waszej malej 3-osobowej rodzinie"

            "Twoja Starsza
            > corka jest Twoja pomoca, super-waznym partnerem"

            A dlaczego dwunastolatka ma byc starsza i mądrzezjsza niż jest? bo rodzice są głupsi niż powinni? Czy ty naprawdę uważasz, że dziecko z podstawówki to stosowne oparcie, przyjaciółka i partner dla dorosłej kobiety po przejściach? W dodatku dziecko z rodziny dysfunkcyjnej, byc może po traumie związanej z przemocą domową wobec matki? To córka ma prawo oczekiwać wsparcia i pomocy od matki a nie na odwrót.

            Stosowną przyjaciółką dla mamusi byłaby pani w jej wieku (czyli pewnie po trzydziestce), stosownym partnerem - mężczyzna w podobnym wieku. I to najlepiej doswiadczeni życiowo ludzie.

            Bycie przyjaciółką i partnerem samotnej dorosłej kobiety to zadanie ponad siły jakiejkolwiek dwunastolatki, a co dopiero po przejściach.

        • morekac Re: pomocy co robić 10.06.09, 00:18
          Tylko trudno chwalić mi obie córki tak
          > samo ponieważ młodsza pomaga mi we wszystkim, jest sumienna i
          pilna
          > w2 szkole.

          Ty za to faworyzujesz młodszą. Bo jest młodsza. A od starszej
          wymagasz, bo jest starsza i powinna się dorośle zachowywać. Chociaż
          to jeszcze dzieciak, co z tego, że wysoki i biuściasty być może.
          .
          Do tego
          > od pewnego czasu bardzo pogorszyła się w nauce(choć była dobrą
          > uczennicą), nie chce jej się odrabiać zadań(gdy jest u ex to tatuś
          > za nią je robi )ja natomiast nie zamierzam robić tego samego i
          > dlatego jestem ta zła.

          Czy nie przyszło ci do głowy, że ona też przeżywa ciężko całą
          sytuację? Może potrzebuje czasem wytłumaczenia, a może twojej uwagi?
          Czy myślisz, że dla każdego 5-klasisty lekcje są bezproblemowe? Może
          to nie jest tak, że ona nie chce, tylko po prostu nie potrafi? Może
          czuje się bezradna i zagubiona?

          Piszesz o niej same negatywne rzeczy - i być może dlatego jest tak
          podatna na słowa eksa.
          Co do kupowania 2 razy - 12 latka i 10 latka mogą miec inne
          potrzeby. Pamiętaj - każdemu według jego potrzeb.

          Sama je sobie podzieliłaś: moja słodka mała córeczka, sumienna
          uczennica i taka pomocna, córka eksa to duża dziewczyna, podła wobec
          siostry, nic nie robi w domu i jeszcze kiepsko się uczy.

          Myślę, że idźcie na jakąś terapię rodzinną we 3, młoda też
          wykorzystuje sytuację - znalazła sobie niezły argument wpędzający
          cię w lekką panikę - ale ogólnie dzieci w tym wieku jakoś mało
          wyrywne są do prac domowych, robią się bardziej pyskate niż
          zazwyczaj etc.

          A z eksem powinnaś porozmawiać. Stanowczo. Czasem może pomóc.
    • majenkir Re: 21.05.09, 17:23
      mama-ewka napisała:

      > Mój ex faworyzuje starszą córkę - dr
      > ogie prezenty, ubrania, obiecywanie przysłowiowych gruszek na
      wierzbie natomiast młodszą traktuje jako zło konieczne

      Moze nie jest pewny swojego ojcostwa??
      • mama-ewka Re: 21.05.09, 20:47
        Młodsza córka z wyglądu to wykapany tatuś na szczęście żadne z dzieci nie odziedziczyło charakteru exa
    • lila1974 Re: pomocy co robić 25.05.09, 14:44
      Czy wiesz dlaczego tak się dzieje? Dlaczego ex i jego rodzina tak nie trawią
      młodszej?
    • black-cat Re: pomocy co robić 09.06.09, 11:31
      Uważam, że przydałaby się terapia rodzinna. Oczywiście exa do
      psychoterapeuty nie zaciagniesz, ale chociaż Ty i córki.
Pełna wersja