magda149-4
26.05.09, 23:28
moj synek ma 14 miesiecy i mam z nim ogromny problem przy usypianiu.wlasciwie nigdy nie spal zbyt dobrze,trudno bylo go uspic.caly czas dzialalam wedlug zasad kapiel mleczko kolysanki i spanie .wiele miesiecy zajelo mi nauczenie go zasypiac w swoim lozeczku .koszmar zaczal sie kiedy synek zacza stawac sam na nozki .wtedy bylo wrecz niemozliwe polozenie go do lozeczka.wstawal plakal a wiec moja mama ktora usypia go kiedy ja pracuje na popoludniowa zmiane zabierala go z lozeczka i zasypial przed tv albo w lezaczku-bujaczku.teraz zupelnie stracilam kontrole nad nim kiedy przychodzi pora spania.teraz nie chce zasypiac ani w lezaczku ani przed tv ,jak poloze go do lozeczka to placze az do utraty oddechu i dlawi sie lzami a wiec nie ma mowy o zasypianiu u siebie nawet gdy ja jestem w pokoju.czasami zasypia ze mna w moim lozku ale to tez bardzo zadko .nie wiem co mam robic jestem bezradna i przezazona bo moj synek placze jak opetany a ja nie potrafie go uspokoic.nie chce sie przytulic ani nic tylko wyciaga raczki zeby zabrac go z jego pokoiku.juz myslalam zeby ponownie wstawic mu lozeczko do naszej sypialni bo ewidentnie nie odpowiada mu spanie u siebie w pokoju.dodam ze w nocy budzi sie z wrzaskiem i nie mozna go uspokoic ,jedne co pomaga to jak zabiore go do maszego lozka wtedy sie usmiecha i zasypia .moze kiedys przestraszyl sie czegos i teraz sie boi swojego pokoiku ,nie wiem co robic ,juz probowalam czytania ksiazek spiewania kolysania w ramionach ale nic nie pomaga ,on tylko wrzeszczy az do utraty tchu.blagam pomocy bo juz nie wiem co robic .wydaje mi sie ze przez to i w dzien stal sie bardziej nerwowy i placzliwy.