14 miesiecy i ogromny problem z zasypianiem

26.05.09, 23:28
moj synek ma 14 miesiecy i mam z nim ogromny problem przy usypianiu.wlasciwie nigdy nie spal zbyt dobrze,trudno bylo go uspic.caly czas dzialalam wedlug zasad kapiel mleczko kolysanki i spanie .wiele miesiecy zajelo mi nauczenie go zasypiac w swoim lozeczku .koszmar zaczal sie kiedy synek zacza stawac sam na nozki .wtedy bylo wrecz niemozliwe polozenie go do lozeczka.wstawal plakal a wiec moja mama ktora usypia go kiedy ja pracuje na popoludniowa zmiane zabierala go z lozeczka i zasypial przed tv albo w lezaczku-bujaczku.teraz zupelnie stracilam kontrole nad nim kiedy przychodzi pora spania.teraz nie chce zasypiac ani w lezaczku ani przed tv ,jak poloze go do lozeczka to placze az do utraty oddechu i dlawi sie lzami a wiec nie ma mowy o zasypianiu u siebie nawet gdy ja jestem w pokoju.czasami zasypia ze mna w moim lozku ale to tez bardzo zadko .nie wiem co mam robic jestem bezradna i przezazona bo moj synek placze jak opetany a ja nie potrafie go uspokoic.nie chce sie przytulic ani nic tylko wyciaga raczki zeby zabrac go z jego pokoiku.juz myslalam zeby ponownie wstawic mu lozeczko do naszej sypialni bo ewidentnie nie odpowiada mu spanie u siebie w pokoju.dodam ze w nocy budzi sie z wrzaskiem i nie mozna go uspokoic ,jedne co pomaga to jak zabiore go do maszego lozka wtedy sie usmiecha i zasypia .moze kiedys przestraszyl sie czegos i teraz sie boi swojego pokoiku ,nie wiem co robic ,juz probowalam czytania ksiazek spiewania kolysania w ramionach ale nic nie pomaga ,on tylko wrzeszczy az do utraty tchu.blagam pomocy bo juz nie wiem co robic .wydaje mi sie ze przez to i w dzien stal sie bardziej nerwowy i placzliwy.
    • d0oti Re: 14 miesiecy i ogromny problem z zasypianiem 01.06.09, 21:24
      Przechodziłam przez coś bardzo podobnego jak moja była mniej więcej w tym wieku.
      Ja zastosowałam metodę brutalną... Wkładałam małą do łóżeczka i koniec, już jej
      nie wyjmowałam. Płakała, oj długo potrafiła płakać, dławiła się, mało tego,
      często doprowadzała się do wymiotów. Mała wstawała a ja ją odkładałam, ona
      wstawała a ja ja kładłam i tak nawet do 2,5-3 godzin. Łatwo nie było, ale się
      udało. W nocy jak się budziła był ryk i początkowo też uspokajała się tylko u
      nas w łóżku, wiadomo dla świętego spokoju ją zabierałąm do nas. Pewnej nocy tego
      nie zrobiłam. Był wrzask, wycie, zachodzenie się, ale dałam rade. Po kilku
      dniach jak się mała budziła nawet do niej nie wstawałam, chyba że bardzo się
      rozkopała i mogło jej być zimno. Łatwo nie będzie, musisz uzbroić się w
      cierpliwość i mieć duuuuuużo sił, żeby znieść taki płacz. Ale konsekwencja
      popłaca. Odkąd nauczyłam małą zasypiać samą, i nie jest wyjmowana z łóżeczka po
      tym jak ją włożymy wieczorem prawie każda 5/7 nocy w tygodniu przespanych bez
      pobudek smile POWODZENIA!!
      • d0oti Re: 14 miesiecy i ogromny problem z zasypianiem 01.06.09, 21:26
        aaaaa i u nas jeszcze pomogło zabranie smoka smile
      • mama303 Re: 14 miesiecy i ogromny problem z zasypianiem 03.06.09, 23:33
        d0oti napisała:

        > Ja zastosowałam metodę brutalną... Wkładałam małą do łóżeczka i
        koniec, już jej
        > nie wyjmowałam. Płakała, oj długo potrafiła płakać, dławiła się,
        mało tego,
        > często doprowadzała się do wymiotów. Mała wstawała a ja ją
        odkładałam, ona
        > wstawała a ja ja kładłam i tak nawet do 2,5-3 godzin. Łatwo nie
        było, ale się
        > udało.

        Normalnie koszmar!
        Nigdy tego nie pojmę.
    • aagnie.szkaa Re: 14 miesiecy i ogromny problem z zasypianiem 02.06.09, 19:50
      skoro kiedy znajdzie sie w waszym lozku - ''usmiecha sie i
      zasypia'', proponuje mu na to pozwalac. po co takie walki, po co
      placz? smile
    • agafen Re: 14 miesiecy i ogromny problem z zasypianiem 03.06.09, 21:46
      zastanawiam się czy synek nie jest za mały żeby spał sam w
      pokoju.Mój syn (teraz ma 7 lat) zaczął sam spać w swoim pokoju
      dopiero jak miał dwa latka.Wtedy podpowiadałam mu,że może jest już
      na tyle duży że powinien spać sam,że to tylko jego pokój,że będzie
      spał ze wszystkimi swoimi zabawkami.Udał się też manewr z "misiem
      antykoszmarowym",żeby dziecko miało miłe sny smile
      Zaznaczam jednak że nigdy nie spał z nami w łóżku,od początku spał w
      swoim łóżeczku.
      Powodzenia i wytrwałości.
      • magda149-4 Re: 14 miesiecy i ogromny problem z zasypianiem 03.06.09, 23:13
        moj synek spal z nami w pokoju przez pewien czas,najpierw w koszyku potem w lozeczku ale jak troszke podrosl to sie budzil na dzwiek naszego budzika .Wstajemy do pracy dosc wczesnie i on sie wtedy rozbudzal ,To samo bylo jak wracalismy pozno z 2 zmiany dlatego sie zdecydowalismy przeniecg go do jego pokoju i przez pewien czas bylo ok,problemy zaczely sie jak zaczal sam stawac na nozki.
        • loretta_pl Re: 14 miesiecy i ogromny problem z zasypianiem 04.06.09, 11:20
          DOoti!!!!!!!!!!!!to okrutne!!!!!wybacz, ale tak uważam. Jak można
          skazać własne dziecko na 3godzinny ryk!!!a jeśli ono się czegoś boi-
          np cienia? rośliny, jakiegoś przedmiotu!!!!!!!gdybyś ty bała się
          koszmarnie myszy na przykład, zasnęłabyś w zamkniętym pokoju,
          wiedząc że rzeczona mysz siedzi pod twoim łóżkiem i zamierza tam
          zostać? moje dziecko- 13 msc tez od niedawna ma wielki problem z
          wyciszeniem i zasnięciem, wstaje, upada, ostatnio staje na
          głowie!!!! ale zawsze jestem z nim!!lub ktoś inny oczywiście,
          próbuję pomóc wyciszyć się, uspokoić. Uważam że jeśli takie dziecko
          nie jest gotowe na samodzielny pokój to nic na siłę. Przecież taki
          pokój w nocy dla takiego szkraba jest jak "kosmos"- wielki,
          cienie,zarysy przedmiotów a on sam... Nie wiem, może zmień budzik na
          łagodniejszy. A jeśli wstaje z wami, to może niech wstaje, moja też
          na nogach ze mną od 5rano, a jak wychodzę do pracy to idzie spać.
          Starsze dziecię przeniosłam do własnego pokoju gdzieś w okolicy 2,5
          lat, kiedy ona była świadoma, chciała tego i uczestniczyła w
          przygotowaniach do tego wydarzenia. Teraz ma ponad 5 lat i śpi sama,
          zasypia sama, noc i zasypianie nie kojarzą jej się ze strachem,
          obawą czy samotnością.
          • dg77 Re: 14 miesiecy i ogromny problem z zasypianiem 04.06.09, 15:41
            Tragedia - dziecko widocznie boi się zasypiac samo - mój 15 letni
            syn był "usypiany" do 7 roku życia - młodszy ma 7 lat i zasypia ze
            mną przy bajkach, a często jeszcze w nocy wędruje do naszego łóżka.
            Dzieci bardzo krótko są małe i chca sie do nas przytulać - aż żal
            czytać, ze mamy same się tej przyjemności pozbawiają.
          • d0oti Re: 14 miesiecy i ogromny problem z zasypianiem 04.06.09, 22:46
            NIGDY nie zostawiłam córeczki samej w pokoju!! Do tej pory, a ma 2,5 roku śpi z
            nami w pokoju. Zawsze byłam przy niej, głaskałam, tuliłam, trzymałam za rączkę,
            tyle, że nie wyjmowałam z łóżeczka i to było problrmem. Wiem kiedy moje dziecko
            się boi, kiedy potrzebuje na ręce. jakoś dziwnie się okazało, że jak ją
            nauczyłam zasypiać przestała się budzić i domagać się zabierania do naszego
            łóżka. Dla mnie bardziej, może nie okrutne, ale dziwne są 3, 4, 5 latki spiące z
            rodzicami, dojące smoka i pijące z butelki borodzice nie chcąc słuchać płaczu
            dziecka nie oduczają ich tego...
          • d0oti Re: 14 miesiecy i ogromny problem z zasypianiem 04.06.09, 22:50
            Hmmm... tak myślę, że chyba większość tych "cudownych" książek o wychowaniu, czy
            uczeniu dzieci spać proponują właśnie taką metodę. Konsekwentnie kłaść dziecko
            do łóżeczka i nie wyjmować. Taką samą proponuje chyba superniania. Piszę chyba,
            bo tyle wyczytałam na forum, sama tych książek nie czytałam, superniani tez nie
            oglądam. Próbowałam różnych metod a tylko ta się u mnie sprawdziła.
    • agazuchwa Re: 14 miesiecy i ogromny problem z zasypianiem 05.06.09, 07:06
      mój synek ma 2,5 roku zawsze miał problemy z zamodzielnym
      zasypianiem, był krotki czas że ja miałam problem z tym że musze
      obok niego przy tym zasypianiu siedzieć ( czasem 1,5 godziny) a
      teraz mi smutno że tak szybko rośnie i zaraz mnie z tego pokoju
      wyrzucismilesmile bo nie bedzie chciał usypiac z mamusią z perspektywy
      czasu....wyjęłabym młoda z łóżeczka i tuliła tuliła tuliłasmile ona
      zaraz z tego wyrośnie
    • black-cat Re: 14 miesiecy i ogromny problem z zasypianiem 05.06.09, 16:05
      Jestem przeciwniczką usypiania według "mądrych książek". Widocznie
      żadna z autorek (autorów) nie widziała dziecka duszącego się
      własnymi wymiocinami. Od płaczu. Ja widziałam. U jednej z mamuś,
      która postanowiła w ten własnie sposób nauczyc spać swoje dziecię.
      Na szczeście nie powtórzyła już tego. Jeżeli wprowadzimy dzieciom
      wieczorny rytuał, który da im poczucie bezpieczeństwa one same
      wybiorą sobie sposób zasypiania. I pozwólmy im na to. Ja, swoją
      córkę usypiałam na huśtawce, do około 2,5 roku życia. Inaczej nie
      było mowy, był płacz, wymioty, lament. Na huśtawce zasypianie trwało
      3 minuty, tyle, ile kołysanka. Przenosiłam ją do łóżka, jeżeli w
      nocy miała ochotrę przyjść do mnie i meża, przychodział i spaliśmy
      we trójkę. Pewnego dnia stwierdziła, że chce zasnąc w swoim łóżku,
      ale żebym ja była obok. Pozbyliśmy się huśtawki, córka teraz
      codziennie o tej samej porze kładzie się do łóżka, ja obok, zasypia,
      ja wychodzę z pokoju.
      Jeżeli Twój synek uśmiecha się w waszym łóżku, widocznie nie jest
      gotowy spać sam. Pozwól mu spać z wami, przyjdzie taki moment, że
      sam wyniesie się do siebie. Powodzenia.
      • d0oti Re: 14 miesiecy i ogromny problem z zasypianiem 05.06.09, 19:28
        Gdyby moje dziecko zaczęło się dusić, krztusić i wymiotować nie zdecydowałabym
        się na tą metodę. ja nie wyczytałam tego w żadnej książce, próbowałam wielu
        rzeczy i tylko to przyniosło porządany efekt. Tyle, ze u mnie nie była to wina
        dziecka, że nie umiało zasypiać samo, ale moja, bo najpierw usypiałam ją przy
        piersi, potem nosząc na rękach aż nagle okazało się, że muszę z nią siedzieć 2
        godziny, żeby usneła. teraz usypia sama w 5 minut, przy bajce (słuchowisku).
        • aagnie.szkaa Re: 14 miesiecy i ogromny problem z zasypianiem 05.06.09, 20:23
          nie?
          no to kto to pisal?
          cyt.''Przechodziłam przez coś bardzo podobnego jak moja była mniej
          więcej w tym wieku.
          Ja zastosowałam metodę brutalną... Wkładałam małą do łóżeczka i
          koniec, już jej
          nie wyjmowałam. Płakała, oj długo potrafiła płakać, dławiła się,
          mało tego,
          często doprowadzała się do wymiotów.
          Mała wstawała a ja ją
          odkładałam, ona
          wstawała a ja ja kładłam i tak nawet do 2,5-3 godzin. Łatwo nie
          było, ale się
          udało.''
          • d0oti Re: 14 miesiecy i ogromny problem z zasypianiem 06.06.09, 17:01
            przyznaję się do nieścisłości. Mój pierwszy post był może nieco "podkolorowany".
            Mała 2 pierwsze dni doprowadziła się do wymiotów, ale potrafi to zrobić na
            zawołanie, bez dłuższego płaczu, kiedy chce coś wymusić. Dławić się nie dławiła,
            raczej zachodziła, ale jak odkładałam i głaskałam przestawała, jak zabierałam
            rękę na zawołanie był ryk.
    • uullaa Re: 14 miesiecy i ogromny problem z zasypianiem 06.06.09, 14:56
      Ja zaczelam usypiac na rekach jak maly zaczal wstawac. Wczesniej nie
      chcial, wolal w lozeczku lub na poduszce obok mnie. Teraz zasypia na
      rekach u mnie (ja siedze of course) w trzy minuty. Inaczej by
      wstawal sto razy. A tak sobie gadamy, przytulamy sie. Jest super. W
      nocy spi w swoim lozku (tuz kolo mojego), chyba ze ma jakis problem.
      Wtedy smiga do mnie. Polecam.
    • uullaa Re: 14 miesiecy i ogromny problem z zasypianiem 06.06.09, 14:59
      Aha, piszesz ze nie chce sie przytulac kiedy place. Trzeba to
      pomalutku przelamac. Pozdrawiam.
Pełna wersja