Proszę o radę...

27.05.09, 01:36
Witam
Piszę z prośbą o doradzenie mi w pewnej sprawie. Mianowicie chodzi w niej, o to jak pomóc pewnej rodzinie wyjsc z dość trudnej sytuacji, która wygląda następująco:

Rodzina z pozoru normalna(Matka, ojciec, syn) jednak po zapoznaniu, człowiek dochodzi do wniosku że Ci rodzice są zyciowo niezaradni i ich wychowywanie dziecka było raczej jego "chowaniem" a nie wychowywaniem w sensie rozwojowym. Ktoś sie tym zainteresował i złozył donos przez co dzieciak dostał kuratora (czy słusznie, czy nie, to teraz nieistotne). Istotne jest to ze moze on wyladować w domu dziecka, co było by najgorszym rozwiązaniem. I teraz pytanie... co można zrobić, by wspomóc tych rodziców na drodze by stali sie lepszymi rodzicami i by zażegnac tak drastyczne rozwiązania jakim jest dom dziecka.

prosze o jakies wskazówki najlepiej od ludzi związanych z tematem, lub wskazanie mi kogos kto by mógł coś pomoc.

rozwinięcie tematu, lub dodatkowe info tylko na mail. taim_terrae@poczta.onet.pl
    • taim_terrae Re: Proszę o radę... 28.05.09, 04:15
      Widze, że "znawcy" na tym forum zasypali mnie radami sad
    • alabama8 Re: Proszę o radę... 28.05.09, 09:24
      Nie zasypali radami, bo wbrew pozorom nie napisałaś na czym
      konkretnie polega problem. Ile dziecko ma lat, z czym ma problemy.
      Wiemy tylko że rodzice sobie nie radzą, ale z czym? Z praniem?
      Gotowaniem? Odrabianiem lekcji?
      Przy miejskich MOPSach czasem funkcjonują świetlice gdzie dzieci
      odrabiają lekcje, mają wycieczki. Kurator powinien coś
      podpowiedzieć, ew MOPS.
      • taim_terrae Re: Proszę o radę... 28.05.09, 17:47
        Alabam ja tylko nakresliłem problem. Poza tym dodałem jesli ktos bedzie chciał wiecej info to przez mail. Jesli byś faktycznie chciał coś poradzic to bys napisał na maila.
        Wiec prosze bez zbędnej hipokryzji.
    • jestemwiedzma Re: Proszę o radę... 28.05.09, 11:42
      "Pogratulować" cymbałom, którzy napisali donos, zamiast pomyśleć, co byłoby
      dobre dla dziecka! Tu na forum mądrych nie ma wink Zapewniam Cię. Zajrzyj na forum
      psychologia - też same tępaki, za to może coś podpowiedzą odnośnie instytucji
      pomocowych, programów, itp.
    • majenkir Re: Proszę o radę... 28.05.09, 14:17
      taim_terrae napisał:
      > ich wychowywanie dziecka
      > było raczej jego "chowaniem" a nie wychowywaniem w sensie
      rozwojowym.

      Czyli co? Ksiazek mu nie czytaja i do muzeow nie prowadzaja?
      Tak, tak, pisz do kuratora, heheh wink.
      • bi_scotti Re: Proszę o radę... 28.05.09, 15:24
        Musisz jednak podac troche szczegolow, bo diabel siedzi w detalach.
        Piszesz np. ze "rodzice sa niezaradni zyciowo" to dla mnie np.
        znaczy, ze moze nie umieja zarobic na podstawowe wydatki, w domu
        jest syf a dziecko nie zawsze ma co jesc i w co sie ubrac. Na to
        akurat kurator nie bardzo pomoze. Ale moze Ty masz zupelnie co
        innego na mysli gdy uzywasz takiego okreslenia, wiec napisz co
        konkretnie ci rodzice robia nie tak jak nalezy i w jaki sposob to
        dziecko cierpi. Wtedy moze i "mniej madrzy" podrzuca Ci jakies
        sugestie pomocy wink
        • taim_terrae Re: Proszę o radę... 28.05.09, 17:49
          O szczegółach nie będę pisał na ogólnym.
          • bi_scotti Re: Proszę o radę... 28.05.09, 19:39
            taim_terrae napisał:

            > O szczegółach nie będę pisał na ogólnym.
            >

            Ale przeciez to nie chodzi o to zebys napisal, ze to jest historia
            panstwa Piprztykowskich z Kalisza, ktorzy maja 8-letniego syna
            Nepomucena i czerwony dywan w fioletowe tulipany w pokoju goscinnym.
            Rzuc jakimis przykladami postepowania tych ludzi zeby bylo wiadomo,
            o co chodzi - co robia, czego nie robia. Ogolnie ale konkretnie!
            Pracuja? Nie pracuja? Karmia dziecko? Myja sie? Bija dzieciaka?
            Wylaczaja Mu swiatlo zeby nie mogl czytac? Nie prowadza do dentysty?
            Informacji pomagajacej pomoc moze byc mnostwo bez nawet cienia
            niebezpieczenstwa ujawnienia o kim mowa!
    • zamszowa Re: Proszę o radę... 03.06.09, 08:36
      jest mozliwosc wskazania rodziny zastęopczej, cz ęsto jest to dalsza lub blizsza
      rodzina. trzeba porozmawiac w sądzie.
    • mama_dominika Re: Proszę o radę... 03.06.09, 11:59
      Zgadzam się z bi_scoti - można nakreślić sprawę z grubsza w czym
      problem co nie znaczy, że od razu będzie wiadomo o kogo chodzi. To
      tobie zalezy na poradzie więc nie każ innym fatygować się i pisać do
      Ciebie maile, bo nie każdy ma taką możliwość. Mnie np. chodzi forum,
      do poczty zaś dostępu nie mam i choć może chciałabym pomóc, nie
      mogę - może takich jak ja jest więcej. Pomijając to, że pozostałym
      nie chce się tracić czasu na maile a gdyby mieli naświetlony
      problem, od razu napisaliby jaki mają pomysł...

      Ale to jest Twój tron...
Pełna wersja