Córka nienawidzi siebie...

02.06.09, 15:57
Nie bardzo mam z kim porozmawiać, dlatego postanowiłam napisać tutaj...
Dowiedziałam się czegoś o mojej córce... Jest osobą bardzo skrytą, nerwową,
nie bardzo chce mi się zwierzać, a ja nie bardzo wiem jak do niej dotrzeć.
Wychowuję sama dwójkę dzieci i przyznaję, nie mamy dla siebie wiele czasu.
Wczoraj weszłam do jej pokoju (16 lat), bo potrzebowałam coś stamtąd wziąć. Na
biurku leżał notes z napisem "pamiętnik" - zajrzałam, jestem w końcu jej
matką.. To, co tam znalazłam bardzo nie przestraszyło i zaniepokoiło. Ania
myśli o sobie jako o brzydkiej, słabej osobie. Rzeczywiście, nie ma specjalnie
znajomych, ani chłopaka. Pisze o sobie straszne rzeczy, jak bardzo jest
nieważna, nieciekawa, nikogo nie obchodzi. Na którejś ze stron narysowała
swoją twarz, jako krzywą, brzydką i całą w pryszczach. Rzeczywiście trochę ich
ma, ale to przypadłość większości dziewczyn w tym wieku. Poza tym nie jest
wcale brzydka, a pisze o swoim ciele z autentyczną nienawiścią: o krzywych
nogach, małym biuście... Nie bardzo wiem, co zrobić, moim zdaniem potrzebuje
pomocy psychologa, ale nie wiem jak to zaaranżować, czy umówić ją na spotkanie
i postawić przed faktem dokonanym? Co powinnam zrobić, żeby jej pomóc i
jakkolwiek się do niej zbliżyć?
    • vayacondios Re: Córka nienawidzi siebie... 02.06.09, 16:01
      na pewno nie daj jej poznac że czytałaś jej pamiętnik, naruszanie
      prywatności szczególnie w tym wieku bardzo boli, wkurza , denerwuje,
      itp
    • kejciurek Re: Córka nienawidzi siebie... 02.06.09, 16:08
      postawienie przed faktem dokonanym moze jeszcze zaszkodzic, córka moze poczuc sie zaszczuta. lepiej zbudowac relacje przyjacielskie, zeby otworzyla sie przed Toba. podejscie "w koncu jestem matką" nie jest najlepsze. bądz matka, ale i kims na kim moze polegac, a nie kims, kto ma prawo naruszac jej prywatnosc. w pewnym sensie Cie rozumiem, tez jestem matką, ale niedawno sama bylam nastolatką pisząca pamietniki i za zadne skarby bym nie chciala, zeby ktos je czytał. sprobuj z nia porozmawiac, jakos poruszyc te tamaty delikatnie, np zaproponuj udzial w jakims castingu czy konkursie, bo jest taka ładna i zobaczysz reakcje, moze to bedzie powód do rozmowy. zawsze mozesz powiedziec prawde, ze czytalas pamietnik, nie zapomnij tylko ją przeprosic za naruszenie prywatnosci. powiedz ze sam Ci jakos wszedl w rece i nie powinnas tego robic i bardzo Ci przykro, ale chcesz z nia o tym porozmawiac. muszisz to zrobic tylko na tyle delikatnie, zeby nie poczula sie dodatkowo skrępowana tym faktem.
      • poraga Re: Córka nienawidzi siebie... 02.06.09, 16:28
        Cóż, dziwię się, że musiałaś czytać jej pamiętnik, żeby dojść do tego, że ma
        problemy. Jesteś matką,jak sama piszesz, powinnaś zwracać większą uwagę na
        własne dziecko, takie rzeczy nie biorą się znikąd. A psycholog? Sama powinnaś
        być jej pierwszym psychologiem. Jeśli Ty się do niej nie zbliżysz, nie będzie
        miała normalnego dojrzewania.
        • martapokraka Re: Córka nienawidzi siebie... 02.06.09, 16:40
          jak mogłaś zrobić coś takiego? straszliwie nadużyłaś zaufania własnego dziecka i
          najwyraźniej nie widzisz problemu! jak Ty byś się czuła, gdyby ktoś miał wgląd w
          coś tak intymnego dla Ciebie?
          • bozenka12 Re: Córka nienawidzi siebie... 02.06.09, 16:46
            musisz znalezc dla niej czas. Moze idzcie razem do kosmetyczki, do
            fryzjera, na zakupy. Poprawi to corki samopoczucie, w nowej
            fryzurze, w nowym ciuchu poczuje sie ladniejsza, a Wam da czas na
            rozmowe, zblizenie sie do siebie. Pewnie nie od razu Ci powie o
            swoich problemach, ale po kilku takich wypadach moze cos sie ruszy.
            Zycze powodzenia.
          • niesiah Re: Córka nienawidzi siebie... 03.06.09, 17:34
            Najgorsza rzecz jaką można zrobić... moja mama również przeczytała mój pamiętnik
            potem wysłuchałam litanii na temat czego nie wolno mi tam pisać - cenzura na
            myśli. Tak więc mój "wentyl bezpieczeństwa" w postaci pamiętnika spaliłam do
            ostatniej kartki więcej nigdy myśli nie spisywałam. Miałam jakieś 16-17 lat.
      • jasnorzewska Re: Córka nienawidzi siebie... 02.06.09, 16:43
        "np zaproponuj udzial w jakims castingu czy konkursie, bo jest taka ładna"

        Nie sądzę, żeby to był dobry pomysł. Jeżeli córka jest zakompleksiona, może odebrać to jako kpinę.
    • caffe_mocca Re: Córka nienawidzi siebie... 02.06.09, 16:56
      mamazuzanna napisała:
      Cytat
      leżał notes z napisem "pamiętnik" zajrzałam, jestem w końcu jej
      matką..


      Jestes matka która jednoczesnie jest wścibska baba , któranie umie uszanowac
      PRYWATNOSCI prawie ze dorosłej córki.
      Wcale się nie dziwię twojej córce że ci się nie zwierza ! Dzieci często
      wyczuwaja fałszywośc i brak poszanowania ich prywatnych rzeczy i odczuć
      Myslę, że twoja córka podskórnie wyczuwa ze jakby się ci zwierzyła to pewnie
      rozpaplałabys to dalej - wszak kwestia prywatnosci jest ci kompletnie obca!
      Co zrobic? puknąc się w głowę i zmienić swoje przyzwyczajenie - może kiedys
      zasłużysz na zaufanie jakim obdarzy cię własne dziecko...


      https://images41.fotosik.pl/132/f2fe6914a62b4d96.jpg
      • anet81 Re: Córka nienawidzi siebie... 05.06.09, 00:24
        caffe_mocca napisała:
        > Jestes matka która jednoczesnie jest wścibska baba , któranie umie uszanowac
        > PRYWATNOSCI prawie ze dorosłej córki.

        A ha myślę, że Ania chciała, żeby ktoś do tego zeszytu zajrzał. W jakim innym
        celu zostawiłaby go na biurku na samej górze? może chciała, by ktoś ją
        zauważył, jej problemy, jej potrzeby.
        MamoZuzanno, skoro posiadłaś już wiedzę na temat problemów córki - nie
        zawiedź jej! zacznij okazywać jej, że ją kochasz, częściej jąp rzytulaj, mów, że
        jest dla Ciebie ważna, że jest piękna, że ją kochasz. Na takie problemy
        najlepszym lekarstwem jest miłość!
    • dziewczynka.z.zapalniczka Re: Córka nienawidzi siebie... 02.06.09, 17:01
      Może ktoś jej dokucza z powodu wyglądu? Ja sama mam na przykład bardzo nieproporcjonalną twarz i zdarzyło mi się wiele razy wysłuchiwać okrutnych, wulgarnych komentarzy pod swoim adresem, na przykład kiedyś dwie obce dziewczyny, same szpetne i ze sporą nadwagą, zaczęły, stojąc tuż przy mnie, na głos zastanawiać się, czy jestem chłopakiem, czy bardzo brzydką dziewczyną.

      Piszesz, że Twoja córka nie ma specjalnie znajomych- to dosyć niepokojące. Może na przykład jej klasa ją w jakiś sposób izoluje, czy nawet dokucza? Czy możesz napisać nam, w której klasie jest Twoja córka? III gimnazjum? I liceum? Co mówi Twoja córka, na temat swojej klasy, szkoły? Opowiada o niej chętnie, czy raczej unika tego tematu?

      Najlepiej byłoby, gdybyś poświęciła jej trochę więcej czasu (wiem, że w Twojej sytuacji to trudne), na przykład poszła z nią na wspólne zakupy, do fryzjera, spróbowała porozmawiać o znajomych, szkole.

      Nie przyznawaj się, że przeczytałaś jej pamiętnik. A już na pewno nie umawiaj jej z zaskoczenia z psychologiem- może uznać, że jesteś przeciwko niej. Pozdrawiam.
      • dziewczynka.z.zapalniczka Re: Córka nienawidzi siebie... 02.06.09, 17:05
        I jeszcze jedna uwaga na przyszłość : nie czytaj jej pamiętników. Twoja córka ma prawo do swoich sekretów. Jeżeli zorientuje się, że łamiesz jej prawo do prywatności, poczuje się zdradzona. Takie wścibstwo jest wyrazem braku szacunku dla drugiej osoby.
        • bebena Re: Córka nienawidzi siebie... 02.06.09, 17:40
          Wygląd jest bardzo istotną sprawą w tym wieku. Sama zamartwiałam się byle
          pierdołami. To źle, że przeczytałaś jej osobiste notatki, ale skoro już tak się
          stało, wyciągnij z tego, na litość boską, wnioski! Z piersiami czy nogami nic
          nie zrobisz, ale w przypadku pryszczy możesz jej pomóc...
          • majenkir Re: Córka nienawidzi siebie... 02.06.09, 17:59
            bebena napisał:
            > Z piersiami czy nogami nic nie zrobisz,

            Jak to nic?
            original.beautyform.com/enhancershome.htm
            A na nogi kup jej jakies fajne jeansy i git!
            w ogole proponuje wziac ja na babskie zakupy i od razu poczuje sie
            lepiej wink.
            • mshyde Re: Córka nienawidzi siebie... 21.06.09, 01:02
              Mnie zawsze damskie zakupy dolowaly jeszcze bardziej, bo nic na mnie
              nie lezy jak trzeba a jak mi sie juz cos spodobalo to zdecydowanie
              na inna osobe. I do dzisiaj tak jest, zwlaszcza w kwestii kiecek.
              Jak dziewczyna sie sobie nie podoba to nie bedzie sie podobala
              rowniez w nowych ciuchach. Nie kazdego nowa szmata cieszy i
              podnieca...
    • fajka7 Re: Córka nienawidzi siebie... 02.06.09, 18:04
      Moze zanim popedzisz do psychologa i zaczniesz cos aranzowac sprobuj
      zaczac z nia rozmawiac? Jest masa dziedzin, w ktorych mozesz sie
      wykazac jako fajna mama, a sa wazne dla nastolatki.
      Macie jakies wspolne tematy rozmow? Bo sa rodzice, z ktorymi sie
      rozmawia i sie im chetnie opowiada swoje sprawy, ale to nie sa ci
      sami, ktorzy zainteresowanie dzieckiem ograniczaja do rozliczania
      wynikow w nauce. Pomysl sobie na spokojnie jak wygladaja Wasze
      relacje, przypomnij sobie, gdy sama bylas w jej wieku - czego
      oczekiwalas od rodzicow. Sprobuj chociaz.
      Bo jesli corka Ci nie ufa, to wypchnieta do psychologa nie zacznie
      Ci nagle ufac. Moze ma powod, zeby nie ufac. Skoro chwytasz bez
      problemu za jej pamietnik i uwazasz, ze masz prawo, to by znaczylo,
      ze inne rzeczy wbrew niej rowniez pewnie robisz. Bo to Ty powinnas
      zdobyc zaufanie corki, a nie ona powinna Ci z marszu zaufac, bo jej
      psycholog wytlumaczy.
    • panirogalik Re: Córka nienawidzi siebie... 02.06.09, 18:16
      ze nie powinnaś zaglądać do jej pamiętnika to pewnie już ci wyzej ktoś napisał.
      A jeśli chodzi o meritum sprawy, to psycholog, owszem. Ale być może pomoże jej
      rozmowa z tobą. Po prostu usiądź obok niej i zapytaj, jakie ma problemy. A jeśli
      ci nie powie , a na bank ci nie powie, to ty zacznij mówić, tak niby nic.
      Powiedz o tym, ze w tym wieku ciało się dopiero kształtuje, wszystko się
      zmienia, biust, cera, rysy twarzy też się trochę zmieniają. Powiedz o hormonach,
      o "oślim" wieku, pokaż, ze jej koleżanki też wyglądają podobnie, bo to
      normalne. Pociesz ją, że te, które się wcześnie zaczęły rozwijać i mają duże
      piersi, za parę lat będą miały zwisy do pasa i będą grube wink. A poza tym,
      zabierz ją do lekarza dermatologa, kosmetyczki, kup jej fajne, modne ciuchy,
      pozwól się malować, pokaż jej jak to robić- to niby takie fju bździu ale zmienia
      pogląd na siebie. Kompleksy w jej wieku to normalka, dorosłe, dojrzałe kobiety
      je mają a co dopiero nastolatka. Gdy ja miałam 16 lat też widziałam się jako
      straszydło, mimo że miałam powodzenie, chłopaka czasamiwink i przyjaciół.
    • gacusia1 Re: Córka nienawidzi siebie... 02.06.09, 20:18
      Po pierwsze i najwazniejsze-za skarby swiata nie przyznaj sie,ze
      czytalas pamietnik!!!! Nie powinnas byla tego robic ale teraz
      juz "po ptakach" i nie tlumaczy Cie to,ze jestes JEJ MATKA!!!!!
      Mysle,ze nalezaloby zaczac od samej siebie-dac corce przyklad. Wez
      ja na lody/zakupy ciuchowe i "zwierz sie" z jakiegos swojego
      problemu,popros ja o opinie w tej sprawie. To taki maly,pierwszy
      krok dzieki ktoremu poczuje,ze COS DLA KOGOS ZNACZY.
      Potem,powoli i bez "sciemy" zapewniaj ja o tym,ze swietnie wyglada w
      tej fryzurze,sukience,dzinsach...
      Jak idziecie ulica,to powiedz nie jak MATKA<ale jak
      KUMPELA "Widzialas,ten przystojniak sie za toba ogladal?"
      Takie drobiazgi pomoga jej nabrac wiary w siebie. To taki trudny
      wiek a i tak pozno to przechodzi...Moja cora ma 13 i pol i okres
      kompleksow ma juz za soba.
      • ca.melia Re: Córka nienawidzi siebie... 02.06.09, 20:26
        moja mama tez czytała mój pamiętnik, widziałam to chociażby po tym, ze nawet
        nie umiała go dobrze odłożyć.

        do tej pory jej tego nie wybaczyłam i nie wybaczę. Nigdy jej nie zaufałam,
        nigdy nic juz nie powiedziałam.
    • smerfetka8801 Re: Córka nienawidzi siebie... 02.06.09, 20:52
      może zacznij rozmawiać zamiast bezczelnie czytać jej pamiętnik.wstydu nie
      masz!co za wytłumaczenie-bo jesteś matką!
      matka nie robi takich rzeczy.
      ciekawa jestem czy mówiłaś jej jaka jest dla ciebie piękna i ważna-bo to wyrabia
      w dzieciach poczucie wartości.teraz to już płaczesz nad rozlanym mlekiem
    • na_pustyni Re: Córka nienawidzi siebie... 02.06.09, 20:55
      No dobra, przeczytała, stało się (źle się stało).
      Skoro już zrobiła źle, to może warto jej doradzić, jak tę wiedzę zaczerpniętą z
      pamiętnika dobrze wykorzystać.
      Moim zdaniem zamiast pomocy psychologa przydałaby się Wam szczera rozmowa.
      Wyjdźcie razem, pozwól jej się otworzyć, może sama zacznie mówić. Tylko postaraj
      się jej słuchać...
      • smerfetka8801 Re: Córka nienawidzi siebie... 02.06.09, 21:06
        owszem dziewczyny dawały dobre rady-zakupy fryzjer kosmetyczka mogą zdziałać w
        wyglądzie i samopoczuciu cuda ale nie zmieni to tego,że poczucie wartości u
        dziecka buduje się od najmłodszych lat-podobnie jak wzajemne zaufanie które owa
        pani ma gdzieś więc zacząć powinna od zrozumienia,ze bycie matką nie daje jej
        prawa czytania czegokolwiek co należy do jej dziecka
        • lysa.spiewaczka Re: Córka nienawidzi siebie... 03.06.09, 09:34
          jeśli to prawda, ze pamietnik leżał na biurku...Może córka
          specjalnie do tam zostawiła? Może to takie wołanie o pomoc...
          Może faktycznie za czas jakiś należałoby wspólnie wybrać się do
          kosmetyczki...Wspólnie poczytać forum małobiuściastych i z
          zakompleksionego biustu nastolatki zrobić biust piękny? A przy
          okazji sobie też?smileWspólne zajęcia w fitnessclubie wieczorową porą?
    • aniahrabi Re: Córka nienawidzi siebie... 03.06.09, 13:36
      Wiesz, sama pisałam pamiętnik, bo też nie miałam z kim porozmawiać. Teraz kiedy
      już zajrzałaś do niego i wiesz, że Ania na pewno miała taki bardzo zły dzień
      (lub kilka, kilkanaście) absolutnie nie dawaj po sobie poznać, ze cokolwiek o
      tym wiesz. Jednocześnie zrób może coś takiego,co proponowała jedna z dziewczyn
      wcześniej. Zapytaj co sprawiłoby jej radość: fryzjer, kosmetyczka, czy nowy
      ciuch- przecież jest tyle ubrań modleujących sylwetkę-choćby biust. Ona pewnie
      potrzebuje sama we własnych oczach wyglądać lepiej i powinna potrafić Ci
      odpowiedzieć na to pytanie. Jeśli nie od razu to po pewnym czasie. Okarz jej w
      tym względzie dużą cierpliwość.Ania przechodzi wiek dojrzewania i wtedy
      zazwyczaj nastolatkiem wręcz targają emocje.
      I wiesz, co? Nie zaglądaj już do tego pamiętnika, chyba, że ona wyraźnie na to
      pozwoli. Rozumiem, że możesz czuć niepokój, bo wiesz o niej mniej niz byś tego
      chciała, ale ta droga na skróty tylko pogłębi jej skrytość a tego z pwenością
      nie chcesz. Pozdrawiam CIę serdecznie i nie bierz sobie do serca tych bolesnych
      epitetów, które przeczytałam w odpowiedziach. Pozdrawiam serdecznie.
    • hm1976 Re: Córka nienawidzi siebie... 03.06.09, 14:45
      Na początek zaczęłabym zauważać swoją córkę, mówienie jej komplementów. Raz na
      jakiś czas zabierałabym ją na zakupy, kupiłabym jej trochę fajnych ciuchów,
      które pasują do jej urody, tuszują niedoskonałości a pokazują to co piękne, może
      jakaś nowa fryzura, jakiś błyszczyk do ust czy tusz do podkreślenia rzęs.
      Myślę,że potrzeba jej ,żeby poczuła się atrakcyjnie. ma teraz 16 lat czyli okres
      dojrzewania, każda mloda dziewczyna chce fajnie wyglądać i podobać się
      koleżankom a tym bardziej chłopakom. Może to co napisałam jest próżne ale to już
      młoda kobieta i której z nas nie poprawia nastroju jakiś fajny ciuch czy nowa
      fryzura. A do tego zakupy z mamą, która potrafi spojrzeć krytycznym okiem i
      wybrać dla córki to co najlepsze.
    • mamamonika Re: Córka nienawidzi siebie... 03.06.09, 16:59
      A może nie jest do końca źle, że przeczytałaś. Nie ujawniłabym sie z
      tym, ale teraz wiesz, co szczerze córa o sobie myśli. Problemy z
      urodą są łatwiejsze do wyeliminowania (dermatolog na pryszcze lub
      chyćby dobre kosmetyki, nowe ciuchy czy fryzura choćby na dzień
      dziecka) niż problemy z samooceną. Przecież najpiękniejsze kobiety
      potrafią się czuć brzydkie, bo nie pasują do jakiegoś swojego
      wzorca. Córa czuje sie samotna. A to już sie nie zagada wspólnym
      weekendem z mamą. Może ... sama pójdź do dobrego psychologa, poradzi
      jak z córą rozmawiać, żeby jej jeszcze bardziej nie zdołować. Bo jak
      nagle zaczniesz sie bardzo interesować jej ciuchami, cerą i
      wyglądem, utwierdzi sie w przekonaniu, że naprawdę z nią coś nie
      tak. Nie ma sensu nagle wykonywac jakiejś serii akcji w stylu mama-
      przyjaciółka bo to może się okazać przeciwskuteczne.
      • obscenka Re: Córka nienawidzi siebie... 04.06.09, 17:30
        E, nie! Właśnie, że interesuj się nią! Bardzo ważne, żeby czuła, że chcesz jej
        pomóc, że może na Ciebie liczyć. Zabierz ją na zakupy, kupcie podkład, który
        będzie dobry dla młodej skory a jednocześnie zamaskuje niedoskonałości, na
        przyklad coś mineralnego. Możesz jej kupić w aptece Benzacne, tonik albo maść
        albo jedno i drugie, żeby stopniowo usuwać te pryszcze. W tym wieku ma się
        problemy ze skórą , to normalne, ale jeśli są przyczyną takich kłopotów z
        samooceną to warto coś z tym zrobić. Przy okazji pokażesz, że Ci na niej zależy,
        że chcesz być w jej życiu...
        • martapokraka Re: Córka nienawidzi siebie... 04.06.09, 21:37
          a tak poza tym, to chyba jednak Ty potrzebujesz psychologa bardziej niż Twoje
          dziecko, z całym szacunkiem...
          • annie_laurie_starr Re: Córka nienawidzi siebie... 05.06.09, 18:20
            Slyszalam od znajomej psycholog, ze gdy juz rodzic przezcyta pamietniek (czasem
            moze nawet uratowac dziecku zycie przez takie naduzycie zaufania) to nigdy nie
            moze sie przyznac.

            Gdybym byla matka Ani wzielabym ja na zakupy, kupilabym jej fajne szmaty i
            jeszcze pomyslalabym o wspolnych fajnych wakacjach. Dawalabym jej do
            zrozumienia, ze jest ladne i ze wkrotce bedzie piekna. (A jesli nawet
            obietktywnie nie bedzie, to dla matki powinna byc najpiekniejsza.)
            • mamaemmy Re: Córka nienawidzi siebie... 05.06.09, 19:19
              we ja do dobrego dermaloga i kosmetyczki.
              Jako dyplomowana kosmetyczka specjalizujaca sie w tradziku młodzienczym(sic!)
              wiem,jak wiele mozna zdziałac od srodka i od zewnatrz.
              Miałam dziewczyny z takim tradzikiem,z którym niektórzy dermatolodzy nie dawali
              rady.A po ROKU(fakt,długo) kuracji zaproponowanej przeze mnie,regularnego
              oczyszczania cery,chodzenia na darsonvalizacje,zero słońca,kosmetyki doradzone
              przeze mnie i ziółka do picia,tabletki do łykania i dziewczyna odmieniona smile
              Jej mama az mi bardzo drogi prezent jako łapówke dała smile
              Tak,że jak tylko znasz jakas DOBRA kosmetyczke-to zacznij od niej.
              Jak jestes z Krakowa-to napiszsmile

              Idz z córka do sklepu ,kup jej jakies fajne ciuchy,idzcie razem na henne,pomóz
              jej odnalezc własny styl..
              I nigdy nie mów ze czytałas jej pamietnik.
    • dziki-imbir Re: Córka nienawidzi siebie... 12.06.09, 15:21
      Czesc,
      nie mow corce, ze przeczytalas pamietnik, ale sprowokuj rozmowe o Twoich
      problemach, kiedy bylas nastolatka. Jezeli tez nie lubilas swojego wygladu,
      opowiedz jej, jak sobie z tym poradzilas, co sie zmienilo, co Ci pomoglo. Taka
      rozmowa moze duzo dac Twojej corce, szczegolnie, jezeli odbiera Ciebie jako
      atrakcyjna kobiete i porownuje sie z Toba.
      Corka zobaczy tez, ze nie jest osamotniona w swoich przezyciach (nastolatki
      czesto nadmiernie przezywaja swoje problemy i maja wrazenie, ze nikt nie jest
      tak nieszczesliwy jak oni). Moze da jej to troche dystansu do samej siebie.
      Skupiaj uwage na jej zaletach, zaproponuj poprawe tego, co mozna poprawic (np.
      cera). Zwracaj uwage na niezbyt atrakcyjne, ale lubiane osoby z jej otoczenia i
      rozmawiajcie o tym, co w nich jest takiego, ze sa lubiani w towarzystwie mimo
      braku urody modelki.
    • szarsz Re: Córka nienawidzi siebie... 12.06.09, 20:25
      Po pierwsze, nigdy przenigdy nie daj poznać, że przeczytałas
      pamiętnik i nigdy więcej tego nie rób.

      Po drugie, wzmacnianie poczucia wartości, ale delikatnie. Nie wiem,
      jaki masz kontakt z córką w babskich sprawach, jeśli dobry, to za
      jakiś czas, jak emocje w Tobie ucichną, możesz jej na przykład
      pokazać galerię
      prawdziwych biustów

      z komentarzem (oczywiście tylko jeśli jest prawdziwy), że żałujesz,
      że nie było takich stron, jak byłaś młodsza i miałaś biustowe
      kompleksy...

      To samo z pryszczami, zainteresuj się i znajdź może naprawdę dobrą
      kosmetyczkę albo dermatologa estetycznego, spytaj córki czy nie
      chciałaby pójść.
    • cegielka612 Re: Córka nienawidzi siebie... 18.06.09, 09:29
      Powiem Ci szczerze, że po takim numerze ... jak by to ująć, może nie
      tyle znienawidziłam swoją matkę... bo to chyba za mocne słowo ...
      ale gdzieś w tej okolicy. Nie rozmawiałam z nią bo specjalnie nie
      miałam o czym a jej postępowanie z pamiętnikiem, jak dla mnie
      świadczyło jedynie o przemożnej chęci kontroli mojego życia i
      absolutnie nie miało nic wspólnego z troską o moją osobę. Twoje
      stwierdzenie - przecież jestem matką - też świadczy o tym, że
      uważasz że masz nieograniczone prawo ingerencji w życie i intymność
      swojego prawie dorosłego dziecka. Oczywiście u mnie samo to
      wydarzenie nie jest przyczyną faktu, że relacje z nią mam kiepskie i
      szczerze nawet nie specjalnie mi tego brakuje, bo pracowała na to
      latami, aczkolwiek na pewno nie polepszyło sytuacji.
      A tak w ogóle czy po tej akcji poczułaś się lepiej? Nie zauważyłaś
      wcześniej, że córka nie ma przyjaciół albo że przeszkadza jej
      wygląd? Nie wiem czy miałaś kiedyś pryszcze, ale każdy kto miał w
      wieku nastu lat wie jak to potrafi przesłonić świat. Nie wiem czy
      tak trudno jest zabrać dziecko do dermatologa czy kosmetyczki? Albo
      zaproponować jakąś sensowną dietę? Nie byłaś nastolatką? Ciekawa
      jestem jak Ty byś zareagowała, jakby np. mąż czy przyjaciółka
      czytała Twoją korespondencję czy podsłuchiwał rozmowy z koleżanką.
      Też byś uważała, że ma prawo bo w końcu jest
      mężem/przyjaciółką/teściową/matką i może się martwi?
      Trzeba dziewczynie pomóc w zmianie wyglądu - dermatolog, fryzjer,
      kosmetyczka, parę fajnych ciuchów. Może ktoś z rodziny by z nią
      porozmawiał - celowo nie mówię o Tobie, bo najwyraźniej nie ma do
      Ciebie zaufania. No i trzeba pamiętać, że pamiętnik to wspomnienia
      chwili - opis jednego dnia nie świadczy o ogólnym samopoczuciu -
      przeciż nawet szczęśliwi ludzie mają dni kiedy nic im się nie udaje.
Pełna wersja