mamazuzanna
02.06.09, 15:57
Nie bardzo mam z kim porozmawiać, dlatego postanowiłam napisać tutaj...
Dowiedziałam się czegoś o mojej córce... Jest osobą bardzo skrytą, nerwową,
nie bardzo chce mi się zwierzać, a ja nie bardzo wiem jak do niej dotrzeć.
Wychowuję sama dwójkę dzieci i przyznaję, nie mamy dla siebie wiele czasu.
Wczoraj weszłam do jej pokoju (16 lat), bo potrzebowałam coś stamtąd wziąć. Na
biurku leżał notes z napisem "pamiętnik" - zajrzałam, jestem w końcu jej
matką.. To, co tam znalazłam bardzo nie przestraszyło i zaniepokoiło. Ania
myśli o sobie jako o brzydkiej, słabej osobie. Rzeczywiście, nie ma specjalnie
znajomych, ani chłopaka. Pisze o sobie straszne rzeczy, jak bardzo jest
nieważna, nieciekawa, nikogo nie obchodzi. Na którejś ze stron narysowała
swoją twarz, jako krzywą, brzydką i całą w pryszczach. Rzeczywiście trochę ich
ma, ale to przypadłość większości dziewczyn w tym wieku. Poza tym nie jest
wcale brzydka, a pisze o swoim ciele z autentyczną nienawiścią: o krzywych
nogach, małym biuście... Nie bardzo wiem, co zrobić, moim zdaniem potrzebuje
pomocy psychologa, ale nie wiem jak to zaaranżować, czy umówić ją na spotkanie
i postawić przed faktem dokonanym? Co powinnam zrobić, żeby jej pomóc i
jakkolwiek się do niej zbliżyć?