Mam problem z córką

05.06.09, 13:55
Witajcie, bardzo proszę o poradę, bo całkiem zgłupiałam jak mam
postępować.
Moja córka ma 4 latka. Nigdy nie miałam z nią problemów typu
uciekanie. Zawsze chodzi ze mną za rękę, gdy jedzie rowerkiem i
oddali się za mocno, zatrzymuje się i czeka aż dojdę, nigdy nie
wchodzi pierwsza na ulicę. Oczywiście jest nieusłuchana, ma swoje
humorki i trzeba nieraz powtórzyć parę razy lub bardziej stanoczo,
ale zawsze do niej dociera. Ale do rzeczy. Kilka dni temu z okazji
dnia dziecka zorganizowana została wycieczka z przedszkola. Była to
pierwsza taka wycieczka całodniowa. Pani w przedszkolu od kilku dni
przygotowywała dziecko do tej wycieczki, czyli żeby się nie oddalać,
żeby pilnowac sie pani itp itd. Dzień przed wycieczką również
tłumaczyłam córce jak powinna się zachowywać. Córka wszystko
wiedziała, bo to samo mówiła Pani. Obiecała mi że będzie grzeczna. I
bardzo się rozczarowałam. Okazało się,że córka była strasznie
nieusłuchana, podbiegała sama do wody, uciekała, całą uwagę Pani
skupiała na sobie. Padło nawet stwierdzenie, że prawdopodobnie corka
za rok nie pojedzie na taką wycieczkę. Zmartwiło mnie to. Jak mam
nauczyć córkę, żeby słuchała innych, żeby to ona pilnowała się Pani,
kiedy jak jest ze mną to nie ma problemu? Może to był pojedynczy
incydent, pierwsza wycieczka bez rodziców, pełen szał. Ale pewności
nie mam.
    • majenkir Re: Mam problem z córką 05.06.09, 14:28
      Skoro wiedzialas, ze z corka sa takie problemy, trzeba bylo jechac
      z nimi na ta wycieczke....
    • alpepe Re: Mam problem z córką 06.06.09, 11:39
      za rok czyli za całą wieczność. NIe przejmuj się.
    • bloopsar Re: Mam problem z córką 06.06.09, 15:13
      "Nieusłuchana"?? A co to znaczy? Nikt nie słucha co ona mówi?
    • iwoniaw Re: Mam problem z córką 17.06.09, 12:48
      > Moja córka ma 4 latka. Nigdy nie miałam z nią problemów typu
      > uciekanie. Zawsze chodzi ze mną za rękę, gdy jedzie rowerkiem i
      > oddali się za mocno, zatrzymuje się i czeka aż dojdę, nigdy nie
      > wchodzi pierwsza na ulicę. Oczywiście jest nieusłuchana, ma swoje
      > humorki i trzeba nieraz powtórzyć parę razy lub bardziej stanoczo,
      > ale zawsze do niej dociera.

      Czyli Ty nie masz kłopotu z córką, jak rozumiem?

      > bardzo się rozczarowałam. Okazało się,że córka była strasznie
      > nieusłuchana, podbiegała sama do wody, uciekała, całą uwagę Pani
      > skupiała na sobie. Padło nawet stwierdzenie, że prawdopodobnie corka
      > za rok nie pojedzie na taką wycieczkę.

      Zatem pani nie radzi sobie z dziećmi, które w obecności rodziców zachowują się
      normalnie? Za rok rzeczywiście nie powinna jechać na taką wycieczkę, powinien ją
      zastąpić ktoś kompetentny.
      • sir.vimes też mam wrażenie, że ta pani nie powinna jechać 17.06.09, 17:04
        ambitny pomysł zabrania grupy 4 latków na wycieczkę - widocznie był zbyt
        ambitny dla tej akurat pani.
    • morekac Re: Mam problem z córką 17.06.09, 18:20
      Na przyszłość wybierz się na wycieczkę. Albo zaproponuj wiązanie
      sznurkiem za łapki...
    • gosiakd1 Re: Mam problem z córką 19.06.09, 08:10
      Dziwi mnie stwierdzenie pani, że dziecko za rok prawdopodobnie nie
      pojedziwe na wycieczkę. To ta pani - rozumię, że przedszkolna
      wychowawczyni - nie wie, że w ciągu roku zachowanie dziecka
      baaaardzo może się zmienić? Gdzie ona była, jak na studiach były
      przerabiane okresy wychowawcze?
      Sama w domu mam 3,5 latkę i czasami idzie grzecznie trzymając za
      ręke osobę która idzie obok a czasami muszę co chwilę przywoływać ją
      do porządku. Twoja córa zapewne widziała na wycieczce tyle nowych
      rzeczy, że zupełnie zapomniała o "nakładanych jej do głowy" zasadach
      bezpieczeństwa. Ja na Twoim miejscu wogóle bym się tym nie martwiła.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja