zasypianie we wozku.kto tak ma?

06.06.09, 10:53
Moj synek ma 12 miesiecy i 2 tygodnie.ma 2 drzemki w ciagu
dnia.zawsze po zjedzeniu klae go do wozka, wlaczam ulubiona pisoenke
kilka razy do tylu do przodu i za 10 minut spi.Nie wiem tylko czy
dobrze robie, czy gdy bedzie mial 2 lub 3 lata czy bedzie sam
zasypial? zaczelam teraz o tym myslec.wiec dzis chcialam go zaczac
przyzwyczajac spac samemu w lozeczku.ale gdy go odlozylam, zaczal
wariowac, wsciekac, sie, plakac, marudzic, wolac mama.kilka razy do
niego przyslam przytlulialm polozylam i odeszlam.trwalo to 35
minut.byl juz bardzo zmeczony ale ciagle plakal, wiec nie
wytrzymalam i polozylam go do wozka, 4 razy w przod, tyl i dziecko
zasnelo.jestem z siebie niezadowolona, bo sie poddalam.co zrobic by
nauczyc go zasypiania w dzien w lozeczku.po kapieli sam zasypia w
lozeczku bez problemu.ale w dzien nie ma mowy.czy ktoras z mam tez
tak ma? jak to wyglada pozniej z wiekiem??
    • donkaczka Re: zasypianie we wozku.kto tak ma? 06.06.09, 12:22
      hm przynajmniej tak z pol roku za pozno ta refleksja przyszla..
      im pozniej tym trudniej, ze wszystkim
      obawiam sie, ze oprocz probowania, ktore Twoje dziecko bedzie kosztowalo placz a
      Ciebie bol serca, niewiele da sie zrobic

      chyba, ze ktos mial podobnie i znalazl jakis patent

      poki co dokladaj, puszczaj ta jego ulubiona muzyczke, wchodz poglaskac i
      uspokoic, kiedy sie bardzo rozplacze, ale marudzenie i kwekanie bym raczej
      ignorowala, choc to trudne
      • katja76-1 Re: zasypianie we wozku.kto tak ma? 06.06.09, 13:29
        myślę,że to minie, bo u Nas było podobnie. MAła około roczku przez
        jakieś 2 mce spała w dzień w wózku-spacerówce-inaczej nie chciała.
        Jednak przyszedł czas że wróciła do łóżka a teraz południowe drzemki
        są w łóżeczkusmile ma teraz prawie 20 mcy, jakieś 2-3 mce temu
        wstawiłam łóżeczko do sypialni mojej i MAła sama chciała iść spać do
        łóżeczka, wcześniej w ciągu dnia pozwalałam jej się w nim bawić -ona
        miała frajdę a stopniowo przyzwyczajała się do łóżeczka. TAk więc
        cierpliwości-znudzi mu się w końcu wózeksmile powodzenia
      • bomba001 Re: zasypianie we wozku.kto tak ma? 06.06.09, 13:40
        widac Ciebie dziecko malo wzrusza, skoro Twoje widzimisie wazniejsze od
        wydumanych przez przewrazliwione mamuski potrzeb, no bo kto by sie trzasl i
        chlipal nad dzieckiem, rzeczywiscie..
        swoje mozesz tresowac jak masz ochote, pozniej ci odda z nawiazka, nie boj sie wink

        pasuje, nie donkaczka? big_grin big_grin

        chyba masz problem, niejasna koncepcje wychowania hahaha
        • donkaczka Re: zasypianie we wozku.kto tak ma? 06.06.09, 16:44
          nie pasuje bomba, nie pasuje, choc jak sie chcesz wyzlosliwic, to na sile mozesz
          probowac smile

          koncepcje to ja mam spojne, to autorka ma problem z dzieckiem i niestety
          bezbolesnie sie przeskoczyc go nie da, jakby wczesniej pomyslala, to by sie
          obeszlo smile
          miedzy marudzeniem i kwekaniem a dzikim rykiem jest roznica, a umiejtnosc spania
          w lozeczku to wazna kwestia, a nie widzimisie
          • bomba001 Re: zasypianie we wozku.kto tak ma? 06.06.09, 19:44
            odwrotnie, slonko, spanie w lozeczku to widzimisie rodzicow. smoczek- to realne
            niebezpieczenstwo, w wieku opisywanym. jak nie znasz produktow, z zadrutowanymi
            szczekawi w wieku lat trzydziestu kilku, to nie wiesz. i nie ma zadnego
            uzasadnienia dla smoczka w wieku ponad rok- potrzeba ssania nie jest juz duza,
            dziecko chetnie sie zajmuje innymi rzeczami. przy zabkowaniu mozna podac tysiace
            innych rzeczy. tylko ta niechec rodzicow, zeby cokolwiek zmieniac, bo bedzie
            placz...
            • donkaczka Re: zasypianie we wozku.kto tak ma? 06.06.09, 20:06
              osobliwe masz poglady, ale twoje prawo smile
              czytasz tez jak chcesz, zmiany owszem, ale w rytm dziecka i jego potrzeb, a
              jedno ssac potrzebuje bardziej inne mniej, grunt to nie przegapic, jak autorka z
              zasypianiem
              imo umiejetnosc spokojnego zasniecia to jedna z wazniejszych dla dziecka
              zdolnosci, tutaj zle nawyki nie sluza dziecku po prostu, bo wylamanie z rytualu
              i juz gucio ze spania
              • bomba001 Re: zasypianie we wozku.kto tak ma? 06.06.09, 21:47
                imo umiejetnosc spokojnego zasniecia to jedna z wazniejszych dla
                dzieckazdolnosci, tutaj zle nawyki nie sluza dziecku po prostu


                zgadzam sie, podobnie jak spokojnego zasniecia bez lateksu w paszczy, bez
                przebudzania sie do szukania lateksu, i umijetnosc "samopocieszania" sie bez
                przyjaciela gumowca.

                akurat spanie w dobrym plaskim wozku w ciagu dna (nie nocy- gdzie odpoczynek
                jest dluzszy), poza tym, ze upierdliwe, nie niesie jakis wiekszych zagrozen
                zdrowia. smoczek- inaczej- wiele dzieci cierpi jako dorosl przez lenistwo i
                abnegacje rodzicow, ktorzy czekaja na dojrzałośc płciowa, zeby dziecku pomoc
                przerwac z nałogiem- bo to wlasnie jest smoczek.
          • ila79 Re: zasypianie we wozku.kto tak ma? 06.06.09, 21:12
            To widzimisię wyłącznie rodziców, a Autorka nie ma problemu, tylko
            jej się wmawia, że ma.
    • bomba001 Re: zasypianie we wozku.kto tak ma? 06.06.09, 13:45
      1. wkladaj do wozka i ruszaj coraz mniej
      2. po pewnym czasie- nie ruszaj...
      3. dziecko, ktore sie odzwyczai od bodzdca pt ruch przy zasypianiu- łatwiej
      włozyć do łóżeczka. btw, moje dzieci nigdy nie spały w łóżeczkach, wolały na
      materacach- jak małe to położone na podłoge. a śpi w nocy w łóżeczku? jak go
      usypiasz?
      inna sprawa- moze juz czas na jedna drzemke? przechodziłabyś gehenne raz...
      4. usypianie jak lubisz- u nas głaskanie a niestety pozniej brutalna nauka
      zasypiania- dzieki temu dziecko zaczelo naprawde wypoczywac i cieszyc sie zyciem.

      lepiej pozniej niz wcale...
    • kanna Re: zasypianie we wozku.kto tak ma? 06.06.09, 13:51
      NIE WALCZ z dzieckiem.. masz spsób na zasypiania i się tego trzmaj.
      dziecko ci samo kiedys zrezygnuje.

      Nie wierze w przyuczanie do samodzielnego spania - dzieci śpią same,
      jak sa na to gotowe.
      Moja córeczka, jako niemowlak - nakarmiona - zasypiała po odłożeniu
      do łóżka. Byłam bardzo dumna z nawyku , jaki jej wytworzyłam... Do 7
      miesiąca tak miała, a potem jej przeszło big_grin Zgodnie z wiedza
      ksiązkowa powinno się utrzymac na zawsze tongue_out
    • quistista Re: zasypianie we wozku.kto tak ma? 06.06.09, 20:12
      hej,
      moj Tymon tez tak mial, w ciagu dnia nie chcial zasypiac w lozku.Poza tym jak
      mial 11 miesiecy zauwazylam, ze w wozku na spacerze zasypial bez smoczka wiec
      wykorzystywalam to. Jak przychodzila pora spania szlam z nim na spacer a pozniej
      spal w ogrodku. Jak probowalam polozyc go w lozeczku to byl ryk. A jak mial 13
      miesiecy to mu sie odmienilo i teraz nie chce spac w wozku. Tylko w lozeczku. I
      na dodatek bez smoczka. Ja bym wiec poczekala i dala mu czas.
      Pozdrawiam,
    • ila79 Re: zasypianie we wozku.kto tak ma? 06.06.09, 21:09
      A ja Ci powiem tak - daj dziecku spokój. Ma 12 miesięcy i pełne
      prawo do usypiania tak jak lubi, szczególnie, że dla Ciebie to jest
      szybkie i wygodne. Nie ma co porównywać snu 12-miesięczniaka i 3 -
      latka. To kosmiczna różnica w pojmowaniu pewnych rzeczy.
      Szczególnie, że w okolicach 3 roku problem dziennych drzemek powoli
      zanika. Mój synek do ok 20 miesięcy zasypiał w dzień w wózku na
      spacerze i spał na dworze, nawet zimą w mrozy. W pewnym momencie
      bezproblemowo przeniósł się do łóżka. Nie ma co walczyć z takim
      maluchem w imię bzdurnych zasad.
      • gosia244 Re: zasypianie we wozku.kto tak ma? 07.06.09, 11:08
        Dziekuje. za wszytskie porady.jednak nie bede go na sile teraz
        maltretowac zasypianiem w lozeczku. zasypia w wozku idealnie, potem
        przenoszony do lozeczka spi ladnie.a po kapieli bez problemu spi w
        lozeczku.wiec dziekuje wam.
    • wzosia Re: zasypianie we wozku.kto tak ma? 08.06.09, 13:50
      Moja córa miała to samo. Na noc w łóżeczku, w dzień zasypiała w
      wózku i jak zasnęła była odkładana do łóżka. I tak...do pójścia do
      przedszkola. Nie widzę żadnego uposledzenia z tego powodu. Jeśli
      Tobie to nie sprawia problemu to znaczy, że problemu nie ma. niech
      spi zdrowo.
      • jagabaga92 Re: zasypianie we wozku.kto tak ma? 09.06.09, 21:11
        Mój synek sypiał w dzień do drugiego roku zycia i zawsze spał w wózku. Mi szkoda
        było czasu i nerwów na usypianie go w dzień w łóżeczku. Krzywda mu się nie stała
        absolutnie żadna, a nieznerwicowana mama to skarb dla dziecka smile Wieczorem
        zasypiał na naszym łożu małżeńskim, a potem był przenoszony do łożeczka, w
        którym spał do rana. Przychylam się do wypowiedzi poprzedniczek, że "zmuszanie"
        dziecka do zasypiania we własnym łóżeczku to widzimisię i chora ambicja rodziców
        - zupełnie niepotrzebna.
    • quistista Re: zasypianie we wozku.kto tak ma? 22.06.09, 13:46
      hej,
      mysle, ze to minie. Moj Tymon mial rozne okresy, raz spal w lozeczku, pozniej
      przez kilka miesiecy nie chcial wiec spacerowalam z nim (w wozku w domu nie
      chcial spac wiec musialam ciagle chodzic kolo domu) az pewnego pieknego dnia
      przestal spac w wozku i teraz jest problem jak gdzies jedziemy. Jedynie ciastko
      gdy juz pada z nog pomaga. Cale szczescie, ze trzeba bylo je wykorzystac moze 3
      razy w ciagu 4 miesiecy bo nie wiem co z jego zebami by bylo. Ja bym zostawila
      go w spokoju jesli ladnie zasypia w wozku.
      Pozdrawiam
      • kiniak22 Re: zasypianie we wozku.kto tak ma? 22.06.09, 14:31
        moja starsza tak miala, oduczylam ja zasypiac w wozku jak miala jakies 10-12 miesiecy bo bylam w drugiej ciazy i trzeba bylo oduczyc ja takiego zasypiania bo wozek miala zajac siostra, drastycznie u nas nie bylo no chyba ze dla mnie, kosztowalo to wiele cierpliwosci, na poczatku kladlam sie z nia na lozku i tak nieraz godzine schodzilo zanim padla, potem przenosilam do lozeczka, jak juz spokojnie nauczyla sie zasypiac na wersalce zaczelam ja uczyc w lozeczku, trzymalam za raczke, badz siedzialam obok lozeczka i glaskalam no i tak dluuuugo trzeba bylo czekac na efekty ale sie oplacilo, dodam jeszcze ze moja cora od 9 miesiaca spala tylko raz w ciagu dnia

        a co do nauki samodzielnego zasypiania to uwazam ze to jest bardzo potrzebne nie tylko rodzicom ale i dziecku, moja druga cora juz nie jest tak zepsuta jak pierwsza tongue_out ale czlowiek uczy sie na bledach smile i tu mi nie tyle chodzi o wygode co o radzenie sobie samej z dwojka dzieci, starsza nauczylam samodzielnie zasypiac dopiero jak miala niespelna 3 latka, z mlodsza od poczatku nie bylo wiekszych problemow, zostawialam w lozeczku, dawalam ulubiona zabawke, kocyk i wychodzilam, z reszta do tej pory tak jest smile warto nauczyc samodzielnego zasypiania smile te co maja przynajmniej 2 dzieci z mala roznica wieku wiedza jak takie rzeczy ulatwiaja codzienne funkcjonowanie smile
    • joanna29 Re: zasypianie we wozku.kto tak ma? 22.06.09, 18:13
      Ja miałam duzy problem z zasypianiem w wózku. Wieczorem tez chciał
      tak zasypiac, a pozniej nie dawał się przełożyć. W nocy się budził i
      chciał do wózka a ja miałam go wozić. Dla mnie to by koszmar. Ja z
      tym walczyłam, a babcia robiła swoje (opiekowała się w dzień). Ja
      wózek wynosiłam, a ona przynosiła.
    • ada828 Re: zasypianie we wozku.kto tak ma? 23.06.09, 14:36
      Pewnie że mnie. Później świat go będzie bardziej interesował niż spanie w wózku.
      Dobrze ze go przenosisz. Przyzwyczai się do łóżeczka. Teraz latem wózek jest
      szczególnie OK.
      • latoya25 Re: zasypianie we wozku.kto tak ma? 26.06.09, 14:56
        Nie doczytałam o tym, ale czy wcześniej powiedziałaś Dziecku, że
        będzie spało w łóżeczku? Pewnie to dla Niego był szok jak się
        przebudził. Jedno stosuję od początku, za każdym razem jak sa jakieś
        zmiany, np. wyrzucenie smoczka, pierwszy raz u dentysty, szczepionka
        (już u większego dziecka), pierwszy dzień w przedszkolu, zawsze
        rozmawiam o tym z Córką.
    • morekac Re: zasypianie we wozku.kto tak ma? 26.06.09, 15:58
      sieco zrobic by
      > nauczyc go zasypiania w dzien w lozeczku.po kapieli sam zasypia w
      > lozeczku bez problemu.ale w dzien nie ma mowy.czy ktoras z mam tez
      > tak ma? jak to wyglada pozniej z wiekiem??

      Z wiekiem wygląda to coraz gorzej - jak go teraz nie nauczysz zasypiać w łóżku,
      to będzie zasypiał w dziecinnym wózku do gimnazjum, albo i dłużej. Słyszałaś o
      takich budzących grozę przypadkach? Są powszechne.
Pełna wersja