Attachment Parenting - rozmowa od nowa? pytania :)

09.06.09, 14:17
widze, ze w poprzednim watku rozmowa skoncetrowala sie na spaniu glownie wink a
mnie by interesowaly inne aspekty AP.
rozumiem, ze wchodzi w to noszenie (chusty pewnie?), karmienie piersia, mama
w domu przez pierwsze lata zycia - to takie naturalne rzeczy, ktore mi sie z
AP kojarza.

a moglybyscie napisac, co jeszcze?
i jak to wyglada w praktyce?
glowne zalozenia (ale konkretne, a nie "podazanie za dzieckiem", bo to wiem),
trendy, problemy jakie napotykacie. to ciekawy i fajny temat, chcialabym
porozmawiac z mamami, ktor AP stosuja na codzien smile

ktos cos wspomnial o gotowosci dziecka na jedzenie innych rzeczy - jak to
wyglada w praktyce?

a nocnikowanie? czy stosuje sie wczesne wychowanie bezpieluszkowe, czy wrecz
przeciwnie - czeka sie na pozniejszy moment, bez treningu nocnikowego?

jak sie rozwiazuje sytuacje konfliktowe, kiedy koliduja ze soba sprzeczne, a
rownie wazne potrzeby rodzicow i dzieci (np nieodparta potrzeba poczytania
ksiazeczki przez malucha tu-i-teraz, a chec zjedzenia sniadania w spokoju
przez rodzica wink?

jak sie stosuje "kary"? ja bym "zgadywala", ze kary sa konsekwencja zachowac
(niszczysz zabawke, to ja zabieram), a nie karami "samymi w sobie" (jak
narozrabiasz, to nie bedzie bajki).

jak reagujecie na ataki histerii, na bunty x-latka, na sytuacje konfiktowe?

napiszcie cos wiecej, bo to bardzo ciekawy temat, a tamten watek sie totalnie
rozmyl przez dyskusje o spaniu. i bardzo, bardzo prosze - dyskutujcie o spaniu
w tamtym watku, blagam, bo ja bym sie chciala troche o AP dowiedziec od mam
praktykujacych wink
    • mika_p Re: Attachment Parenting - rozmowa od nowa? pytan 09.06.09, 18:03
      Gotowość na jedzenie innych rzeczy opisuje Basiak36 na f. Karmienie piersią, tak
      na szybko znalazłam dwa wątki:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=570&w=88662295&a=92643707
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=570&w=89427309&a=89432383
      ale musiałabyś poszukać sama, bo Basia wielokrotnie o tym pisała i wyczerpująco.
      • kura17 Re: Attachment Parenting - rozmowa od nowa? pytan 10.06.09, 09:39
        aha, dziekuje smile
        ja tez karmilam piersia do konca 6 miesiaca (i dluzej), bo tutaj (niemcy) takie
        jest oficjalne zalecenie pediatry, nie kombinuje sie, nawet jesli mleko jest
        modyfikowane - wprowadza sie cokolwiek po 6 miesiacach dopiero.
        a co do oznak gotowosci... to u nas dzieci same decydowaly, kiedy chca jesc cos
        innego - starszak przez 2 tygodnie nawet paszczy nie otworzyl, gdy proponowalam
        papke, a potem nagle zjadl pol sloika na raz, heh smile

        a co z reszta pytan?
        klocic sie lubicie, a pogadac powaznie?... wink
        • bri Re: Attachment Parenting - rozmowa od nowa? pytan 16.06.09, 19:15
          Co w sytuacji kiedy dziecko nie umie ssać piersi, np. wcześniaki?
    • aagnie.szkaa Re: Attachment Parenting - rozmowa od nowa? pytan 10.06.09, 21:34

      Jestem mama szczesliwie praktykujaca, ale jeszcze niezbyt
      doswiadczona smile
      Zalozylam tamten watek, bo bylam tak jak Ty glodna wiedzy na temat
      AP, w koncu jednak zmobilizowalam sie i dokonalam porzadnych
      ksiazkowych zakupow i w chwili obecnej wiem juz sporo wiecej smile

      Glowne zalozenia: (za ksiazka: Attachment Parenting Book, W & M
      Sears)

      1. Duze znaczenie jest przypisywane doswiadczeniom okoloporodowym.
      Preferowany porod domowy. Dziecko nie powinno byc oddzielane od
      matki. Jak najlagodniejsze przejscie do naszego swiata smile. Przez
      pierwsze 6 tygodni wskazana jest totalna symbioza z mama,
      wsluchiwanie sie w dziecko, duzo kontaktu skin to skin. Jako, ze
      dziecko ma ogromna potrzebe bliskosci, a mama duzy potencjal do tej
      potrzeby zaspakajania, tworzy sie pierwotna matryca wiezi matka-
      dziecko. (oczywiscie tata tez skin to skin powinien praktykowac smile

      2. Karmienie piersia, ktore w naturalny sposob wymaga by mama
      nauczyla sie odczytywac sygnaly wysylane przez dziecko, co sprzyja
      lepszemu poznaniu dziecka i znow - budowaniu glebokiej wiezi.

      3. Babywearing-noszenie- noszone dzieci sa spokojniejsze,
      mniej placza i pozostaja w stanie 'cichego czuwania'- stanu w ktory
      sprzyja uczeniu sie otaczajacego swiata. Noszac dziecko stajesz sie
      takze wrazliwszy na potrzeby dziecka, a dziecko bardziej ufne i
      zadowolone + wzmacnianie wiezi rodzic-dziecko.

      4. Lozko rodzinne (tego nie bede rozwijac) smile

      5. Wiara w placz dziecka jako srodka komunikacji, a nie
      manipulacji
      . Im wrazliwsi jestesmy na placz dziecka, tym mocniej
      dziecko uczy sie ufac rodzicom i wierzyc w to, ze jest rozumiane.

      6. Rownowaga.
      Kluczem w zachowaniu rownowagi w rodzicielstwie jest bycie
      odpowiednio wrazliwym, by wiedziec kiedy powiedziec dziecku tak, a
      kiedy nie.
      Stosujac AP dla rodzicow latwiejszym staje sie stawianie granic
      swojemu dziecku, poniewaz znaja swoje dzieci na tyle dobrze, ze
      wiedza co bedzie 'dzialalo', a co nie. A poniewaz Twoje dziecko Ci
      ufa, bedzie bardziej sklonne te granice zaakceptowac.

      7. Treserom niemowlat mowimy - NIE.
      Poprzez stosowanie brutalnych metod tresury niemowlat, polegajacych
      na swiadomym ignorowaniu ich placzu, dzieci traca wiare w
      skutecznosc wysylanych przez nie sygnalow, a rodzice traca wiare w
      zdolnosc do czytania i reagowania na sygnaly dziecka.


      Powyzsze zalozenia sprawiaja, ze rodzice staja sie wrazliwsi na
      sygnaly wysylane przez dziecko, a w naszym dziecku wzrasta wiara w
      to, ze wysylane przez nie sygnaly sa prawidlowo odczytywane i
      szanowane. Dziecko staje sie coraz skuteczniejszym 'wysylaczem'
      sygnalow, a rodzice staja sie coraz skuteczniejszymi ich odbiorcami.


      To tak na szybko, swoimi slowami, na podstawie ksiazeczki - kamienia
      wegielnego smile


      Cos z praktyki z niemowleciem, noszonym, wspolnie kapanym, wspolnie
      spanym, karmionym piersia itd itp napisze przy innej okazji, bo
      teraz lecimy spac smile

      pozdr
      • tolka11 Re: Attachment Parenting - rozmowa od nowa? pytan 16.06.09, 16:32
        Patrzcie państwo O) Toz ja tak wychowuję kolejne moje dzieci od
        kilkunastu lat! Karmię piersią, tulę, nosze (nawet wózka przy
        trzciej nie miałam), słucham, spię z maluchem.
        I w zyciu nie pomyslałabym, ze do tego potrzebna jest jakas
        książka/idea. Wydawało mi się zawsze, ze wystarczy miłość i trochę
        zdrowego rozsądkusmile
        Pozdrawiam.
        • dzikiedzieci Re: Attachment Parenting - rozmowa od nowa? pytan 19.06.09, 00:16
          tak, bo attachment parenting polega na słuchaniu swojego serca,
          niektórzy rzeczywiście nie potrzebują do tego książek

          co do pytań na początku:
          ze wszystkich zasad które wymieniła agnieszka najważniejsza wydaje mi
          się ta o płaczu, a szerzej szanowanie emocji dziecka, bez spania się
          da, bez chusty też i da się nawet stosować AP bez karmienia piersią

          ale bez szacunku dla potrzeb i uczuć dziecka się nie da

          AP opiera się też w dużej mierze o wiedzę jaką mamy już teraz na
          temat naturalnego rozwoju dziecka - chodzi o to, że impuls do rozwoju
          większości "osiągnięć" takich jak samodzielność, jedzenie, chodzenie,
          kontrola pęcherza pochodzi od samego dziecka

          nawet jak rodzic się tym w ogóle nie będzie zajmował to dziecko i tak
          się tych wszystkich rzeczy nauczy (oczywiście jeśli będzie miało
          odpowiednie środowisko)

          rozszerzanie diety - po 6 miesiącu, jak dziecko się "samo wyrywa"

          nocnik - jak dziecko jest do tego gotowe wystarczy czasem kilka dni

          ważne jest też odróżnianie potrzeb (głód, potrzeba bliskości) od
          strategii ich zaspokojenia (śniadanie, książeczka)

          kar się nie stosuje, nagród nie za wiele, konsekwencje tak
          z tym, że konsekwencją psucia zabawki jest to że się zepsuje (a nie
          koniecznie to, że mama zabierze)

          ataki histerii (myślę że osoby stosujące AP powinny raczej unikać
          tego słowa) są naturalną częścią rozwoju i AP uczy jak wspierać
          dziecko w przeżywaniu własnych trudnych emocji i jak dawać mu
          jednoznaczne komunikaty czego od niego oczekujemy

          długo, ale inaczej się nie dało i jeszcze pewnie nie wszystko
          wyjaśniłam, jakby co zapraszam na stronę www.dzikiedzieci.pl
        • sydziuchna Re: Attachment Parenting - rozmowa od nowa? pytan 15.07.09, 13:05
          wogole te zasady są jakieś dziwne....
    • ala.81 Re: Attachment Parenting - rozmowa od nowa? pytan 19.06.09, 10:59
      mogę się wypowiedzieć na podstawie własnego doświadczenia

      dziecko śpi w łóżeczku ale jak płacze przenosimy na łóżko, czasem parę razy w ciągu nocy, czasem tylko nad ranem

      synek nie potrafił ssać - wyciskałam z piersi kilka kropli mleka i podawałam na palcu do buźki, smarowałam nim usta, nieporadnie zlizywał i widać było że chce tylko nie wie jak
      przystawiałam go do piersi i drugą ręka masowałam pierś z której karmiłam jakby wyciskając jeszcze mleko
      on nie popadał w histerię ze nie potrafi bo zawsze mleko chociaż trochę leciało a pozniej załapywał - tylko ze ja mialam wrazenie ze do nastepnego karmienia on o tym zapomina jak ssac
      pierwsze karmienia byly długie ale udało się

      nocnik - od 4 miesiąca życia wysadzałam nad sedesem, albo nad umywalką na samo siku - było super
      jak był starszy to mu wielką frajdę sprawiało jak kupa wpadała do sedesu wink lubił spuszczać wodę, pozniej stał sie bardziej aktywny i mobilny, ja juz nie potrafiłam odczytywać sygnałów - udawało sie łapać tylko kupy
      teraz znowu jestesmy w punkcie wyjścia, bo nie chce aby go wysadzać, nie chce siadać na nocnik wogóle - ja nie zmuszam, robi znowu w majtaski

      synek jest jeszcze mały (17mies.) wiec nie przetłumaczę mu czegoś skutecznie
      jak jest nieposłuszny - np gryzie mnie, szarpie za włosy, uparcie nie reaguje na słowo "nie wolno" - stoi sobie w kącie i tylko to na niego działa

      atak histeri przeczekuje, mówie "prosze sie uspokoić, małe dzieci nie moga bawić się zelazkiem" próbuje posadzić go na swoich kolanach i czyms innym zainteresować, a on dalej histeryzuje, wyje, wisi na bramce żeby wejść do kuchni po żelazko, ja się odwracam i nie reaguję albo zajmuje sie czyms innym
      • mustardseed Re: Attachment Parenting - rozmowa od nowa? pytan 19.06.09, 14:15
        Ala,
        Żeby nie było, że sie czepiam, bo to nie jest mój cel, ale:
        Nie widzisz dysonansu między całą ideą 'attachment parenting' a
        bezosobowym zwracaniem się do dziecka 'proszę się uspokoić'?
        • ala.81 Re: Attachment Parenting - rozmowa od nowa? pytan 19.06.09, 15:06
          antosiu/synku proszę sie uspokoic
          • agamamaani Re: Attachment Parenting - rozmowa od nowa? pytan 27.06.09, 20:11
            w Polsce propagowaniem Attachment parenting zajmuje się min Klub kangura.. od
            kilku lat mówimy o słuchaniu dzieci, swojej intuicji i generalnie respektowanie
            własnych potrzeb. zapraszam na spotkania smile
            • verdana Re: Attachment Parenting - rozmowa od nowa? pytan 27.06.09, 20:56
              Sporo z tego brzmi rozsądnie. Niestety, mam wrazenie, ze wymaga
              posiadania tylko jednego dziecka, albo sporych odstepów miedzu
              dziećmi.
              I brakuje mi uwzglednienia potrzeb rodziców - spanie z dzieckiem
              jest OK, póki rodzicom też to odpowiada. Podobnie noszenie w
              chuście.
              • agamamaani Re: Attachment Parenting - rozmowa od nowa? pytan 05.07.09, 23:07
                ja mam dwójkę dzieci co dwa lata .. czyli z małą różnicą.. spałam z dziecmi bo
                tak mi wygodniej - usypiac i karmić w nocy ..
                jak mi przestało odpowiadać to zaczęli zasypiać u siebie w pokoju.. wszystko
                bezboleśnie, bez płaczów i wywrzaskiwań.. wystarczy czasem poczekać a na
                wszystko przyjdzie kolej.. bez przymusu, nic na siłę, wszystko jak najbardziej
                naturalnie.. słuchając i respektując potrzeby i swoje i dziecka.
    • semi-dolce Re: Attachment Parenting - rozmowa od nowa? pytan 28.06.09, 18:50
      O istnieniu takiego podejścia jak AP dowiedziałam się, gdy mój syn był juz na swiecie. I okazało się, że to, jak z nim postępuje, jest bardzo podobne do założeń tej idei. Najpierw słuchałam siebie i mojego dziecka, potem czytałam książki. Samo wyszło.

      Co do jedzenia - ja rozszerzałam dietę wcześnie, po 4 miesiącu mimo że karmiłam piersią. Nie umiem wytłumaczyć dlaczego - może triche dlatego, że Borys kiepsko rósł (i to pomogło), może dlatego, że jakos uznałam, że jest juz na to gotowy - i był, od początku je proponowane dania chętnie, nigdy nie było z tym problemów. Proponuję mu nowe pokarmy - chce to je, nie chce to nie. Nie naciskam. Proponuję mu nowe konsystencje - jw. Bardzo wcześnie zaczęłam dawać jedzenie w kawałkach do łapki i jemu się to spodobało, szybko nauczył się tak jeść i to lubi. Pozwalam bawić się jedzeniem, papkami, jeść rękoma. Owszem - po takim posiłku kuchnia i dziecko do generalnego mycia, ale uważam, że to ważne by mógł eksperymentować z jedzeniem. No i on to lubi. Nie przemycam w niczym pokarmów, których nie chce jeść, nie zmuszam do jedzenia, nie naciskam - uważam, że ma święte prawo mieć dni, gdy je dużo i takie, gdy je mało albo prawie nic, że sa rzeczy które lubi i nie lubi, że ważniejsze od owego przepisowego 180 ml kaszki czy żółtka 3 razy w tygodniu jest to, by posiłki były dla niego przyjemne.

      Co do załatwiania się - ja akurat używam pieluch, tzn. syn mój, i mam zamiar nie uczyć go na siłę tylko poczekać aż sam z nich zrezygnuje. Bardzo często syn towarzyszy nam także w toalecie więc widzi jak załatwiają się dorośli. A to doskonały sposób nauki.

      Na opisane sytuacje konfliktowe moje dziecko jest za małe. Na razie pojawiają się takie sytuacje, że moje dziecko chce czegoś, czego mu nie wolno. Wówczas mówię dość ostrym tonem, że nie, nie wolno. Powtaram po kilka razy i zazwyczaj odpuszcza. czasem nie i wtedy zabieram mu tę rzecz. jeśli płacze przytulam go i mówię, że rozumiem, że jest zły, że chciał się bawić moim telefonem/nożyczkami/czymkolwiek ale to nie są zabawki dla dzieci i nie może się nimi bawić. Wiekszość rzeczy jednak daję mu do zabawy obserwując go kątem oka i one mu się szybko nudzą. Jego upragniony telefon tez bym chetnie dała, ale jakiś mam taki model, który po obślinieniu przez kilka dni nie działa.

      No na kary też duzo za mały. Myślę sobie, że karą jest konsekwencja zachowania. jeśli będzie psuł zabawkę to ja popsuje i nie będzie miał. Ja go mogę o tym uprzedzić, ale zabierać mu nie będę. To jego zabawka, może robić z nią co chce.

      Jestem z synem w domu i planuję jeszcze kilka lat pobyć. Nosze w chuście - ostatnie bodajże 3 miesiące nosiłam właściwie non stop, bo mój syn tego chciał. Teraz wyszedł z lęku separacyjnego i już nie chce być noszony, poza domem jedynie. A wcześniej towarzyszył mi w chuście we wszystkich właściwie czynnościach domowych. teraz woli żebym puściła go na podłogę. Puszczam więc, choć przyznam, że trochę mi tego bycia ciągle przytulona do niego brakuje...

      Śpimy razem.

      Ataków histerii moje dziecko chyba nie ma. Nie wiem. No czasem płacze, czasem bardzo, wtedy robię co mogę by mu pomóc, ukoic płacz.

      Mój syn ma 8 miesięcy. Jestem z nim właściwie 24 godziny na dobę. Codziennie. czasem zostaje w domu z moim partnerem na 2 godziny, czasem ida beze mnie na spacer. Mój partner także nosi w chuście. Do tej pory 3 razy został z moją mama u niej w domu na jakieś 3 godziny. Wiele rzeczy robię razem z dzieckiem. Kapiemy się albo razem, albo po kolei, tzn. najpierw ja a on bawi sie w łazience, potem on a ja się maluję. Poza momentami gdy spi zabieram go wszędzie ze sobą - nie zostawiam samego w pokoju, jest przy mnie w łazience, w kuchni, w ogrodzie. Chyba, że sam sobie pójdzie - ostatnio zaczął sam sobie chodzić (tzn. raczkować) do swojego pokoju, w którym ma milion zabawek. bawi się tam sam, gada do siebie, potem wraca do mnie. Ale to jego inicjatywa, ja nie zmuszam, nie usamodzielniam, pewne rzeczy proponuję i pokazuję ale decyzja nalezy do niego.
    • aagnie.szkaa Re: Attachment Parenting - rozmowa od nowa? pytan 09.07.09, 10:16
      Odnosnie wychowania, polecam ksiazke Pam Leo- 'Connection
      Parenting', dla mnie niesamowita!. Tak cieple, inne od powszechnego
      spojrzenie na wychowanie -
      www.connectionparenting.com/
      Wg niej, na bazie silnej wiezi z dzieckiem, najskuteczniejszym
      narzedziem wychowawczym jest modelowanie porzadanych zachowan.
      Np. jesli chcemy by dziecko chetnie dzielilo sie zabawkami z innymi
      dziecmi, kupujemy SWOJ zestaw zabawek i bawimy sie z dzieckiem w
      pozyczanie i wymiane smile. Jednoczesnie tak jak pisala Semi-Dolce,
      szanujemy prawo dziecka do decydowania o wlasnych zabawkach\rzeczach.
      Inna sprawa to prawo dziecka do decydowania o wlasnym ciele. Nie
      sklaniamy do pocalowanie cioci na dowidzenia, czy dziadzia na
      dobranoc. Dziecko samo to zrobi jesli bedzie mialo taka potrzebe i
      tyle.
      To samo z nauka mowienia -'prosze, dziekuje, przepraszam'. Mozna
      wyjasnic dlaczego sie to robi, ale znow, to my konsekwentnie
      mowimy 'prosze, dziekuje, przepraszam', a zwiazane z nami dziecko
      uczy sie poprzez obserwacje - bez presji i wymuszania.
      Zawsze mierzi mnie to zmuszanie dzieci do mowienia przepraszam, w
      programach Superniania, okropienstwo.

      To zaledwie kilka aspektow poruszanych w tej ksiazce.

      Mam przed soba lekture 'Good bahaviour book' Sears-
      awww.amazon.co.uk/Good-Behaviour-Book-Better-Behaved-
      Child/dp/0007198248 , juz sie nie moge doczekac smile

      A potem z cala ta wiedza w praktyke, ktora zbliza sie wielkimi
      krokami wraz z kolejnymi miesiacami zycia mojej corci smile
      Obecnie nie ma zadnych problemow, bo nie wydaje mi sie, ze powinnam
      jakos 'dyscyplinizowac' jej ciekawosc swiata (raczkuje wsciekle po
      calym domu, wspina sie na wszystko i lapie co popadnie smile)

      pozdrawiam
      Aga

Pełna wersja