wlasne lozko i pokoj a przeprowadzka

09.07.09, 13:41
dzien dobry,
za ok. miesiac planujemy przeprowadzke - do wiekszego mieszkania, gdzie synek
(2,5 r) bedzie m.in. mial swoj wlasny pokoj. do tej pory spimy wszyscy w 3 w
jednym lozku. Czy dobrze byloby od razu po przeprowadzce przeniesc go do
swojego pokoju i lozeczka (bylaby to jedna duza zmiana), czy robic to
stopniowo (najpierw przeprowadzka, potem odzwyczajanie od spania razem, pewnie
odsuneloby sie to troche w czasie bo we wrzesniu idziemy do przedszkola i to
kolejna zmiana...) bardzo licze na rady/opinie
    • mika_p Re: wlasne lozko i pokoj a przeprowadzka 09.07.09, 19:45
      Od razu. Tylko z odpowiednim przygotowaniem, przedstawieniem nowego pokoju i
      nowego łózka jako wielkiej radości, przygodzie, podkresleniu doroslości i w ogóle.
      Nie ma sensu w nowym mieszkaniu zaczynac od spania z dzieckiem, bo akurat
      przeprowadzka to jest bardzo naturalne źródło nowego zwyczaju i mnóstwo dzieci
      traktuje to jak wielką przygode i przywilej.
      A właściwie, to nie planujesz rozdziału od łoża w ciągu najbliższego roku? Mały
      nie ma potencjalnego miejsca do spania?
    • edycja_kopiuj_wklej Re: wlasne lozko i pokoj a przeprowadzka 09.07.09, 20:21
      Od razu jako konsekwencja zmian.
      Przy czym prawdopodobnie bedzie potrzebowal towarzystwa przy usypianiu, bo sam
      moze sie bac.
    • emma_me Re: wlasne lozko i pokoj a przeprowadzka 16.09.09, 13:54
      Marcin miał 14 miesięcy jak podjęliśmy decyzję, że będzie spał w swoim łóżku.
      Wcześniej spał z nami ( łóżeczko było tylko atrapą). Za miesiąc miał się urodzić
      jego brat i 4 osoby w jednym łóżku to stanowczo za dużo. Mąż pojechał z nim do
      sklepu wybrał sobie łózko niekoniecznie to które nam sie podobało, tego samego
      dnia złożyliśmy łóżko i bez większego problemu zasnął w nowym łóżku w nowej
      pościeli. W nocy oczywiście przyszedł do nas. Niedługo potem urodził się
      Łukaszek i przeprowadziliśmy się do większego mieszkania. Marcin miał swój pokój
      i bez żadnego problemu umeblował się i zasnął sam w swoim pokoju. Jednak
      najważniejsze aby dziecko aktywnie uczestniczyło w zmianach. Tj. wybór łóżka,
      pościeli, kocyka, a potem meblowanie pokoju, żeby sam zadecydował gdzie ma stać
      łóżko, gdzie mebelki, a wtedy jestem o tym głęboko przekonana, nie będzie
      żadnego problemu ze spaniem. Moje małe spostrzeżenie, po przeprowadzce starszy
      synek w ciągu dnia popłakiwał, bał się i marudził jak wychodziłam bez niego,
      taki okres adaptacyjny trwał z 2 tyg.
      • piastka Re: wlasne lozko i pokoj a przeprowadzka 16.09.09, 15:07
        u nas - po miesiącach zwątpienia, że ten czas w ogóle przyjdzie -
        udało się namówić już 4 letnią małą do spania w swoim pokoiku dzięki
        właśnie tym prostym zabiegom - kupnie pościeli z ulubionymi kucykami
        PONY (Jysk) i ślicznej lampki. Długo nie mogłam uwierzyć, że zmiana
        była na stałe. Może po prostu dziecko dojrzało do zmiany.
Pełna wersja