Dzisiejsza spacerowa awantura

14.07.09, 15:42
Właśnie wróciliśmy ze spaceru...a ja cały czas analizuję dzisiejszą
sytuację.
Moje dziecko ma trzy latka.Zimą synek bardzo często bawił się na
rynku w takim piwnym ogródku (zimą był nieczynny).Teraz oczywiście
jest czynny i pełno tam ludzi.
Spacer przebiegał bardzo miło do chwili, kiedy poszliśmy na
rynek.Synek zobaczył ogródek i od razu pobiegł do niego.Wszedł do
środka i oglądał lody.Wybiegł i powiedział "mamo chcę coś
kupic".Odpowiedziałam, że nic nie kupujemy bo przed chwilką jadł
pączka.Synek znowu wbiegł do ogródka.Obserwował nas właściciel, więc
weszłam za synkiem i powiedziałam, że teraz w ogródku się nie bawimy
ponieważ w lato jest tutaj restauracja.A mój trzylatek odparł mi, że
nie chce wychodzic. Więc ja na to, że w takim razie ja idę.I się
zaczęło...(do tego monentu było bardzo miło).
Synek zaczął strasznie płakac, krzyczec "nie idź".W końcu widząc, że
ja konsekwentnie idę, podbiegł do mnie i uderzył mnie w
plecy.Kazałam mu wsiąśc do wózka i powiedziałam, że w takim razie
skoro mnie bije, kończymy zabawę na rynku.Pojechaliśmy a kiedy
przestał płakac, wytłumaczyłam mu spokojnie jeszcze raz dlaczego nie
można teraz bawic się w ogródku i dlaczego skończyliśmy zabawę na
rynku.Synek stwierdził "już cię nie będę bił".
Cały czas jednak myślę, że może mogłam nie dopuścic do takiej
histerii, mogłam jeszcze troszkę poczekac na synka. Co o tym
sądzicie?
    • morekac Re: Dzisiejsza spacerowa awantura 14.07.09, 21:07
      Ktoś ci mówił, że:
      1. z dziećmi będzie cały czas miło
      2. że dzieci nigdy nie będą płakać i złościć się
      3. że dzieci zawsze będą grzeczne
      4. że dzieci nigdy nie zrobią ci obciachu w miejscu publicznym bądź
      na przyjęciu u najbardziej snobistycznej cioci?
    • krwawakornelia Ja mysle ze niepotrzebnie robisz sobie wyrzuty 14.07.09, 21:08
      moglas nie dopuscic i co by to zmienilo?
      Meczysz sie bo masz swiadomosc, ze X-tysiecy ludzi na was sie gapilo i
      nie jestes w 100% co sobie o was mysla. smile
      Luz, dzieciom tez histeria potrzebna.
      Jedyne to ja mojemu nie mowie "to ja ide", tylko raczej, mowie
      "idziemy (np. licze teraz skarbie do trzech smile)", jak sie bronil
      pakowalam pod ramie. Ale histeria i tak byla.
      Ale to jest ok. On sie wkurzyl i mial do tego prawo, a takie male
      dzieci inaczej nie umieja wyrazac emocji.
    • alabama8 Re: Dzisiejsza spacerowa awantura 16.07.09, 08:25
      Ja też wróciłam ze spaceru i chyba od wczoraj analizuję swoją
      sytuację. Synek nalegał na kupno drugiego loda, a przecież przed
      chwilą skończył pierwszego. Wisiał mi na nodze i płakał. Nie kupiłam
      loda. Czy mogłam postąpić inaczej? Dręczy mnie to od wczoraj. Nie
      mogłam spać. Dzwoniłam już w tej sprawie do poradni pedagogiczno
      psychologicznej i do naszej rejonowej lekarki, rozmawiałam z ciotką,
      wójem, sąsiadką i bratem stryjecznym mojego ciotecznego bratanka.
      Zdania są podzielone. Połowa mówi że powinnam kupić tego loda (to
      był "kolorek na jęzorek") - to ważna informacja bo przecież nie
      powinnam pomijać żadnych istotnych faktów. A gdyby to był Big
      Twister to powinnam odmówić czy kupić? Pomooocy!
      • majuszka77 Re: Dzisiejsza spacerowa awantura 16.07.09, 08:45
        nobel dla tej panismile))))))
        • tyssia Re: Dzisiejsza spacerowa awantura 17.07.09, 21:46
          Tak co najmniej nobelbig_grin o maj gadbig_grin
      • lejdi111 Re: Dzisiejsza spacerowa awantura 16.07.09, 15:45
        alabama8 napisała:
        Dzwoniłam już w tej sprawie do poradni pedagogiczno
        > psychologicznej i do naszej rejonowej lekarki, rozmawiałam z ciotką,
        > wójem, sąsiadką i bratem stryjecznym mojego ciotecznego bratanka.

        Piszesz na serio czy robisz sobie żarty?????
        • bb997 Re: Dzisiejsza spacerowa awantura 17.07.09, 14:58
          lejdi111, a Ty....... piszesz na serio czy robisz sobie żarty????
          smile

          A co do watku to staram sie max byc konsekwentna, czasem przesadnie
          i jak przemysle juz potem to wiem że mogłam ulec ale dlatego nie
          powtarzam 10 razy!! I tak jak któras powiedziala. U nas tez dziala
          licze do trzech!!!! Oj dziala, jakos maly na to reaguje a tak
          naprawde to konsekwencji zadnych po 3 nigdy nie było, samo jakos
          wyszlosmileBa mój to nawet lubi, dla niego 4 lata to taka granica
          zawody, bo ja ciagle go rozgryżć nie mogewink
      • tyssia Re: Dzisiejsza spacerowa awantura 17.07.09, 21:45
        Dzwoniłam już w tej sprawie do poradni pedagogiczno
        > psychologicznej i do naszej rejonowej lekarki, rozmawiałam z ciotką,
        > wójem, sąsiadką i bratem stryjecznym mojego ciotecznego bratanka.

        O bożeee nie wierze <szok> big_grin
    • anaj75 Re: Dzisiejsza spacerowa awantura 17.07.09, 15:58
      Jedynie co może niepokoić, to to, że zaczęłaś iść bez synka, co
      dziecko mogło odczuć jako porzucenie i dlatego zareagowało złością,
      pomieszaną z przerażeniem.
      Właśnie z pozoru podobne idziemy, i wzięcie nawet protestującego
      malca za rękę ma nieco inne znaczenie niż idę sama a ty goń lub nie
      za mną.
      • morekac Re: Dzisiejsza spacerowa awantura 17.07.09, 20:54
        Być może alternatywą było wzięcie malca pod pachę... Też by się
        wściekał, a mama dodatkowo szarpałaby się z nim...
        • anaj75 Re: Dzisiejsza spacerowa awantura 18.07.09, 07:53
          Czasem to lepsze rozwiązanie niż pozostawianie dziecka, bo ono moze
          a nie musi pójść za rodzicem. Może zwyczajnie zniknąć z oczu.
    • agazuchwa Re: Dzisiejsza spacerowa awantura 17.07.09, 22:10
      ale jakiej histerii? sorka ale ile trwał płacz?
Pełna wersja