szukam kontaktu z rodzicami dzieci trudnych...

01.09.09, 16:26
Mam 5 letniego synka i 2 letnią córkę. Syn jest inteligentnym ,
bardzo żywym dzieckiem , ma kłopoty z koncentracją , z poleceń .W
przedszkolu nie słucha pań , ciągle słyszę skargi
Podzielcie się swoim doświadczeniem,byłam u psycholga , na SI , eeg.

Tak naprawde potrzebuję rad rodziców mających takie dzieci . Książki
np.Jak mówić , zeby dzieci słuchały - moje nie odpowiada tak jak
dzieci podane w przykładach , więc rozmowa nie przebiega wg
książkowych autorów.
    • verdana Re: szukam kontaktu z rodzicami dzieci trudnych.. 01.09.09, 17:15
      A spodziewałas się, ze dziecko odpowie wg. książki? Oczywiscie, ze
      nie. Ja zresztą tej ksiązki nie lubię, ale ona ma dawac pewne
      pomysly, a nie scenariusz rozmowy. Przede wszystskim - jak syn
      zachowuje się w domu?Czy Ty tez dostrzegasz to, co dostrzegaja panie
      w przedszkolu? Czy też głównym Twoim problemem jest to, ze
      przedszkolanki sie na niego skarżą?
      To jest podstawowe pytanie. Bo czasem rzeczywiscie problem tkwi w
      dziecku, czasem, niestety, w przedszkolu.
      5-latki nie słyną z koncentracji. Sa też raczej rozbrykane.
    • scher Re: szukam kontaktu z rodzicami dzieci trudnych.. 01.09.09, 18:09
      zawsze.miracle napisała:
      Cytatnp.Jak mówić , zeby dzieci słuchały - moje nie odpowiada tak jak dzieci podane w przykładach

      A jak odpowiada?
    • sotto_voce Re: szukam kontaktu z rodzicami dzieci trudnych.. 01.09.09, 18:14
      Niech zgadnę, psycholog nie wykrył nic niepokojącego, eeg też OK? A
      SI to fajna zabawa?
      Z moich obserwacji wynika, że większość przedszkoli nie jest
      niestety dostosowana do potrzeb dzieci ponadprzeciętnie bystrych.
      Nuda, sztampa, wszyscy wyklejamy tego samego jeżyka w tym samym
      kolorze i nie wychodzimy za linię rysując przepisowe szlaczki. Jeśli
      dziecko robi coś lepiej, szybciej itp. nie może się spodziewać
      pochwały (bo metodyka nauczania przedszkolnego zabrania), tylko
      irytacji pani (bo zaczyna przeszkadzać innym). No i niesłuchanie
      pani to jedyna w pełni skuteczna metoda pozyskania jej uwagi.
      Sprawdzona, skuteczna rada dla nudzącego się (tzn. "mającego
      trudności z koncentracją") pierwszaka w podstawówce - książka pod
      ławkę. W przedszkolu to niestety nie działa ze zrozumiałych względów.
      • yula Re: szukam kontaktu z rodzicami dzieci trudnych.. 01.09.09, 18:58
        > Sprawdzona, skuteczna rada dla nudzącego się (tzn. "mającego
        > trudności z koncentracją") pierwszaka w podstawówce - książka pod
        > ławkę. W przedszkolu to niestety nie działa ze zrozumiałych względów.

        Właśnie dziś zastanawiałam sie nad czymś takim, w przedszkolu też w miarę sie
        sprawdzałosmile Za parę tygodni okaże sie czy trzeba będzie próbować takiego
        rozwiązaniasmile
      • smerfeta7 Re: szukam kontaktu z rodzicami dzieci trudnych.. 01.09.09, 19:25
        sotto_voce dokładnie tak jak napisalaśsmile
      • a.nancy Re: szukam kontaktu z rodzicami dzieci trudnych.. 03.09.09, 12:09
        > Sprawdzona, skuteczna rada dla nudzącego się (tzn. "mającego
        > trudności z koncentracją") pierwszaka w podstawówce - książka pod
        > ławkę.

        za to, to ja od pierwszej klasy miałam milion uwag w dzienniczku i wzywanie
        rodziców "na dywanik".
    • kanna Centrum Inf-Konsultacyjne ds Dzieci zdolnych 01.09.09, 18:47
      polecam

      www.sppp-udr.org/
      • mgielka11 Re: Centrum Inf-Konsultacyjne ds Dzieci zdolnych 11.09.09, 10:28
        Kanna,
        czy Twoje dziecko chodziło na zajęcia, czy jakieś konsultacje? Jakie
        były rezultaty i po jakim czasie?
    • smerfeta7 Re: szukam kontaktu z rodzicami dzieci trudnych.. 01.09.09, 19:22
      Czy mozesz mi wyjasnic pojęcie dzieci trudnych???
      • krasulas Re: szukam kontaktu z rodzicami dzieci trudnych.. 01.09.09, 21:03
        od kiedy tak jest? od zawsze - 3-2 lat?
        może przyczyna tkwi w... siostrze?
        pytam, bo sama mam rozbrykaną ostatnio bardzo i często piekielie
        niegrzeczną 5-latkę. Potrafi mówić że kocha, ale też potrafi dać mi
        konkretnie w tyłek. Przyczyny złych zachowań doszukuję się w
        pojawieniu się brata 8 m-cy temu, bycia świadkiem śmierci dziadków i
        trudniej ciąży. Czyli - za mało czasu dla niej!
        pzdr
        • zawsze.miracle Re: szukam kontaktu z rodzicami dzieci trudnych.. 01.09.09, 21:57
          dziękuję za odpowiedzi.
          Z siostrą jest mocno związany , wszedzie ja przedstawia, chwali
          się , ale tez potrafi nieźle ja walnąć.I nie zawsze to jego wina,
          okazuje się że mała też go bije.
          EEG ok, psycholog stwiedził ,że inteligencja jest na wysokim
          poziomie , ale ma deficyty emocjonalne . Po prostu nie radzi sobie z
          tak dużym zasobem wiadomości.
          Stąd czasami agresja, bardzoczęsto mówi,że się nudzi, np zaraz po
          wstaniu , moje propzycje zabaw odrzuca.
          Z dziećmi też na ogól chce bawić sie w to co on chce.
          Trudno go nakłonić np. do wyjścia z domu, potem na dworzu już
          jest ok.
          W przedszkolu też sie nudzi.
          Bardzo dużo mówi, bardzo mądrze, jak np.ogląda tv lub je to albo
          skacze albo rusza nogami.
          W dnou bywa różnie , ale coraz częściej jest agresywny,zaczyna
          pyskować.
          Jak postępować ?
          Karac cały czas,jak karać?
          • zorba69 Re: szukam kontaktu z rodzicami dzieci trudnych.. 01.09.09, 22:30
            Polecam ten adres
            portal.adhd.org.pl/phpbb/index.php
            • yula Re: szukam kontaktu z rodzicami dzieci trudnych.. 01.09.09, 22:34
              popieram, nawet jeśli twój nie ma ADHD to rodzice na tym forum mają
              doświadczenie z trudnymi dziećmi smile
    • malgosiamama Re: szukam kontaktu z rodzicami dzieci trudnych.. 01.09.09, 23:32
      Pracuję w przedszkolu ale mam też dzieci swoje. Wg mnie dzieci nie
      słuchają bo ich nie uczymy słuchac, nie jesteśmy konsekwentni. Jak
      zmieniam zdanie czy daję kare ale z niej rezygnuję to dziecko
      nastepnym razem nie posłucha. Wiem że mając dwoje dzieci nie można
      ich jednakowo i w tym samym czasie słuchać dlatego ja powoli
      wprowadzałam zasade teraz mówisz ty... a teraz ty... Moje dzieci
      przymnie sa bardzo rozpuszczone a jednak gdy zostaja z babcią czy w
      przedszkolu to są grzeczne i posłuszne.
      Nigdy nie uderzyłam swoich dzieci choć jestem zdania że czasem klaps
      jest potrzebny, ale mówiąc do nich, zawsze gdy są bardzo pobudzone i
      mają dużo energii staram się patrzeć im w oczy, aby one też na mnie
      patrzyły, czasem to pomaga.
      Jeszcze nigdy w pracy nie powiedziałam, że dziecko jest niegrzeczne
      bo może byc czasem nie posłuszne, lecz my też nie zawsze sluchamy co
      inii każą nam robić -czy też jestesmy niegrzeczni?
      Jedynie konsekwentnym postępowaniem można zmienić złe nawyki
      dziecka. Bo to my nauczyliśmy je tak się zachowywać i jak były małe
      to nam to nie przeszkadzało, a teraz chcemy aby się inaczej
      zachowywały?
      Pani w przedszkolu jak nie umie z naszym dzieckiem postepować to
      niech się douczy, bo nie ma niegrzecznych dzieci,są ruchliwe, i to w
      wieku 5 lat jest naturalnym rozwojem dziecka, po prostu trzeba
      przeczekać do 6 lat gdzie zmienia się rozwój dziecka i staje się
      spokojniesze.
      Moje dzieci też mają 3 lata różnicy, pamiętaj że młodsza też będzie
      miała kiedys 5 lat, a może syn potrzebuje większego zainteresowania
      z twojej strony, 2 letnie dziecko może czasem pobawić się samo. A
      syn przychodzi z przedszkola i Ciebie też potrzebuje tylko dla
      siebie. Ja Już usłyszałam od młodszej córki że "szkoda że nie jest
      tylko ona sama bo była bym tylko jej" a u Ciebie jak jest? Zapisz
      sobie kiedys ile czasu poswięcasz w ciągu dnia jednemu dziecku, a
      ile drugiemu, ja już to znaczyłam i okazało się że więcej czasu było
      u dziecka chorego starszego, a może u Ciebie jest odwrotnie?
      • ladysavage Re: szukam kontaktu z rodzicami dzieci trudnych.. 02.09.09, 13:21
        W przypadku dzieci z ADHD z rodzeństwem, okazuje się, że czas
        poświęcony im, jest nieproporcjonalnie większy niż poświęcony tym
        drugim.
        Co potwierdzą rodzice posiadający dzieci: jedno z tym defektem,
        drugie/pozostałe zdrowe.
        • sotto_voce Re: szukam kontaktu z rodzicami dzieci trudnych.. 02.09.09, 17:20
          Zdumiewające, że tyle osób w tym wątku sugeruje ADHD. Utwierdza mnie
          to w przekonaniu, że jest to rzeczywiście modna jednostka chorobowa
          (tym gorzej dla osób faktycznie na nią cierpiących). Przecież
          autorka wątku wyraźnie napisała, że była u psychologa. I że ten nie
          stwierdził nic ponad trudności emocjonalne. Nie stwierdził
          konieczności diagnostyki w kierunku ADHD ani nawet nadruchliwości. A
          sporadyczne zachowania agresywne są bardziej typowe dla tego wieku
          niż dla ADHD.
          A jeśli chodzi o rady dla rodzica, o które prosiła autorka -
          zapomniałam dodać jedną ważną wg mnie rzecz. W czasie spotkań w
          składzie nauczycielka, rodzic i zainteresowane dziecko (przy czym
          nauczycielka wylewa swoje żale) należy trzymać wspólny front z
          dzieckiem, dla jego poczucia bezpieczeństwa. A druga sprawa warto
          przebadać synka, czy nie ma jakiejś alergii. Nic tak nie przeszkadza
          w koncentracji, jak swędzenie. No i nie przejmować się tym wszystkim
          zanadto jeśli medycznie jest ok, a szczególnie nie wierzyć za bardzo
          w popularne przekonanie, że wszystkiemu winna jest matkasmile
          • ladysavage Re: szukam kontaktu z rodzicami dzieci trudnych.. 02.09.09, 17:46
            sotto_voce napisała:

            > Zdumiewające, że tyle osób w tym wątku sugeruje ADHD.

            Bynajmniej. Moja treść była raczej potwierdzeniem, że gdyby to było ADHD, czas poświęcony dziecku byłby duży.

            > Utwierdza mnie to w przekonaniu, że jest to rzeczywiście modna jednostka chorobowa.

            Ciekawe ilu rodziców, takich dzieci, powiedziałoby Ci co myśli o tej modzie... I jaka jeszcze jest niewiedza ludzi, że używają jakiś ironicznych zamienników (czyt. moda) w kontekście tej akurat jednostki chorobowej.

            Ażeby jednak nie wypaść offtop, słowa kieruję do autorki wątku: odezwałam się na tym forum, bo prosiłaś, na co wskazuje temat. Wniosek nasuwa się sam. Napisz do mnie prywatnie.
            • sotto_voce Re: szukam kontaktu z rodzicami dzieci trudnych.. 02.09.09, 18:00
              Nie chcę rozwijać OT-a, ale ladysavage wyrwała moje słowa z
              kontekstu (albo nie zrozumiała, na jedno wychodzi). Napisałam, że ta
              moda szkodzi osobom naprawdę cierpiącym na ADHD. I jestem w pełni
              przekonana, że również bardzo silnie negatywnie dotyka rodziców tych
              dzieci. I właśnie dlatego trzeba być ostrożnym z diagnozami
              internetowymi, szczególnie jeśli diagnostyka u specjalisty wyszła
              OK. Może niektórym to trudno zrozumieć, ale naprawdę im więcej
              domniemanych ADHD-owców tym gorzej mają zdiagnozowani (bo są uważani
              ryczałtowo za oszustów i rośnie liczba ludzi, również nauczycieli
              wręcz alergicznie reagujących na ten termin).
              • ladysavage Re: szukam kontaktu z rodzicami dzieci trudnych.. 02.09.09, 20:10
                Przepraszam, być może nie zrozumiałam.
                To dlatego, że temat mi bliski i drażliwy.
                Temat "dziecko trudne" też mi bliski, więc się w wątku w dyskusję wtrąciłam.
          • zorba69 Re: szukam kontaktu z rodzicami dzieci trudnych.. 02.09.09, 19:15
            Odpowiadasz na pytanie to Ci mówią, że sugerujesz ADHD.

            Na pytanie "szukam kontaktu z rodzicami dzieci trudnych.."Odpowiedzią jest adres
            forum gdzie Ci rodzie się spotykają - to po pierwsze.

            Po drugie nie trzeba mieć dziecka z ADHD aby wykorzystać metody, które są tam
            stosowane. W przypadku dzieci bez ADHD będzie po prostu dużo łatwiej.
            • zawsze.miracle Re: szukam kontaktu z rodzicami dzieci trudnych.. 02.09.09, 22:35
              bardzo dziękuje z rady, rzeczywiscie przypisanie dziecku metki z
              ADHD ułatwia paniom życie w przedszkolu- ma ADHD i nic z tym nie
              da sie zrobić .Trudniej spróbować poprostu zrozumieć ,porozmawiać a
              moze ktoś go sprowokował ustnie.
              dlatego za namowa pychologa z przedszkola bylam na konsultacji z
              terapeutą integracji sensorycznej, u psychologa mam opinie na pismie.
              Zeby otrzymac skierowanie na SI była wizyta u neurologa dziecięcego
              ( koszmar , mam tłumaczyć sie że chcę pomóc własnemu dziecku), było
              nawet eeg na żadanie neurologa
              Obawiam sie że młody ma przypięta etykietkę w przedszkolu i już
              nawet sie nie stara , bo nikt tego nie widzi.
              Wczoraj jedna z pan powitala mnie mówiąc , ze zanim mój syn
              podejdzie
              powie mi że zachowywal się źle i bił dziecko
              I że to napewno wina wychowania przez rodziców.
              Poryczałam sie w domu
              Dzis i wczoraj wieczorem w domu było ok.
              przytulaliśmy sie , układałam mu włoski na żel.
              Oddałam młodą i wracaliśmy sami z przeszkola , teraz usypia z
              tatą , (maja jakieś tajne spotkanie samych facetówsmile.

              Dziękuje za wszystie rady , byłam na forum adhd i wiem juz jak
              wymyśleć system kar , zasad i konsekwencji.
              Bardzo Wam wszystkim dziękuje raz jeszcze.
              • bi_scotti Re: szukam kontaktu z rodzicami dzieci trudnych.. 02.09.09, 23:44
                Pania nalezalo zapytac, co ONA w tej sytuacji zrobila i jak ONA
                pomaga na codzien twojemu synowi w nauczeniu sie jak wyraz rozne
                uczucia negatywne bez krzywdzenia dzieci dookola. Pani ma, miedzy
                innymi, wychowywac lub przynajmniej wspomagac Cie w wychowywaniu
                wiec jakies pomysly winna miec. Po drugie, ja bym Pani wyraznie
                powiedziala, ze nie przychodze po liste skarg i zalazalen - jesli
                Pani ma klopot z dzieckiem w ciagu dnia to jakie ta Pani ma sugestie
                i propozycje jak rowniez co dziecko zrobilo DOBREGO, MADREGO,
                KREATYWNEGO, ogolnie FAJNEGO danego dnia. Jesli odpowiedz
                bedzie "NIC", to ja bym uzanala, ze Pani albo malo na dziecko zwraca
                uwagi, albo nie wspiera Go w pozytywnych dzialaniach - tak czy siak,
                to zbyt dobrze o Pani nie swiadczy!
                I tak jak zawsze lepsze sa nakazy od zakazow, tak tez lepsze jest
                podkreslanie sukcesow niz drazenie porazek. NO, OK, zbil dziecko.
                Dlaczego? Jak mozna bylo tego uniknac (lekcja na przyszlosc)? Czy
                przeprosil? Czy odczuwa autentyczna skruche? Czy mozna Mu pomoc w
                zrobieniu czegos milego dla tego dziecka zeby moc Go potem uczciwie
                pochwalic? Az mi sie wierzyc nie chce, ze Pani poprzestaje na
                skrazeniu mamie - to Pani sie zachuje jak mala, meczaca dziewczynka!
              • mruwa9 Re: szukam kontaktu z rodzicami dzieci trudnych.. 03.09.09, 07:55
                za kazdym razem, gdy pani krytykuje Twoje dziecko, spokojnie pytaj,
                a co dobrego dziecko zrobilo w ciagu dnia. Co dobrego moze pani
                powiedziec o Twoim dziecku. Pytaj tak codziennie, konsekwentnie, nie
                kajaj sie przed wychowawczynia z poczuciem winy. Z doswiadczenia Ci
                mowie, ze to donikad nie prowadzi. Pomaga zachowanie spokoju i
                grzeczne, aczkolwiek stanowcze pytanie o to, co pani moze powiedziec
                dobrego o Twoim synku.
                Nie wyszukuj na foruym o ADHD systemu kar. Wymysl system nagrod
                (niekoneicznie materialnych), tzn. chwal dziecko jak najwiecej.
                Zauwazaj te male drobiazgi, ktore sa pozytywne. Wzmacniaj w dziecku
                to co dobre, system kar utrwala zle zachowania (bo dziecko otrzymuje
                w prezencie uwage doroslych, gdy reaguja na zle zachowania, czyli
                bycie niegrzecznym sie oplaca, bo jest sie zauwazonym. Grzecznego,
                cichego malucha sie olewa, jest karane brakiem uwagi).
                To jest ABC rodzicow dzieci z ADHD. Ale metody, ktore dzialaja w
                przypadku dzieci z ADHD , dzialaja rowniez w przypadku dzieci
                zdrowych, bez tej diagnozy.
                Jesli dziecko w domu jest grzeczne i spokojne, a diabel wstepuje w
                nie w przedszkolu, to ja bym raczej przyczyny szukala w przedszkolu
                i w nauczycielkach, a nie w samym dziecku. Jesli personel nie
                wykazuje dobrej woli, czasem jedyne, co moze pomoc, to zmiana
                przedszkola.
                • verdana Re: szukam kontaktu z rodzicami dzieci trudnych.. 03.09.09, 10:07
                  Radzę zacząć dalsza terapie od zmiany przedszkola. Znam sporo
                  przypadkow, gdy wszystkie klopoty zniknęły jak ręka odjął - po
                  zmianie przedszkola, klasy czy szkoly. Czasem jest to po prostu wina
                  nauczyciela, a nie dziecka. A czasem nawet nie "wina", tylko
                  kompletny brak zrozumienia obu stron.
                  Nie stosowalabym metod dobrych dla dzieci z ADHD dla zdrowego
                  dziecka. Podobnie jak nie uczyłabym pisać zdrowego dziecka tak jak
                  uczy się dyslektyków.
                  • mruwa9 Re: szukam kontaktu z rodzicami dzieci trudnych.. 03.09.09, 12:50
                    verdana napisała:

                    >> Nie stosowalabym metod dobrych dla dzieci z ADHD dla zdrowego
                    > dziecka. Podobnie jak nie uczyłabym pisać zdrowego dziecka tak jak
                    > uczy się dyslektyków.
                    >

                    Mozesz uscislic, jakie metody postepowania z dziecmi z ADHD moga
                    zaszkodzic dzieciom bez ADHD?
                    • ladysavage Re: szukam kontaktu z rodzicami dzieci trudnych.. 03.09.09, 13:03
                      W przypadku ADHDowców, należy sciśle przestrzegać regulaminu dnia.
                      Wszystko musi być usystemtyzowane. Trzeba pomóc dziecku poskładać
                      myśli, działania. Krok, po kroku, czynność po czynności. Inaczej, do
                      chaosu myślowego dołączy życiowy.
                      Dzieci zdrowe dowolnie mogą te klocki przekładać, a systematyka
                      doprowadzi do tzw "wyuczonej bezradności".

                      To tak na ten przykład. Chociaż rzeczywiście zasady postępowania z
                      dzieckiem hiperaktywnym nie odbiegają od ogólnie przyjętych zasad
                      postępowania.
                      Wiem, nie mnie pytasz smile
                      • mruwa9 Re: szukam kontaktu z rodzicami dzieci trudnych.. 03.09.09, 13:33
                        regularny, przewidywalny i powtarzalny plan dnia zadnemu dziecku nie
                        zaszkodzi, zreszta przeciez tak czesto rodzice staraja sie
                        wprowadzic staly rytm dnia juz u niemowlat, przykladajac do tego
                        duza wage.. U dzieci z ADHD tez jest miejsce na spontanicznosc i
                        odstepstwa od harmonogramu, to nie sa sztywne, betonowe ramy.
                        Zadnemu dziecku tez nie stanie sie krzywda, jesli polecenia bedzie
                        sie wydawac prostymi, krotkimi komunikatami, zamiast rozwleklych
                        monologow. Podzial pracy na mneijsze etapy, krok po kkroku, zamiast:
                        posprzataj pokoj, - pozbieraj klocki. Potem- poukladaj ksiazki.
                        Dzieci ebz ADHD i tak same z siebie podejma inicjatywe i potrafia
                        swoja wyobraznia i dzialaniem ogarnac wiecej czynnosci jednoczesnie,
                        nie pozwola sie ograniczyc ani ubezwlasnowolnic.
                        • ladysavage Re: szukam kontaktu z rodzicami dzieci trudnych.. 03.09.09, 13:49
                          Nie jestem zwolenniczką konwersacji, w której każdy ma rację.
                          Nie moja też rola w tym, by argumentować swoje, negując Twoje.
                          Tak, Twoja racja jest Twojsza.

                          Od siebie jednak nie polecam, szczególnie odstępstw od harmonogramu.
                          Tezę uzasadniam ponad 10-letnią praktyką w pracy z dziećmi i z ADHD
                          i bez.

                          Ewidentny OT. Wybacz, Gosiu, że w Twoim wątku smile
                          • mruwa9 Re: szukam kontaktu z rodzicami dzieci trudnych.. 03.09.09, 14:53
                            Ale czemu sie obrazasz i ucinasz dyskusje w najciekawszym momencie?
                            Ja chetnie poslucham Twoich rad, zwlaszcza, ze tez mam 11-letnia
                            praktyke, z jednym co prawda dzieckiem z ADHD, moim wlasnym, ale
                            jednak. Mam tez dziecko z autyzmem i w tym przypadku naprawde nie ma
                            miejsca na spontanicznosc i odstepstwa od schematu dnia. I mam
                            dziecko zupelnie bezproblemowe, ktoremu metody demokratycznie
                            stosowane wobec pozostalych dzieci, jakos dotychczas nie
                            zaszkodzily, a dziecko wykazuje ogromna samodzielnosc i nie daje sie
                            upupic.Zreszta czytalam troche ksiazek o ADHD i autyzmie i w
                            wiekszosci z nich autorzy podkreslali ( w kontekscie funkcjonowania
                            dziecka w warunkach szkolnych), ze metody ujarzmiania dziecka z
                            diagnoza moga byc spokojnie stosowane wobec pozostalych dzieci w
                            klasie, bez szkody dla ich psychiki.
                            • zawsze.miracle Re: szukam kontaktu z rodzicami dzieci trudnych.. 04.09.09, 10:03
                              o kurcze dziewczyny , nie kłóćmy się.!!!!!!

                              Wczoraj młody pobil kolegę (podobno dość mocno), jednak pani nie
                              było przy tym .Uderzył go bo tametn chcial odebrac zabawke ,która
                              bawil sie mlody.
                              Nie jest agresywny sam w sobie , po prostu najpierw jest odruch ,
                              potem myślenie.
                              Po długiej rozmowie ustaliliśmy z synkiem ,ze gdy ktos bedzie
                              probował odebrac mu zabawke , odejdzie na drugi kąt sali,
                              zostawiając zabawkę ,lub odejdzie do Pani i powie co sie stało.
                              Bedzie za dobre sprawowanie dostawał pieniązki i zbieral sobie na
                              swoje skarby.Ale wtedy przez cały dzien musi byc w porządku.
                              Wiem , pisze skrótami , ale mam cięzki tydzien .Mała wyje w żłobku ,
                              chodzi na 2 godzinki.Jest teraz nowa sala, nowe ciocie .Płacze w
                              nocy , Młody też ma swoje przeżycia.
                              Wczoraj byliśmy u neurologa w związku z terapią SI , czekamy na
                              wizytę u psychologa .trzeba ukierunkować Si tak by byc moze zwrócic
                              większą uwagę na aspekty społeczne , kontakty interpersonalne.
                              Pozdrawiam
                              • yula Re: szukam kontaktu z rodzicami dzieci trudnych.. 04.09.09, 10:13
                                Jeżeli jest bardzo impulsywny to nie liczyła bym na to że sie opanuje , a raczej
                                że efekty będą szybkouncertain Wiem to po sobie że w chwilach wzburzenia to najpierw
                                działam a dopiero potem myśleuncertain Ze swoim synkiem też to przechodzę, często jest
                                tak że najpierw uderzy a zaraz potem przeprasza. Nie wydaje mi sie dobrym
                                rozwiązaniem oddawanie zabawek, bo odda jedną, odda drugą a potem zezłości sie i
                                dopiero będzie awantura. Raczej zaproponować mu rozmowę, powiedzieć : ja sie
                                teraz bawię, jak skończę to ci dam. Jak nie pomaga to do pani.
                              • mruwa9 Re: szukam kontaktu z rodzicami dzieci trudnych.. 04.09.09, 12:31
                                ja bym na takie tlumaczenia za bardzo nie liczyla...akcje wsrod
                                dzieci rozwijaja sie zwykle tak dynamicznie, ze nie ma czasu na
                                chlodne analizowanie zachowania, jest dzialanie, ktore czesto
                                wyprzedza lub zastepuje myslenie. I cio sie kryje za haslem "dobre
                                sprawowanie"? Mysle , ze dziecku przydaloby sie konkretnie,
                                sprecyzowac, co masz na mysli, jakie zachowanie jest dobre, tzn. co
                                mu WOLNO robic, a nie -czego nie wolno. A nagradzanie (ja bym
                                pieniedzy za cos takiego nie dawala) powinno byc za czynnosci, ktore
                                jest latwo zweryfikowac, bo dobre sprawowanie caly dzien jest zbyt
                                rozmyte i rozciagniete w czasie, zeby dziecko mialo szanse
                                powodzenia. No i jesli dobre sprawowanie ma oznaczac to, ze pani nie
                                ebdzie sie an dziecko skarzyc, bylabym jeszcze bardziej ostrozna, bo
                                panie sa tylko ludzmi i moga byc niesprawiedliwe, krzywdzac dziecko
                                swoimi ocenami.
                        • verdana Re: szukam kontaktu z rodzicami dzieci trudnych.. 11.09.09, 10:34
                          Owszem, może zaszkodzic. Dziecko z ADHD nie powinno miec
                          nieoczekiwanych "niespodzianek", nagłego wyrwania z rytmu zycia, dla
                          dziecka bez ADHD takie moment moga być najlepszymi wspomnieniami z
                          dzieciństwa. Konsekwencja w postepowaniu także powinna być nieco
                          inna - dzieci bez ADHD moga mieć znacznie latwiej zmieniany plan
                          dnia w zaleznosci od okolicznosci, dnia tygodnia.
                          • mruwa9 Re: szukam kontaktu z rodzicami dzieci trudnych.. 11.09.09, 15:41
                            powinno-nie powinno, u mojego ADHD-owca spontaniczna zmiana programu
                            dnia bywa bardzo dobrze tolerowana (w przeciwienstwie do dziecka z
                            autyzmem, gdzie takie numery absolutnie nie przechodza). Za to
                            przyszla mi na mysl jedna rzecz, ktora w zadnym wypadku nie powinna
                            byc stosowana u dzieci bez ADHD, a u dzieci z ADHD moze byc
                            dopuszczalna w pewnych, wyjatkowych sytuacjach: time-out, te karne
                            jezyki itp.
                            • verdana Re: szukam kontaktu z rodzicami dzieci trudnych.. 11.09.09, 16:11
                              W ogole przychodzi mi na myśł, ze u ADHD-owcow chodzi o to, aby
                              jakos tę nadpobudliwość wyciszyć, natomias u żywego dziecka - nie
                              zawsze.
                              • mruwa9 Re: szukam kontaktu z rodzicami dzieci trudnych.. 11.09.09, 23:46
                                wyciszyc tak naprawde nie zawsze sie da, mozna probowac skanalizowac
                                (np. poprzez uprawianie sportu, ale nie kazde dziecko sie nadaje,
                                moje na przyklad nie, bo go treningi szybko nudza, poza tym ma
                                problem z zaakceptowaniem regul gry na dluzsza mete, a gry zespolowe
                                juz w ogole odpadaja), mozna probowac zapobiegac wybuchom furii,
                                mozna, poprzez chocy terapie kognitywno-behawioralna, uczyc kontroli
                                nad wlasnymi emocjami, ale wyciszyc- to chyba nierealne
                                wymagania...Moze wychodzi na to, ze czepiam sie slowek, ale IMHO nie
                                da sie z dziecka z pelnoobjawowym ADHD otrzymac spokojnego,
                                statycznego mola ksiazkowego (jako skutek wyciszania).
              • lolinka2 Re: szukam kontaktu z rodzicami dzieci trudnych.. 12.09.09, 10:08
                zawsze.miracle - opinii od psychologa ad. mojej córki mam 4. Każda
                inna. W każdej inne zalecenia. Każdemu psychologowi mówiłam dokładnie
                to samo, badał dokładnie to samo dziecko (tyle że nie byli
                informowani, którym z kolei specjalistą są w tym orszaku...)

                Co do złego zachowania w przedszkolu/szkole, na ogół mówię tyle
                (zgodnie z prawdą): nie mam w domu tego problemu, nie mam tego
                problemu w otoczeniu znajomych dzieci, w relacjach z nimi. Nie ma
                mnie w szkole, więc nie mogę zareagować skutecznie (czyt.
                bezpośrednio po zajściu). Co Pani robi/zrobiła, żeby skorygować
                zachowanie?
    • mgielka11 Re: szukam kontaktu z rodzicami dzieci trudnych.. 11.09.09, 10:22
      Też mam takiego syna, właśnie poszedł do I klasy.Zainteresowania,
      sposób myślenia - na poziomie o wiele wyższym, rzekłabym
      dorosłym.Jest bardzo impulsywny.Nie jest agresywny, nie używa
      przemocy wobec innych - tu jest bardzo zasadniczy. W przedszkolu
      były problemy z panią (warunkiem przy wyborze szkoły było to, że nie
      będzie tam pani A.)Teraz zatrudniłam opiekunkę,żeby nie siedział
      zbyt długo w szkole - żałuję, że nie wpadłam na ten pomysł w
      przedszkolu, ale chciałam, żeby syn się socjalizował. Wysłałam na
      zajęcia dodatkowe, ale nie rozwijające intelekt, tylko sprawność
      fizyczną. Od przyszłego tygodnia rozpoczyna zajęcia dla dzieci
      zdolnych na Raszyńskiej.Na razie wydaje mi się, że jest lepiej - to
      też kwestia programu nauczania w szkole,gdzie nie musi ciągle
      rysować tak jak w przedszkolu - nigdy tego nie lubił,tylko wykonuje
      różnorodne zadania. Staram się dużo przytulać, zapewniać o tym, że
      jest kochany nawet wtedy gdy się złości.No i wykazuję anielską
      cierpliwość - wbrew swojej naturze.Na pewno łatwiej mi się z nim
      dogadać. Dużo więcej mówi o tym, co się działo w szkole, nawet o
      swoich wybrykach. Otworzył się.Zobaczymy jak będzie dalej.
Pełna wersja