ewag12
02.09.09, 10:35
Musiałam go gdzies popełnić skoro mój 5 letni syn jako JEDYNY płacze
w przedszkolu, nie chce w nim zostawać, nie chce do niego chodzić.
Próbowaliśmy rok wcześniej, mieszkalismy wtedy w UK. Rozpacz i płacz
przez pół! roku. W lutym wrócilismy do Polski i bardzo sie
przywiązał do dziadków, szczególnie do babci. Mógłby z nia spedzać
całe dnie.
Wczoraj kiedy po niego przyszłam, wszystkie dzieci sie bawiły,
śmiały tylko mój synek siedział zapłakany, obrażony. Kiedy mnie
zobaczył rozpłakał sie jeszcze bardziej, i powiedział żebym sobie
poszła i ze mnie nie lubi...
Zachecam go żeby pobawił sie z innymi dziećmi, że może pozna
jakiegos fajnego "kumpla" (miał takowego w UK) ale nie chce... bawi
sie sam, stroni od dzieci, popłakuje cały czas...
Skąd u niego te problemy z przedszkolem? Dlaczego nie potrafi sie
odnaleśc w grupie ? Jak mu pomóc?
I drugi problem - samodzielne zasypianie... Boi sie zasypiać i spać
sam. Mówi że boi sie ciemności, duchów, odgłosów z mieszkania
sąsiadów... Z tym też nie umiem sobie poradzić.