przedszkole - trudne początki...

03.09.09, 14:22
drogie emamy, mam do Was pytanie: jak można jeszcze pomóc 3-ltakowi
zaaklimatyzować się w przedszkolu?

Kubuś jest zawożony rano na około godzinę 8, zostaje tam do
popołudniowej drzemki i później po niego przyjeżdżamy.
Kubusia od dawna przygotowywaliśmy, opowiadaliśmy, że pójdzie do
przedszkola, że będzie dużo innych dzieci i będzie dużo zabawek i
będzie się bawił.
Jak również zawsze rano jak zostawał, zapewnialiśmy go, ze tatuś,
albo mamusia po niego na pewno przyjedzie i że go kochamy...
Nie nadeszło jeszcze najgorsze: nie ma jeszcze problemu z moczeniem
się przez sen oraz boleści brzucha ze stresu, ale martwię się...
Macie jeszcze jakieś sprawdzone sposoby?
    • morekac Re: przedszkole - trudne początki... 03.09.09, 21:45
      Dzieje się coś złego? Bo nawet nie piszesz o płaczu na wejściu.
      Dzieci nie moczą się w nocy z powodu pójścia do przedszkola - w
      każdym razie nie jest to regułą - może przestań się martwić tak na
      zapas?
    • yula Re: przedszkole - trudne początki... 03.09.09, 22:11
      Nie piszesz czy dzieje sie coś złego, często najlepsza pomoc dla dziecka to
      odstresowana mamusia nie przeciągająca pożegnania w szatnismile
    • ania19771 Re: przedszkole - trudne początki... 04.09.09, 13:20
      czas czas czas...nie panikować i dać sobie trochę więcej czasu -jeśli będzie problem to panie przedszkolanki jakoś zasugerują ze Kubuś jest jeszcze nie gotowy do pozostania poza domem

      Mamuśka -trzymaj się nie panikuj-ja płakałam w domu żeby dzieci nie stresować i jakoś poszło (a nie było w naszym przypadku dobrze -mieliśmy nawet odroczenie bo córcia nie dała rady)
      Powodzenia
      • zoe7 Re: przedszkole - trudne początki... 04.09.09, 17:00
        W moim wątku cisza, więc tu się wypowiem... Nie wiem co robię źle, i czy w
        ogóle. Moje dziecko nie cierpi przedszkola. Jest teraz w przedszkolnej zerówce,
        zeszły rok w pięciolatkach... Nie polubił. Od pierwszego znowu walczymy... Nie
        wiem co robić. Czy Wasze dzieci, takie starsze, też mają taki problem? Może za
        długo czekałam z posłaniem go do przedszkola?Ale nie chciałam posyłac tam
        malucha i wyszłam z założenia, że im później tym lepiej.
Pełna wersja