loretta_pl
08.09.09, 10:47
Witam, prosze o jakieś sensowne rady, bo jestem bezradna. Mam
problem z 5-letnią córką. Może trochę ją rozpuściłam, ok, może to
teraz "wychodzą" braki w wychowaniu, ale..jak z nią postępować???
Mała jest tzw charakterna, wszyscy to mówią, nawet panie w
przedszkolu, więc na każdym kroku jest "walka" i "stawianie się",
ostatnio niestety zaczęła na wszystko reagować krzykiem, np. ja-
"ubieraj się szybciej, musimy, już wychodzić" brak reakcji, ja
jakieś 5 razy "proszę, pospiesz się,załóż skarpetę", w końcu ona
wrzask "no, już moment" lub "zaraz" lub coś w tym stylu, albo np
ponieważ jestśmy spóźnione, aby przyśpieszyć, wkładam jej sweter, a
ona wrzask, że nie tak, że coś tam podwinęłam itp itd wszysko w
nerwach, wrzeszcząc. Wczoraj wieczorem wpadła w histerię. Szczerze
mówiąc nie wiem, jak powinnam wczoraj zareagować, a było tak, po
wieczornej kąpieli, pomagam jej włożyć szlafrok, jedna reka włożona,
a ona wrzask ,że włosy jej przykryłam tym szlafrokiem i drze się
ciągle że musi je wyciągnąć, więc puściłam ten szlafrok i tłumaczę
że ok, ale nie może krzyczeć, bo mi przykro, bo mnie rani itp, ona
poprawiła te włosy i krzyczy "załóż mi szlafrok", no to ja że nie,
niech założy sama, i myje szybko zęby,bo późno, mówiłam wszystko
spokojnie, ale ona wpadła w histerię zebym jej założyła , ja twardo
obstawałam przy swoim, suma sumarum skończylo się na tym że po 40min
kompletnej histerii ona rozdygotana usnęła. Taka histeria zdarza jej
się rzadko, wczoraj normalnie byłam w szoku, bo ona wrzeszczała i
trzęsła się, może faktycznie powinnam olać i założyć ten szlafrok,
no ale wpieniłam się, ze ona olewa co mówię, że miała w nosie moje
wywody na temat krzyku. Zresztą często mam wrażenie że ona jest
straszną egoistką, że ma gdzieś uczucia innych, nie liczy się z
nikim. Jak nauczyć ją empatii, jak przekonać żeby nie wrzeszczała,
nie krzyczała,jak jej to tłumaczyć? Jak nauczyć ją cierpliwości?