Zabawki manualne dla 13-miesięczniaka?

19.04.04, 21:55
Zuzia ma 13mies. i jest (od zawsze) b. sprawna manualnie. Ulubione zabawy to
nawlekanie kuleczek na sznurek, sznurowane bucików (tak!), wkładanie jednych
malutkich przedmiotów w drugie itd. Hitem są wszelkie kabelki, sznureczki,
śrubki itd. (tata technik - może to dlategosmile ). Nudzą ją już zabawki typowo
na jej wiek, a nie bardzo wiemy, co innego wymyślić. Może e-mamy mają fajne
pomysły zabawek "precyzyjnych", niekoniecznie na ten wiek (Zuza już nie
wkłada drobiazgów do buzi, więc może być "pow. 3 lat").
Z góry dziękujemy za podpowiedzi! Zuzia z nianią.
    • edytek1 Re: Zabawki manualne dla 13-miesięczniaka? 20.04.04, 09:31
      \Zuzalku polecam dwie ikejowe zabawki przebija nazywa się chyba mala i
      kuleczki do przesuwania. A sporo zabawek można zobaczyć tu: www.nowaszkola.pl,
      ale niestety ceny wysokie. Polecam tez ciastolinę dla sprawnych łapek. Niech
      gniecie , wyciska. Miłej zabawy.
      • madziurex Re: Zabawki manualne dla 13-miesięczniaka? 20.04.04, 16:05
        Dziękujemy! Popatrzyłam na stronie ikei i "przebijanka" to będzie strzał w 10.
        Nietety w Szczecinie nie mamy ikei, ale tatuś przywiezie! A coś w stylu "mule"
        Zuzia już ma. Ciastolina na razie odpada, jest za bardzo apetyczna!
        Pozdrawiamy!
        Zuzia z nianią
    • skania.h.j Re: Zabawki manualne dla 13-miesięczniaka? 20.04.04, 17:20
      Moja starsza córka (teraz pięciolatka) od zawsze bardzo lubiła wszelkiego
      rodzaju zabawy łapkami, czego efektem jest dziś sprawne wycinanie, niezłe
      rysowanie i to, że np. potrafi dość równo napisać drukowanymi literami swoje
      imię i nazwisko. Jej ulubione zabawki kiedyś to sorter kształtów (ale taki
      sześcienny z trzema kształtami na każdej ścianie), wszelkiego rodzaju puzzle
      małe i duże - papierowe (w tym wykonane przeze mnie z pocztówek), plastikowe,
      piankowe (np. miała kiedyś taką fazę, że średnio raz na godzinę wyjmowała
      wszystkie cyferki z piankowej maty, a potem je wkładała na miejsce), nawlekanie
      guziczków (zwłaszcza o różnych "dziecięcych" kształtach), lepienie z czego się
      da, produkcja ciastek - prawdziwych (to z babcią) i na niby, wydzieranki i
      naklejanki, chociaż to może jeszcze trochę później. Oczywiście rysowanie też
      czym się da (uwaga, zaczął się sezon na rysowanie kredą lub starymi świecowymi
      kredkami na chodniku/asfalcie). A z zabawek sklepowych jeszcze bardzo się
      kiedyś ucieszyła z takiej planszy z dziurkami, w które się wkłada
      takie "grzybki" i można z tego tworzyć obrazki (kiedyś tworzyła sobie jakieś
      linie i inne proste wzorki, czasem razem ze mną obrazki, później sama zaczęła
      układać kwiatki, trawki, słonka, domki, a dziś już umie ułożyć obrazek taki jak
      w załączonej do zabawki książeczce). Są tych zabawek różne rodzaje, o różnych
      kształtach i wielkości "grzybków". Na podobnej zasadzie mamy też planszę z
      cyferkami i literkami. Później była faza "Sznurków i dziurek" Granny. Ostatnio
      wprawdzie zabawka się znudziła, ale to dlatego, że dziecię dorwało u babci
      zestaw "Mała hafciarka" do nauki haftu krzyżykowego (przewracający się tam
      jeszcze od mojego dzieciństwa) i teraz wyszywa prawdziwą igłą i nitką prawdziwe
      wzorki. Ale to jeszcze chyba trochę później. MAmy tez zestaw takich
      plastikowych słomek z łącznikami do budowania różnych rzeczy. A tak w ogóle
      pownieważ tata też majsterkowicz zapalony, ulubioną zabawą moich dzieci było,
      jest i chyba będzie podawanie śrubek, wkrętów, spaksów, gwoździ, haków itp.
      plus bieganie z metrówką po domu i mierzenie wszystkiego, co się da. I jeszce
      przyglaanie sie, jak mama produkuje czasem (ostatnio rzadko) pseudo-chińskie
      bransoletki z muliny lub dzierga ciuszki dla lalek.
      Pozdrawiam. Miłej zabawy. Ania
      • agao_z Re: Zabawki manualne dla 13-miesięczniaka? 20.04.04, 21:58
        Ciastolina wcale nie jest apetyczna! Ona tylko tak ladnie pachnie smile
        A ta przebijanka i IKEA bardzo ciezko przechodzi na druga strone, tak ze nawet
        dorosli maja z tym problem, a co dopiero dziecko... Pomysl na zabawke super,
        ale moze w innym wykonaniu.
        A czy dziecko musi miec specjalna zabawke, gdy sie dobrze bawi przedmiotami
        codziennego uzytku?

        Pozdrawiam
        Agnieszka
Pełna wersja