Dodaj do ulubionych

Co robić z roczniakiem???

09.02.05, 11:11
Pomysłowe mamy,

mój synek ma prawie 10 miesięcy i szukam u Was pomysłów na ciekawe spędzanie
z Nim czasu. Na razie chodzimy raz w tygodniu na basen i raz w tygodniu na
zajęcia muzyczno-ruchowe. Doradźcie, co jeszcze można robić z maluchem, żeby
było wesoło i nie nudno

Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • mama_zuzi5 Re: Co robić z roczniakiem??? 09.02.05, 12:21
      Cześć Juliaaaaa i inne e-mamy,
      zajrzałam do twojego wątku, bo jakiś czas temu "puściłam" coś podobnego i nikt
      mi nie odpowiedział. Mam podobny problem, przy czym moja Zuzka ma już rok i dwa
      miesiące. Mnie raczej chodzi o zabawy "na co dzień". Mojej małej opatrzyły się
      zabawki - chowam je sukcesywnie - podobno to jest sposób na "odkrywanie na
      nowo". Z książeczkami jest śrdnio. Ja się staram coś czytać, ale ona nie umie
      siedzieć na miejscu. Najczęsciej zatem czytam w jednym rogu pokoju, gdy
      tymczasem Zuzka rozwala klocki bądź zabawki w drugim, nie umiejąc znaleźć
      czegoś co by ją zaciekawiło na dłuższą chwilę. Jak miała 10 - 11 msc. było
      lepiej pod tym względem - zabawki to było coś nowego. "Gadałyśmy" zwierzątkami,
      wkładałyśmy mniejsze elementy w większe (np. wiadereczko), były też tańce na
      rękach, itp. Teraz oczywiście też się bawimy, ale nie jest to przyjmowane z
      takim entuzjazmem jak wcześniej. Szukam zatem pomysłów u doświadczonych
      rodziców. Może ktoś coś podpowie? My też chodziliśmy na besen - teraz jest
      przerwa, bo zaczęła trochę chorować. Zaciekawiły mnie natomiast te zajęcie
      ruchowe? Gdzie takie organizują i jak to wygląda? Oczywiści ogólnie - gdzie?,
      bo pewnie mieszkamy w dwóch róznych końcach Polski.
      Pozdrawiam
      Agnieszka - mama Zuzi.
      • juliaaaaa Re: Co robić z roczniakiem??? 09.02.05, 12:43
        Agnieszko, cieszę się, że się odezwłaś, choć widzę, że masz ten sam problem. Ja
        też staram się unikać bawienia się tylko zabawkami, bo chcę żeby dziecko
        rozwijało wyobraźnię, a nie tylko dostawało gotowe rozwiązania. Staram się
        wymyślać różne zabawy, które angażują mnie i Miłosza: chowanie się, turlanie
        piłek i bieganie za nimi, zakrywanie się chusteczką i robienie a-kuku itp. Ale
        z czasem repertuar mi się wyczerpał, dlatego szukam innych rozwiązań.

        Miszkam w Warszawie i chodzimy na świetne zajęcia ruchowo-muzyczne. Długo ich
        szukałam, bo wszystko jest dla starszych dzieci. Te są od 6 miesiąca. Załączam
        link do poczytania
        www.musicalbabies.pl/
        są też szkoły yamaha, w których są zajęcia dla dzieci, ale akurat w Warszawie
        nie ma sad((
        promusica.com.pl/smy/school.php?key=0&what=44
        Może ktoś inny nam coś podpowie?
        • morsom Re: Co robić z roczniakiem??? 17.02.05, 22:35
          Hej Julio,
          chciałabym zapytać o te zajęcia muzyczno-ruchowe z musicalbabies, czy jesteś z
          nich zadowolona, jak często się odbywaj, a jakich porach, ile kosztują i czy
          dzieci mają możliwość wspólnej zabawy?
          Dziękuję i pozdrawiam,
          Marlena
    • buanitka Re: Co robić z roczniakiem??? 09.02.05, 15:08
      witam!
      my też dość często sie nudzimy... Moja córeczka ma rok i 4 mies. Ale niedawno
      odkryłysmy rysowanie i malowanie. Używamy zwykłych plakatówek, pędzelka
      (obojętnie jakiego), dużo kartek papieru i.... duuuuużo mojej cierliwości, żeby
      sie nie przejmować tym, że wszystko do okoła jest brudne! Ale za to jakże
      cieszy to moją małą!!! Na początku ładnie posuguje sie pędelkiem, a później
      maluje rączkami - w rezultacie farbki są wszędzie (na mojej buzi też smile))
      Później jest, oczywiście, kąpiel (co też baaardzo lubi). Więc w taki sposób
      upływa na co najmniej dwie godziny! Pozwólcie dziecku sie wyszalec! Pozdrawiam
      i także chętnie skorzystam z ciekawych pomysłów.
      Ania
      • mama_zuzi5 Re: Co robić z roczniakiem??? 10.02.05, 12:56
        Cześć Dziewczyny,
        Fajnie, że tyle osób zainteresował ten wątek. Po ostatniej nieudanej próbie
        puszczenia tego problemu "W co się bawić" na forum (nikt nie odpowiedział !!!)
        myślałam, że tylko ja nie mam pomysłów na zabawy z własnym dzieckiem. Dziękuję
        za strony internetowe, które polecacie. Zamówiłam również gry fundamentalne -
        cz. 1. Szkoda, że wcześniej o nich nie wiedziałam, bo moja Zuzia ma rok i 2
        msc. Oczywiście sama jej rysowałam obrazki "z kontrastami" i wymyślałam inne
        rzeczy (już zdążyłam się zorientować z opisu tej książki, że tam wszystko
        jest). Na prawdę super!
        Co do mojego dziecka, to ona oczywiście też chętnie robi różne rzeczy - rysuje
        kredkami (na farby jeszcze nie wpadłam), układa klocki. Problem polega jednak
        na tym, że to wszystko trwa po 5 minut a potem się jej nudzi. Może to też taki
        wiek, że dzieci nie umieją się na niczym skupić dłużej? Jak sądzicie?
        Chętnie będę wymieniać doświadczenia z zainteresowanymi. Właśnie jesteśmy po
        małych przejściach - z guzem na pół czoła i omdleniem na 15 sek. z płaczu.
        Tylko nie myślcie, że puszczam dziecko "samopas". Nie życzę nikomu, zwłaszcza
        omdleń!
        Pozdrawiam
        Agnieszka
    • miniutka Re: Co robić z roczniakiem??? 15.02.05, 20:22
      A ja odpowiem nietypowo.
      Moja córeczka ma już 2 lata ale kiedy miała roczek też była zima i też
      spędzałysmy masę czasu w domu.
      Z mojej perspekywy nie ma co sie tak strasznie napinać na wymyślanie zabaw w
      tym wieku. Wystarczy obserwować dzieciaka i iść za tym co robi. Rozwala klocki,
      proszę bardzo. budowac więcej żeby mógł rozwalać. Kocha wyjmować ziemniaki z
      torebki - zostawić nierozpakowane zakupy i pozwolić 'rozpakowywać' przez pół
      godziny.
      Dla dziecka wszystko jest odkryciem.
      A na potwierdzenie, że ta metoda skutkuje i nie jest wymysłem leniwego rodzica
      powiem, że moja córeczka w wieku dwóch lat płynnie mówi (!) pełnymi zdaniami,
      liczy do 10, rozróznia wszelkie kolory, bawi się w zabawy sytuacyjne i sama
      wychodzi po drabinie 5 metrów do góry smile Więc mamy efekty smile
      Ja jestem zwolennieczką metody 'rodzice objaśniają swiat, który odkrywa
      dziecko'. Oczywiście nie mam nic przeciwko podsuwaniu fajnych rzeczy w tym
      wieku ale bez przesady (za przesadę uważam zabawy fundamentalne - sorry) Na
      wymyślanie i urozmaicanie przyjdzie jeszcze czas. uwierzcie smile

      pozdrawiamy
      Miniutka i jej dwie córeczki smile
      • on_76 Re: Co robić z roczniakiem??? 16.02.05, 09:32
        > Z mojej perspekywy nie ma co sie tak strasznie napinać na wymyślanie zabaw w
        > tym wieku. Wystarczy obserwować dzieciaka i iść za tym co robi.

        Nie wiem, co uważasz za "napinanie się" - jeżeli gonienie z dwulatkiem z zajęć
        plastycznych na komputerowe, później na balet, a jeszcze później na jazdę konną,
        to być może masz rację (o ile ktoś w ogóle organizuje tego typu zajęcia dla
        takich maluszków). Moim zdaniem ani zabawki adukacyjne, ani żadne wspólne zabawy
        rodziców z dzieckiem (a o to chodzi np. w zabawach fundamentalnych) nie są
        żadnym napinaniem się, tylko normalną troską o przyszłość dziecka. Podobno w
        ciągu pierwszych 5 czy 6 lat życia, już dokłądnie nie pamiętam, mózg rozwija się
        w 50 procentach, więc wcale się nie dziwię, że są rodzice, dla których ten czas
        jest bardzo ważny i chcą go jak najlepioej wykorzystać. zresztą nie wiem czy
        zdajesz sobie sprawę, ale sama stosujesz takie "metody" - rozpakowywanie zakupów
        to akurat przykład na zastosowanie pedagogiki Montessori. Tyle tylko, ze Ty
        wpadłaś na to sama, a inni rodzice czerpią takie pomysły (i wiele innych,
        zapewniam!!!!) z książek i innych pomocy...
        • dagab3 Re: Co robić z roczniakiem??? 16.02.05, 14:54
          przepraszam - czy Twoja mama tosowała zabawy fundamentalne? Podejrzewam, ze
          nie. A czy z tego powodu czujesz się może gorsza, głupsza, czy też pozbawiona
          szans w życiu ? Myślę, ze też nie.... no wlaśnie. Bez przesady i to w każdą
          stronę
          • on_76 Re: Co robić z roczniakiem??? 18.02.05, 11:44
            Nie stosowała, bo wtedy ich nie było. A teraz, kiedy je zobaczyła, stwierdziła
            "Jaka szkoda, że tego nie miałam 30 lat temu!!!!!!"
            Poza tym nie wiem czy zauważyłaś, że przez te 30 lat świat trochę się zmienił.
            Ciekawe, czy teraz poszłabyś do dentysty, który stosuje te same metody co
            kiedyś, albo do fryzjera, który ma te same narzędzie i kosmetyki???????
      • dagab3 Re: Co robić z roczniakiem??? 16.02.05, 14:52
        Miniutko - w pełni się z Tobą zgadzam! Co prawda nie mam tyle doświadczenia, co
        Ty, bo synek ma dopiero 8 m-cy, jednakże wydaje mi się, ze zabawy fundamentalne
        dla kilkumiesięcznego czy nawet 1,5 rocznego dziecka to przesada. Jeszcze
        wyczytałam na podanym linku, ze w części I zabaw fundamentalnych (przeznaczone
        dla dzieci do 2 r.ż) są karty do nauki czytania!! Dziewczyny ! bez przesady.
        Dziecko ma czerpać radość z dzieciństwa, oglądać świat, dotykać przedmiotów
        użytku codziennego,a nie pół dnia oglądać rysunki i sylaby. To jeszcze zdąży
        zrobić.
        Ja jeszcze do niedawna też nie wiedziałam, co robić z synkiem, zwłaszcza, ze
        jak wiele dzieci szybko nudzi się zabawkami. Ostatnio więc siadamy przy
        komodzie i Jaś grzebie w swoich szufladach, wyciąga pudełka po kremie,
        śliniaczki pieluszki i wkłada je z powrotemsmile, oglądamy wspólnie zdjęcia,
        książeczki, w kuchni bawi sie drewnnianymi łyżkami, sitkami, co tylko w
        kuchni bezpieczne dla niego. Tańczymy, turlamy się, łaskoczemy... No i jest ok.
        Zabawkami też się bawi oczywiście, ale nimi często sie nudzi. Ja również chowam
        mu co jakiś czas pewien zestaw zabawek i po pewnym czasie traktuje je jak
        nowe smile To naprawde niezły sposób.

        pozdrawiam wszystkie e-mamy
    • aaga8 Re: Co robić z roczniakiem??? 16.02.05, 09:26
      Minutko, dzieki za Twój post bo już mialam poczucie wyrodnej matki - nie daję
      farb, ani flamastrów, bo Jaś berze je do buzi... nie wymyślam zabaw, i godzinami
      zabawa polega na jeżdżeniu różnymi pojazdami po domu i oglądaniu ksiązek - taki
      jest wybór mojego synka...
      • mama_zuzi5 Re: Co robić z roczniakiem??? 16.02.05, 12:16
        No to jeszcze coś dorzucę od siebie, do tego co napisałyście...
        Chyba chodzi o to, żeby znaleźć "złoty środek". Nie narzucać, ale inspirować...
        Fajnie, jeśli dziecko samo coś sobie znajdzie ciekawego (np. jeździ przez pół
        godziny samochodami) i to mu się podoba. Ja też staram się "podążać za
        dzieckiem" (jego potrzebami. Nie wiem, jak jest ze starszymi dziećmi (bo
        jeszcze nie mam doświadczenia - Zuzia ma rok i 3 msc), ale ja po prostu nie
        mogę patrzeć, jak moja córka "pałęta się" bez pomysłu. Oczywiście, nie oznacza
        to, że tak jest zawsze, gdy jej czegoś nie zorganizuję. Jak sama chce
        przeglądać szafki, to dobrze, robi to. Zagląda do pudełek, wyjmuje ubrania i
        próbuje się w nie ubrać, "czyta" książki i albumy ze zdjęciami. Czasami jednak
        mam wrażenie, że czeka na pomysł i wtedy ja coś wymyślam. Natomiast jeśli
        chodzi o zabawy fundamentalne, to właśnie zakupiłam cz. 1 i wiecie co - jestem
        trochę zawiedziona. Owszem, pomysł dobry - ogólnie myślę o samej koncepcji.
        Natomiast jeśli chodzi o propozycje zabaw, to na wiele wpadłam już wcześniej
        sama, bądź wpadłabym w przyszłości (np. "a-ku-ku"). Ogólnie uważam, że nie
        warte tej ceny. Kiedyś zakupiłam taką książkę o zabawach z niemowlakami i jest
        tam chyba więcej fajnych zabaw, wierszyków, "palcówek", itd. (są oczywiście też
        beznadziejne).
        Pozdrawiam
        Agnieszka
        • juliaaaaa Lista pomysłów 16.02.05, 14:53
          Zgadzam się, że najlepiej dziecko inspirować i dawać wolną rekę do
          samodzielnego rozwijania się. Jak zauważyła to którą przedmówiczyni, są to
          zasady Montessori, które stosuje. Mnie nie chodziło tutaj o wypisanie listy
          zabawek, którymi moga się bawić dzieci, ale raczej o podzielenie się Waszymi
          pomysłami. Może w takim razie każda z nas napisze na początek 3 "zabawy" i tak
          stowrzymy listę, którą będziemy mogły wykorzystać, gdy zabrknie nam pomysłów.
          Zaczynam:

          * wyjmujemy wszystkie sitka (róznej wielkości i z różnego materiału) i układamy
          większe w mniejsze. Zakładamy na głowę i wygłupiamy się.
          * bierzemy kaszę (ja używam gryczanej) i przesypujemy z jednej miseczki do
          drugiej. Można robić z innymi produktami dobrymi do przesypywania
          * zakrywamy dziecko husteczką i mówimy "nie ma X", a potem odkrywamy i
          mówimy "a ku-ku. Jest X".

          To zabawy, które robiliśmy dzisiaj i mojemu 10 miesięczniakowi podobały się.
          Czekam na Wasze propozycje
          • miniutka Re: Lista pomysłów 16.02.05, 18:53
            No dobrasmile
            obejrzałam zdjęcia sprzed roku i przypomniało mi się kilka ulubionych zabaw.
            - ubóstwiała taka zabawkę z koralikami przesuwanymi po spiralach - przy każdym
            przesuniętym krzyczałysmy 'hurrrra!' smile
            - Otwieranie pudełka z dużą ilościa drobnych przedmiotów (oczywiscie
            niepołykalnych), w naszym przypadku było to pudełko z częściami od laktatora
            (żeby nie było, sama sobie to wszystko zorganizowała)
            - jazda samochodem po mieszkaniu z przystankami, zabieranie pasażerów i
            nazywanie przystanków ('uwaga, przystanek komoda, wsiada miś, wysiada piesek,
            etc.)

            A 'nie napinaniem' się nazywam pewien luz w podejsciu do dzieci. One same
            wymyślą to wszystko nad czym my się będziemy tak gimnastykować. W swoim czasie
            same zaczną przesypywac, przelewać, wkładać itd. Po prostu jakoś nie widzę
            sensu wymyślania tysiąca zabaw przez rodziców, gdy dziecko siedzi i patrzy. Ja
            osobiscie wolę patrzeć kiedy wymyśla moje dziecko.
            Ala na 'włóczenie się' tez mam alergię smile

            pozdrawiam
            Miniutka
          • syla_j Re: Lista pomysłów 04.08.05, 22:40
            Dzisiaj przez przypadek wymyśliłam zabawę MEDUZY.
            Bez ograniczeń wiekowych!
            (wyszedł mi za gęsty krochmal do wykąpania córeczkiwink

            Do Meduz realistycznych potrzebujemy
            - gęsty krochmal
            - wanna z wodą
            Uczestnik zabawy "wskakuje" do wanny my wkładamy łychą uprzednio
            przestudzone "meduzy" następnie uczestnik zabawy łapie i robi z nimi co chcesmile
            Moja córcia (9 miesięczna) była barrrrdzo zadowolonasmile
            To wersja uproszczona.
            Wersja wzbogacona:
            - kisielki w różnych kolorach smile
            - wanna z wodą

            Dla dzieci starszych dodajemy opowiadanie
            -do meduz realistycznych np. opis żyjątka itp.
            -do meduz kolorowych w/g fantazji uczestnika lub rodzica np. o tajemniczej
            plazmie z Marsa
            miłej zabawysmile

    • e_mu Re: Co robić z roczniakiem??? 17.02.05, 00:36
      Juliaaa,moja córeczka Maja ma 15 miesięcy.Chętnie podzielę się swoimi pomysłami,
      choc dla Twojego synka większosc będzie musiała jeszcze poczekac
      -bawimy się cistoliną-robimy węże,jeże,bałwanki itp(nie bierze do buzi)
      -wożę Maje w kocu po podłodze
      -pływamy na statku-poduszce z kanapy
      -kłade na podłodze np.róznych 10 kółek i w kazdym zamieszkuje 1 misiek
      -Maja wrzuca duze guziki i pojedyncze klucze do puszki z otworem(moja wersja
      garnuszka na klocuszeksmile
      -przesypuje ryż i soczewicę w kubeczkach,równiez łyzką
      -ganiamy sie udając pieski,węze,latające ptaszki
      -dopasowujemy kształty w układance drewnianej
      -rysujemy a najczęsciej ja rysuję a Maja zamalowuje
      -czytamy ksiązeczki tzn. objasniamy obrazki
      -przymykam drzwi od pokoju i się "chowam"np.pod stołem a Maja wchodzi i szukasmile
      -robię zdjęcia telefonem róznym przedmiotom w domu a potem pokazuję i pytam
      gdzie to jest i idziemy zobaczyc,podobnie z zabawkami
      Moje dziecko ma b.mało"firmowych" zabawek,ma kilka drewnianych,zwykłe
      klocki,kilka grających.Uzywamy duzo z tego co jest w domu,na przeróżne
      sposoby.Generalnie bliskie są mi idee pedagogiki M.Montessori,choc
      realizacjia "uporządkowanego otoczenia"wychodzi mi najgorzejsmile

      Jak przypomni mi się cos specjalnego co robiłysmy w wieku ok.10 miesięcy to
      napisze.
      • juliaaaaa Re: Co robić z roczniakiem??? 17.02.05, 08:44
        Emilia, Miniutka, wielkie dzieki za mnóstwo pomysłów smile))) Może będziemy je
        uzupełniać, a potem książkę wydamy? wink Bo te, któe są na rynku, to straszne
        badziewia...

        Emilio, długo szukaliśmy zajęć dla takiego maluszka. Teoretycznie w szkołach
        YAMAHA są zajęcia dla półrocznych dzieci, ale... nie było wystarczająco dużo
        chętnych i jest tylko grupa dla 1,5 roczniaków. Znalazłam inne zajęcia
        www.musicalbabies.pl/
        zajrzyj tam. My chodzimy na Białobrzeską w piątki na grupę 6 miesięcy-2 lata.
        Zapraszam. Co prawda przez najbliższe 2 tygodnie nas nie będzie, bo jedziemy w
        góry, ale potem na pewno się pojawimy
    • miniutka Re: Co robić z roczniakiem??? 17.02.05, 10:37
      Mi w pedagogice Montessori (zaznaczam, że znam ją pobieznie) nie podoba się
      totalny brak bajkowości i fantazji.
      ja kocham zmyslać historie i od dawna z moją córeczką sie w to bawimy. Np.
      robimy karty dla misiów i wymyślamy co dany miś lubi najbardziej. Oglądamy
      zdjecia, czasem specjalnie zrobione i opowiadamy niestworzone historie co tez
      tam sie dzieje. Teraz kiedy mała juz w miarę płynnie mówi (ma 2 lata) ona sama
      opowiada. Zaznaczam, że bawimy się tak od zawsze, nawet jak miała 10 m-cy.

      Te wszystkie wkładania, wyjmowania, przesypywania robiła zwykle sama, bez
      mojego udziału. Uwielbiała wprost bawic się kamyczkami kermazytu, które
      pojedynczo przenosiła z garnuszka do garnuszka z jednego końca balkonu w drugi.
      Potem niestety zaczęła zrzucac je przechodniom na głowy. Ale to była zabawa jej
      autorstwa. Mozna jednak podsunąć maluchowi - zajmuje sporo czasu smile

      Dobrą zabawą było noszenie drewnianych klocków. Ja czytałam gazetę, a Żuk
      przynosił pojedynczo klocki i układal je na łóżku. Ja nazywałam kształt i kolor
      tego co przyniosła a kiedy się oddalała po nastepny budowałam coś w rodzaju
      mini domku. Jak wracała to najpierw rozwalała z wyrazem zaskoczenia na
      twarzy 'skąd to się tu wzięło??', a potem dokładała następny. I tak przez 40
      minut smile

      Przynosiłam z balkonu do domu śnieg w misce i lepiłysmy bałwany i robiłyśmy tor
      saneczkowy dla małych misiów.

      Chowałyśmy jajka, takie kolorowe drewniane. 'czerwone jajko mama schowała na
      stół, zielone mama schowała pod łóżko...'. Oczywiście na początku wszystkie
      były widoczne. A potem zaczęłyśmy utrudniać - do szuflady, pod koc. Super
      zabawa. Mała miała rok i 2-3 miesiące jak zaczęłyśmy.

      dobrej zabawy smile
      pa
    • mama_zuzi5 Re: Co robić z roczniakiem??? 22.02.05, 12:27
      Dziewczyny, macie fajne pomysły. Podobał nam się zwłaszcza ten z
      fotografowaniem (w naszym przypadku zamiast komórki używamy aparatu cyfrowego)
      różnych przedmiotów w domu po czym moja 14 miesięczna córeczka je odszukuje.
      Super!
      Dodam coś od siebie . ..
      ZABAWA Z CZAPKAMI (w kilku wersjach)
      1) Zbieramy różne czapki mamy, taty, Zuzi (załapał się też czepek kąpielowy)i
      wkładamy je zwierzątkom lub przymierzamy przel lusterm śmiejąc się z siebie
      nawzajem.
      2) Wrzucamy czapki z odległości i najczęściej z wysokości rąk mamy do łóżeczka.
      Potem Zuzia wyrzuca je na podłogę i zabawa od nowa.
      Może komuś się spodoba?
      Pozdrawiam i czekam na wasze pomysły - w co bawić się z roczniakiem?
      Agnieszka z Zuzanką
      • grenta Re: Co robić z roczniakiem??? 23.02.05, 18:06
        Hej dziewczynki! A o starym dobrym teatrzyku zapomniałyście?? Moja córcia ma co
        prawda 20 m-cy, ale od dłuższego już czasu jej ulubioną zabawą jest teatrzyk.
        Chowamy się za fotelem i misie występują na oparciu. Scenariusz dowolny, można
        również śpiewać piosenki z wykorzystaniem różnych zabawek.
        Kolejna super zabawa (moze trochę przestarzała w dobie zmywarek) to wspólne
        zmywanie, po którym najczęściej trzeba się przebrać, ale ile radochy. Jeszcze
        jeden "pochłaniacz czasu" dla mojej córci to przekładanie owoców z koszyczka do
        koszyczka. Pozdrawiam, a pomysły naprawdę macie świetne!!!
    • aaga8 Re: Co robić z roczniakiem??? 24.02.05, 10:22
      my słuchamy bajki - mamy jedną ulubioną Pioruś i Wilk - czasem całą (25 min)
      słuchamy siedząc a czasem ja udaję elementy zasłyszane i się wygłupiamy -
      ostatnio Jasiek (13,5 mies) zaczyna nucić fragmenty...
      bajkę polecam - cudowana muzyka
      • aczerk Re: Co robić z roczniakiem??? 24.02.05, 10:51
        U nas jest parę "hitów":
        1. zmywanie naczyń
        2. oglądanie albumów
        3. oglądanie i czytanie książeczek
        4. turlanie się po podłodze
        5. wkładanie klocków do sortera (garnuszek na klocuszek)
        6. mycie rączek
        7. robienie prania (Oskar po kolei wkłada do pralki różne rzeczy, później
        często je wyciąga i wkłada od nowa)
        8. wycieranie kurzów + odkurzanie (dostaje swoją szmatkę i chodzimy po domu,
        wycieramy różne meble)
        9. gotujemy zupę - Oskar dostaje swój garnuszek, różne plastikowe owoce, łyżki
        i drewniane mieszadła i gotuje
        10. rysowanie
        11. Tańczenie - od maleńkości Oskarek uwielbia tańczyć - niestety na razie
        tylko na rączkach (potrafi tańczyć tak z nami ponad godzinę), ale ostatnio uczy
        się sam tańczyć


        Pozdrawiam
        • grenta Re: Co robić z roczniakiem??? 24.02.05, 12:48
          Hit z wczorajszego wieczoru: rzucanie do kosza kulkami z gazet, moja córcia
          sama urozmaiciła tą zabawę drąc papier na drobne kawałeczki, w ten sposób
          powstał śnieg, którym się na wzajem obrzucałyśmy. Kawałeczki papieru można
          zbierać i rozdmuchiwać - bałaganu co niemiara, ale szybko się sprząta!!

          Zabawa z parasolką: do końcówek parasolki przywiązujemy na nitkach małe zabawki
          lub figurki wykonane z papieru - chodzimy po domu śpiewając wesołe piosenki
          (Np. Kiedy niebo płacze idziemy na spacer
          dookoła stołu z piosenką weołą,
          idą parami lalki z misiami,
          depczą dywan, depczą dywan z frędzelkami,
          a gumowe piłki dwie po podłodze toczą się!
          Choć za oknem dmucha
          nikt wiatru nie słucha
          chodzi dookoła wycieczka wesoła!)
    • aldonka28 Re: Co robić z roczniakiem??? 11.03.05, 18:19
      Witam!
      U nas głównie najlepsza zabawa w kuchni, niestety trzeba miec oczy do okoła
      głowy. Dzisiaj na przykład zrobiłam pranie i wyciągam ... a tu mi obiadkiem
      zapachniało... a moje złotko wrzuciło do pralki kostki rosołowe. No to tego
      typu "szkody" ponoszę codziennie. A jak nic nie działa (i mały marudzi) to
      rozkładam wyrko i skaczemy, gonimy się, upadamy i takie tam wygłupy, potem
      najczęściej pada zmęczony i zasypia a ja mam czas dla siebie. . Pozdrawiam
      wszystkich
      Jeśli można to ja też się piszę na te zabawy. Z góry dzięki papa

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka