Moje 2-letnie dziecko niczym nie chce sięzająć

03.08.05, 07:26
Jake zabawy/zabawki wymyslacie swoim 2-latkom? Moja córeczka niczym na dłużej
nei chce się zająć ,zainteresować .Ani czytanie bajek ,ani
piaskownica ,huśtawka,zabawki,klocki NIC ją nie interesuje .Może poddajcie
pomysł i opowiedzcie czym wypełniacie dzień waszym 2-letnim dzieciom ??
Pozdrawiam Ania
    • ahaberla Re: Moje 2-letnie dziecko niczym nie chce sięzają 04.08.05, 11:35
      witaj, moja córka ma 15 m-cy i mam podobny problem, nie potrafi sama zająć się
      sobą dłużej niż 10 min. chętnie sie bawi ale... ze mną a ja musze czasami
      gotować obiad albo sprzątać smile próbowałam różnych metod, od zostawiania na 3
      minuty i wydłużając co kilka dni ale to nie działa. przerobilam z nią wszystkie
      dostępne zabawy, są super ale ze mną.. czasami brak mi sił...
      pozdrawiam
      • lucy01 Re: Moje 2-letnie dziecko niczym nie chce sięzają 04.08.05, 12:25
        Jak miło mi się zrobiło, że nie tylko ja mam ten problemsmile) mój synek ma 16m-cy
        i ciągle tylko słyszę 'Ma-ma" - zwłaszcza dzisiaj jak pada cały czas i zupełnie
        nic go nie interesuje, zresztą on sam NIGDY się nie zabawi, koszmar!!
        • ewapowie Re: Moje 2-letnie dziecko niczym nie chce sięzają 04.08.05, 13:12
          U nas też jest trudno o samodzielną zabawę, ale z kolejnym miesiącem coraz
          lepiej. Teraz to już 25 m-cy. Ostatnią zabawką na dłużej jest kolejka drewniana
          z Tesco. Dobra jest też mała miska z wodą i szczoteczka i coś podlega myciu,
          kreda do pisania na balkonie (mamy stare płytki i po straciu gąbką są OK),
          przyklejanie naklejek (wszystko jedno jakich i na czym). Ale i tak najlepiej z
          mamą, tatą lub babcią a jeszcze lepiej ze wszystkimi na raz.
          Powodzenia wszystkim w szukaniu interesujących zabaw. Ewa
        • adzia25 Re: Moje 2-letnie dziecko niczym nie chce sięzają 04.08.05, 13:19
          Ja też mam ten problem, ale nuda dotyczy głównie mnie. Może poradzę tak, mój 21-
          miesięczny maluszek czasmi i to nawet dość długo ok 40 min potrafi bawić się
          sam, są jednak dni, kiedy woła tylko baja i chce oglądać telewizję, na co nie
          pozwalam ( ogląda rano ok 30 min . Jakie zabawy mu proponuję: taniec ( ze mną )
          czasami chce, czasami nie, dziś świetnie się bawiliśmy w pokazywanie części
          ciała, moich ijego, dzieki temu nauczył się kilku nowych słów, daje mu też
          bezpieczne jarzynki i prawdopodobnie gotuje zupę albo coś innego ( wtedy kiedy
          gotuję obiad , kiedy przygotowuję pranie on wyjmuje brune rzeczy z kosza itd.
          Teraz kojarzę, że nauczył sie troszkę być sam jak zrobiliśmy mu pokoik i on się
          bardzo tym cieszył. Siedzi w nim układa maskotki, całuje je, przytula itd.
          Myślę, że dziecko samo zacznie się bawić jeżeli da muśie trochę przestrzeni,
          może musi dorosnąć dotego i to też jest sprawa indywidualna, kiedy się dojżewa.
          Ja widzę, że dzieci świetnie uczą się od innych dzieci, może trzeba małego
          zabrać do innych dzieci, najlepiej tochę starszych lub w podobnym wieku.
          Właśnie wróciła z tygodniowego pobytu z przyjaciółką i jej czterolatkiem w
          górach górach, Miś zrobił duży postęp w wielu dziedzinach ( samodzielne
          jedzenie, komunikacja, chodzenie. itp ), myślę, że kontakty z innymi ludzmi
          rozwijają i uczą samodzielności. Ale to są jedynie moje doświadczenia, nie mam
          piątki dzieci i nie ośmielę się dawać kategorycznych rad. Podzielcie się może
          jak bawicie się z dwulatkami? Może sie czegoś ciekawego nauczymy od
          siebie.Pozdrawiam.
Pełna wersja