"zabawy artystyczne"-2 latka?

24.08.05, 22:07
Mój mały uwielbia lepienie z ciastoliny, lubi też porysować kredkami od czasu
do czasu, kredą po chodniku malować nie lubi. Zastanawiam się nad nowymi
zakupami ale czy nie jest za wcześnie na farby, kolorowe papiery (wycinanki,
krepina itp.), plastelinę? Chciałabym coś kupić by miał urozmaicenie tych
swoich artystycznych zabaw wink
Bardzo proszę o podpowiedz doświadczone mamusie co mogę kupić i w jaki sposób
się z nim bawić by go zainteresować.
Z góry dziękuję za wszystkie odpowiedzi.
    • majka3 Re: "zabawy artystyczne"-2 latka? 25.08.05, 14:57
      moja dwulatka bardzo lubi wycinanie z kolorowego papieru. Tzn. wycinam ja, ale
      ona decyduje o kolorze i co to ma być. fajny jest kolorowy papier który można
      naklejac jak naklejki. Sama przykleja wycinanki np. do pudełka lub sobie na
      rekę.
    • jafima Re: "zabawy artystyczne"-2 latka? 27.08.05, 16:12
      Mój synek (niespełna 2 lata) maluje farbami. To dla niego nowość jest więc tak
      zafascynowany, że nie w głowie mu psoty, czyli np. machanie pędzlem czego się
      obawiałam.
      • malekubusie Re: "zabawy artystyczne"-2 latka? 27.08.05, 16:57
        Dziekuje za podpowiedzi. Z pewnością kupię ten kolorowy papier samoprzylepny i
        farby.
        Może ktos ma jeszcze inne pomysły czym zająć 2-latka?
        • mama.dyzia Re: "zabawy artystyczne"-2 latka? 28.08.05, 19:01
          moja córeczka uwielbia robienie korali. Kupuję w pasmanterii kolorowe koraliki
          i cieniutką gumkę, ona nawleka (super ćwiczenie dla małych rączek) a ja na
          koniec zawiązuję. Robimy też bransoletki. Można tak się bawić też makaronem,
          który nawleka się na sznurek. Potem można go pomalować flamastrami, farbami.
          Oczywiście zabawy te są dla dzieci, które nie biorą malutkich przedmiotów do
          buzi.
          • malekubusie Re: "zabawy artystyczne"-2 latka? 28.08.05, 22:57
            mama.dyzia napisała:

            > Oczywiście zabawy te są dla dzieci, które nie biorą malutkich przedmiotów do
            > buzi.
            malutkich przedmiotów do buzi nie bierze. okres poznawania wszystkiego ustami
            mamy już za sobą. teraz jest gorzej. co tylko się zmieści to wpycha albo do
            uszu albo do nosa... sad
            pozdrawiam
Pełna wersja