znacie jakieś wierszyki o myciu ząbków?

05.09.06, 19:46
Mój 3 letni synek chętnie myje zęby tylko w trakcie, gdy opowiadam mu
wierszyki lub bajeczki o myciu ząbków. Skończył mi się repertuar. Może macie
drogie e- mamy jakieś ciekawe pomysły, które mogłyby nam urozmaicić
wieczorny rytuał? Będę wdzięczna.

Ania mama Dominika.
    • monika9920 Re: znacie jakieś wierszyki o myciu ząbków? 06.09.06, 08:58
      Ta stara piosenka :"Myję zęby bo wiem dobrze o tym...." już pewnie była ? My
      przy tym myjemy ząbki......
      M
    • apocalipsaa znam o chorym ząbku 06.09.06, 17:42
      Chory ząb

      H. Bechler

      Ledwie wrócił Grześ z przedszkola
      Ząb okropnie go rozbolał

      Ząbek bolał, płakał Grześ
      I kolacji nie mógł jeść

      Więc orzekli wszyscy zgodnie
      Że Grześ pójdzie do przychodni

      W poczekalni jasnej, dużej
      Czas nikomu się nie dłuży

      Chcesz – obrazki tu oglądaj
      Chcesz – masz misia i wielbłąda

      A dentystka uśmiechnięta
      Grzecznie mówi do pacjenta:

      - Chodź tu bliżej, Grzesiu, siadaj
      zaraz chory ząbek zbadam

      O, tu z boku masz dziureczkę
      Oczyścimy ją troszeczkę

      Przyjdziesz w środę i na ząbek
      Położymy mocną plombę

      Grześ wychodzi uśmiechnięty
      Bardzo grzecznym był pacjentem.
    • j.martunia Re: znacie jakieś wierszyki o myciu ząbków? 06.09.06, 17:50
      zajrzyj tu: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=576&w=13059341&v=2&s=0
    • kasia.w4 Re: znacie jakieś wierszyki o myciu ząbków? 06.09.06, 23:40
      ja proponuję wierszyk Jana Brzechwy smile

      NATKA-SZCZERBATKA

      Jest w naszym domu schodowa klatka,
      A na tej klatce - lokali pięć.
      W jednym z nich mieszka Natka-szczerbatka.
      O niej napisać mam dzisiaj chęć.

      Mam chęć napisać, bo to jest gratka,
      Bo to okazja ogromnie rzadka.
      Była więc sobie Natka-szczerbatka...
      Czemu szczerbatka? Zaraz wyjaśnię.
      Wiadomo: każdy człowiek, nim zaśnie,
      Zęby szoruje, by zdrowym być,
      Szczotką i pastą szoruje właśnie.
      A Natka zębów nie chciała myć.

      Mówiła: "Nie chcę,
      Szczotka mnie łechce,
      Niech inni myją zęby, gdy chcą,
      A ja nie będę! I żadna siła
      Już mnie nie zmusi, bym zęby myła!"

      Co z taką robić? Powiedzcie, co?

      Nie wiem, co robić. I wy nie wiecie.
      Dużo jest takich Natek na świecie.

      Myjemy zęby szczotką i pastą,
      Cóż więc obchodzi i was, i mnie,
      Cóż w rzeczy samej obchodzi nas to,
      Czy Natka myje zęby, czy nie?

      Coż nas obchodzi jakaś tam Natka?
      Niech się nią zajmie ojciec i matka -
      My z niej przykładu nie chcemy brać,
      Bo to, po prostu, głupia dzierlatka,
      Która o zęby nie umnie dbać.

      Natka nie dbała, myć ich nie chciała.
      Oto, po prostu, historia cała.

      Czy opowiadać mam do ostatka,
      Czemu sąsiedzi od paru lat
      Mówią o Natce: "Natka-szczerbatka"?
      Myślę, że każdy dawno już zgadł,
      Co znaczy taka przypięta łatka
      I to przezwisko: "Natka-szczerbatka."
Pełna wersja