Do mam 16 miesięczniaków

IP: 212.244.32.* 01.08.02, 11:03
Jestem mamą 16 miesięcznego Dawidka i mam pewien nurtujący mnie problem. Ile czasu poświęcacie na zabawy ze swoim dzieckiem? Czy to jest ciągłe zabawianie czy raczej na zasadzie pokażę ci i dalej sam się baw. Co robi Twoje dziecko gdy Ty np. gotujesz obiad? A tak wogóle to czy w ciągu dnia macie coś czasu dla siebie?Mój synek w domu wiecznie się nudzi, nawet gdy ja się z nim bawię. Pewnie to dlatego, że ciągle chodziliśmy na spacery i jak tylko się dało, wychodzilismy w domu. Gdy jesteśmy w domu, wtedy mój synuś snuje się po domu z maskotką, a zabawki nawet te nowe, cieszą go na bardzo któtko. Proszę napiszcie mi jak to jest u Was.
    • Gość edziecko: Magda Re: Do mam 16 miesięczniaków IP: 212.160.21.* 01.08.02, 11:19
      Mój synek ma prawie 17 miesięcy i niestety większość dnia spędza z nianią (ja pracuję) lub z mężem. Ale jak przychodzę do domu to idziemy do dużego pokoju, gdzie są jego zabawki i bawimy się wspólnie (np. budujemy wieże z klocków, oglądamy i czytamy książeczki itp) potem zostawiam go i zajmuję się czytaniem własnych gazet a on np. jeżdzi samochodzikiem po pokoju lub śpiewa i tańczy (jak tylko usłyszy rytmiczną muzykęsmile). Co chwilę przybiega do mnie z okrzykiem :MAAMAAA i rzuca mi się na szyję. Natomiast w kuchni sadzam go w foteliku i rozkładam na stoliku ksiązeczki, daję mu też kilka chrupek lub coś do przegryzienia. A, jeszcze jedno ostatnio odkrył zabawę w chowanego i chowa się po wszystkich kątach a ja chodzę (w te inne, gdzie go nie ma) i wołam Gdzie jest mój Dominik? Chyba się schował. Ciekawe gdzie on może być? A mój rozbójnik przybiega po chwili, żeby się przytulić i znów leci (najczęsciej w to samo miejsce) się schować. I teraz to jest jego ulubiona zabawa! Spróbuj mu się na chwilę schować (np. za szafę) i wychodząc mówić A KUKU! Może jemu też się spodoba :-)PozdrawiamMagda
      • Gość edziecko: AnAn Re: Do mam 16 miesięczniaków IP: 62.121.92.* 01.08.02, 14:30
        Moje dziecię również ma 17 miesięcy. Jeśli chodzi o bawienie się to zawsze wymaga towarzystwa. Potrafi bawić się samodzielnie, lecz robi to bardzo sporadycznie. Zabawa polega na tym, że dzidzi ciągnie mnie za palec, rozkazującym tonem rząda abym usiadła - wówczas oddaje się zabawie. Dziecko układa sobie klocki, przekłada zabawki, karmi je, czytamy książkę, ale muszę być tuż obok. Odmówienie dziecki kończy się napadem złości, rykiem itp.Sama nie wiem jak z tym sobie poradzić ???Czas dla siebie tylko gdy dziecko śpi teraz ok. 1,5 godz. w ciągu dnia, wieczorem zasypia po 22.00.Pozdrawiam,AnAn
        • Gość edziecko: AnAn Re: Do mam 16 miesięczniaków IP: 62.121.92.* 01.08.02, 14:39
          Co do nudy też czasem mam wrażenie, że nudzi się przy mnie.Dziecko najczęśliwsze jest na dworzu, w piaskownicy itp.Zabawy rózne warianty chowanego z (niezbędnym)okrzykiem akuku. Dziecko lubi muzykę tańczymy przy płytach z piosenkami dla dzieci, klaczemy, śpiewamy, tupiemy nózkami, machamy rączkami ... Ganianie maluszka po całym domu (najchętniej z jakimś dzikim, szalonym odgłosem)i łachotanie - to nieustający przebój zabawowy.Klocki Lego wielka miłość mego dziecka (ustawianie postaci z Kubusia Puchatka) i budowanie wież z klocków, pożywianie wszyskiego co się da ... W między czasiem "czytanie" książeczek, czasopism, gazet. Od niedawna rysujemy - bardzo zabawne.AnAn
    • Gość edziecko: basik Re: Do mam 16 miesięczniaków - szukam interesującej zabawki IP: [212.76.33.66] 10.128.129.* 12.08.02, 23:08
      Moja Natalka (17 miesięcy) cały czas chce się bawić tylko ze mną, najbardziej lubi czytanie książeczek i zabawy tematyczne np. kąpanie lali, karmienie misia, wożenie zabawek w wózeczku itp., hitem jest też zabawa w chowanego i wszelkie gonitwy po mieszkaniu ze skakaniem po wersalce włącznie. Mała przestała interesować się zabawkami edukacyjnymi dla młodszych dzieci. Wieże z klocków budowała jak miała 8 miesięcy i teraz najwyraźniej przestało ją to bawić, co najwyżej ustawia same figurki (ku mojemu zmartwieniu, bo mamy parę kompletów klocków Lego Baby i Modo, którymi sama bym się chętnie pobawiła), to samo dotyczy obręczy nawlekanych na patyk czy sortera do klocków - od kiedy nauczyła się je wrzucać, powkłada wszystkie i wysypie ze 2 razy i już jest znudzona. Od jakiegoś czasu szukam dla niej interesującej zabawki, ale sklepy pełne są zabawek dla niemowląt i starszych dzieci, a dla dzieci w wieku "przejściowym" - 1,5 - 2 lata nie ma ich za wiele. Ostatnio podsunęłam córci kredki i duży blok rysunkowy - ja rysowałam, a ona zamazywała rysunki. Bawimy się też drewnianymi puzzlami misiami - polecam tę zabawkę, puzzle są 3-elementowe - gówka, ubranko i buty - można układać różne kombinacje, razem 12 misiów. Może możecie polecić jakąś interesującą zabawkę dla dziecka w tym wieku ? Wszelkiego typu farmy w odgłosem zwierzątek czy zabawki zręcznościowe typu piramidy i sortery oceniam na 2 minuty zainteresowania (a kiedyś mała potrafiła bawić się nimi godzinami). Nawet ulubione jeździdełko i stolik z klockami służą teraz do wspinaczki, co oznacza, że małą trzeba cały czas asekurować. Ze stolika bezceremonialnie zrzuca blat (centrum aktywności po jego drugiej stronie nie warte jest nawet spojrzenia), ze schowka pod blatem wyrzuca wszystki klocki, po czym sama włazi na stolik i skacze, albo podsuwa go do innych mebli i wspina się na nie - koszmar. Co jej podsunąć, aby zainteresowała się tym na trochę dłużej i dała mi trochę odsapnąć ?Basia mama Natalki
      • Gość edziecko: laura Re: Do mam 16 miesięczniaków - szukam interesującej zabawki IP: 213.76.56.* 19.09.02, 10:35
        czescsmile ten temat jest tez u mnie na topie bo juz nie mam pomyslow jak zajac moja coresad(wszystko zaczelo sie od tego ze mieszkalismy w kawalerce i caly czas cora byla tylko ze mna (maz pozno wracal)..praktycznie uczestniczyla we wsztskich(w miare bezpiecznych) czynnosciach , ktore robilam w domu i przetwarzalam je dla niej w zabawe..a wiec jak gotowalam to mala bawila sie przyprawami albo lyzkami..jezeli zmywalam bawila sie gabeczkami..itdproblem zaczal sie wtedy gdy jula zrobila sie bardziej mobilna i sama zcazela wyciagac rzeczy , ktorych raczej nie moze brac bez dozoru do lapek..i zaglada w miejsca gdzie latwo moze sobie zrobic krzywde..przeprowadzilismy sie na wieksze mieszkanie i ona ma swoj pokoj w ktorym jest duzo fajnych zabawek..niestety w ogole ja nie interesuja i w tej chwili snuje sie za mna po calym domu ..nie wiem jak to zmienic..i czy w ogole jest sens?..jedynie co nadal ja interesuje to ksiazeczki a zwlaszcza te moje w ktorych raczej nie ma obrazkowsmile)moze to kwestia wieku?..pozdrawiam:0
    • Gość edziecko: eba Re: Do mam 16 miesięczniaków IP: 213.17.165.* 16.09.02, 10:22
      Ja się bawię z moim synkiem (też 16 miesięcznym) tylko 3 godziny dziennie, ponieważ pracuję. Ale jak wracam do domu ok 17.30 to z radością oddaję się najróżniejszym zabawom - w tańczenie, wyścigi samochodami, turlanie piłki, czytanie książek, przelewanie kiślu z kubka do kubka, przebieranie się (to jest ulubiona zabawa i jest przy niej strasznie dużo smiechu), podrzucanie do góry apaszek różnych kolorów i patrzenie jak opadają . Milion różnych zabaw. CZas "dla siebie" tzn na gotowanie na następny dzień, sprzątanie, prasowanie itp mam dopiero po 21, gdy Synek idzie spać. Ale da się przeżyć. Oczywiście soboty i niedziele mamy całe dla siebie więc bawimy sięd użo dłużej. Całe szczęście mój syn to samochodziarz i jest w stanie prze 30 minut do 45 minut zająć się samodzielnie brum brumami. Generalnie gdy nie pracuję to cały dzień staram się być z nim (no i z Mężem oczywiście) są to dla nas najpiękniejsze chwile.Pozdrawiam, Ewa
    • Gość edziecko: julka Re: Do mam 16 miesięczniaków IP: 212.160.72.* 16.09.02, 11:36
      Cześc jestem Julka, mam wspaniałą 10 miesięczną corcię Weronikę. Moje spostrzeżenia są podobne. Ja ciągle zabawiam moją corcię różnymi zabawkami, a kgy ona szybko się nudzi to biorę następne. W końcu repertuar mi się wyczerpał i stwierdzilam, że to jest jakiś obłęd rodzicielski. Owszem można dziecko zabawiać i pokazywać szereg możliwości, ale czy to ten wiek? (człowiek sam w końcu się zastanawia, czy moje dziecko jest już przygotowane na takie zabawy?) To my dorośli wpędzamy się sami "w wyścig szczurow". Zaobserwowalam, że moja corcia doskonale sama się bawi, np. gdy ja gotuję lub prasuję. Mam ją na oku cały czas, a ona potrzebuje po prostu bycia ze swoimi myślami, nawet czasami zamyśli się sama wsobie po czym wstaje i idzie tam gdzie sobie coś wymyślila np. do frędzli od dywanów i nie wiem czego ona tam szuka, bo próbuje dywan przewrócić na drugą stronę. Wydaje mi się dlastego, że dzieci czasami potrzebują swoich wymyślonych zabaw i niekoniecznie trzeba je na siłę inspirować. W końcu jak my dorośli przekonamy się w czym dziecko ma talent i co go tak naprawdę interesuje? Pozdrawiam Julietta
Pełna wersja