Dużo zabawek - tzn, że jest rozpieszczane?

IP: [62.21.99.104] 62.21.9.* 23.11.02, 16:07
Bardzo lubie kupować mojejemu dziecku zabawki.Ma ich dużo, w miarę oczywiście rozsądku. Ma lalki, misie, garnki do gotowania, auto i konia na biegunach. Wiele drobnych zabawek, tj piłeczki, samochodziki, z jaj niespodzianek różne figurki.Na wakacjach też kupuję się zabawki. Na przykład w tym roku kupiliśmy różne rodzaje małych rybek, a w zeszłym roku zwierzątka tj. pieski, dzikie zwierzęta i domowe.Teraz zbliżają się urodziny i święta, więc znowu powiększy się zestaw zabawek.Mam pytanie,czy lepiej nie kupować dziecku zabawek bo będzie rozpieszczone i niech bawi się np. jednym samochodem a nie kilkomaCzy lepiej żeby miało duzo, bo wtedy ma zajęcie i wymyśla czym sie ma bawić. Raz klockami a innym razem lalkami itd.Bo mi sie wydaję, że teraz jest czas kupowania zabawek póki jest dzieckiem i rozwija się jego wyobraźnię. Widzę to po mojej córce, jak wymyśla sobie zabawy i na co ma ochotę, bierzę i się bawi.Napiszcie, czy wy mamy też lubicie kupować zabawki waszym maluchom i czy wasze dzieci mają ich po dostatkiem.Czy ja moje dziecko rozpieszczam (nie kupuję wsZystkiego, co moja córcia chcę)?Pozdrawiam i czekam na wasze zdanie!!!!
    • Gość edziecko: mama Adama Re: Dużo zabawek - tzn, że jest rozpieszczane? IP: 217.99.209.* 23.11.02, 18:25
      Czasami mam podobne wątpliwości. Myślę że większość zabawek kupujemy głównie dalatego, że nam się podobają. Na pewno nie ma co przesadzać, bo dziecko zasypane wielką ich ilością poczuje się przytłoczone i może nie mieć ochoty na zabawę. Ja stosuję "płodozmian" zabawkowy. Część chowam, a po jakimś czasie robię zamianę i Mały z większą ochotą zabiera się do zabawy.Ale zupełnie cię rozumiem, chociaż czasami stwierdzam, że moje zabawkowe wybory były nietrafione.danka
      • Gość edziecko: Edytek Re: Dużo zabawek - tzn, że jest rozpieszczane? IP: 213.17.175.* 24.11.02, 23:34
        Ja też kupuje mojej małej dużo zabawek. Może chcę zaspokoić siebie ja tylu zabawek nie miałam, a może chcę wiedzieć, że pomagam jej w rozwoju. Czasem naprawadę przesadzam (kupuję 7 miesięcznej córce książeczki), ale wiem, że zabawki są tak samo potrzebne jak ubrania. Moja ma w dwóch wielkich skrzyniach ma zabawki lego, fischer prica, ale i bazarowe. Zanim jednak coś kupię to zastanawiam się czy ona się tym będzie bawić i czasem udaję mi się trafić. Niektóre zabawki traktuje z uwielbieniem inne (choć kupione po namyśle) z pogardą do jeszcze innych dorasta. Najpierw ich nie zauważała a potem zaczęła się nimi bawić. Moja córcia jest jeszcze mała więc nie kupiłam żadnego pluszaka, aby się nie najadła włosów, ale dziadkowie uważali, że dziecko potrzebuje przytulanek i mamy kilka pluszaków narazie schowanych :) . Nie wiem jeszcze co znaczy prosić o zabawkę, ale jeśli moja mała za jakiś czas poprosi o coś konkretnego ( a ja będę uważała to za rosądne) to jej ją kupię. Narazie jednak u nas obowiązuje zakaz kupowania zabawek do gwiazdki, bo mieszkanie nie jest z gumy niestety... Mimo zakazu podkupuję drobne zabawki dla córci w tajemnicy przed mężem :)
        • Gość edziecko: wan Re: Dużo zabawek - tzn, że jest rozpieszczane? IP: 207.164.32.* 29.11.02, 20:36
          Z mojego doswiadczenia wynika, ze jak dziecko ma za duzo zabawek to nie wie co mam z tym zrobic. I najczesciej wiekszosc z nich lezy po katach nieuzywana, a bawi sie tylko kilkoma ulubionymi.:hello:
    • Gość edziecko: Magdalena Malinowska-Orfinger Re: Dużo zabawek - tzn, że jest rozpieszczane? IP: 217.97.81.* 01.12.02, 15:56
      Ja także stosuję metodę zmiany i chowania zabawek. Chłopcy mają kilka ulubionych i te są z nimi zawsze i wszędzie, pozostałe jednak co jakiś czas wymieniam.Wyadaje mi się, że nie należy przesadzać z ilością zabawek, bo dziecko może czuć się wśród nich zagubione. Zauważ, że nawet osoba dorosła czasem ma problem jeśli musi dokonać wyboru spośród zbyt dużej ilości rzeczy.Z obserwacji moich chłopców wynika, że najchętniej bawią się przedmiotami prostymi, z których można coś złożyć,mozna wykorzystać je jako narzędzie do zrobienia czegoś innego. Dlatego też mamy duuużo klocków, daliśmy chłopcom do zabawy talię kart, które sobie układają, moją dwa pudełka po popcornie, które służą im jako wiaderka, mieszadełka, kaski na głowę etc.Madzia
Pełna wersja