wierszyk o piesku co był w polu

30.10.06, 14:28
w wątku o wierszyku "mam trzy latka" jest mowa o wierszyku o piesku co był w
polu. czy go znacie? czy możecie podać?

wierszy o koteczku jest sporo, choćby piosenka o kotku co wlazł na płotek;

o tchórzliwym koziołeczu jest "Koziołeczek" Jana Brzechwy -

no a ten piesek?

przy okazji: ja znam taką wersję "Wlazł kotek na płotek":

wlazł kotek na płotek i mruga:
ładna to piosenka nie długa.
Nie długa, nie krótka, a w sam raz
zaśpiewaj koteczku jeszcze raz.

wlazł piesek w owiesek i szczeka
a (tu pada imię dziacka) przed pieskiem ucieka.

wlazł kurek na murek i pieje,
a (tu pada imię dziecka) się śmieje.
    • zorza28 Re: wierszyk o piesku co był w polu 30.10.06, 19:05
      Dołączę się do Twojego pytania. Wczoraj właśnie czytałam córce ten wiersz i po
      przeczytaniu usłyszałam: A teraz mamo opowiedz mi wierszyk o piesku co był w
      polu. Znam mnóstwo różnych wierszy ale nie kojarzę o tym piesku. Może ktoś zna?
    • ivakam3 Re: wierszyk o piesku co był w polu 31.10.06, 11:13
      Mam trzy latka trzy i pół
      Brodą sięgam ponad stół
      Do przedszkola chodzę z workiem
      i mam znaczek z muchomorkiem
      Pantofelki ładnie zmieniam
      Myję ręce do jedzenia
      Zjadam wszystko z talerzyka
      Tańczę kiedy gra muzyka
      Umiem wierszyk
      o koteczku,
      o tchórzliwym koziołeczku
      i o piesku co był w polu
      nauczyłam się w przedszkolu

      pozdrawiam
      • monikaps Re: wierszyk o piesku co był w polu 31.10.06, 19:27
        Ivakam, chyba nie zrozumiałaś. Autorka wątku zna wierszyk "mam trzy latka", ale nie zna żadnego wierszyka o piesku co był w polu. Ja też nie znam, i dołączam się do proźby, żeby napisać, o jaki chodzi - jeśli ktoś wie.
        • romantyczna_ja1 Re: wierszyk o piesku co był w polu 31.10.06, 22:54
          Nie uwazacie ze to ejst fantazja-wymysl autora bo "w polu" swietnie rymuje
          sie "w przedszkolu".O tchorzliwym kozioleczku tez nie zna wierszyka,pytalam
          znajomej przedszkolanki z bardzo dlugim stazem(w innej wersji jest figlarny
          kozioleczek)
          • sja75 Re: wierszyk o piesku co był w polu 01.11.06, 12:54
            o tchórzliwym koziołeczku tez jest ale nie pamietam kogo.
            Posłał kozioł koziołeczka po pierogi koziołeczka
            koziołeczek ruszy łw droge lecz sie natknął na stonogę i tak dalej,jak wróce do
            domu to dopisze bo nie pamietam a aktualnie jestem u rodziców.a ten wierszyk o
            piesku w polu to może:było to jesienią,kiedy osty sie czerwienią

            kiedy zboze już w stodole a sciezka prowadzi przez każdziutkie pole
            leciał pies przez pole
            ogonem wywijał
            i dalej rzep mu sie przyczepił do ogona..??
            • efciaeb Re: wierszyk o piesku co był w polu 01.11.06, 14:47
              O tchórzliwym koziołeczku to akurat mój ulubiony wierszyk z dzieciństwa, ale o
              psie to chyba nie znam. Jedyne co sobie przypomianm to też Brzechwy "jak
              rozmawiać trzeba z psem", ale to raczej nie o to chodziło.

              Jan Brzechwa KOZIOŁECZEK

              Posłał kozioł koziołeczka
              Po bułeczki do miasteczka.

              Koziołeczek ruszył w drogę,
              Wtem się natknął na stonogę.

              Zadrżał z trwogi, no i w nogi,
              Gaik, steczka, mostek, rzeczka,
              A tam czekał ojciec srogi
              I ukarał koziołeczka:

              "Taki tchórz! Taki tchórz!
              Ledwo wyszedł, wrócił już!
              Ładne rzeczy! Ładne rzeczy!"

              A koziołek tylko beczy:
              "Jak nie uciec, ojcze drogi?
              Przecież sam rozumiesz to:
              Ja mam tylko cztery nogi,
              A stonoga ma ich sto!"

              Posłał kozioł koziołeczka
              Do miasteczka po ciasteczka.

              Koziołeczek mknie raz-dwa-trzy.
              Nagle staje, nagle patrzy:

              Chustka wisi na parkanie...
              Koziołeczek tedy w nogi
              I znów dostał w domu lanie,
              Bo był ojciec bardzo srogi:

              "Taki tchórz! Taki tchórz!
              Ledwo wyszedł, wrócił już!
              Ładne rzeczy! Ładne rzeczy!"

              A koziołek tylko beczy:
              "Jak nie uciec, ojcze drogi,
              Czyż jest słuszna kara twa?
              Chustka ma wszak cztery rogi,
              A ja mam zaledwie dwa!"
            • pajesia Re: wierszyk o piesku co był w polu 01.11.06, 20:19
              sja75 napisała:

              > leciał pies przez pole
              > ogonem wywijał
              > i dalej rzep mu sie przyczepił do ogona..??

              a może to jest właśnie to... ????
              kiedyś słuchałam w radio audycji, chyba przy okazji Konkursu szopenowskiego
              (wygranego przez Rafała Blechacza), pani opowiadała jak można wytłumaczyć
              Japończykom interpretacje Szopena czyli "co nam w duszy słowiańskiej gra" ,
              czyli na wesoło oberkiem, fragmentem znanej (wg pani) piosenki:

              leci pies przez pole
              ogonem wywija
              jeszcze nie żonaty szczęśliwa bestyja

              oraz nostalgię i smutek następującym fragmentem:

              leci pies przez pole
              ogon podkurczony
              pewnie jest żonaty albo narzeczony

              ale to nadal są tylko fragmenty jakiejś całości.

              Może ktoś pamięta bardziej poprawną politycznie wersję, bo to trochę dziwnie
              brzmiałaby taka piosenka w ustach malucha, nieprawdaż?
              proszę, wpisujcie smile
    • sja75 Re: wierszyk o piesku co był w polu 02.11.06, 14:57
      chodzi mi o wierszyk Lucyny Krzemienieckiej.nie pamietam go ale to było"jak sie
      rzep psiego ogona uczepił"moja mam uczyła w przedszkolu i taki znała
      • interlady Re: wierszyk o piesku co był w polu 02.11.06, 16:13
        "Jak się rzep do psiego ogona przyczepił" Lucyny Krzemienieckiej to nie jest
        wierszyk tylko opowiadanie.
        • sja75 Re: wierszyk o piesku co był w polu 02.11.06, 19:33
          no chyba sie pomyliłam...ale to sie jakos tak rymowało jak wierszyk...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja