Dodaj do ulubionych

szedl w szczerym polu Chrystus Pan...co dalej?

23.12.06, 22:51
Czy zna ktos tresc tego starego wierszyka? Od pokolen byl znany w mojej
rodzinie. Niestety, osoby znajace caly tekst juz nie zyja...a ja nie zdazylam
zapisac...
Obserwuj wątek
    • kasiaczekroza Re: szedl w szczerym polu Chrystus Pan...co dalej 27.12.06, 17:37
      Mi opowiadała ten wiersz nie zyjąca od dawna moja babcia.Mam go spisanego na
      kartce jej ręką i przecowuję go jak relikwię.
      Chrystus i dzieci
      Siadł w szczerym polu Chrystus Pan,
      a przy nim orszak bosy.
      Dziateczki co na żenty i sciety łan szły,
      zamiast zbierać kłosy.
      Cisną się usta Mu do nóg drobniutkiej tej czeladzi.
      A Chrystus spuścił jasną dłoń i główki dziatkom gładzi.
      -Rośnijcie- rzecze -ojcom swoim i matką na pociechę,
      a jako słońce chaty swej wyzłoćcie niską strzechę.
      Lecz pośród dzieci była tam sierotka jedna mała
      i słysząc to co Chrystus rzekł ,w te słowa się odezwała:
      -A ja nie będę Panie rość, bo na co to i komu?
      Ojca i mamy nie mam już, z także nie mam domu.
      Lecz Chrystus rzekł
      -Zaprawdę wam powiadam moje dziatki,
      że nie jest sierotą żadne z was choć nie ma ojca, matki.
      Ojcem jest waszym niebios pan,
      a matką ziemia miła, co was zbożami swoich pól
      jak mlekiem wykarmiła.
      A domem waszym to jest cały świat,
      bez granic i bez końca,
      gdzie tylko siegnie wasza myśl,
      jak złota strzała słońca.

    • aneta501 Re: szedl w szczerym polu Chrystus Pan...co dalej 12.01.07, 13:36
      mam dosłownie łzy w oczach. nie sądziłam, że ktoś go zna. mnie w dzieciństwie
      nauczyła go nieżyjąca już ponad 15 lat babcia. opowiadała jak jej najstarsza
      córka (moja ciocia, która ma już ok 60-tki) recytowała go na spotkaniach
      rodzinnych mając zaledwie kilka latek.
      ja niemal jak modlitwę mówię sobie ten wiersz raz na jakiś czas aby go nie
      zapomnieć. nie spisałam go jakoś do tej pory ale zaraz go wydrukuję.
      mam zamiar też nauczyć niebawem moją czteroletnią córeczkę.
      dla mnie to niewiarygodne, że przez przypadek właściwie trafiłam na ten tekst.
      moja babcia pochodzi ze wschodniej polski-okolice Chełma
      pzdr
    • siomoka Re: szedl w szczerym polu Chrystus Pan...co dalej 15.01.07, 22:54
      Witajcie!!
      Niesamowite też myślałam że nikt oprócz mnie tego wiersza nie zna, mnie nauczyła
      go moja prababcia gdy byłam małą dziewczynką,ona podobno mówiła go na swojej
      komunii.Myślę że to ,że go umiemy to nasze dziedzictwo kulturowe i powinnyśmy go
      nauczyć swoje dzieci.Pozdrawiam Was serdecznie bratnie dusze....

      Kaśka
    • noemi_1 Re: szedl w szczerym polu Chrystus Pan...co dalej 13.02.07, 15:27
      Mi babcia powiedziała ten wierszyk tylko raz. Gdy byłam chora i dostałam
      magnetefofon Kasprzaka i szczęśliwie babcię nagrałam. Jest to jedyna pamiątka
      po babci - zdjęć jakoś nie miałam. Bardzo sie wzruszyłam czytając ten
      wątek.Dzięki! (Babcia mieszkała w Warszawie, ale jej rodzice pochodzili z
      kresów, uciekli do Warszawy przed rewolucją bolszewicką - chyba jest to
      wiersz "ogólnopolski", może Konopnickiej? Niestety, też nie znam autora...
    • Gość: Weronika Flis Re: szedl w szczerym polu Chrystus Pan...co dalej IP: *.centertel.pl 14.04.13, 14:26
      Siadł w szczerym polu Chrystus Pan,
      a przy Nim orszak bosy:
      Dziateczki, co na zżęty łan
      szły z miasta zbierać kłosy.

      Cisną się usta do nóg Mu
      drobniutkiej tej czeladzi,
      a Chrystus uniósł jasną dłoń
      i główki dziatek gładzi.

      Rośnijcie - rzecze - ojcom swym
      i matkom na pociechę,
      a jako słońce, chaty swej
      wyzłoćcie niską strzechę.

      A była tam, pośrodku nich,
      sierotka jedna mała
      i słysząc to, co Chrystus rzekł,
      w takie się słowa ozwała:

      A ja nie będę, Panie, róść
      - bo na co to, i komu?
      Ojca i matki nie mam już,
      a także nie mam domu.

      Lecz Chrystus rzekł:
      - Zaprawdę wam powiadam, moje dziatki,
      żadna sierota nie jest z was,
      choć nie ma ojca, matki,

      bo Ojcem mu jest Niebios Pan,
      a Matką - ziemia miła,
      co go zbożami swoich pól
      jak mlekiem wykarmiła.

      A domem - jest mu cały świat
      bez granic i bez końca,
      gdzie tylko sięgnie jego myśl.
      jak złoty promień słońce
      Moja babcia 28 marca tego roku skonczyla 90 lat i zna ten wiersz na pamiec , pozdrowienia z Zamoscia

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka