silije.amj
06.04.03, 18:37
Koniecznie spójrzmy na najcenniejsze okazy na półeczkach naszych dzieci i
polecajmy sobie nawzajem, bo zauważyłam niestety, że coraz więcej ludzi nie
ma zielonego pojęcia o tym, że autorem Kubusia Puchatka jest Milne a nie
Disney

.
A oto co ja ostatnio czytałam mojej trzylatce:
"Kubuś Puchatek" Milne, nie żadna barwna adaptacja, wzbudziła absolutne
uwielbienie Julki, ja też czytam z przyjemnością, przepiękny język.
A. Civardi S. Cartwright "Ja i mój świat" angielski tytuł "My first
experiences" wyd. świat książki. Krótkie, urokliwie ilustrowane historyjki,
dzięki którym pokażemy dziecku jak wygląda przeprowadzka, wizyta u lekarza i
dentysty, narodziny rodzeństwa, opieka nad pieskiem, podróż samolotem,
pierwszy dzień w "zerówce", zabieg w szpitalu, przyjęcie urodzinowe. Moja
córcia siedzi nad tą książką kwadransami

.
K. Kotowska "Jeż" - myślałam, że trzylatka jest o wiele za mała na pełną
metafor historię o adopcji - okazało się, że nie! Tylko mnie ściskało w
gardle w czasie czytania na głos.
Ponadto wygrzebałam starego poczciwego Wróbelka Elemelka Łochockiej, wpada w
uszko. No i ze szczerego serca polecam wierszyki Doroty Gellner, które są
przeurocze, zwłaszcza dla dziewczynek, poetka widzi świat błyszczącymi
oczkami kilkulatki z warkoczykiem

.