Bez przedszkola - jak sobie radzicie?

12.04.07, 16:50
Chciałabym poznac e-mamy, które z różnych wzgledów nie posłały sowich dzieci
do przedszkola. Interesuej mnie wszystko - plan dnia, zajęcia, zabawy,
kuchnia dla dzieci, rutyna. Zmieniłam męża w opiece nad dziećmi i słabo sobie
radzę. Musze zaplanować też przyszy rok, zwłaszcza jesień i zime. MOje dzieci
mają teraz 1,3 i 3 lata, chciałabym posłać je do przedszkola później, razem,
a ten rok spędzić w domu. Będę wdzięczna za wszystkie rady i pomysły.
PS. I w ogóle szukam takich mam z Warszawy, bo czuję się wyizolowana - nie
mogę znaleźć na podwórku dzieci 3-letnich, wygląda na to, że wszyscy w
przedszkolu?
Daga
    • 3mama3 Re: Bez przedszkola - jak sobie radzicie? 12.04.07, 17:13
      Mam trójkę (5/3/1,5). Jesteśmy cały czas razem.
      Teraz jest chyba najlepszy czas bo dzieci bawią się same ze sobą. Nie muszę
      ingerować, dawać pomysłów. Najstarsza córka wymyśla zabawy. Czasem też średniak,
      a najmłodsza zawsze z chęcią ich naśladuje.
      Staram się w ciągu dnia mieć stały rytm posiłków o stałych godzinach. Jeśli
      idziemy na dwór to rano, przed południem. Faktem jest że stanowimy jedyne takie
      grono na placu zabaw gdzie przed południem są mamy tylko z maluszkami.
      Między 12 a 15 najmłodsza śpi, a starsi mogą wtedy np. malować farbami, układać
      puzzle. Ja wtedy gotuję. Po 16 wraca tatuś. Wtedy on jest wykorzystywany do
      zabaw. Nie jest łatwo, zwłaszcza gdy pogoda nie dopisuje i dzieci nie mają
      możliwości wybiegać się, ale taki był nasz wybór.

      Wszystkiego dobrego
      K.
    • daggga Re: Bez przedszkola - jak sobie radzicie? 14.04.07, 21:50
      Dzięki za odpowiedź!
      Jak widać, wychowywanie bez przedszkola nie jest przebojem...
      Obawiam się, że zafundowałam synowi niezłe odstępstwo od normy, skoro na moim
      osiedlu nie mozna spotkać dzieci w jego wieku w porze przedpołudniowej. Boję
      się trochę tego, dzieci nie znoszą inności i wciąż obserwuję, jak już
      czzterolatki wyszukują "ofiar", koniecznie kogoś, z kogo można się posmiac.

      Czułabym sie lepiej, gdybym znała kogoś, kto też dokonał takiego wyboru.
      Czy Twoje dzieciaki się nie nudzą w domu, jakie masz sposoby na nudę? Czy
      łatwo zawieraja znajomości z obcymi dziećmi?
      POzdrawiam serdecznie,
      Dagmara

      • 3mama3 Re: Bez przedszkola - jak sobie radzicie? 20.04.07, 21:04
        daggga napisała:
        > Czułabym sie lepiej, gdybym znała kogoś, kto też dokonał takiego wyboru.
        > Czy Twoje dzieciaki się nie nudzą w domu, jakie masz sposoby na nudę? Czy
        > łatwo zawieraja znajomości z obcymi dziećmi?

        Bywa, że dzieci są znudzone. Czasem wystarczy podsunąć im pomysł na nową zabawę,
        coś czego dawno nie robili. Ale jest i tak, że nic im nie pasuje i jęczą długo.
        Dziś np. bawiliśmy się w naśladowanie zwierząt i odgadywanie. Chichotali że ho
        ho. Czasem wystarczy że dam nożyczki i klej i gazetę albo kartki, wtedy zakopują
        się na dłuższy czas. Tylko potem trzeba sprzątnąć całkiem sporo śmieci. Często
        do zabawy czerpią pomysły z porannych dziecięcych programów edukacyjnych
        (Jedyneczka, czy Domowe przedszkole).

        W relacjach z innymi dziećmi nie widzę problemów. Najstarsza Dagusia od
        niemowlaka była wstydliwa i chowała się za mnie przy obcych, ale teraz widzę, że
        otworzyła się i ma swoje grono koleżanek na podwórku. Pozostała dwójka jest
        ekstrawertyczna. Jeśli zabawa jest na poziomie ich wieku, dołączają bez oporu.

    • eska1234 Re: Bez przedszkola - jak sobie radzicie? 14.04.07, 22:24
      Moje poszły d przedszkola pożniej, jak młodsze mialo prawie 3 lata. Ze względów
      zdrowotnych starszy nie mógł iść wcześniej. Ale ja pracowałam i miałam
      opiekunkę. Tyle, że wymagałam od niej, zeby pracowała az dziećmi ( była tylko do
      opieki nad dziećmi, nie sprzątała , i nie gotowała - w południe odgrzewała
      obiad, który ja ugotowałam i dawała dzieciom). jak bywało, ze ja byłam z dziećmi
      , zwolnienie albo urlop , to starałam się zachować tryb dnia, który miały z
      opiekunką. I to było mniej więcej tak. Wstawałam wczesnie, szykowałam śniadanie.
      Jak obudziły się dzieciaki, to jadły śniadanie, potem mycie i ubieranie się .
      Zawsze w tej kolejności, bo budziły się głodne i marudne , i na głodnego nie
      chciały współpracować. Potem jakaś wspólna zabawa- rysowanie, czytanie,
      naklejanie nalepek, lepienie z plasteliny. Jeżeli nie planowałam spaceru z
      zakupami to mogło być malowanie, to zawsze zajmowało dużo czasu. Potem
      zaplanowany spacer (plus zakupy przy okazji). Powrót do domu, jakaś jedna góra
      dwie bajki na MiniMini- ja w tym czasie rozpakowałam zakupy + mała przekąska
      (jakiś jogurt, jabłko, sok). Potem spanko - szczególnie starszy spał bite dwie
      godziny - w tym czasie gotowałam obiad i miałam trochę czasu dla siebie ( chyba
      że młodsza się wcześniej obudziła). Potem obiad + sprzątanie po obiedzie. Znowu
      wspólne czytanie lub opowiadanie bajek. Albo bawiły się same-niezbyt często, ale
      się zdarzało. Po południu starałam się też jakieś pranie, odkurzanie-razem z
      dziećmi (zajmowało trzy razy tyle czasu , co bez nich). Mąż wracal wieczorem,w
      okolicach dobranocki. Jadł obiad i brał dzieciaki do kąpieli - to był jego
      główny kontakt w tygodniu. Potem ja je usypiałam. Sporo korzystałam z gotowych
      książeczek dla 3, 4 latków. Takich z zagadkami, rebusami itd. W tygodniu łatwiej
      było sobie z nimi radzić, bo systematyczny tryb dnia bardzo dzieciakom pomagał.
      Gorzej było w weekendy, jak byliśmy razem. Cały dzień stawał na głowie -
      dzieciaki były marudne, a mąż się dziwił jak mogłam cały tydzień na urlopie być
      sama z nimi i jeszcze mówić , ze odpoczęłam.
    • artpasja Re: Bez przedszkola - jak sobie radzicie? 14.04.07, 22:34
      Witaj
      Jestem mamą 3,5 letniego Mateuszka. Chodził do przedszkola kiedy oboje z mężem
      pracowaliśmy, od niedawna ja prowadzę swoją malutką firmę i Mateuszek do
      przedszkola przestał chodzić.

      Powody były dwa:

      Przede wszystkim chorował mi czesto na oskrzela, wówczas "oddelegowywany" był
      do babci, która go delikatnie mówiąc rozpieszczała. Więcej go w tym przedszkolu
      nie było niż był. Nie mówiąc już o cierpieniu jakie odczuwa chorujące dziecko.

      Po drugie, chciałam jakoś wynagrodzić mu to, że tak mało widywał mnie od
      września. Gdy późnym popołudniem wracałam z pracy po prostu nie miałam siły się
      z nim bawić. Mieliśmy więc dla siebie tylko weekendy. Zwyczajnie zazdrościłam
      mamom, które mogą cały dzień poświęcić dziecku. Ja przez cału Bozy dzień po
      prostu tęskniłam za moim dzieckiem.

      Teraz jest zupełnie inaczej.
      Wstajemy sobie rano, wyprawiamy tatusia do pracy a starszą siostrę do szkoły -
      i zostajemy sami. Po śniadanku zakupy, spacerek, szykowanie obiadku. Potem
      drzemka ok. 2 godzinna (wtedy mogę trochę popracować). Potem obiadek i zabawa.
      Gdy ładna pogoda - podwórko, gdy zimno - zabawy (zazwyczaj plastyczne) w domu.
      Malujemy, wycinamy, przyklejamy, ozdabiamy albumy - Mateuszek to uwielbia. W
      przedszkolu był bardzo rozdrażnionym dzieckiem, zaczepiał, łobuzował, teraz
      powoli sie uspokaja, jakby wyciszył sie przy mnie - chodziaż przyznam, że
      bardzo mnie pilnuje. Gdy muszę jechać do biura często jedzie ze mną, stara się
      nie opuszczać mnie na krok.

      Piszę to Drogie Mamy, abyście doceniły to, że możecie sobie pozwolić na bycie z
      dzieckiem w domu. To ogromne szczęście ! Ja wiele mam spotykam na swoim osiedlu
      przed południem, ale jakoś nie lubię z nimi siedzieć. Plotki, glupoty, a
      dzieci "wrzucone" do piaskownicy i pozostawione same sobie. Wolę spacery,
      granie w piłkę, wyjazdy nad jezioro (akurat mam niedaleko) czy na działkę. A
      gdy zimno - zabawy manualne, świetnie rozwijają koncentrację u dziecka.


      Pozdrawiam serdecznie
      Emilka
      • agnieszkas72 Re: Bez przedszkola - jak sobie radzicie? 15.04.07, 11:03
        Mam czwórkę dzieci.Teraz jestem już tylko z 5 letnia córką i 2 letnim
        synem,starsi chłopcy są w szkole.Moja Ania 3 razy w tygodniu,po południu jeździ
        na swoje zajęcia:muzyczno-plastyczne z dziecmi w Pałacu Młodzieży i angielski.Od
        ponad roku mieszkamy na wsi i nie ma tutaj dzieci w jej wieku,więc uważam to za
        konieczne.W domu nigdy sie nie nudzimy.Robimy cwiczenia logopedyczne,pracujemy
        korzystając z książek z zadaniami dla pięcio i szesciolatków(Ania juz sama dośc
        płynnie czyta,bardzo dobrze liczy),powtarzamy angielski.Dużo czytamy.Sporo czasu
        zajmują mojej córce zajęcia plastyczne:lubi rysować,wycinać,malować
        farbami,lepić z plasteliny.Chodzimy na długie spacery albo na rower.Pleciemy
        płot wiklinowy w ogrodziesmile,albo dzieciaki po prostu bawią się w
        piaskownicy.Córka uwielbia towarzyszyć mi w kuchni przy gotowaniu-obiad
        przygotowujemy na 18 bo wtedy wraca mąż z chłopcami.W te dni,gdy nie mamy zajęć
        w mieście pieczemy razem ciasto i robimy jakis bardziej pracochłonny posiłek.No
        i razem pilnujemy naszego niesfornego dwulatka,który też uwielbia robic to ,co
        starsza siostra.Raz w tygodniu Ania ma dostęp do komputera -lubi programy
        edukacyjne.Filmy i bajki ogląda tylko w weekendy razem ze starszymi bracmi.
        Z mojego doswiadczeń i obserwacji wynika,że dzieci wychowywane w domu przez mamę
        lub babcię,która faktycznie poświęca im czas,rozwijają się lepiej niż w
        przeciętnym przedszkolu,równane do poziomu przeciętnego już od 3 roku życia.Ale
        zajęcia popołudniowe to fajna sprawa i odpoczynek dla mamy,no i dziecko ma w ten
        sposób bal karnawałowy,Andrzejki,występy na koncertach dla rodziców.
        • andaba Re: Bez przedszkola - jak sobie radzicie? 15.04.07, 14:47
          Moja córka poszła do przedszkola w wieku 4,5 roku, synowie mieli 5 i 5,5. Najmłodszy pójdzie mając minimum 5,5, a może i 6,5. Nie sądzę, żeby trzylatki chodziły do przedszkola, tak absolutnie wszystkie. Widać jest nieurodzaj w okolicy.
    • babatera Re: Bez przedszkola - jak sobie radzicie? 20.04.07, 20:12
      Moje dzieci chodzą do przedszkola a zaczęły w wieku: 3,5 i 3. Zawsze byłam za
      pprzedszkolem ale ostatnio mam wątpliwości. Interesuję się tematem zawodowo i
      mam takie spostrzeżenia na podstawie Wielkiej Brytani. Tam był zawsze boom na
      najwcześniejszą edukcję i zachęcano nawet rodziców 2-latków do zapisu do
      przedszkola. A przedszkola są oczywiście super wyposażone, z programem
      edukacyjnym itp. Wcześnie też zaczyna się szkoła - gdy dziecko skończy 4-5 lat.
      Ostatnie badania pokazały, że dzieci, które dłużej siedziały z mamami w domu są
      lepiej przystosowane do szkoły, lepiej sobie radzą i dłużej kontynuują naukę niż
      te wcześniej puszczone do przedszkola. Chyba jednak matka natura nie jest taka
      głupia i dziecku dobrze jest z mamą. Najlepszy chyba jest zdrowy rozsądek i taki
      4,5 5 latek lubi towarzystwo rówieśników ale maluch nie zawsze. Różne są też
      dzieci, np. moja córeczka polubiła przedszkole od pierwszego dnia ale synek
      niekoniecznie i było to trochę z krzywdą dla niego ale były oczywiście inne
      względy, dla których nie mogłam z nim siedzieć w domu.
      I jeszcze! Podziwiam dobrze zorganizowane mamy jak czytam Wasz plan dnia. Ja jak
      zostaję z dziećmi w domu np. jak są chore to kompletnie się gubię i jest raz
      większy raz mniejszy chaos. Ale to pewnie dlatego, że nie mam tego na co dzień i
      nie mam wprawy. Pozdrawiam.
Pełna wersja