Jak zachęcić dwulatke do wspulnej zabawy?

14.09.07, 11:29
Moja curcia ma 2.5latka jest bardzo żywa i potrafi cały dzień biegać albo skakac po tapczanie prubuje zachęcić ją do wspulnego rysowania czy malowania farbkami nawet nie idzie z nią poukładac klocków bo są to zabawy na 1minute i znowu idzie biegać a układanie klocków odbywa się tak że to ja mam jej układac a ona co jakiś czas doleci i z całej siły popsuje to co ja zbudowałam Juz nie mam pojecia jak ją zachęcić do zabawy bo jej uwagi to oprucz bajek i czasem czytania ksiązek nic nie przykłuje
    • olamazur Re: Jak zachęcić dwulatke do wspulnej zabawy? 14.09.07, 14:03
      Przede wszystkim nie staraj się na siłę, by dziecko realizowało
      sposób zabawy, który Ty sobie wymyśliłaś. Kupiłaś klocki sobie czy
      jej? Ona ma lubić je układać czy Ty?

      Czytałam kiedyś posta matki, która mówiła, że inne dzieci to latają
      w kółko po placu zabaw, a jej synek siedzi i babki robi. A ona by
      chciała, żeby też biegał.
      To coś jak Twoje narzekanie tylko na odwrót.
      Dlaczego tak trudno Was zadowolić? Tak jedną jak i drugą?
      Nie możecie po prostu akceptować swoich dzieci?

      Twoja córka lubi zabawy ruchowe i szalone, to takie jej proponuj.
      Tańcz z nią, baw się w kółko graniaste z szalonym wywracaniem się na
      ziemię, baw się w stary niedźwiedź mocno śpi z szalonym uciekaniem z
      wrzaskiem przed "niedźwiedziem" - przecież to też są zabawy.

      Mój maż wymyślił zabawę "Ministerstwo Dziwnych Kroków" - dziecko
      proponuje jakiś dziwny krok, a rodzice naśladują i cała rodzina
      chodzi tak przez chwilę po domu, potem mama wymyśla następny krok,
      potem tata następny - o tak w kółko aż sie znudzi albo aż się
      pomysły skończą. Te kroki to np. skakanie żabką, drobienie tip-
      topami, chodzenie z szeroko rozstawionymi nogami, skakanie na jednej
      nodze itp.
      Polecam matkom szalonych dzieci big_grin
    • masliwka Re: Jak zachęcić dwulatke do wspulnej zabawy? 15.09.07, 20:00
      Wiesz z miłą chęcią bym sobie z nią poskakała i powygłupiała się ale lada dzień urodze drugą dziecinke i raczej nie czuje sie na siłach by skakać czy się wygłupiać raczej bardziej jestem spięta i nerwowa zgadzam się z tobą ze wyglada to że ja chce sie bawić w to a jej nażucam swoją wole ale moim jedynym wytłumaczeniem jest zbliżający się poród i bóle jakie ostatnio mnie ścigają dzieki za rade napewno z niej skorzystam ale dopiero za jakieś 4 tygodnie pozdrawiam pa
      • graniasta Re: Jak zachęcić dwulatke do wspulnej zabawy? 15.09.07, 22:36
        Chyba niewiele mozna zrobic. Musisz poczekac az coreczka dorosnie do
        innych zabaw.
        Sprobuj polaczyc zabawy siedzace z biegajacymi. Ja np. czasem
        synkowi wycinam z papieru duze kolka ktore uklada na dywanie i on
        skacze po nich. Moze corka zechce przyozdobic te kolka - namalowac
        cos na nic, nakleic naklejki lub kolorowe obrazki z gazet?

        Jesli chodzi o farby moze wyprobuj inne takie do malowania palcami
        (nie wiem jakie macie) lub do malowania zamiast pedzelka uzyjcie
        palcow lub kawalkow gabki.
    • cygany2312 Re: Jak zachęcić dwulatke do wspulnej zabawy? 09.11.07, 14:23
      Mam podobny problem jak Pani. Mój 2-letni synek nie usiedzi w
      miejscu dłużej niż 2 minuty wszędzie go pełno a o zabawie statycznej
      to nawet nie ma mowy. Sprawa z klockami i ich układaniem powtarze
      sie u mnie codziennie. czy moze znalazła Pani jakąs metodę na takich
      urwisów? Pozdrawiam Marzena
      • trojakowamama Re: Jak zachęcić dwulatke do wspulnej zabawy? 09.11.07, 21:24
        Witam w klubie mam dwulatków nadpobudliwychsmile Olamazur zaproponowała
        kilka ciekawych zabaw dla dzieci żywych i ruchliwych. Warte do
        zgapienia. Zabaw ruchowych nie powinno zabraknąć podczas dnia
        naszych "żywczyków". Ale nie do końca z przedmówczynią się zgodzę,
        otóż my swoje dzieci bardzo kochamy i akceptujemy, tylko...Myślę, że
        spora część mam martwi się perspektywicznie, przynajmniej ja. Już od
        3 latka bowiem objętego edukacją przedszkolną wymaga się chwil
        skupienia, wyciszenia, zaangażowania, malowania, rysowania,
        siedzenia przy stoliku. Widziałaś nauczycielkę przedszkola, która
        cały dzień biega z maluchami po sali, bawi się w dziwne kroki i
        starego niedźwiedzia?Wymagania społeczno-edukacyjne wobec dziecka
        2,5 - 3 letniego są wysokie. Moje dzieci mają 2 lata 8 m-cy i nie
        sądzę, żeby w przeciągu 4 m-cy same dojrzały do skupiania uwagi,
        trzeba ich w tym wspomóc.
Pełna wersja