osmy tydzien-najlepsze zabawy

23.10.07, 13:04
jak najlepiej zajac czas maluszkowi ktory jest wyspany i najedzony??
    • szynszyla28 Re: osmy tydzien-najlepsze zabawy 23.10.07, 18:33
      Witam serdecznie,
      Mój synek ma obecnie 7 tygodni. Po jedzeniu, kiedy jest przewinięty, kładę go na
      macie edukacyjnej na podłodze (wiem, że jest jeszcze za malutki, żeby w pełni
      korzystać z niej) pokazuję czarno-białe rysunki (zrobione własnoręcznie smile))),
      lub maskotkę, mały strasznie to lubi. Robię do niego różne śmieszne miny,
      łaskoczę, kładę na brzuszku, na boczku, a ostatnio podciągam go delikatnie do
      góry za rączki. Staram się nie nosić go zbytnio na rękach. W łóżeczku puszczam
      mu karuzelkę. Na razie te nasze zabawy są mało ciekawe (oczywiście dla mnie smile))
      i pół godzinie takiej rozrywki mam już serdecznie dość ale na wszystko przyjdzie
      pora smile
      Pozdrawiam ciepło i czekam na propozycje innych mam smile
      • a.g.g.a Re: osmy tydzien-najlepsze zabawy 23.10.07, 22:34
        Heh,to racja,że dla malca takie zabawy są fascynujące,a dla matki po
        pół godzinie nudne i męczącewinkMój mały uwielbia patrzeć na
        karuzelkę,natomiast maskotki i grzechotki go nie interesują.Lubi
        noszenie po domu i pokazywanie mu różnych przedmiotów,najlepiej jak
        są błyszczące i/lub kolorowe.Teraz jego pasją jest telewizja(po
        tacie,hihiwink.Synek ma trzy miesiące.Nieprzerwanie,od wielu tygodni
        lubi zabawy na golaska.Oczywiście w pokoju musi byc ciepło.Na łóżku
        rozkładam duży podkład,na niego kładę pieluszkę,a na pieluszce
        gołego MaksasmileBardzo lubi tak leżeć i na pleckach i na
        brzuszku,nieskrępowany pieluchą i ciuszkami.W opcji leżenie na
        pleckach polecam duuuży podkład,bo w razie strumienia siczków nie
        wyląduje on na pościeliwink
      • kura17 Re: osmy tydzien-najlepsze zabawy 24.10.07, 15:56
        szynszyla28 napisała:

        > Staram się nie nosić go zbytnio na rękach.

        a karmisz piersia? ja karmie butelka, a to zajmuje mniej czasu, niz piers, no i
        nie ma takiej bliskosci. dlatego obawiam sie, za maly moze miec za malo tulenia,
        dlatego jednak sporo nosze na rekach lub trzymam na rekach (siedzac lub lezac).
        staram sie w ten sposob nadrobic "brak piersi" smile

        poza tym bawie sie z synkiem glownie po jedzeniu, wlasnie na rekach (gadanie i
        usmiechanie sie, noszenie i pokazywanie rzeczy) lub w czasie przewijania (potem
        on chce juz spac wink. robie mu "koci-kosi lapci" rekami i nogami, chowam sie za
        rekami i pokazuje znowu ("nie ma mamy, nie ma... jest!"), spiewam cos tam (nic
        specjalnego, bo nie znam...) albo gadam. czasami synek "zajmuje sie sam" patrzac
        na cos (czesto nie wiem nawet, na co wink. na razie malo wyrafinowane, ale i on
        chyba wiecej nie potrzebuje.
        • jasiek-2007 Re: osmy tydzien-najlepsze zabawy 24.10.07, 16:06
          zgadzam sie z kura 17 robie tak samo do tego czytam mu ptasie radio i lokomotywe
          zabawa głosem Jaś jest zachwycowy ja zresztą też
          • kura17 Re: osmy tydzien-najlepsze zabawy 24.10.07, 16:25
            moj starszy synek tez ma na imie jasiek smile
            a mlodszy sebastian
        • szynszyla28 Re: osmy tydzien-najlepsze zabawy 25.10.07, 11:23
          Praktycznie od początku mój synek jest karmiony butelką (nie miałam pokarmu) ale
          nie zauważyłam ,żeby miał jakieś objawy braku bliskości ze mną smile)) Jak tylko
          mnie widzi uśmiecha się bezzębnie, generalnie lubi kontakt z ludźmi ale już
          wszystkie babcie, ciocie itp. są uprzedzone, że staramy się nie nosić go na
          rękach bez potrzeby. Zresztą u nas w rodzinie akurat prawie wszystkie dzieci są
          tak chowane smile) i jesteśmy w miarę normalni smile Niestety wiem, jak trudno jest
          później oduczyć dziecko noszenia więc może lepiej zapobiegać smile
          Pozdrawiam serdecznie
    • ap3333 Re: osmy tydzien-najlepsze zabawy 24.10.07, 12:54
      U mnie na topie były karuzelka z pozytywką, lustro i zasłona w drobne kwiatki
      (przez dwa miesiące wywoływała niezmiennie zachwyt, w końcu uszyłam mu z
      podobnego materiału prześcieradło i dostał takąż szmatkę do miętoszenia).
Inne wątki na temat:
Pełna wersja