Konkursy, nagrody - na kinderbalu - rozterki

03.02.09, 10:48
Witajcie,
organizuję dla moich synów przyjęcie urodzinowe. Zamierzamy zaprosić
ok. 15 dzieci w wieku od 1-6 (synowie kończą 2 i 4, stąd duża
rozpiętość wiekowa zapraszanych dzieci), najwięcej będzie 3-4
latków.
Jakieś tam pomysły na zabawy powoli gromadzę, selekcjonuję. I
pojawia się w mojej głowie taka rozterka: wiadomo, że jak będą różne
konkursy - to będą też nagrody, będą wygrani i chcąc niechcąc
przegrani.
Jak postępować, żeby żadne dziecko nie poczuło się smutne,
rozdrażnione, pominięte?? Dawać nagrody wszystkim biorącym udział?
NO ale jak wyróżnić tego, który wygrywa?
I jeszcze jedna rozterka: ponieważ przedział wiekowy jest spory,
więc niektóre zabawy pewnie będą mniej ciekawe dla niektórych
dzieci. Dzielić jakoś na grupy? Robić najpierw np. dla młodszych,
potem dla starszych?
Nigdy nie organizowałam żadnego przyjęcia dla dzieci, nigdy tez nie
miałam w domu takiej ilości dzieci na raz smile
Podzielcie się doświadczeniami z waszych balów - jak sobie
radziliście? Może ktoś ma jakieś cenne rady?
Dzięki serdeczne za pomoc.
    • stypkaa Re: Konkursy, nagrody - na kinderbalu - rozterki 04.02.09, 11:11
      Podnoszę, może ktoś jednak pomoże?
      Dzięki
    • nom.ika Re: Konkursy, nagrody - na kinderbalu - rozterki 04.02.09, 11:39
      To może wybrać takie konkurencje, w których nie musi być wygranych i
      przegranych, jak np. rebusy:dziecko przedstawia powiedzmy jakieś
      zwierzątko-nie używając głosu oczywiście- jednemu uda się lepiej
      innemu gorzej,ale zawsze coś pokaże.W trakcie robisz zdjęcie,które
      jest jednocześnie nagrodą.Idąc tym torem nalezy unikać np.
      przeciągania liny-bo ktoś musi wtedy wygrać smile

      Ja wymyśliłam coś takiego: dzieci dostają po kruchej babeczce oraz
      różne kremy w tubkach,żelki,groszki,czekoladę itp i
      samodzielnie "robią" ciastko.To dla trochę starszych dzieci ale może
      komuś się przyda.
      PS. nie należy używać śmietany w sprayu, bo za szybko "klapnie"
    • tijgertje Re: Konkursy, nagrody - na kinderbalu - rozterki 14.02.09, 09:59
      Ile masz w domu miejsca? zacznij od tego, ze 3-4 latka mozna
      zostawic samego, ale 1-2 latka wiekszosc rodzicow sie nie odwazy,
      wiec bedziesz miec 2 razy tyle ludzi. Jezeli nie mialas nbigdy do
      czynienia z tak duza grupa dzieci w tym wieku, to przemysl pomysl
      dobrze. Maluchy do 3 lat bawia sie same, wspolne zabawy i konkursy
      moga sie nie sprawdzic. Moj syn mial kilka dni temu impreze na 5.
      urodziny, w sumie 9 4-6-latkow w pokoju 50m2. Pracowalam z dziecmi i
      nie mialam problemu zdoprowadzeniem towarzystwa do porzadku, ale
      latwo nie bylo. Taka ilosc dzieci wystarczy wpuscic miedzy zabawki i
      same soba sie zajmujawink Powynosilam z pokoju wszelkie tlukace
      przedmioty, ustalilam wyrazne zasady i dzieciaki bardzo pozytywnie
      mnie zaskoczyly. Problem zaczal sie, gdy przyszla kolezanka z 15-
      miesieczniakiem i rok starszym bratem. Ci dwaj robili co im sie
      podobalo, mimo obecnosci rodzicow mialam z nimi pelne rece robotyuncertain
      dlatego serdecznie odradzam impreze z tak duza rozpietoscia wieku.
      zrob 2 male przyjecia, gosci mlodszego dziecka zapros 3-4 i nie
      wiecej razem z mamami w porze, kiedy nie spia na 1,5 godziny (na
      ciacho tak zwane), maluchy dostana zabawki i same sie beda bawic,
      czasem mozesz cos podpowiedziec, ale zabawy z nagrodami mozesz sobie
      odpuscic. starszych dzieci tez nie zapraszaj tlumem, dobra zasada
      jest wiek dziecka +1, torta robic dla nich nie musisz, lepsze jakies
      suche ciasto, np muffinki z lukrem, mniej napaprza i prawdopodobnie
      wiecej zjedza niz torta. U mnie dzieciaki same robily torciki, byla
      impreza pitracka i zrobiony w nocy przeze mnie tort zostal
      skradziony, piraci zostawili dla dzieci prezent, a w nim pisaki do
      zdobienia tortow, kolorowe posypki, mini babeczki do ozdabiania itp.
      zabawa byla przedniawink Z zaplanowanych zabaw nic nie wyszlo,
      dzieciaki bawily sie same, tyle,z e przygotowalam dla nich malowanie
      talerzy pisakami do porcelany (potem je wypieklam), dzieciaki byly
      zachwycone. zostawaly na niby-obiad, na wielkim kocu, pirackiej
      wyspie dzieciaki porozsiadaly sie na poduszkach, na srodku
      postawilam mise z udkami kurczaka z piekarnika, upieczonymi
      ziemniaczanymi buzkami(mrozonka), plastry swiezego ogorka i mini
      pomidorki.Do rak mialam wilgotne chusteczki, szybko i latwo.
      Slodyczy na imprezie nie bylo zadnych, do picia podalam soczki w
      kartonikach, migiem posprzatane, bez klotni ktory kubek czyj i bez
      porozlewanych sokow. slodycze spakowalam dzieciom do domu, w
      woreczkach dostaly jakies ciastko i kilka rodzajow cukierkow, zelkow
      i mala torebke chipsow, o ktore jeszcze przed imreza wszyscy sie
      upominaliwink do tego naklejki i rozdalam przy wyjsciu do domu.
      zaleta tego jest taka, ze rodzice sami moga zdecydowac kiedy i ile
      dziecko zje, nie zapchane slodkosciami maluchy ze smakiem zjadly
      kurczaka, nawet warzywa w niektorych buzach znikaly dosc szybkowink
      Zrezygnuj z zabwa z nagrodami. Osobiscie tego nigdy nie lubilam,
      milo jest cos wygrac, ale czesto wtygrywaja zawsze te same dzieci,
      te bardziej smialeuncertain Jak wszystkim jednakowo rozdasz nagrody, to
      zawsze ktos uzna to za niesprawiedliwe. Lepiej zaproponowac jakies
      wspolne zabawy ale na rownych prawach, tak, zeby sama zabawa
      sprawiala mluchom przyjemnosc, bez oczekiwania nagrod. W nagrode
      mozesz przygotowac cos, co wezma do domu, unikniesz tez sytuacji ze
      ktos cos komus zabierze, zje czy pomyli.
      • stypkaa Re: Konkursy, nagrody - na kinderbalu - rozterki 16.02.09, 09:57
        Hej, na początek wielkie dzięki za dużo cennych uwag.
        Miejsca mam sporo - 90m2, więc sądzę, że jakoś się pomieścimy. Co do
        zostawiania dzieciaków samych to od początku założenie jest takie,
        że rodzice zostają, w większości są to nasi znajomi, więc nie ma
        żadnego problemu. Jeśli ktoś będzie chciał zostawić swoje dziecko i
        sobie pójść - tez nie ma problemu, ale sądzę, że to będzie raczej
        góra 2-3 dzieci (z przedszkola).
        Imprez dwóch nie zrobię z kilku powodów - po 1. i najważnieszje - 2x
        więcej przygotowań, sprzątania przed i po - nie dziękuję smile)
        po 2. tak jak wspomniałam większość dzieci to są dzieci znajomych,
        mają po 2, w wieku mniej więcej jak nasi, więc nie da rady zrobić
        osobych imprez.

        Tłukących się rzeczy z zasady nie mam - i przy moich to by nie zdało
        egzaminu, dom mam raczej dobrze przystosowany do dzieci, salon
        jeszczcze mało urządzony, więc miejsca jest naprawdę dużo.

        Co do jedzenia - obiadu przygotowywać nie będę, gdyż pora impezy (16-
        19) to już raczje pora dla wszystkich zdecydowanie poobiednia.
        Dla rodziców mam zamiar zrobić sałatki. A dla dzieciaczków będą
        owoce, owoce suszone, chrupki kukurydziane, popcorn i ciasteczka
        (domowej roboty), i jeśli starczy mi sił i samozaparcia - jabłkowe
        chipsy oczywiście robione w domu.
        Tort będzie, nie wyobrażam sobie urodzin bez tortu, z moich
        doświadczeń wynika, ze dzieciaki uwielbiają tort, więc nie ma powodu
        żeby ich pozbawiać tego, zwłaszcza że nie jedzą tego na codzień.
        Zaopatrzyłam się w plastikowe kubeczki, więc nie będzie problemu ze
        zbiciem wink Soczków w kartonikach z definicji nie kupuję i na
        urodziny też nie zamierzam. Będzie za to domowej roboty kompocik i
        świeżo wyciskany soczek.
        Torta dzieciaki zjedzą z jednorazowych talerzyków, co by uniknąć ew.
        stłuczenia i stresu z tym związanego.
        Z nagród rzeczywiście zrezygnuję - masz rację, nie da się uniknąc
        ew. niezadowolenia czy innych atrakcji.
        Na zakończenie przygotuję dla każdego mini prezencik i będzie
        sprawiedliwie bo każdy dostanie to samo.

        Dzięki jeszcze raz za cenne wskazówki.
        Pozdrawiam


    • stypkaa Kinderbal - już po :) 23.02.09, 09:47
      Hej,
      jesteśmy juz po imprezie urodzinowej. Podzielę się z Wami pierwszym
      doświadczeniem w tym temacie smile)
      Impreza się udała super. Goście dopisali.
      Z planowanych przeze mnie zabaw w sumie zrobiłam tylko jedną. Trochę
      niestety przez brak czasu na przygotowanie. Ale mimo braku
      zorganizowanych zabaw dzieciaki się super bawiły same.
      Hitem była trampolina, nie kupowalam oczywiście specjalnie na
      imprezę, mieliśmy już wcześniej, ale skakanie było bardzo
      atrakcyjne. Trzeba było tylko ustalić jasne zasady, że skaczą
      pojedyńczo, bo w pewnym momencie zaczęły się przepychanki.
      Za jakiś czas dla uspokojenia rozbrykanych dzieciaków zrobiłam
      kółeczko i układaliśmy wieżę z klocków drewnianych. Trochę się
      wyciszyli, odpoczęli, a potem bawili się dalej.
      Hitem też oczywiście był tort. Jedna dziewczynka chodziła za mną co
      chwilą i pytała kilka razy: kiedy będzie tort? Także bez tortu to w
      ogóle nie ma mowy o urodzinach wink)
      Przy wyjściu dzieciaczki dostawały malutki prezencik - bańki mydlane
      plus 2 baloniki - zapakowane w taką przezroczystą folię od kwiatków
      i przewiązane wstążeczką. Były zachwycone prezentem big_grin
      Jedyne co bym zmieniła na przyszły raz to ilość jedzenia.
      Zdecydowanie za dużo przygotowałam - narobiłam się jak za
      przeproszeniem dziki osioł - a dzieciaki ledwo skubnęły po trochu.
      Za to dużo poszło picia - soczków i kompotu.

      Pozdrawiam, dzięki za wszelkie wskazówki i życzę udanych imprez
      urodzinowych

      ps. Bałagan wcale nie był taki straszny, dzieciaki nie zdemolowały
      mi domu, mimo, że było ich ponad 10 wink)
Pełna wersja