Różne diagnozy i moje zaskoczenie

04.10.09, 22:15
Moje chorujące w zaszlym roku dziecko (zeszloroczny debiu
przedszkolny)widziane bylo przed wakacjami przez dwoch laryngologow
i obaj stwierdzili, ze 3 migdal do wycięcia (jeden z laryngologow to
ordynator oddzialu miejscowego szpitala, okreslany jako dobry spec).
W czerwcu jeszcze zaczęlismy jezdzic do homeopaty. Młody bierze
jakies kulki ale nie bylo potrzeby poki co dalszych wizyt, bo synek
od czerwca jest zdrowy (jakies czas temu zlapal katar tylko). No,
ale wybralam się z nim jeszcze do Centrum Słuchu i Mowy (wybieralam
się od wiosnysad ale wiecznie byl chory). No i totalne zaskoczenie:
lekarz, po obejrzeniu mojego dziecka kamerką (migdal, uszy)
stwierdzil, że migdal maly i nie ma co ciąć. Skołowana jestem
okrutnie, jeszcze kilka dni temu uslyszalam od alergologa, że męczę
dziecko, ze i tak w koncu wytnę mu ten migdal, ze nos niedrożny (jak
wyrodna matka się poczulam). Dodam tylko, że dwoch poprzednich
laryngologow badalo moje dziecko palcem. No i mlody wciąz ma otwarta
buzię, rzeczywiscie wygląda jak dziecko z powiększonym migdalem )
choć nie chrapie). Co Wy na to?
    • sonia-3 Re: Różne diagnozy i moje zaskoczenie 04.10.09, 22:22
      Moja córka też wygląda na dziecko z powiekszonym migdałem. Ma otwartą buzię i jest taka " przytkana". Też myślałam że to migdał, tym bardziej że cały ubiegły rok przedszkolny przechorowała. Zapalenie uszu również było 4 razy. Ale okazało sie że to nie migdał, tylko przerośniete małżowiny nosowe, co spowodowane jest alergicznym nieżytem śluzówki nosa.
    • mama_misi Re: Różne diagnozy i moje zaskoczenie 04.10.09, 22:22
      Moja córka miała usunięty 3 migdał, bo podczas najmniejszej infekcji strasznie
      się powiększał. Przeszkadzał wówczas strasznie i każde małe przeziębienie
      kończyło się zwykle poważnym zapaleniem. Po usunięciu jest zdecydowanie lepiej.
      Może wcześniejsi laryngolodzy badali dziecko gdy było podziębione? i wówczas
      migdał był powiększony?
      • alfa36 Re: Różne diagnozy i moje zaskoczenie 05.10.09, 10:23
        Wczesniej laryngolodzy badali dziecko zdrowe, scislej jakies 2
        tygodnie po chorobie. Teraz dokladnie tak samo. A te małżowiny
        uszne, ze powiększone to laryngolog w badaniu zauważylby
        przecież...Dziecko mialo badane kamerką i uszy i nos. Wysięku nie
        ma, migdal maly, sluch w porządku. Lekarz zasugerowal alergię.
    • dorek3 Re: Różne diagnozy i moje zaskoczenie 05.10.09, 10:25
      Witaj w klubie...smile
      • alfa36 Re: Różne diagnozy i moje zaskoczenie 05.10.09, 11:48
        W klubie alergików? Czy w klubie niewiedzących o co chodziwink?
        • sonia-3 Re: Różne diagnozy i moje zaskoczenie 05.10.09, 16:34
          My ślę że na pewno zauważyłby powiekszone małżowiny nosowe. Skoro nic nie mówił to są chyba ok.
        • dorek3 Re: Różne diagnozy i moje zaskoczenie 06.10.09, 10:20
          W klubie którym nagle wywrócono diagnozę do góry nogami.

          My od miesiąca płuczemy nos i zatoki i jestem pełna optymizmu na ten sezon...
          • alfa36 Dorek 06.10.09, 13:17
            A czym pluczesz?
            • dorek3 Re: Dorek 06.10.09, 18:46
              Fogito (forumka) sprzedała "patent" który zalecono jej w Kajetanach. Wrzuć w googla "sinus rins". Zestaw jest banalnej konstrukcji wiec relatywnie drogo kosztuje. Ale wobec nawrotów zapaleń uszu czy zatok to mały pikuś. Jedyny problem to przekonać dziecko, ale moje 6-latki dały się skusić.
              • alfa36 Re: Dorek 07.10.09, 09:28
                Dzięki. Czy Twoje dzieci są alergikami? A teraz, w tym półroczu, jak
                się trzymają? Mój poki co z jednym katarem od czerwca, choc wlasnie
                dzis jakos dziwnie zaczął mówic. Podejrzewam, ze coś się zbliża
                (odpukac).
                • dorek3 Re: Dorek 07.10.09, 11:39
                  Jeden, ten chorujący, tak. Ale papierowym tzn wychodzą mu dodatnie testy ale objawów klinicznych w sezonie pylenia nie widzę wyraźnie. Ma też zdiagnozowana astmę wczesnodziecięcą; od 2,5 roku na wziewach.
                  Drugi ma znikomą w testach alergię na jakieś chwasty i choruje dużo mniej; w zasadzie od lutego nie był chory (poza kilkoma katarami).
                  U nas tez od czerwca spokój (w sumie 3 katary w tym dwa nad morzem), ale to niestety była ta lepsza część roku.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja